Ubuntu Edge, czyli marzenie z Androidem i desktopowym Ubuntu

Ubuntu Edge (fot. canonical)

Ubuntu Edge (fot. canonical)

Canonical, który do tej pory ograniczał się do prezentacji nowych platform, wreszcie wykonał znaczący ruch w kierunku wprowadzenia Ubuntu na rynek mobilny. Firma pokazała właśnie świetny projekt Ubuntu Edge — urządzenia przyszłości, o którego losie zdecydują użytkownicy.

Wziąć sprawy w swoje ręce

Zespół Canonicala, któremu Linux zawdzięcza obecnie jakąkolwiek pozycję na rynku konsumenckim, nie próżnował w ciągu ostatniego roku. Firma zaprezentowała kilka ciekawych pomysłów, jak Ubuntu for Android czy Ubuntu Touch z innowacyjnym UI, oraz ideę zatarcia różnic między sprzętem stacjonarnym a mobilnym. Niestety, wizja ta nie jest na rękę czołowym graczom na rynku smartfonów. Co prawda zainteresowani mobilnym Ubuntu są — oczekujący powiewu świeżości — użytkownicy oraz operatorzy, którzy poszukują alternatyw dla Androida i iOS, ale producenci smartfonów nie kwapią się, aby wesprzeć Canonicala.

Firma postanowiła więc sama zrobić jakiś ruch i oddała sprawę w ręce użytkowników. Canonical na platformie Indiegogo (podobna do Kickstartera) wystartował właśnie z crowdfundingowym projektem Ubuntu Edge, który ma pokazać potencjał drzemiący w Ubuntu. Według Marka Shuttlewortha (założyciel Ubuntu) celem jest stworzenie jedynego w swoim rodzaju smartfona, będącego lekarstwem na "brak innowacji" na rynku mobilnym. A cel jest ambitny nie tylko z założenia: aby projekt wystartował, firma musi zebrać w ciągu 31 dni 32 miliony dolarów. Czym chce skusić użytkowników Canonical?

Ubuntu i Android w jednym smartfonie stały

Ubuntu Touch

Firma chce wprowadzić pierwszego smartfona, który umożliwi korzystanie zarówno z Androida, jak i pełnego Ubuntu (desktopowej wersji i Ubuntu Touch z dedykowanym smartfonom UI). Dzięki temu urządzenie będzie używane nie tylko jako klasyczny inteligentny telefon, ale również jako przenośna stacja robocza. Shuttleworth już teraz zapowiedział, że Edge ma być dla użytkowników głównym komputerem, który można zabrać wszędzie. Dual boot to jednak niejedyna zaleta sprzętu, który zgodnie z planami na rynku pojawi się w marcu przyszłego roku.

Dla twórców ważna jest również jakość wykonania. Wzornictwo przywodzi na myśl tablety Microsoft Surface. Stylowa konstrukcja ze ściętymi krawędziami może się podobać, a wykorzystanie stopu magnezowego lub anodowanego aluminium powinno zapewnić ponadprzeciętną odporność.

Nieźle prezentuje się również ujawniona część specyfikacji, chociaż wciąż jest sporo niewiadomych. Wiadomo, że Ubuntu Edge otrzyma 4,5-calowy ekran o rozdzielczości HD (1280 x 720 pikseli). Nie robi on wrażenia na tle najnowszych ekranów Full HD, ale i tak użytkownicy nie powinni narzekać na ostrość. Canonical nie zdradził jeszcze, jakiego typu matrycy można się spodziewać, ale wiadomo, że firma nie będzie oszczędzać w tym aspekcie. Planuje bowiem zastosować powłokę ochronną z szafirowego szkła, które jest niezwykle odporna na uszkodzenia. Można więc sądzić, że dobre odwzorowanie kolorów, kąty widoczności i jasność również nie będą stanowiły problemu.

Zobacz również: Appshaker 2 #47: A Planet of Mine, Vector Pop, Unlucky 13 i inne

Edge (fot. cononical)

Imponujące są wzmianki o obecności aż 4 GB pamięci RAM (nie wiadomo, czy Android będzie mógł wykorzystać całą) i 128 GB wbudowanej pamięci. Będzie też port MHL do połączenia telewizora/monitora, kilka modułów łączności (dwuzakresowe WiFi, Bluetooth 4.0, NFC) oraz aparat 8 Mpix pozwalający na robienie szybkich i dobrych zdjęć w warunkach gorszego oświetlenia (BSI, HDR). Canonical chwali się również zastosowaniem dwóch anten, co ma zapewnić obsługę amerykańskich i europejskich pasm 4G LTE. Ciekawie zapowiada się bateria wykorzystująca krzemową anodę (umożliwia ona zmniejszenie ogniwa i zwiększenie jego żywotności).

Więcej o planach dowiecie się z poniższego wideo:

Największą zagadką pozostaje procesor. Przedstawiciele Canonicala zdradzili jedynie, że będzie to wielordzeniowa jednostka. Plotkuje się, że firma wykorzysta jeden z topowych czterordzeniowych układów ARM, ale według mnie równie dobrze może być to jeden z nowych Atomów. Szczególnie że w przyszłym roku dostępne będą mocne chipsety Bay Trail oparte na architekturze Silvermont. Dzięki nowej technologii będą one nie tylko bardziej wydajne niż ARM-owe odpowiedniki, ale też będą pobierać bardzo mało energii. Warto zwrócić uwagę, że wykorzystanie architektury x86 oszczędziłoby firmie optymalizacji dużego systemu (Android sam w sobie już teraz wspiera Atomy, a usprawnić to ma jeszcze premiera wersji 5.0).

Być jak Apple, będąc jak Jolla?

Twórcy Ubuntu przygotowują smartfona niemal idealnego. Firma ma podejść do projektu bez żadnych kompromisów, ale zamiast walki na cyferki w specyfikacji chce skupić się na aspektach użytkowych (szafirowe szkło czy bateria nowej generacji). Sprzęt ma być na tyle mocny, że bez problemu będzie mógł zastąpić komputer. Można odnieść wrażenie, że Canonical podąża taką drogą jak niegdyś Apple i że szykuje rewolucję na miarę iPhone'a. Należy jednak pamiętać, że na razie to tylko zapowiedzi. Producent z wyspy Man może i kreuje się na giganta z Cupertino, ale obecne działanie przypomina społecznościowy ruch wokół Jolli. Tyle że projekt Canonicala jest bardziej ambitny.

Concept Ubuntu Edge (fot. canonical)

Co za tym idzie — bardziej bolesne może być dla świetnego konceptu Ubuntu Edge zderzenie z rzeczywistością. Cena smartfona-komputera Canonicala będzie wynosić bowiem aż 830 dolarów. To — wybaczcie określenie — cholernie dużo, nawet jak na sprzęt, który ma zastąpić i smartfona, i komputer. Oczywiście, znajdzie się spora liczba wybrańców (linuksowych geeków, fanów Ubuntu czy amatorów nowinek technologicznych), którzy wesprą projekt. Producent zachęca ich już teraz do składania zamówień niższą ceną urządzenia (600 dol.), ale to może nie wystarczyć.

Canonical będzie potrzebował tak dużego wsparcia społeczności, jakiego nie miał jeszcze żaden projekt związany z komputerami/tabletami/gadżetami na Indiegogo czy Kickstarterze (ponad 40 tys. zgłoszeń).

To już nie tylko melodia przyszłości

Dla mnie ważny jest nie tylko sukces projektu, któremu gorąco kibicuję. Canonical pokazał bowiem coś, na co długo czekałem i co może zacząć przenosić nas do świata przyszłości. Świata, w którym jedno podręczne urządzenie jest nie tylko umożliwiającym rozbudowaną komunikację i konsumpcję treści smartfonem, ale też mobilną stacją roboczą, którą po podłączeniu do monitora i peryferiów można zamienić w pełnoprawny komputer. Tego typu produkty w najbliższych latach będą się pojawiać coraz częściej, własne propozycje przygotują zapewne Microsoft czy Google. Nie ma co ukrywać, że firmy od dawna już nad tym pracują. Nawet jeśli z Edge się nie uda, maszyna już ruszyła i nikt jej nie zatrzyma.

Ubuntu Edge zapowiedzią urządzeń przyszłości (fot. canonical)

Oczywiście dla Canonicala projekt na Indiegogo to coś w rodzaju fińskiego startupu Jolla. Firma i tak będzie się zajmować komercyjnymi urządzeniami z Ubuntu Touch (+Android), które będą trafiać do ofert operatorów. Oddając niebanalny projekt w ręce społeczności, twórcy Ubuntu pokazali jednak, że w przyszłości być może nie będziemy skazani tylko na to, co zaoferują liderzy rynku, jak Samsung czy Apple. Wraz z rozwojem idei crowdfundingu na rynku może pojawiać się więcej projektów podobnych do Ubuntu Edge, które zapewniają to, czego nie zapewnia żaden gigant (nawet dla garstki zainteresowanych użytkowników). Oczywiście to nieco utopijna wizja, ale z pewnością nie niemożliwa do realizacji.

Źródło: Indiegogo

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Artykuły:

Wall Street Journal: "Sprzedaż Motoroli Moto X jest rozczarowująca". Zapewne lepiej poradzi sobie Moto G Nokia też ma w planie wygięte i zginane smartfony? 1/3 użytkowników smarfonów ofiarami cyberprzestępców. Nie dbamy o bezpieczeństwo Chcesz kupić phablet? Pożegnaj się z życiem towarzyskim Samsung sprzedał już 5 milionów Galaxy Note'ów 3. Jest dobrze, ale raczej bez rewelacji Rynek smartfonów rośnie, a Samsung ma w nim rekordowe udziały Galaxy S4 już u 40 milionów użytkowników. Co z datą premiery Galaxy S5 i... plastikiem? Snapdragon 600 vs Snapdragon 800 - różnica jest naprawdę odczuwalna Fotograficzne smartfony nie są tak dobre, jak mówią producenci. Ale warto je kupować Nokia Lumia 1520 - wysoka cena zabije phablet Finów? Piszesz SMS-y podczas jazdy? Ani Mru Mru ci nie daruje LG G2 vs Sony Xperia Z1. Który jest lepszy? HTC One Max, czyli czy świetny produkt wystarczy? Nokia N-Gage - minęło już 10 lat, a my wciąż nie chcemy konsol-smartfonów Galaxy Round to pierwszy smartfon Samsunga z giętkim ekranem? Samsung Galaxy Note 3 z najlepszym ekranem AMOLED Propozycja Microsoftu ratunkiem dla HTC? 5 zasad nagrywania koncertu smartfonem [wideo] Większość producentów Androidów oszukuje w benchmarkach! Androidy wariują po aktualizacji Gmaila? Samsung znowu zawyża wyniki benchmarków Samsung: "To Apple skopiował nasze złote telefony". Tylko co z tego? Nokia Asha 500 i 502 - oby nie zabrakło 3G Gdzie lepiej kupić smartfona, aby zaoszczędzić - w sklepie czy u operatora?

Popularne w tym tygodniu:

Android 8.0 Oreo oficjalnie. Czytelnicy Komórkomanii mieli nosa Dobry smartfon to nie tylko dobre podzespoły, czyli jak producenci dbają o oprogramowanie Essential Phone - "bezramkowy" ekran ma wadę, której się spodziewałem Im więcej iPad potrafi, tym mniej widzę w nim sensu Podwójne aparaty z teleobiektywami wymagają usunięcia jednego problemu HTC, LG i Sony nie będą zadowoleni. Samsung znowu zgarnie wszystko dla siebie? iPhone 8 jako pokaz możliwości technologicznych? Jeśli Apple czymś nie zaskoczy, efekt może być odwrotny do zamierzonego