Dziecięce zabawy przestają cieszyć, czyli kilka słów o…
…modyfikacji oprogramowania. Tak tak, jako stary fan Windowsa Mobile, forum XDA Developers, a później możliwości Androida także mam na ten temat coś do powiedzenia. Nie będzie to jednak nic pochlebnego…
Okiem Krzyśka: Wredny kumpel Apple
Być power userem ;)
Odkąd pamiętam, zawsze bawiły mnie modyfikacje – najpierw Windowsa Mobile (od najstarszych wersji PocketPC), a potem Androida. Nowe nakładki, które czasami wyglądały ładnie, ale nie dało się z nich korzystać, zmiana wyglądu menu czy narzędzia do kontroli procesów systemowych były czymś, co sprawiało, że człowiek myślał o sobie – power user. Inne systemy nie przekonywały, a iOS był dla amatorów, którzy nie potrafią korzystać z telefonów. Nieważne, że coś w telefonie działało źle, skoro „łatwo” można było wejść do rejestru i naprawić pewne rzeczy lub zmienić ROM na lepszy, przygotowany przez specjalistów z XDA.
Wielu modelom, takim jak jak dobrze wszystkim znane Touch Diamond, Samsung Omnia czy Samsung Spica, modyfikacje dawały nowe życie. Dzięki nim użytkownicy nie tylko dostawali aktualizacje oprogramowania, których nie przewidzieli producenci, ale także na custom ROM-ach po prostu działały one należycie. Nie o zaletach modyfikacji oprogramowania chciałem jednak pisać.
Potrzeba prostoty…
Jakiś czas temu zabawy w modyfikacje systemu przestały mnie kręcić. Nie są złe, ale najpierw przestałem odczuwać potrzebę ciągłego zmieniania ROM-ów w poszukiwaniu tego jedynego, a potem zaczęło mnie to wręcz denerwować. Teraz najważniejsze stało się, aby smartfon działał sprawnie zaraz po wyjęciu z pudełka. Jedyna dopuszczalna ingerencja to modyfikacja podstawowych ustawień i pobieranie potrzebnych aplikacji oraz ulubionych gier. Niestety, wraz ze zmianą upodobań zmieniły się także preferencje co do systemu operacyjnego w telefonie.
We wrześniu nowe smartfony Samsunga, HTC i LG z Windows Phone Mango
Bardzo lubię Androida i uważam, że jest to najlepszy system na rynku, ale powoli przestaję z niego korzystać. Niestety, platforma Google’a powiela stare grzechy Windowsa Mobile. Duża integracja producentów w oprogramowanie, dodawanie nakładek i własnych aplikacji powoduje, że Androidowi bardzo często daleko do systemu stabilnego i bezproblemowego. Dość dodać, że na tanich smartfonach nie działa połowa aplikacji, problemy z wydajnością mają nawet modele z wyższej półki, a niezawodnej pracy nie gwarantuje nawet mocny, dwurdzeniowy procesor.
Tak oto dochodzę do finału. Wiele osób pyta mnie, dlaczego korzystam z Windows Phone 7. Odpowiedź jest prosta. Nie lubię iPhone’a i iOS-a (co wcale nie znaczy, że jest on zły czy bardzo ograniczony). WP7 także nie jest idealny i ma swoje wady, a na ich usunięcie trzeba długo czekać. Jest to jednak system, który (podobnie jak iOS) po prostu działa. Nie ma mowy o lagach, niedziałających aplikacjach czy konieczności korzystania z dwurdzeniowego procesora, aby wszystko było sprawne. O dziwo stary Snapdragon QSD8250 w zupełności wystarczy do wygodnej pracy.
A Wy?
Przez długi czas bardzo lubiłem bawić się telefonami i nieco na siłę usprawniać smartfona. Teraz jednak najważniejsza dla mnie jest prostota i niezawodność. Nie ma mowy o modyfikacjach oprogramowania, a jeśli coś nie działa dobrze po wyjęciu z pudełka, to znaczy, że coś jest nie tak. Być może to wina wieku i braku czasu…
Wśród naszych czytelników zapewne wielu jest takich, którzy bawili się w modyfikacje oprogramowania. Rootowanie Androida, zmiany ROM-ów czy jailbreak. Czy rzeczywiście dają Wam one dużo więcej niż standardowe oprogramowanie? Czy można się bez nich obejść? A może już się Wam znudziły tego typu rozrywki? Zachęcam do wyrażenia swojej opinii w komentarzach.
-
XDA_WM
-
guest
-
Twojamatka
-
Gosc
-
fefes
-
EKO
-
Jack
-
Share28
-
Anonim
-
Anonim
-
Mikusto44446
-
Anonim
-
Raszlo
-
The_neptun
-
Cyc997
-
rha+
-
Karol
-
Anonim
-
l3niwi3c
-
wiewiooorek
-
Obiwam1
-
http://pulse.yahoo.com/_BUDWMDKG35MNKUGQG2YP3KKB2U Bei Bei
-
Bolo



















