Przez telefony komórkowe zapominają, jak pisać piórem

fot. na lic. CC, flickr.com/By scion_cho

fot. na lic. CC, flickr.com/By scion_cho

Nauka znaków chińskiego alfabetu trudna i czasochłonna. Znaki przekazywane z pokolenia na pokolenie są światowym ewenementem, który – niestety – ginie. Według najnowszych badań przeprowadzanych w Państwie Środka wszystkiemu winne są telefony komórkowe. Jak źle jest w Chinach?

Puma Phone rozpakowany – najzabawniejszy telefon świata?

83% spośród 2072 badanych osób ma pewne – często dość poważne – problemy z odręcznym pisaniem chińskich znaków. Około 40% pytanych przyznaje się, długopisu lub pióra używa tylko do podpisywania się na dokumentach. Podobne trudności z obsługą tak „zaawansowanych” przyborów piśmienniczych mają mieszkańcy Japonii, technologicznej potęgi.

U nas wcale nie jest lepiej. Wystarczy popatrzeć na internetowe fora i blogi, by stwierdzić, że umiejętność tworzenia zdań i pisania bez błędów zanika. Tak przy okazji – jak często do pisania wykorzystujecie najzwyklejszą kartkę i długopis, a nie klawiaturę lub ekran telefonu?

Regulamin komentowania

  • Ben

    zamilcz popierdoleńcu na wieki

  • volkir

    ja codziennie- jestem uczniem :)

  • Ben

    ofc to było do bolca ale go usunęli

  • Lukanos

    Codziennie ? Chodzisz do szkoły ?

  • Dayvid

    Nie czepiaj się. Ogólnie – większość roku chodzi się do szkoły.

    @Ben Pierwszy komentarz wygląda jakbyś pisał to autora ;p
    A co bolec napisał?

  • http://www.andrzejkowasz.com Andrzej

    Z przykrością stwierdzam, że jest w tym nieco racji. Ja po 20 latach przy kompie mam już pewne kłopoty z pisaniem większej ilości tekstu – nie te mięśnie dłoni pracują przy klikaniu. Młodsze pokolenie będzie z tym miało jeszcze większe kłopoty, ale też pewnie nie będzie już zbyt wiele odręcznie pisać :)

  • Patryk

    powinni usunąć też i Twój komentarz :P bo jak przeczytałem to myślałem, że piszesz do autora artykułu ;D pzdr

  • Marek

    Akurat nieumiejętność sklecenia poprawnego zdania wiąże się raczej z barkiem czytania niż pisania:)

  • r

    Podoba mi się ta Chinka. Nawet gdyby nie umiała pisać tych krzaczków bym mógł się z nią umówić na figo fago ;)

  • Rogi

    Codziennie w pracy coś piszę na kartce, ale więcej jednak na kompie.

  • Metazol

    Widzę, że nie jestem sam… ;-)

  • bolec

    nic nie pisałem w tym artykule wiec osobnik Ben wykorzystując moja osobe obraził autora. mam nadzieje ze Ben dostanie bana za takie odzywki..

  • Raszlo

    Hah, nawet jesli jakies bany mialyby byc rozdawane to Twoj nick jest zapewne na samym szczycie w kolejce po bana ;).

  • Kociak

    zgodze się, że są ładne azjatki (chinki, japonki ipt),ale osoba na zdjeciu nie należy do ładnych.

  • r

    De gustibus non disputandum est

  • garam

    W Chinach i Japonii komórki i komputery nie są sprawcami a rozwiązaniem problemu. W tych krajach używa się logogramów a nie alfabetu. Innymi słowy, spróbuj autorze zapamiętać 40 tysięcy znaków.

  • garam

    Pomyłka, 50 a nie 40 tysięcy

  • Artur

    W wakacje po kartkę sięgnąłem tylko pare razy, ale zdania poprawnie zdania sklecić umiem.

  • Ben

    racja, proszę o usuniecie mojego komentarza (tego pierwszego) do bolca

    co do pana u dołu o nicku bolec
    przestaniesz idioto spamowac tekstem że konkurs o Samsunga Wave to były jakaś machloja?

    dlatego postanowiłem go tak krótko skomentować