NaviExpert 5.0 z nowym interfejsem

NaviExpert 5.0

Dzisiaj do sieci trafiła nowa wersja programu NaviExpert. Piąta odsłona aplikacji oferuje wiele nowości i niesie ze sobą promocję na długie abonamenty. Do 11 września będzie można kupić abonament roczny i dwuletni po obniżonej cenie.

NaviExpert 5.0 oferuje:

  • nowy interfejs,
  • Atlas Polski za darmo jako część programu,
  • POI Explorer, czyli wygodną wyszukiwarkę punktów POI,
  • nowe punkty POI,
  • możliwość wysłania punktów i koordynatów SMS-em.

NE_5.0-android_1_02

Wraz z wprowadzeniem nowej wersji NaviExpert 5.0 twórcy aplikacji oferują pięciodniową promocję na abonamenty z nawigacją. Do 11 września będzie można na tej stronie zamówić abonament roczny w cenie 89 złotych, z kolei dwuletni w cenie 119 złotych.

Nowego klienta NaviExpert możecie ściągnąć stąd.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • technops mówi:

    To jest wielkie G a nie nawigacja! jak badziewie napisane w javie może być użyteczną navi, jeszcze sciagajacą cały czas mapy via internet. To jest coś w sam raz dla fanboyów k700 i innych wynalazków dla ludzi ograniczonych, nie znających automapy, IGO, Sygica, Garmina, TomToma i innych programow na WM, Symbiana, Androida. Tyle :)

    • Mirek mówi:

      miałem automapę, z której od czasu próbnej jazdy z naviexpert z rezygnowałem. Uwazam ze nawigacja Nawi expert bije wszystkie inne nawigację. Automapa ma efektywniejsza szatę bo widac domki, pewnie dlatego Ci się podoba, chyba masz 10 latek malutki chłopczyku

      • pablo mówi:

        Mirek mówi:
        12 września 2009 o 13:36
        miałem automapę, z której od czasu próbnej jazdy z naviexpert z rezygnowałem. Uwazam ze nawigacja Nawi expert bije wszystkie inne nawigację. Automapa ma efektywniejsza szatę bo widac domki, pewnie dlatego Ci się podoba, chyba masz 10 latek malutki chłopczyku

        Oto klasyczny przykład agresywnego debila dowartościowującego się kosztem innych… AutoMapa w wersji 6.5 też oferuje usługi on-line, a poza tym drobnym szczegółem cały obszar mapy, baza adresów i POI są zapisane na karcie pamięci i dostępne w każdej chwili i w każdym miejscu na Ziemi niezależnie od zasięgu sieci GSM, awarii serwera itp. Nie wspominając o pokryciu i objętości bazy danych (przynajmniej narazie) Wreszcie koszt zakupu mapy jest jedynym i ostatecznym kosztem rocznego utrzymania nawigacji. Byćmoże Mireczek jest pieskiem gończym swojego Pana – ma służbowy samochód, służbowy telefon i służbową kartę SIM, więc co go obchodzi jakaś tam tranmisja GPRS i abonament – i tak Pan płaci…(sorry Mirek, ale zasłużyłeś sobie).
        Nie wiem skąd Wam się biorą sumy rzędu 5 zł/mies. (?!)
        Ja zainstalowałem sobie ten program z ciekawości i pokręciłem się dosłownie 5 min po okolicy w promieniu ok. 50 km (kursorem po mapie w średnim przybliżeniu, siedząc w domowym fotelu), co poskutkowało ruchem sieciowym na poziomie 500 kB (czyli ok. 60 gr – ponad 10% deklarowanych przez kogoś-tam kosztów miesięcznych! nie opłaciłem oczywiście abonamentu 24h, co oznacza kolejne 3zł). W praktyce, w ruchu drogowym odświeżanie mapy musi być jeszcze intensywniejsze… Koszt AutoMapy na całą Europę (!) to 42 zł/mies. (program) + bezpłatna eksploatacja. W przypadku NaviExperta to odpowiednio 29zł/mies. (abonament na Europę) + koszty eksploatacji (limit opłacalności 13zł) gwałtownie wzrastające po przekroczeniu granicy, przy czym sam producent przyznaje, że za granicą nie działa funkcjonalność Community Traffic (jedyna przewaga NE !) Przypominam, że ktoś tu wspomniał o 17 zł/2 tyg. (czyli blisko 40 zł/mies.)

        Jeśli więc ktoś używa nawigacji stosunkowo rzadko i na terenie Polski, to pewnie oszczędza (coś-tam… kosztem wygody korzystania z małego wyświetlacza telefonu i utrudnienia używania samego aparatu w celu rozmów). Ale im więcej korzystasz, tym droższa staje się ta impreza!

    • Szofer mówi:

      Sam jesteś fanboy najpierw przetestuj a potem się wypowiedz dorwałeś się do AM i nic więcej nie widzisz,przede wszystkim cena kolego AM to dla biznesmenów NE nie dość że tańsza to i o niebo lepsza choćby info o radarach i suszarkach w AM czy stoją czy nie to podaje że jest możliwa a NE natomiast jak stoją to informuje jak nie to nie a nie jakieś tam możliwa kontrola radarowa.A wielkie G to jest w ki……u.Pozdrawiam fanboya:)

      • kierowca mówi:

        nie chciałbym spotkać Cię na trasie… z tego, co piszesz, wygląda, że jesteś… yyy-haaa… kowbojem, który zwalnia tylko w obliczu fotokomórki wymierzonej w pysk.

    • Marek mówi:

      Wielkie g…to ty jesteś najpierw spróbuj a potem się wypowiadaj,a co ta AM wielce ma domki na mapie i cena za upgrade nic po za tym.Przejedź się z jedną i drugą wówczas zobaczysz.

    • Marek mówi:

      Korzystam z NaviExpert i uważam, że jest ok z uwagi na pobieranie aktualnej mapy(odcinka przejazdu) i nie zdarzyło się, aby źle mnie pokierował. Czasami jedynie zdarza się, że nie jest ujęty fotoradar, ale to można zawsze na bierząco zgłosić. Transmisja danych również nie jest wielka . Na dystansie ok 60 km. to w granicach 80 kb. Co do szaty jest wystarczająca, zważywszy,że im lepsza tym wyższa transmisja danych. Pozdro

  • Aqar mówi:

    Cześć Technops!

    Odnoszę wrażenie jakobyś nie wiedział dokładnie jaki produkt komentujesz. Być może powielasz zasłyszane opinie, być może nie miałeś po prostu dłużej styczności z NaviExpert.

    Nie wiem czy to Java, czy też nie, ale aplikacja pracuje bardzo stabilnie i płynnie.
    Program napisany został dla różnych, najpopularniejszych platform. Osobiście używam nawigacji pod Symbian na Nokia E51 z wykorzystaniem zewnętrznego modułu GPS.

    Pewną nieścisłością jest twierdzenie o pobieraniu “map via Internet”. NaviExpert łączy się co prawda z siecią, jednakże wyłącznie aby wyznaczyć optymalną trasę na podstawie innowacyjnego rozwiązania bazującego na natężeniu ruchu. Każdy chyba wie, że czasem lepiej przejechać nawet 2km dłuższy odcinek, anieżeli tracić czas na stanie w korku. Właśnie to wyróżnia program na tle konkurencji.

    Nie uzasadnione moim zdaniem wydają się nieliczne komentarze dotyczące opłat. Korzystam z NaviExpert od kwietnia tego roku. Może to i naiwne, ale jadąc do pracy, do kino, w miejsca dla mnie znane wolę włączyć nawigację. Średni miesięczny wzrost opłat abonamentowych wyniósł 3-5zł. Uważam to naprawdę za niewygórowaną kwotę.

    Starając się przedstawić obiektywną opinię muszę wymienić kilka “wad”.

    Z jednej strony rozwiązanie zintegrowane z telefonem można uznać za plus, masz zawsze przy sobie. Ma to jedną “wadę”. W momencie kiedy ktoś dzwoni, na moment “tracisz orientację”. Innym uniedogodnieniem dla mnie sytuacja kiedy korzystam z zestawu słuchawkowego. Nie mogę się przyzwyczaić do komunikatów wydawanych “do ucha”. Muszę za tym wybierać – korzystać z nawigacji czy z pierwotnego przeznaczenia komórki. Wbrew pozorom nie jest to proste. Dla mnie telefon stanowi narzędzie pracy. Jedynym słusznym rozwiązaniem było ustawienie przekierowania połączeń na pocztę głosową po 10sek w czasie kiedy nie odbieram. Mimo wszystko dostrzegam więcej zalet od “klasycznej nawigacji” i ta “wada” mnie nie zniechęciła do NaviExpert.

    Kolejnym mankamentem są ograniczenia związane z wielkością wyświetlacza. O ile producenci telefonów starają się o to aby ekran był czytelny w ostrym oświetleniu daje spory plus tego typu nawigacji, o tyle już wymiary wyświetlacza mają znaczenie. I tutaj moją odpowiedź na taki zarzut zabrzmi – głownie słucham jasnych i czytelnych komunikatów. W tej kwestii zdarzają się pewne niedociągnięcia, ale NaviExpert nigdy nie poprowadził mnie złą drogą. Zresztą to ja jestem kierowcą, a nawigacja ma za zadanie jedynie wspomóc podróż. Warszawa, Łódź, Bydgoszcz, Toruń, Gdańsk, Sopot – duże miasta, rozbudowane skrzyżowania, remonty, zamknięte odcinki – można jechać na słuch.

    Z pewnością minusów na połączeniu nawigacji z telefonem komórkowym doszukać się można jeszcze wielu – dodam kwestię czasu działania aparatu na baterii, ale nie są to szczególnie uciążliwe mankamenty aby przekreśliły funkcjonalność NaviExpert.

    Automapa, Garmin, TomTom mają moim odczuciem dużą rzeszę zwolenników m.in. z powodu “dostępności”. NaviExpert “za darmo” mieć raczej nie będziesz, nie pobierzesz funkcjonalnej aplikacji z torenta, nie kupisz “na giełdzie” w okazyjnej cenie.

    Za co cenię NaviExpert –
    *) za unikatowe podejście do informacji na drodze, natężenia ruchu i wyznaczania na jego podstawie trasy
    *) za zawsze aktualne bazy fotoradarów, miejsc częstej kontroli, niebezpiecznych miejsc
    *) aktualne POI – przydatne w przypadku kiedy preferujesz np. jedną sieć stacji benzynowych, na której zbierasz punkty za paliwo i usługi
    *) błyskawiczne przeliczanie trasy w momencie zjazdu ze wskazanej drogi
    *) czytelność map, jasne dobrze dopasowane przekazy głosowe
    *) precyzyjne odwzorowanie dróg i nie mówię tu o krajowych, wojewódzkich czy powiatowych, ale nawet polne drogi utwardzone, leśne – na urlopie w Borach Tucholskich zrobiło to na mnie naprawdę wielkie wrażenie

    Jest jeszcze “coś”. NaviExpert można wypróbować za symboliczne 3zł przez 24h (stan na dzień pisania postu). Przed majówką bliski byłem zakupu Garmina, jednak opóźniony kontakt drogą elektroniczną z dystrybutorem w Polsce, zachęcił mnie do sprawdzenia konkurencji. Do tego na długi weekend (maj2009), NaviExpert był “odblokowany” co pozwoliło przetestować to rozwiązanie bez opłat abonamentowych o kilka dni dłużej. Od tej pory moje zdanie już znacie.

    Polecam zainteresować się bliżej NaviExpert 5.0, poświęcić 3zł, wyzerować licznik transmisji danych, ruszyć w trasę i samemu dojść do własnych wniosków, bo powielanie opinii innych nie zawsze jest słuszne. Nie wierz mi, przekonaj się sam!

  • Janek mówi:

    Szkoda kasy na cos takiego. Lepiej juz kupic sobie zwyczajna nawigacje jak np. Mio i tyle.

  • bartek mówi:

    No tak ,ale tutaj jesli chodzi o Mio to masz wybór- rózne nawigacje i do tego zróznicowane cenowo.

  • Aqar mówi:

    Polemizowałbym czy szkoda wydawać pieniądze na rozwiązania typu NaviExpert.

    Zdaję sobie sprawę, że są różne nawigacje, ale i ceny takowych są różniste. Korzystając z NE płacisz za aplikację “urządzenie” już masz. Wybór nawigacji “klasycznych” jest zróżnicowany, również pod kątem możliwości. Możesz wydać 49,- zł w dyskoncie spożywczym, za IMHO “coś” co udaje, że prowadzi Cię do celu, możesz wybrać coś z średniej półki w granicach 400zł albo dwa razy tyle przeznaczyć na najnowszą “zabawkę”.

    Wszystko zależy od potrzeb i oczekiwań.

    Jeżeli już należysz do ludzi liczących każdą złotówkę, niewiele poruszasz się po nieznanej okolicy, w momencie kiedy nadejdzie potrzeba skorzystania z nawigacji, wysyłasz SMS, wchodzisz na stronę WWW, włączasz telefon i… VOILA!

    Jeżeli masz zamiar jeździć po za granicami Polski, niestety NE “bije po kieszeni” roamingiem. Trzeba tutaj tylko zaznaczyć, że odwzorowanie tras (przynajmniej dla Słowacji i Czech) jest zbliżona do kraju. Warto wyłączyć automatyczne przeliczanie tras w momencie zjazdu i samodzielnie nawrócić bądź korzystać z tej funkcji ręcznie. Dwutygodniowa wycieczka przez Słowację, Czechy w polskie Góry Stołowe kosztowała mnie po powrocie 17zł więcej w rachunku telefonicznym za transmisję danych, z czego przez pierwsze dwa dni miałem włączoną opcję przeliczania trasy automatycznie. Da się przeżyć, szczególnie, że stawki za GPRS za granicami kraju idą w dół, o tyle trzeba z rozwagą włączać “wspomaganie komórkowe” i tak, zamiast łatwej wyszukiwarki i czytelnej mapy na ekranie, wieczorem, przy muzyce, śpiewach tańcach i miodzie, układając trasę przeprosić się trzeba było z przeogromnym, niewygodnym mega atlasem drogowym Europy. Oj, oj… nie wiem jak inni, ale ja (może dlatego, że kierowca), najlepiej wspominam te wieczory kiedy boki zrywałem z nazw wisi i miasteczek.

    Każdy ma prawo do swoich ocen, ale niech przynajmniej wie o czym mówi (pisze). Sprawdziłem NaviExpert i… się sprawdził. Patrząc na kierowców innych aut, co raz więcej widać uchwytów na telefon, co raz częściej słyszę charakterystyczny głos “skręć w lewo” na skrzyżowaniach i sądzę że czasem poprostu fajnie mieć nawigację w kieszeni, bez kabli to i nawet złotówę można sprawdzić.

  • pablo mówi:

    Doceniam zalety łączności on-line (informaje typu Traffic) i dostępności praktycznie na dowolną platformę sprzętową – to wszystko pięknie! Nie zgodzę się też, że JAVA ogranicza funkcjonalność narzędzia. Dla mnie to program może być napisany nawet w ATARI BASIC-u… ważne, żeby dobrze spełniał swoje zadanie! A z tego, co tu czytam, NE spełnia… Ale nie o tym chciałem…
    W internecie aż roi się od informacji, że NaviExpert jest DARMOWĄ aplikacją – w tym również na stronie producenta jest informacja, że program ZAWIERA DARMOWĄ MAPĘ POLSKI, która zapewnia funkcjonalność atlasu w telefonach bez modułu GPS!
    To NIEPRAWDA! A ponieważ nie lubię i nie ufam, kiedy ktoś świadomie wprowadza ludzi w błąd, to pozwolę sobie na krytykę… Właśnie zainstalowałem NE pobrany ze strony producenta na telefonie bez GPS i po dokonaniu wstępnej rejestracji via GPRS (bez której w ogóle nie da się przetestować działania programu) ściągnął blisko 1 Mb danych, po czym okazało się, że mapy wcale nie ma w programie, tylko jest pobierana “na żywo” z serwera w postaci niewielkich obszarów (zresztą tylko do bufora TEMP, tzn. przesuwając się po mapie uprzednio załadowany fragment jest zastępowany nowym). Pozostaje jeszcze kwestia opłat abonamentowych, bo dostałem na @ info, że jestem zobligowany do dokończenia w ciągu 7 dni rejestracji założonego właśnie konta o statucie ważności “na czas nieokreślony” – mam nadzieję, że nie każą mi teraz zapłacić za roczną subskrybcję, tylko dlatego, że ZAINTERESOWAŁEM się ich produktem i zechciałm go PRZETESTOWAĆ, co miało przecież być bezpłatne. Bardzo nie podoba mi się takie stawianie sprawy… Fakt, że koszty tranmisji danych nie są dotkliwe dla przeciętnego człowieka, ale niesmak pozostaje… zwłaszcza, że w moim C902 mam już fabrycznie aplikację google maps, która działa dokładnie według tego samego schematu (tyle, że bez nakazywania rejestracji i zobowiązania się do korzystania z usług google przez resztę życia), w dodatku oferując pozycjonowanie w oparciu o sygnał GSM, więc w MOIM PRZYPADKU jest poprostu lepsza (bo działa bez zewnętrznego modułu GPS i zapewnia praktyczne zastosowanie). Podkreślam, że chodzi o przeglądanie mapy jako atlasu i orientację w obcym terenie z pozycji pieszego (do nawigaji drogowej używam akurat AutoMapy i nie uważam się za buraka z tego powodu). Nie neguję zalet NE, ale określanie go mianem darmowego jest nie na miejscu… darmowy jest program JAVA do pobrania. Szkoda, że producent nie informuje, że ta aplikacja jest tylko klientem serwera.

  • hadas4 mówi:

    ja nam NE w sony erixon c 702 na początku nie było to miłe bo odcinek 60 km połkną mi około 16 zł ale jak ustawiłem odpowiednio tel. i wykupiłem pakiet 5 MB za 5 zł w era to koszty spadły do do tych 5 zł miesięcznie inna sprawa to wykupienie licencji to troche kosztuje

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter