WALL-E za 62 000 dolarów

WALL-E to jeden z moich ulubionych filmów Pixara, ale chyba nie wydałabym na niego 62 tysiące dolarów. Właśnie taki rachunek za ściągnięcie filmu przez sieć komórkową dostał niejaki Alberto podczas wakacji w Meksyku.
Wszystko oczywiście przez roaming.
Alberto ściągnął film na laptopa dla swojego bratanka. Po powrocie do domu okazało się ta przyjemność kosztowała 62 tysiące dolarów. Ciekawe czy budżet wycieczki to przewidywał? Alberto zgłosił się do swojego operatora, który po krótkich negocjacjach zmniejszył kwotę do 17 000. Podobno tyle kosztowało firmę dostarczenie filmu.
Bez względu na to czy taka kwota jest uzasadniona czy nie (chyba domyślacie się jakie jest moje zdanie?), jest to kolejny dowód na to, że używając sieci komórkowej zagranicą musimy uważać na każdym kroku. Dzisiaj przed wyjazdem do ciepłych krajów trzeba nie tylko zadbać o szczepienia, ubezpieczenie i parę wygodnych butów. Trzeba też przeczytać umowy roamingowe. I to w całości. Bez względu na to jak drobny druk został użyty.
Ciekawe czy Alberto pójdzie z tym do sądu?
Co Wy byście w takiej sytuacji zrobili?
-
niki
-
GTS
-
x666x
-
NoNameNick
-
m

![Co chcecie wiedzieć o Nokia E7? [pytania]](http://s2.blomedia.pl/komorkomania.pl/t/135x84/2010/09/nokia-e741-150x150.jpg)






![Fiat Qubo 1,3 Multijet Dynamic – kompakt do zadań wszelkich [test]](http://s1.blomedia.pl/blog.pgd.pl/t/135x84/2012/02/DSC_6839.jpg)
![Suzuki Kizashi – nowy styl życia Eskimosów [reklama]](http://s1.blomedia.pl/blog.pgd.pl/t/135x84/2012/02/aaaa.jpg)