Umowa na Internet z gwarantowaną minimalną prędkością…?

Internet w końcu z określeniem minimalnej prędkości

Internet w końcu z określeniem minimalnej prędkości

Praktycznie we wszystkich umowach z konsumentami, operatorzy określają maksymalną prędkość udostępnianego połączenia internetowego. Magiczne słówko „DO” – np. „do 10 Mbps” – mówi nam, że na pewno nie będziemy mieć więcej, niż podana wartość. Sęk w tym, że oprócz „do”, brakuje jeszcze „minimum”.

Gazeta Prawna zamieściła ciekawy wywiad z prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Małgorzatą Krasnodębską-Tomkiel. Rozmowa dotyczyła między innymi planów Ministerstwa Infrastruktury, związanych z nałożeniem na operatorów obowiązku określania nie tylko maksymalnej, ale także minimalnej prędkości łącza, za które płaci klient.

Router WiFi sprzeczny z regulaminem Play

Prezes zaznaczyła, że taka regulacja jest obecnie bardzo potrzebna:

Brak zagwarantowania przez operatorów prędkości minimalnych znacznie utrudnia dochodzenie ewentualnych roszczeń i udowodnienie, że mała szybkość transferu danych jest nienależytym wykonywaniem umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych.

Rzeczywiście – kiedy umowa nie określa, z jaką minimalną prędkością klient będzie miał świadczoną usługę, to w zasadzie każda, nawet niewielka prędkość jak najbardziej spełnia warunki umowy.

Jakie są plany na najbliższą przyszłość?

Obecnie w Ministerstwie Infrastruktury trwają prace nad taką zmianą prawa telekomunikacyjnego, aby ta minimalna prędkość musiała być zawarta w podpisywanej z klientem umowie. Jeżeli w praktyce okaże się niższa, operator obniży kwotę miesięcznego abonamentu. Ustawa będzie więc znacznie lepiej chronić konsumenta, niż do tej pory.

Internet non stop w Heyah

Operatorzy jednak też będą mieć pewne ochronne przepisy. Pierwszy z nich mówić ma o tym, że rabat na abonament nie przysługuje, jeśli obniżenie prędkości spowodowane będzie okolicznościami, za które dostawca nie ponosi odpowiedzialności. Drugi natomiast wskazuje, że reklamację zgłosić można wówczas, kiedy czas niższego transferu nie przekroczył 12 godzin w danym okresie rozliczeniowym.

Regulamin komentowania

  • Kostek

    Smutne jest to że operatorzy nic od siebie takiego nie zaproponują tylko UOKiK lub inny urząd musi wymuszać zmiany.

  • seba

    bo to nie sa mega bajty tylko mega bity tak wiec przelicznik jest co 1024 wiec wychodzi 128 256 512 itd jak z pamiecia

  • EKO

    Aż strach pomyśleć co się stanie jak skorumpują UOKiK. To obecnie chyba jedyna instytucja, której pozytywne efekty działania są dobrze widoczne.

  • racoon

    1 bajt = 8 bitów. wszystko jasne

  • nieanonimowy

    Mój dostawca internetu jakoś podaje mi minimalną prędkość łącza (mam wykupione 25 Mbit/s, a gwarantowane minimum to 12 Mbit/s, choć i tak zawsze mam transfery na poziomie 3 megabajtów na sekundę [oczywiście na serwerach bez ograniczeń prędkości])

  • windykator nalezności

    ja mam 50 MB w UPC i pobieranie 5 MB/S więc jestem zadowolony

  • cybra

    ja mam 25 w UPC i pobierane 3MB/s i też jestem zadowolony

  • Tymariel

    Głupota…
    Mając MixPlusa mam pakiet 600mb. Mogę ściągać z prędkością maksymalną 2,5Mb, ale także w prędkości 0,1 Mb i to naprawdę jest pomocne, że mogę pobierać dane z taką prędkością jaką chce. Mając mniejszą szybkość strony nie wchodzą znacznie wolniej a mogę za to oszczędzić sporą ilość baterii, a zwiększając ją mogę szybko kiedy chce ściągnąć z android marketu aplikacje. Jeszcze tylko powiem, że mój kolega który ma play, w szkole nie może używać internetu, gdyż nie ma zasięgu tam 3g. Mnie tam maksymalnie wykrywa Edge, lecz on nie może się nawet połączyć bo już pieniądze z konta ściąga, gdy ja mogę serfować i szybko wyszukiwać potrzebne informacje.

  • pio075

    Ja mam do was jedna prośbę (do was czyli do komentujących) zapisujcie jednostki jak należy czyli Bajty wielką literą i bity małą, bo tak to wychodzi właśnie takie coś:

    windykator nalezności powiedział: ja mam 50 MB w UPC i pobieranie 5 MB/S więc jestem zadowolony

    Operatorzy zawsze podają szybkość połączenia w Megabitach (50 Mbps) natomiast przeglądarki serwują nam szybkość pobierania w Megabajtach (5MB/s).
    Wiem że się czepiam ale to mimo wszystko ważne bo Megabit to nie to samo co Megabajt.

  • marung

    Witam :)
    Prędkość internetu dostarczanego „poprawnie” będzie troszkę mniejsza niż zadeklarowana ponieważ do pobieranych danych są dodawana dane kontrolne, adresowe i inne, ale nie wiele mniejsza. Ja osobiście pracuje u małego dostawcy internetu i dokładnie wiem jak oszukuje klientów mianowicie serwery są tak skonfigurowane by po 36 sekundach od rozpoczęcia pobierania pliku prędkość spadała o połowę a wysyłanie spadało o 75% natomiast p2p obcina o 90%.

  • sd

    „Drugi natomiast wskazuje, że reklamację zgłosić można wówczas, kiedy czas niższego transferu nie przekroczył 12 godzin w danym okresie rozliczeniowym.”
    Powinno być że można zgłaszać gdy czas niższego transferu przekroczył 12h w okresie rozliczeniowym. Inaczej nie miałoby to sensu.

  • Marcus

    Przemysław powiedział: Ja mam pakiet: Inter Netia 8Mbit. A pobiera mi się z prędkością 1MB, czasem nawet 2 :)

    Przeliczanie między megabajtami a megabitami naprawdę nie boli.
    link

  • DanBK

     A klient i tak uprze się przy swoim że ma łącze 100Mbit :D Albo w Gigabitach bedzie liczyl łącze jedno Megowe