Podsumowanie przełomowego roku 2011

(Fot. crazyenginners.com)

(Fot. crazyenginners.com)

Miniony rok był pod wieloma względami przełomowy dla rynku mobilnegoo. Nie tylko dlatego, że po raz pierwszy w historii okazał się on znacznie większy od rynku PC pod względem ilości sprzedanych urządzeń. Odnotował on także ogromny wzrost na polu software – sam Android Market przekroczył niedawno próg 400 tysięcy aplikacji. Stosunkowo dobrze ma się pod tym względem także Windows Marketplace – pomimo minimalnej popularności systemu, oferuje już 50 tysięcy programów. Warto przyjrzeć się bliżej najbardziej przełomowym moim zdaniem chwilom 2011 roku.

Telefon roku 2011 według czytelników Komorkomania.pl [ankieta]

Oczywiście bardzo ciężko jest wybrać na potrzeby stosunkowo krótkiego tekstu kilku najważniejszych punktów zwrotnych – ciężko byłoby objąć nim wszystkie. Jednak można dość wyraźnie odnotować najważniejsze innowacje poprzedniego roku, jeżeli skupić się na oficjalnych komunikatach wielkich korporacji, które miały miejsce podczas wielkich konferencji czy ważnych targów. Pomimo że zapowiadane na nich nowości zwykle wchodzą w życie dopiero po kilku tygodniach czy nawet miesiącach, to umownie można je przyjąć za decydujące.

Podejmując temat pod tym kątem, w pierwszej kolejności należałoby wspomnieć o konferencji Apple’a „Let’s Talk iPhone”, która miała miejsce 4 paździenika. Było to jedno z najbardziej medialnych branżowych wydarzeń roku, które skupiło wokół siebie bardzo dużo zainteresowania. Dla wielu okazało się wielkim rozczarowaniem – w Cupertino nie pokazano iPhone’a 5G, ale 4S. Jednak ważniejsze dla przyszłości firmy było to, że po raz pierwszy keynote prowadził Tim Cook. Nowy CEO nie wziął na swoje barki prowadzenia całego wydarzenia i podparł się współpracownikami. Sam ograniczył się do czysto PR-owego przedstawienia liczb i statystyk o rekordowej popularności firmy, być może nie chcąc być na starcie kojarzonym z „zawodem”, czyli brakiem informacji o 5G.

Steve Jobs – człowiek, który przekształcił firmę garażową w giganta z Cupertino

Pomimo że Cook wypadł podczas swojej próby generalnej bardzo dobrze, nie dorównał swojemu poprzednikowi. Steve Jobs, bo o nim mowa, jak okazało się kilkanaście godzin później, nie mógł poprowadzić „Let’s Talk iPhone” ze względu na swój tragiczny stan zdrowia. Już na początku roku udał się na niespodziewanie długi urlop, który potem wielokrotnie przedłużał. Dał radę jeszcze poprowadzić dla Apple Worldwide Developers Conference 2011, kiedy to zapowiedział iOS-a 5. Jednak z czasem tracił siły, aż w końcu zrezygnował w sierpniu z funkcji CEO. Jobs zmarł 5 października. Przyczyną śmierci była wieloletnia choroba – rak trzustki. Był symbolem nie tylko dla ludzi interesujących się rynkiem mobilnym, ale ogólnie dla wszystkich pasjonatów nowych technologii. Niewątpliwie była to wielka strata stawiająca przed firmą wielkie wyzwanie.

Lets talk iPhone (fot. engadget)

Lets talk iPhone (fot. engadget)

Apple wprowadził wraz z iOS-em 5 asystenta głosowego Siri i zmienił po raz kolejny zasady rynku. Konkurencja widocznie uznała usługę za praktyczną, bo podobnego robota można coraz częściej znaleźć wśród preinstalowanych aplikacji także na nowych telefonach z Androidem. Jednak Google również nie próżnował w tym roku. 19 października, podczas konferencji „Unpacked” pokazał nową odsłonę swojego systemu: Androida 4.0. Przede wszystkim ma ona działać zarówno na tabletach, jak i smartfonach, co daje ogromne nadzieje na zmniejszenie fragmentacji tego systemu. Pod koniec grudnia ilość urządzeń z Ice Cream Sandwich sięgnęła miliona. Stosunkowo niewiele, ale czas właściwego wejścia lodowej kanapki dopiero nadchodzi.

Siri w iPhonie 4S – funkcja, która zmieni sposób korzystania z telefonu?

Google wykazał się także pierwszym podejściem do poszerzenia swojej działalności o usługę muzyczną. Platformę Google Music otworzono podczas „These go to eleven”, 16 listopada. Jest to sklep z plikami mp3 zintegrowany z Android Marketem oraz Google+ – pozwala m.in. na darmowy streaming w ramach portalu społecznościowego giganta z Mountain View. Otwarcie połączono z akcją marketingową polegającą na udostępnieniu wielu unikalnych utworów koncertowych popularnych w USA artystów, takich jak The Rolling Stones, Coldplay, Pearl Jam czy Shakira. Co ważne, Google dogadał się z wszystkimi największymi wydawcami. Jest to bardzo istotne ze względów prawnych i może zostać uznane za ogromny sukces. Jednak usługa nie wykracza swoim zasięgiem obecnie poza Stany.

Google Music (fot. theverge)

Google Music (fot. theverge)

W 2012 roku świat zacznie podbijać na dobre standard Long Term Evolution. Wie o tym dobrze Samsung, który podczas wspomnianego „Unpacked” zaprezentował specjalnie przystosowany do niego model Nexusa, Prime. Jednak koreański gigant wykazał się najbardziej w lutym, gdy podczas Mobile World Congress zaprezentował Samsunga Galaxy S II. Model ten można nazwać przełomowym z wielu względów. Po pierwsze jest to pierwszy smartfon, który można śmiało i bezsprzecznie porównywać z najnowszymi iPhone’ami, a wielu użytkowników uznaje go za dalece lepszy. Po drugie przyczynił się on do ogromnego wzrostu popularności marki, której wzrost udziałów w rynku smartfonów znacznie w poprzednim roku skoczył.

Android Ice Cream Sandwich a nakładki producentów. Zło konieczne?

Na przyszłość Samsunga dobrze rokują działania świadczące o doskonałym wyczuciu trendów napędzających rynek. Podczas niemieckich targów IFA zaprezentował on nowe Galaxy Tab 7.7 oraz Note 5.3. Firma chce tym samym prawdopodobnie zbadać metodą prób i błędów rynek sprawdzając jakie rozmiary wyświetlaczy będą lepiej się sprzedawać. Bo to od tego zależy co wygra starcie post-PC – tablety czy smartfony. Według różnych badań istnieje duża szansa, że w przyszłości najchętniej będziemy korzystać z czegoś właśnie pomiędzy pięcioma a ośmioma calami. Ponadto Note, który obsługiwany rysikiem pozornie wydawał się być krokiem wstecz, wyraźnie okazał się być zapełnieniem niszy, bo trzeba przyznać, że jest dość wyjątkowy.

Podczas wrześniowych targów IFA zaskoczył również Sony. Japońska korporacja przedstawiła pierwsze tablety własnego projektu. Nie pobiły popularności Transformerów Asusa, ale liczy się sam fakt ich pojawienia się, głównie w kontekście tego, że niedługo później ogłoszono, iż Sony wykupi Ercissona ze spółki joint venture, co ma zakończyć dziesięcioletnią pracę nad marką Sony Ericsson. Dominuje opinia, że miało to na celu rozwiązanie kwestii patentów. Sony poważniej angażując się w rynek mobilny nie mógłby swobodnie tworzyć projektów nowych urządzeń bez dzielenia się prawami do nich ze swoim wspólnikiem. Z kolei Szwedom nie zależało zbytnio na poszerzaniu działalności na tym polu, gdyż skupieni są ostatnio głównie na zleceniach B2B.

Sony wykupi Ericssona, by stać się gigantem rynku mobilnego?

Mieszane uczucia można mieć wobec HTC. Z jednej strony pozornie mała firma z Tajwanu zaskakiwała na początku roku rekordowymi zyskami w USA, chwilami szczytując we wszystkich rankingach, a w drugim kwartale osiągając wspaniały wynik 11 milionów sprzedanych smartfonów. Podczas Consumer Electronics Show (7 stycznia), w ramach konferencji amerykańskiego Verizonu zaprezentowano model ThunderBolt (w ciągu roku sprzedał się w zawrotnej ilości 16 milionów egzemplarzy). Nieco później, w lutym, przy okazji Mobile World Congress pojawił się całkiem dobry i niedrogi Wildfire S. Jednak prawdziwą rewelacją, jak sama nazwa mówi, miał być dopiero HTC Sensation, wcześniej prezentowany jako Pyramid. Pomimo okazałych specyfikacji technicznych, nie podbił rynku i sprzedał się w liczbie 5 milionów sztuk, co rozczarowuje w porównaniu np. do Droida Incredible. Ten pokazano już w 2010, a rozszedł się w 8 milionach egzemplarzy.

Tu tkwi szkopuł – pomimo prób,HTC nie zaprezentował telefonu-killera, który podbiłby serca użytkowników jak SGS II czy iPhone 4S. Do tego firma zaczęła mniej więcej w połowie roku przysypiać, a wyniki sprzedaży znacznie spadły. Nie wpłynęło na nie zbytnio przejęcie pakietu większościowego (51%) Beats Electronics – producenta słuchawek firmowanego nazwiskiem Dr. Dre. Zakup wart 300 milionów dolarów ogłoszono w sierpniu i trzeba przyznać, że dał on HTC wiele medialnego szumu oraz oryginalny wyróżnik rynkowy.

Co przyniosą targi CES 2012?

Spadek sprzedaży odnotowała również Nokia. Finowie są prawdopodobnie największym przegranym rynku smartfonów tego roku. Nie tylko odnotowali oni największy procentowo roczny spadek udziałów, ale nawet nie wydali zbyt wielu nowych, konkurencyjnych modeli. Tak na dobrą sprawę ożywili się dopiero pod koniec roku, prezentując na Nokia World 2011 Lumię 800. Modelowi towarzyszyło wiele spektakularnych akcji marketingowych, ale ich efekty będzie można zbadać dopiero w przyszłym roku ze względu na późny debiut. Ponadto na targach CES 2012 w Las Vegas ma się już pojawić nowy model 900. Być może więc firma wybudzi się z letargu i przebrnie przez okres przejściowy pomiędzy Symbianem a Windows Phone. Być może także dzięki temu system Microsoftu wreszcie zwojuje coś więcej niż 1% rynku.

Nokia Lumia 800 - projekcja 4D, fot. YouTube.com

Nokia Lumia 800 - projekcja 4D, fot. YouTube.com

Nie zaskoczyła w tym roku także Motorola. Nie odniosła sukcesu na rynku tabletów oferując model XOOM, choć modele smartfonów Droid (Bionic, X2) sprzedały się łącznie w ponad 20 milionach egzemplarzy. Sytuację może odmienić też zaprezentowany w październiku, podczas osobnej konferencji prasowej w Nowym Jorku, Droid RAZR. Pomimo wejścia na rynek dopiero w listopadzie, sprzedano już 4 miliony sztuk.

Komórkomania.TV – Podsumowanie 2011 roku, na co czekamy w 2012?

Rok 2011 był bardzo ważny, a w trzecim i czwartym kwartale przyspieszył coś, co można żartobliwie nazwać wielkim wyścigiem zbrojeń. Wydaje się, że każdy producent wie, iż już za kilka lat smartfony będą sprzedawać się lepiej niż zwykłe telefony, więc walka o rynek jest bardzo zacięta. O ile w 2011 najwięcej rewelacji mieliśmy przyjemność obserwować w drugiej połowie roku, o tyle w 2012 już od samego początku pojawi się wiele nowych modeli. Pierwsze już w styczniu, podczas dorocznych targów CES. Natomiast w lutym, na Mobile World Congress, niewątpliwie wypłynie kilka smartfonów czterordzeniowych. Co potem? Ciężko wyobrazić sobie mocniejsze komponenty, więc obecny rok może okazać się zwrotem w stronę software i postawieniem na rozwój możliwości istniejących systemów zamiast na parametry sprzętowe. Szczególnie, że duży sukces Kindle Fire, domyślnie służącego do obsługi sklepu Amazonu, dał wszystkim wiele do myślenia.

Autor wpisu:
Rafał Dubrawski – członek zespołu iTraff Technology (polska technologia rozpoznawania obrazu, www.SaveUp.pl), bloger, dziennikarz obserwujący rozwój technologii mobilnych. Interesują go przede wszystkim mobilne systemy operacyjne, szczególnie iOS i Android. Zatwardziały strukturalista, miłośnik starego rocka (szczególnie progresywnego).

@rddubrawski, Google+

Regulamin komentowania

  • Joeblack

    Fakt sgs2 i 4s są poza konkurencja pod względem wydajności jak i sprzedaży..Nexus to mała klapa..telefon fajny ale to gpu to prehistoryczne..note w miarę jeszcze udało sie zrobić szumu wokół niego reszta to praktycznie jest identyczna..htc w tym roku uwazam ze było mniej ciekawe nawet od LG

  • Tomek77

    Ja dodałbym jeszcze premierę Windows Phone Mango jako bez wątpienia przełom

    Dlaczego przełom? Nie ze względu na setki funkcji. Przełomem było udowodnienie że możliwa jast aktualizacja wszystkich telefonów na rynku. Niezależnie od producenta, niezależnie od modelu, niezależnie od operatora. To była pierwsza aktualizacja na rynku mobilnym na taką skalę. Nikt wcześniej czegoś takiego nie zrobił. Aktualizacja trwała 3 tygodnie u wszystkich operatorów jednocześnie.

    Tym samym został zburzony pewniem MIT który trwał od wielu lat. MIT ten zakładał że nie jest możliwa aktualizacja wszystkich telefonów jeżeli jest wielu producentów. Wcześniej o wsparcie swoich modeli dbało tylko Apple a konkurencja pisała że w przypadku Androida jest to niemożliwe ponieważ telefony produkowane są przez różne firmy. MIT ten obowiązywał od wielu lat i udało się go obalić dopiero pod koniec 2011 (choć polityka aktualizacji została zapowiedziana przez MS już w 2010r jednak nikt w nią nie wierzył)

  • Jabłko

    „Nikt wcześniej czegoś takiego nie zrobił.”
    Hmm.. a Apple co od wielu lat robi…

  • http://komorkomania.pl Mateusz Żołyniak

    O MS, WP7 i Win8 ja piszę w swoim podsumowaniu ;) To powinno pojawić się w niedzielę. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.

  • pol

    Ciekawe czy aktualizacja przebiegłaby tak sprawnie gdyby producenci telefonów pchali tyle dodatków i nakładek co w urządzeniach z Androidem. Według mnie to żaden mit, a smutna rzeczywistość. Pewnie nigdy się nad tym nie zastanawiałeś bo powtarzasz to jak mantrę w co drugim komentarzu.

  • Tomek77

    System to osobna sprawa. Mi chodziło tylko i wyłącznie o samą aktualizację.

    Jak wiadomo aktualizacja Windows Phone NoDo okazała się niewypałem. U każdego z operatorów odbywała się ona w innym czasie, część telefonów została zniszczona, niektóre modele czekały na swoją kolejką miesiącami. Ogólnie tragedia.

    Dopiero Mango pokazało zupełnie nowe podejście do aktualizacji. System przygotowno w czerwcu. Udostępniono wersję Beta i RC każdemu zainteresowanemu. Producenci telefonów testowali sprawdzali sterowniki. Operatorzy sprawdzali zgodność z siecią. Deweloperzy aplikacji mieli 6 miesiący na przygotowanie swoich aplikacji. Wszystko przed oficjalną premierą. Microsoft robił poprawki systemu i na bieżąco je udostępniał. Tak by w dniu ZERO wszystko było gotowe.

    Widać tutaj totalnie nowe podejście do aktualizacji. To właśnie podejście nazwałym przełomem. Może z tej stratego przecież skorzystać każdy. Nic nie stoi na przeszkodzie by Google udostępniło 6 miesięcy przed ukończeniem prac wersję beta swojego systemu. Tak by trafiła do operatorów, producentów, deweloperów aplikacji. W ciągu pół roku byłyby gotowe nakładki, dostosowane aplikacje firm trzecich. W dniu akualizacji który można nazwać dniem ZERO wszysko mogłoby się odbyć jednocześnie. Każdy telefon zakwalifikowany do aktualizacji dosłaby ją tego samego nia lub z kilkudniowym opóźnieniem. Byłoby wiadomo jakie modele dostaną aktualiację na wiele miesięcy przed pojawieniem się nowej wersji.

    Warto dodać że także Apple ma podobny schemat. Na 6 miesięcy przed pojawieniem się finalnej wersji IOS5 trafiła ona do deweloperów i operatorów w wersji beta. Takich testowych wersji bylo kilka. W dniu ZERO wszystko było przygotowane i przetestowane z siecią każdego operatora.

    Nie ma tu magii a jedynie rozsądne zaplanowanie całego procesu. Coś co powinien robić producent każdego systemu a nie tylko weterani będący na tynku systemów już 20 lat

  • Tomek77

    To prawda.

    Jednak MIT polegał na tym że Apple robi to ponieważ sprzęt jest jednego producenta i może go kontrolować. Microsoft obalił ten MIT robiąc aktualizację telefonów wielu niezależnych producentów w tym samym czasie.

    Obalenie tego mitu jest bardo korzystne dla klientów. Mogą oni oczekiwać globalnej aktualizacji także w przypadku innych systemów.

  • Anonim

    Czekamy na jeszcze bardziej przełomowy rok 2012 ;)

  • Andruszka82

    na przykladzie sgs I masz wyniki tych wspanialych nakladek i dodatkow – brak aktualizacji. wiec nie wiem czy to taki plus, pozatym nokia Anne tez udostepnila kazdemu tego samego dnia i nie wazne byly data zakupu ani nawet czy model byl brabdowany przez operatora. pokazuje to ze tylko android ma problemy z aktualizacja

  • Anonim

    Dobry Artykuł :) oby więcej takich :D

  • pol

    Jasne że to nie plus, gdybym tak uważał nie określiłbym tego jako [b]smuta[/b] rzeczywistość.

  • http://twitter.com/#!/rddubrawski Rafał D. Dubrawski

    Bardzo ciekawe uwagi, dzięki. Jeżeli chodzi o Google’a, to na dobry początek rozpoczął walkę z nakładkami i, jeżeli dobrze pójdzie, niedługo przestaną one istnieć. Zobaczymy co dalej. :)

  • Marc

    jaki mit? bo nie wiem, grecki ?

  • http://twitter.com/#!/rddubrawski Rafał D. Dubrawski

    Dzięki, cieszę się, że spełnia Twoje wymagania. ;)

  • Anonim

     Oj, póki co to nie zanosi się na zniknięcie nakładek… póki co każdy producent aktualizuje swoja nakładkę do androida 4.0 a nie z niej rezygnuje.

  • Pepe

    Prędzej będziemy rok czekać aż w końcu uda się odpalić nakładkę niż zobaczymy telefon z co większych firm bez niej. Zresztą one nie byłyby złe gdyby były dobrowolne. Ot takie Exclusivy tylko dla klientów danego producenta.

  • SirAdi

    Zadziwiające, że w tekście ani razu nie padły słowa Ice Cram Sandwitch, gdy o dziwo już na początku pada hasło iOS5. Rozumiem, jest to podsumowanie subiektywne – nawet bardzo. Ale tak uczciwie, czy w 2011 roku iOS5 był faktycznie tak innowacyjny, że Android 4.0 nie zasługuje na uwagę ? Właściwie to czym oprócz Siri oraz skojarzeń ze śmiercią Jobsa wyróżnia się najnowszy iOS ? Bo moim zdaniem Apple przez cały rok goniło konkurencję, doganiając ją rzutem na taśmę dopiero pod koniec roku (z wielką zadyszką wydając iPhone 4S) . Kopiując rozwiązania systemowe konkurencji okazali się w minionym roku właśnie najmniej innowacyjni, dla czego więc poświęcono tej marce aż 1/3 całego wpisu ?
    Abstrahując już od odwiecznej kwestii który system jest lepszy, to z przykrością stwierdzam, że brak jakiejkolwiek wzmianki o ICS świadczy o ignorancji i braku profesjonalizmu autora owego podsumowania. Ale to już nie mój problem …

  • SirAdi

    Poprawiam się, jest watek - 19 października, podczas konferencji „Unpacked” pokazał nową odsłonę swojego systemu: Androida 4.0.
    Moja wina, gdzieś mi to umknęło. Zwracam autorowi honor.

  • PP

    w Nexusie GPU chodzi na 307mhz. 
    Nie da sie porownac w benchamrkach SG2S z Galaxy Nexus z powodu wielkosci wyswietlacza tj. rozdzielczosci. SGS2 ma malutka rozdzialke 800x480pix  w porownaniu do Nexusa 1280x720pix i gpu mali400 moze wydawac sie szybsze na benchmarku

  • PP

    i teraz widac jaki malutki ma ekranik SGS2, pseudo wydajny gpu  
    http://www.exoid.com/galaxy-nexus-screen-resolution-comparison-10001322

  • Xd

    ale to nie jest smutna rzeczywistość. to jest problem, z którym MOŻNA sobie poradzić, nawet z taką ilością nakładek, brandów i pierdół, jaką jest zapchany android. widać na przykładzie symbiana.

  • Xd

    popieram, dobrze wybrane i krótko, a wystarczająco ciekawie i treściwie opisane najważniejsze wydarzenia 2011 z branży IT

  • Andruszka82

    artykul ze zdjeciem sugerujacym najwiekszy przelom.. a co niby bylo takiego przelomowego w galaxy SII? to ze pokazal iz do normalnej pracy smartphone na androidzie potrzebne sa min 2 rdzenie? czy to ze nie radzi sobie z zarzadzaniem energia?
    Po drugie premiera systemu IceCream i samego galaxy nexusa. co w tym takiego przelomowego? sprzet slabszy od wczesniejszego galexy SII a sama prezentacja systemu i system to pokaz porazki producentow pod wzgledem aktualizacji (zapowiedzi ze flagowe modele otrzymaja aktualizacje najwczesniej kilka miesiecy po premierze Galaxy nexusa)
    bylo wiecej bardziej przelomowych wydarzen od tego 

  • Andruszka82

    p.Rafale a jak do najwiekszej przegranej na rynku smartphone odnosza sie te wyniki?

    http://www.telix.pl/artykul/smartfony-z-symbianem-nadal-sprzedaja-sie-swietnie-3,45375.html

    Pozatym sama nokia mowila ze obecne modele z seri Lumia maja tylko przetrzec szlak dla nastepnych modeli

  • http://twitter.com/#!/rddubrawski Rafał D. Dubrawski

    Mam zastrzeżenia do metodologii badań StatCountera. Polecam badania ICD i Gartnera, według których Symbian odnotował dramatyczne spadki na przełomie 2 i 3 kwartału. Udział w rynku jest w nich liczony na podstawie ilości smartfonów sprzedanych w danym okresie, co jest bardziej wiarygodne przy badaniu bieżących trendów.