Operatorzy śledzą każdy nasz ruch – spełnia się sen Orwella?

Fot. Wikipedia

Fot. Wikipedia

W Internecie rozpowszechnia się moda na korzystanie z serwisów umożliwiających dzielenie się ze znajomymi miejscem naszego aktualnego pobytu. Używając Forsquare czy Facebook Places, robimy to na własne życzenie i odpowiedzialność. Przykład niemieckiego polityka Malte Spitza z partii Zielonych pokazuje, jak wiele informacji o miejscach naszego pobytu mają w swoich bazach danych operatorzy komórkowi. Na podstawie wyciągów z baz telekomów można prześwietlić życie każdego użytkownika telefonu. Spełnia się scenariusz znany z „Roku 1984″?


Jak wyglądała premiera iPada 2 w Polsce? [wideo]

Niemiecki polityk postanowił sprawdzić, ile informacji o swoich klientach przechowują operatorzy komórkowi. Spitz, klient Deutsche Telekom, udał się do sądu. Tam czekało go prawdziwe zaskoczenie. Ilość danych przechowywanych przez sieć komórkową okazała się ogromna.

W bazie danych operatora w okresie od 31 sierpnia 2009 do 28 litego 2010 roku zapisano ponad 35 tysięcy wpisów dotyczących dokładnego położenia polityka (długość i szerokość geograficzna). Dane zgromadzone przez operatora pozwalają ustalić, czy właściciel telefonu poruszał się pociągiem czy szedł piechotą. Czy był we własnym mieszkaniu, czy wracał właśnie do rodzinnej miejscowości.

Wszyscy cały czas chodzimy z pewnego rodzaju identyfikatorami. Tymi identyfikatorami są nasze numery komórkowe. Używając komórki, nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, kiedy przekazujemy dane operatorowi – mówi Sarah Williams ekspert z Columbia University.

Przy użyciu danych przekazanych na mocy wyroku sądowego, politykowi i dziennikarzom niemieckiego Zeit udało się utworzyć dokument, w którym przeanalizowano całe życie szpiegowanego. Na mapie zamieszczono nie tylko położenie komórki śledzonej przez operatora, lecz również miejsca, w których polityk sprawdzał pocztę e-mail i dzielił się wpisami na blogu. W Sieci opublikowano również arkusz kalkulacyjny zawierający wszystkie dane przekazane przez Deutsche Telekom. Dokument można znaleźć w Google Docs pod tym adresem.

Pomyślałem, że ujawnienie danych byłoby dobrym pomysłem. Początkowo myślałem o opublikowaniu jedynie 5 lub 10 dni. Później zdecydowałem się na opublikowanie wszystkich przekazanych mi informacji – mówi Spitz.

Uzyskanie danych od operatora nie było proste. Niemiecki polityk przez sześć miesięcy bombardował prawników stosownymi pismami. Po długiej batalii ustalono, że Spitz dostanie dane odnoszące się wyłącznie do jego osoby. W dokumentach przekazanych przez Deutsche Telekom zabrakło takich informacji jak numery telefonów, pod które dzwonił i SMS-ował polityk. Zdobycie tych informacji nie powinno jednak stanowić żadnego problemu dla państwowych służb.


Telefon dla motocyklistów – zrób to sam!

Po obciążającym wyroku sądowym przedstawiciele Deutsche Telekom (właściciela T-Mobile) napisali, że przechowywanie danych przez sześć miesięcy nie jest niezgodne z prawem, jednak po wyroku sądowym firma „niezwłocznie zaprzestała” tej praktyki.

Ten rodzaj śledzenia klientów to wielka sprawa. Przy użyciu danych od operatora można prześwietlić całe ludzkie życie – zauważa polityk z partii Zielonych.

Malte Spitz podchodzi już z dystansem do całej sprawy. Niemiecki polityk z Zielonych powiedział w wywiadzie:

Spędzam większość czasu w okolicach swojego mieszkania, nie zdawałem sobie z tego sprawy. Dane opublikowane przez operatora wskazują, że czasem latam samolotami, zamiast korzystać z energooszczędnych pociągów. Tak nie przystoi politykowi Zielonych.

Całkiem możliwe, że Richard Stallman – jeden z twórców licencji GNU GPL – miał rację. Legenda wśród programistów cały czas zaznacza, że posiadanie telefonu to ogromne zagrożenie. Do kontaktu z dziennikarzami Stallman używa wyłącznie komórek pożyczonych od swoich znajomych. Może to jedyny sposób na ucieczkę przed Wielkim Bratem?

Regulamin komentowania

  • Canonier

    Fakt szpiegowania. Szkoda, że takich właściwości telefonii komórkowej (prawdopodobnie) nie wykorzystuje się w przypadku osób zaginionych, porwanych – ułatwiało by to sprawę niejednokrotnie czego jestem niemalże pewien.

  • http://www.facebook.com/people/Bogusław-Kaczorowski/100000749437976 Bogusław Kaczorowski

    Warto wspomnieć, że na pewno można ustalić miejsce pobytu telefonu, a miejsce pobytu właściciela już niekoniecznie.

  • Raszlo

    Wykorzystuja nierzadko czego jestem pewny, ach pewny, ze hej.

  • SirAdi

    Ukradziono mi ostatnio smartfona. Karta SIM prawdopodobnie została zniszczona (abonent jest poza zasięgiem). Ponieważ kradzieży dokonano razem z pobiciem, był to rozbój, więc przestępstwo które zgłosiłem na policji. Skoro jednak operator wie tak wiele o użytkowniku telefonu, czy moze namierzyć gdzie znajduje się mój skradziony smartfon ? Jeśli tak, to czy aby namierzyć urządzenie, musi być ono włączone ? I co jest konkretnie namierzane, numer imei, GPS ?

  • Kidz34

    czy tylko ja to widze czy pisze 28 litego

  • Qaz

    a tak na dobra sprawe, co komukolwiek z tego, ze wie czym sie poruszalem i gdzie przebywalem? szczerze mowiac nie rusza mnie to :D, w dodatku jezeli dostepu do tego nie ma kazdy, tylko moj operator i jakies sluzby. co im z tych wiadomosci? dopoki nie jestem jakas wazna osobistoscia polityczna czy show-businessu, na np. zabiciu ktorej moze komus zalezec to pytam sie CO IM Z TEGO, ZE WIEDZA GDZIE PRZEBYWAM? :)

  • Leszek

    1981? Czytałem, i powiem tyle: Niech sobie śledzą. Nie mam pojęcia, czemu kogokolwiek ma interesować, czy pojechałem do szkoły tramwajem, czy autobusem.

  • Georges Dupont

    Zdecydowanie spełnia sie koszmar G.Orwella. Niestety. Ponoć inne w tym kierunku przepowiednie, przewidywania też coraz bardziej się przybliżaja do realizacji; i nikt się nie zasmieje że to spiskowa teoria dziejów…. bo będzie za późno.

  • pit3r

    I w tym cała nadzieja :)

  • Musty

    W bazie danych operatora w okresie od 31 sierpnia 2009 do 28 litego 2010 roku :) Powinno być Lutego

  • ajfon-srajfon

    karta sim z na stałe przydzielonym jej numerem.

  • anonymous

    Trochę późno ale jeżeli tak śledzą to, żaden problem, jeżli dotyczy to poblicia – mogą przeciż namierzyć osoby będące w otoczeniu 100m lub też 20m o ile posiadały telefon przy sobie