Test Alcatel One Touch Idol Alpha. Za drogi na średniaka, za słaby na flagowca

Alcatel One Touch Idol Alpha to świetnie wykonany i wyglądający smartfon oferujący specyfikację ze średniej półki. Szkoda, że w parze z przeciętnymi podzespołami nie idzie przystępna cena.

Alcatel One Touch Idol Alpha

Alcatel One Touch Idol Alpha

Ten artykuł ma 3 strony:

Specyfikacja; wygląd i wykonanie; wyświetlacz; wydajność

Specyfikacja:

  • Android 4.2 Jelly Bean;
  • 4,7-calowy ekran IPS o rozdzielczości 1280 x 720 (312 ppi);
  • Mediatek MT6589 (4 x 1,2 GHz);
  • 1 GB pamięci RAM;
  • 16 GB pamięci wewnętrznej;
  • aparat główny 13 Mpix;
  • aparat przedni 1,3 Mpix;
  • Wi-Fi: Wi-Fi 802.11 b/g/n;
  • Bluetooth 4.0;
  • bateria 2000 mAh;
  • gniazdo na kartę Micro SIM;
  • wymiary: 138 x 66,6 x 7,5 mm;
  • waga: 117,4 g.

Wygląd i jakość wykonania

Jak już zdążyliście się pewnie zorientować, One Touch Idol Alpha jest średniakiem, któremu daleko do najnowszych flagowców. W związku z tym jakość wykonania obudowy jest nieadekwatna do znajdujących się w jej wnętrzu podzespołów. W pozytywnym tego słowa znaczeniu, bo smartfon wykonany jest świetnie. Jego ramka jest metalowa, solidna i robi bardzo dobre wrażenie. Również tylnej części obudowy — choć ta wykonana jest z tworzywa sztucznego — niczego nie można zarzucić. Jest przyjemna w dotyku, dobrze spasowana i odporna na zarysowania. Klasa. Alcatel mógłby upchnąć flagowy model w taką obudowę i ten nie miałby się absolutnie czego wstydzić przy konkurencji. Ba, niejeden telefon z najwyższej półki mógłby się poczuć zawstydzony przy Alphie. Telefon ponadto dobrze leży w dłoni, choć osoby przyzwyczajone do bardziej wyprofilowanych kształtów początkowo może męczyć delikatnie wystająca ponad ekran i hacząca o palce ramka.

Alcatel One Touch Idol Alpha

Design smartfona jest bez wątpienia niebanalny, ale to jedno z tych wzornictw, które można albo kochać, albo nienawidzić i nie ma tutaj miejsca na obojętność. W oczy najbardziej rzucają się przeźroczyste, podświetlane elementy znajdujące się przy górnej i dolnej krawędzi urządzenia. Znajomi, którym pokazywałem Alphę, podzielili się na dwa obozy: jedni twierdzili, że jest piękna (zdecydowana większość), a drudzy z kolei nazwali ją paskudną. Po prostu tego typu konstrukcje można oceniać jedynie w systemie zero-jedynkowym, a wszystko uzależnione jest oczywiście od gustu. Mnie Alpha podoba się bardzo i zapewniam Was, że na żywo wygląda o wiele lepiej niż na zdjęciach.

Alcatel One Touch Idol Alpha

Na uwagę zasługuje również nietypowe i eleganckie opakowanie; telefon zamknięty jest w eleganckiej tubie, co robi niesamowite pierwsze wrażenie. Gdy wrzuciłem zdjęcie przedstawiające opakowanie na Facebooka, ktoś zwrócił uwagę na to, że jest to świetna opcja na prezent. Coś w tym jest.

Alcatel One Touch Idol Alpha

Wracając jeszcze do wspomnianych wcześniej przeźroczystych elementów. Oba — na co zwróciłem już uwagę — są podświetlane, przy czym górny pełni rolę diody powiadomień, a na dolnym widoczne są oznaczenia dotyczące znajdujących się nad nim przycisków pojemnościowych. Tak, przyciski są nad oznaczeniami, co jest nieco mylące. Ponadto powierzchnia dotykowa nie wypełnia całej pustej przestrzeni, przez co wyczucie miejsca, w które trzeba tapnąć wymaga małej wprawy. W każdym razie przeźroczyste wstawki nadają całości uroku, zwłaszcza gdy są podświetlone.

Zobacz również: Moto X (2015)

Alcatel One Touch Idol Alpha

Ale.

Zawsze powtarzam, że dla mnie smartfon jest przede wszystkim telefonem, a nie częścią biżuterii. Oczywiście lubię dobrze wykonane i nieźle wyglądające urządzenia, ale pod warunkiem, że producent nie oferuje mi ich kosztem kompromisów. Jeśli zatem mam do wyboru świetnie wykonaną, ale zamkniętą i komplikującą wiele spraw konstrukcję, albo łatwą w wymianie, plastikową obudowę oferującą mi łatwy dostęp do baterii, najpewniej wybiorę bramkę nr 2. Traktuję to po prostu jako mniejsze zło. W przypadku Alphy projektanci Alcatela w moim odczuciu z kompromisami posunęli się za daleko. Już pal licho, że nie mamy tutaj łatwego dostępu do baterii, bo to jestem w stanie przełknąć. Nie mogę przełknąć braku gniazda słuchawkowego. Tak, mamy 2014 rok i debiutujący właśnie smartfon nie ma gniazda słuchawkowego (!). Dlaczego? Mogę się tylko domyślać, że winę za to ponoszą wspomniane wcześniej przeźroczyste wstawki, w których nie dałoby się umieścić gniazda mini-jack w taki sposób, by nie oszpeciło całości. Na bokach projektanci najpewniej nie znaleźli natomiast wolnego miejsca (wystarczy, że przy lewej krawędzi znajduje się gniazdo micro USB).

Alcatel One Touch Idol Alpha

Nie oznacza to oczywiście, że Idol Alpha nie pozwoli nam posłuchać muzyki, bo producent dokłada do zestawu specjalną przejściówkę, dzięki której słuchawki podłączymy do portu micro USB. Lepsze takie rozwiązanie niż żadne, ale i tak komplikuje to wiele rzeczy; o słuchaniu muzyki podczas ładowania smartfona możemy zapomnieć (w moim przypadku było to bardzo uciążliwe, bo często słucham muzyki ze smartfona podłączonego do powerbanku), a wspomnianą przejściówkę łatwo zgubić/zapomnieć. W awaryjnych sytuacjach tanie słuchawki kupimy w każdym kiosku, ale przejściówka minijack-micro USB raczej nie jest towarem, który z łatwością znajdziemy w nadmorskim kurorcie. Najbezpieczniej byłoby chyba zatem od razu zakupić 20 przejściówek (na szczęście nie są drogie) i poupychać je w kieszenie wszystkich spodni, kurtek i plecaków. Jakoś przemęczyć się zatem można. Pytanie tylko, po co, skoro gniazdo słuchawkowe oferuje chociażby smartfon… hmm… w zasadzie każdy inny.

Wyświetlacz

Alcatel One Touch Idol Alpha wyposażony jest w ekran IPS o przekątnej 4,7 cala i rozdzielczości 1280 x 720. Wyświetlany na nim obraz jest naprawdę świetnej jakości; kolory żywe, biel niemalże idealna, czerń głęboka (jak na IPS), a kąty widoczności zadowalające. Sięgająca 500 nitów jasność przekłada się ponadto na bardzo dobrą widoczność w pełnym słońcu, a zagęszczenie 312 pikseli na cal sprawia, że trzeba się mocno wysilić, by dostrzec pojedyncze punkty. Na tym polu Alpha również nie odstaje zbyt mocno od topowych modeli. Ba, nasycenie kolorów i kąty widoczności przebijają mojego LG G2.

Alcatel One Touch Idol Alpha

Czy to zatem ekran bez wad? Niestety nie. Wspomniałem już, że jest on bardzo jasny, ale dotyczy to nie tylko pełnego doświetlenia. Nawet na minimalnym podświetleniu potrafi oślepić, przez co w ciemności jest on praktycznie nieużywalny. Jeśli zdarza Wam się odebrać ważnego e-maila w środku nocy, lepiej mieć pod ręką okulary przeciwsłoneczne. Serio. Poniżej porównanie z LG G2.

Alcatel One Touch Idol Alpha i LG G2 - minimalne podświetlenie ekranu

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Kruger&Matz Soul - test Toshiba Encore - jak sprawuje się 8-calowy komputer? Mały rycerz - recenzja i test LG G2 Mini Sony Smartband: test inteligentnej opaski Sony Jaki jest LG G3? Pierwsze wrażenia LG G3 w naszych rękach Nokia X - test Z czym biegać, a z czym pływać? Trochę o sportowych gadżetach Samsung Galaxy S5: podsumowanie testów i recenzja Colorovo CityTab Supreme 7,85” Boost GPS – powinni tego zabronić! [test] Jabra Halo2 - recenzja Samsung Galaxy Note 3 po 6 miesiącach Sony Xperia Z2: podsumowanie testów i recenzja Samsung Gear 2 - czy warto decydować się na zakup? Samsung Galaxy S5, Gear 2 i Gear Fit - test pulsometrów Kruger&Matz Soul zapowiada się naprawdę dobrze [pierwsze wrażenia] Samsung Galaxy S5 - jak sprawuje się jego czytnik linii papilarnych? Prestigio MultiPad Visconte 2, czyli kolejny tablet z Windowsem 8.1, który nie nadwyręży twojego budżetu Tegra Note 7 - świetny tablet dla graczy i nie tylko [test] Prestigio MultiPhone PAP7600 DUO - dual SIM-owy olbrzym za mniej niż 1000 zł - test Samsung Galaxy S5 - test wydajności i benchmarki Sony Xperia Z2 vs Xperia Z1: co zmieniło się w interfejsie? Sony Xperia Z2 - wydajność i benchmarki Sony Xperia Z2 - test wyświetalcza

Popularne w tym tygodniu:

Woodstockowy weekend z Galaxy Xcover 4 [minitest] Samsung DeX, czyli smartfon jako komputer. To rozwiązanie lepsze niż myślałem, ale gorsze niż powinno