A jednak – cuda się zdarzają!

fish-nokia-cellphoneAndrew Cheatle zgubił telefon podczas spaceru z psem po plaży – Nokię 1600 – po prostu wypadła mu z kieszeni. Niby nic dziwnego, prawda? Każdemu może się zdarzyć. Ale jednak jest w tym coś fascynującego…

Tydzień po zdarzeniu Brytyjczyk był już gotów kupić sobie nowy telefon, lecz na komórkę jego dziewczyny zadzwonił Glen Kerley – rybak – informując go, że Nokia została znaleziona we… wnętrznościach ogromnego dorsza!

Andrew z początku nie wierzył rybakowi, ale poszedł do niego sprawdzić czy to, co mówi jest prawdą. Jak się okazało – telefon był „trochę śmierdzący i zmaltretowany” – powiedział.

Cheatle dostał znalezioną komórkę z powrotem. Zadziwiający jest fakt, że po osuszeniu nadal działa!

Brzmi to jak jakiś żart, ale wydarzyło się to naprawdę.

Może mieliście równie zaskakujące zdarzenia ze swoimi telefonami w roli głównej? Jeśli tak – opiszcie je.

* telefon na zdjęciu to nie ten, o którym mowa w powyższym tekście

Kategoria posta: Aktualności

Źródło: Mobile Whack · The Sun

Tagi: Nokia, ryba, telefon

Regulamin komentowania

  • cinex

    och tak…
    jeżeli liczy się wpadnięcie telefonu w gów… kupę ;P
    oczywiście działała xD gorzej było przynieść ją do domu

  • http://fuck.fuck.co.org.fuck.pl gieniu
  • http://komorkomania.pl/author/kasia/ Kasia

    dzięki ;-)

  • Arek

    Dziwna sytuacje miałem tylko jedną… Posiadałem wtedy telefon SONY J… już nawet nie pamiętam.
    Ktoś z rodziny położył kubek z herbatą w tym miejscu, gdzie zawsze stał „kubek” na telefon. Oczywiście po ciężkim dniu, wsadziłem tam telefon gdzie jego miejsce… na 2 dzień po wysuszeniu, o dziwo, dalej działał :D Nie posiadałem się z radości…

  • nemo

    moja zona uprala juz kilka ladnych lat temu spodnie z moja nokia, podczas prania, gdy telefon byl w pralce zadzwonila na niiego, dziwiac sie gdzie dzwoni. :) po wyjeciu wciaz dzialal!

  • http://temporal.pr0.pl/devblog/ TeMPOraL

    Zdarzyło mi się, że Motorola C650 wpadła mi do muszli klozetowej w trakcie spuszczania wody… Szybkie wyciągnięcie jej i wyjęcie baterii uratowało ją przed uszkodzeniami – dwa dni później działała bez zarzutu :).

  • EOS

    Kasiu
    Przynajmniej ja kjuz tlumaczysz obcy material ..
    To trzymaj sie faktow .
    a nie dodawaj zmyslonych histori .
    Typu .
    Poszedl do rybaka..Mial juz zamair kupic nowy telefon itd..

  • http://komorkomania.pl/author/kasia/ Kasia

    Tu nic nie jest zmyślone. Przeczytaj raz jeszcze tekst ze źródła (pewnie nawet nie zauważyłeś, że są dwa).

  • ???!!!

    Bzdury piszesz dziewczynko, takie historie to dla dzieci.
    Mogłabyś znaleźć jakieś nowości w necie o telefonach komórkowych, coś co ma wejsć do sprzedaży, sam nie wiem – bądź bardziej kreatywna. Tego oczekują czytelnicy tego portalu.

  • DeVilio

    samsung e250, wyprany w pralce 3 prania (stara pralka plus brudne spodnie) i dziala po osuszeniu… :D

  • nianiaogg

    1097 użytkowników którzy przeczytali newsa do godz. 15.00 dziś, świadczą chyba jednak o tym, że część użytkowników interesuję się również takimi newsami :)

  • http://www.ubucentrum.net Adrian Nowak

    Heh, mi kiedyś spadł z wysokości 20 cm i się już więcej nie włączył dla odmiany ;) (Nokia 3310, stare dzieje) :).

    PS Bardzo fajny wpis, nie wiem czemu się niektórzy czepiają.

  • Dzakus

    Ciekawe czy rybak dostał kasę za znaleźne

  • Rafał

    Wg. mnie za mało tutaj porządnych newsów. Powinnaś dawać linki do recenzji telefonów przez zagraniczne strony, np. czy użytkownik korzystający tylko z tego serwisu dowie się, że już dawno są w necie zdjęcia wykonane przez OMNIE HD a nawet dwa sample video w HD?Myślę, że to ważniejszy i bardziej interesujący nas news niż komórka kuloodporna czy to. Cellne recenzje jak najbardziej pozytywne. Ale też opisujcie systemy operacyjny na komórki, róbcie zestawienia pożytecznych programów, piszcie swoje własne przemyślenia na temat zapowiedzi itp.. brakuje tu tych najbardziej interesujących newsów.

  • http://komorkomania.pl/author/kasia/ Kasia

    No cóż, krytyka też jest potrzebna. Aczkolwiek zgodzę się z Sabiną – ilość użytkowników, która jednak zdecydowała się przeczytać tego newsa świadczy o tym, że takie posty też są potrzebne. Pozdrawiam.

  • EOS

    Zwracam Honor..

  • mondeoscotch

    Ja tez miałem niesamowitą historię z telefonem. Pewnego razu na spacerze zgubiłem Nokie N70, dwa tygodnie później dostałem nową od firmy w której była ubezpieczona ;-)

  • Bogdan

    Pewnej, jeszcze ciepłej jesiennej nocy, w trakcie trwającego ogniska u znajomych, poszedłem do pobliskiego lasku uwolnic z siebie nadmiar nagromadzonych we mnie płynów wszelakich :-) Niestety, lasek okazał się być dla mnie zbyt złośliwy i postanowił parę razy podstawić mi swe korzenie, co poskutkowało zmianą mej pozycji z pionowej w poziomą. Jak nie trudno się domyślić, w którejś z tych zmian pozycji, zgubiłem swój ulubiony wtedy telefon Nokia 6230i
    Zorienotowałem się bardzo szybko i już nazajutrz z rana (cieżki to był poranek ok. 13-tej), poszedłem z cała rodziną i znajomymi szukać zguby, ale z zerowym skutkiem, bo od wcześniejszego niż mój ranka, leśnymi duktami przechadzali się grzybiarze. Pogodziłem się z tym faktem, że ktoś prócz grzybów znalazł coś jeszcze i w duchu przeklinając swój pomysł nocnych kontaktów z naturą, musiałem zacząć używać swej starej wysłużonej „cegiełki”. Zima była tęga i mroźna, a nadejście wiosny nie zapowiadało tak sensacyjnego telefonu, w którym to znajoma oświadczyła, że mój telefon cierpliwie przeleżał pod jakimś krzaczkiem w zupełnie innym miejscu niż go szukałem, skutecznie unikając wzroku amatorów grzybów, ujawniając się znajomym na ich pierwszym wiosennym spacerze. Właściwie, bez większej nadziei na cokolwiek odebrałem telefon z widocznymi oznakami „przeziębienia”, spowodowanego śniegiem, mrozem, deszczem – po prostu wilgocią i postanowiłem zajrzeć do niego do środka w celach poznawczych, susząc suszarką każdą część z osobna. Jakież było moje zdziwienie, gdy po złożeniu telefonu, on powitał mnie znajomą melodią nokia tune i szczęsliwy równie bardzo jak ja, zaczał działać bez najmniejszych oznak przebytej „choroby”.
    Nokia, to jest po prostu to! Ja to wiem na pewno i temu producentowi jestem wierny :-)

  • przemax

    mój dziadek zrobił dokładnie to samo z tym że telefon później nie działał