Dzień bez telefonu komórkowego

phone_ban_1.jpgDziś jest dzień bez telefonu komórkowego !
Zainicjowany przez Internautów pomysł na wyłączenie telefonów na 24 godziny realizowany jest już po raz trzeci. Na ile skutecznie? W zeszłym roku przypadł w niedzielę, nie używanie telefonu było więc łatwiejsze. Dziś, dla osób pracujących, które muszą być w kontakcie cały czas, wyłączenie telefonu może nie być możliwe. Z drugiej strony, jeszcze 10 – 12 lat temu byliśmy wolni a komórka była towarem luksusowym.

Pamiętacie te Benefony wielkie jak walizka? Aby z nich zadzwonić biegało się po całym mieszkaniu szukając miejsca w którym zasięg pozwalał na jako taką jakość rozmowy? Dziś przez komórkę możemy słuchać muzyki, wysyłać zdjęcia, oglądać telewizję, a niedługo również przesyłać obrazy 3D.

Co będzie za 10 lat? Przesył zapachu? Szybki transfer pizzy? Telefony w formie chipów wszczepianych w ciało?

Czy jesteśmy w stanie przeżyć cały dzień bez włączania telefonu? Ja chyba nie. A jak u Was? Wyłączacie telefony i świętujecie DZIEŃ BEZ TELEFONU?

fot: Michel Meynsbrughen

Kategoria posta: Aktualności

Tagi: telefon

Regulamin komentowania

  • Yeti

    Glopota, ja bez tel nie wytrzymam godziny

  • Tomek

    @Yeti – to tak jak ja

  • k89

    Spoko jak Ja mam 2 telefony to jeden wyłącze niech strace

  • JacekDanielski

    ja mam 3 tel,jeden jest caly czas wylaczony,widzicie jakos mozna sobie radzic bez tego telefonu :)

  • http://gadzetomania.pl Tomek

    Ja świętuję, ale bez wyłączania telefonu ;)

  • lolo

    gdybym wiedział wcześniej… najczęściej obywam się bez telefonu w niedzielę, po prostu wychodzę z domu bez fonu:)

  • Jarek

    A wcale nie piszę teraz z komórki :P

  • Chudy

    Kolejne bezsensowne święto… Niedługo wymyślą dzień bez klikania w myszkę.

  • jaa666

    heh, zastanowcie sie jak bedzie wygladal dzien bez komorki,maakra.tu sa ciekawe scenariusze, w tym jeden katastroficzny ;-)) http://www.karciarz.pl/info/jak-wyglada-dzien-bez-telefonu-komorkowego

  • luśka

    ja wcale nie wyłączyłam telefonu, ale wyobrażałam sobie jakby to było. Co byłoby w tym wszystkim pozytywne, a co by mnie irytowało. Tekst dla pesymistów chyba mnie bardziej dotyczy…