Zdolny 9 latek tworzy aplikację na iPhone’a

Czym zajmują się dzieci w wieku 9 lat? Klocki, kredki zabawa w berka czy kolejka szynowa to najpopularniejsze rozrywki dzieciaków w tym wieku. Lim Ding Wen z Singapuru pogardza jednak tak prymitywnymi rozrywkami i bawi się programowaniem. Jak się okazuje, z sukcesami – stworzoną przez niego aplikację na iPhone’a Doodle Kids pobrało z iTunes już 4 tys. osób.

Doodle Kids to aplikacja graficzna, umożliwiająca rysowanie po ekranie iPhone’a za pomocą palca. Kolory dobierane są losowo, tak że każdy rycunek jest całkowicie niepowtarzalny, a aby usunąć skutki własnej twórczości z ekranu wystarczy potrząsnąć telefonem.
Aplikacja nie jest może nadmiernie zaawansowana, ale pamiętajmy, że jej twórca ma dopiero 9 lat!

Lim Ding Wen pierwszy kontakt z komputerami miał w wieku dwóch lat. W wieku lat siedmiu zaczął uczyć się języków programowania – na ten moment zaznajomiony jest z sześcioma (Applesoft BASIC, GSoft BASIC, Orca/Pascal i nieco programowania obiektowego w C. Najbardziej lubi jednak ActionScript i JavaScript). Jeśli dzieciak będzie rozwijał się w tym tempie, wkrótce możemy jeszcze sporo o nim usłyszeć. Na razie, Lim Ding Wen chce zaprojektować grę na potrzeby iPhone’a. Ma to być gra science -fiction.

Ojciec chłopca, który pracuje jako kierownik technologiczny w jednej z firm w Singapurze i również bawi się pisaniem aplikacji na iPhone’a nie martwi się o przyszłość edukacyjną i finansową pierworodnego.

Kategoria posta: iOS, Mobilna rozrywka, Systemy

Źródło: virtualgs.larwe.com

Tagi: aplikacja, dzieci, iPhone

Regulamin komentowania

  • Naxrun

    Czyli wyszło na to że i tak rysuje , co z tego że palcem dba o drzewa .

  • p@wel

    szacun :)

  • hehe

    Po prostu gościu ma farta :P jak by urodziłby się 10 lat wcześnie to by nie wiedział co to komputer xd ale i tak szacun

  • A+CZY

    jeb*** ….

    Komentarz usunięty ze względu na wulgarną treść. Trochę kultury./Kasia

  • mkp

    Po części się z Tobą zgodzę, lecz nie co do podanych lat, dla przykładu ja pierwszą styczność z komputerem miałem… bodajże w 87 roku, czyli w wieku 4 lat. To było u matki w pracy (dosyć często tam przesiadywałem ;) ). Niestety jakoś nie załapałem bakcyla do programowania (do tej pory jakoś mnie to nie kręci, jak już trzeba to z potrzeby lub przymusu), może też dla tego, że u mnie w rodzinie nikt tym się nie zajmuje (nieskromnie informatyzacja ode mnie się zaczęła), może z powodu też późnego „dorobienia” się pierwszego komputera w domu, którego nie dostałem na komunię ;) (musiałem sam część kasy uzbierać by wejść w posiadanie PieCyka). Jedno za to jest faktem, dzieci mające możliwość obcowania z komputerem (rodzice posiadają lub kupują dla pociech), mają ułatwioną naukę czegokolwiek co jest związane z tego typu sprzętem, a w dzisiejszych czasach nie jest to jakieś trudne (dostępność czy potrzeba posiadania robią swoje).
    W tym wypadku mamy jeszcze ojca, który (coś mi się wydaje) zaraził tą „pasją” swego syna. Swoją drogą, czemu mnie nie dziwi pochodzenie chłopaka ;)