Sony Xperia XZ w naszych rękach - pierwsze wrażenia

Podczas gdy firmy Samsung, LG, Huawei czy HTC pokazały na targach IFA 2016 jedynie mniej istotne produkty (przynajmniej te mobilne), Sony zaprezentowało swojego tegorocznego flagowca. Miałem okazję już się z nim zapoznać.

Tak, oficjalnie Xperia XZ jest pierwszym flagowcem Sony w tym roku

Kilka miesięcy temu światło dzienne ujrzała nowa rodzina Xperia X. Model Xperia X Performance był dotychczas najwydajniejszym jej przedstawicielem, ale — jak przekonują przedstawiciele Sony — nigdy nie miała być wizytówką firmy. Ma nią być Xperia XZ — właśnie dlatego w jej nazwie pojawiła się literka "Z" znana z dotychczasowych flagowców.

Ok, zostawmy nomenklaturę i przejdźmy do samego urządzenia.

Jakość wykonania jest świetna

Obudowę wykonano z metalu, a konkretnie ze stopu nazwanego ALKALEIDO. Czy w materiale jest w tym coś magicznego? Raczej nie. To po prostu dobrej jakości metal, który w dotyku niespecjalnie różni się od innych dobrych jakości metali.

Nie zmienia to jednak faktu, że od razu czuć, iż jest to produkt premium. Jest też to telefon ładny. Delikatne obramowanie sprawia, że urządzenie wygląda trochę jak owoc współpracy projektantów Sony z ludźmi odpowiedzialnymi za design Lumii. Minusy? Obudowa jest podatna na zabrudzenia.

Bardzo podoba mi się opracowane przez Sony inteligentne ładowanie

Wiele ludzi — w tym ja — ładuje telefon w nocy, mimo iż jest to niezalecane, bo negatywnie wpływa na żywotność baterii. Sony znalazło rozwiązanie tego problemu.

Gdy położysz się spać, nastawisz budzik i podepniesz Xperię XZ (lub X Compact) do ładowarki, telefon naładuje się w 90 proc. a następnie przestanie pobierać energię. Ładowanie zostanie wznowione dopiero tuż przed planowanym alarmem, aby dobić do 100 proc. przed pobudką. W efekcie budzisz się z naładowanym telefonem, którego akumulator nie był niepotrzebnie dobijany przez całą noc.

Zobacz również: Appshaker 2 #5 - gry i aplikacje na Androida

Nie jest to killer feature z gatunku tych wywołujących opad szczęki, których świadomie używa się codziennie i którymi można się chwalić znajomym pry piwku. Mimo wszystko jest to naprawdę ważna innowacja, którą będzie można docenić po kilkunastu miesiącach.

Najbardziej jestem ciekaw aparatu

Aparaty zawsze były piętą achillesową smartfonów Sony. Od strony technologicznej producent chwali się zastosowanymi w Xperii XZ licznymi udoskonaleniami, o których szczegółowo możecie przeczytać we wpisie Mateusza. Ile te wszystkie obietnice są warte? Czas pokaże. Na hali targowej nie bardzo miałem okazję dokładnie wytestować aparat.

Jak jednak wiecie, Xperia XZ to pierwszy smartfon na świecie z 5-osiową stabilizacją obrazu, która ma skutecznie niwelować drgania podczas nagrywania wideo. Sprawdziłem to na szybko i, kurczę, to naprawdę działa.

Już Xperia Z5 radziła sobie z tym zresztą nieźle, ale model XZ — jak możecie zobaczyć na powyższym filmie — nawet w rękach epileptyka pozwoliłby nagrać stabilne wideo.

Czego zabrało? Tego co zawsze: sam-nie-wiem-czego

Jako rasowy gadżeciarz z entuzjazmem przejmuję przełomowe rozwiązania pokroju 3D Touch z iPhone'a 6s czy podwójnego aparatu z LG G5. Wiąże się z to lekkim rozczarowaniem, które czuję, gdy takich bajerów w nowym topowym sprzęcie brakuje.

Wspomniane inteligentne ładowanie czy genialną stabilizację wideo oczywiście doceniam, ale nie jest to coś, co zmieniłoby sposób w jaki postrzegam telefon. To tylko jednak moje — dość specyficzne — podejście.
Fani Sony liczący nie tyle na rewolucję, co na bezpieczną ewolucję, pewnie nie będą zawiedzeni.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Wiko Ufeel - sprawdzamy smartfona z 3 GB RAM-u, który kosztuje mniej niż 900 zł Samsung Gear 360 sprawił, że zapragnąłem mieć kamerkę 360. Ale nie tę Gear Fit2 udowadnia, że Samsung umie uczyć się na własnych błędach [test] Samsung Galaxy Note7 w naszych rękach. Wszystko, co musisz o nim wiedzieć Alcatel Idol 4 i Idol 4S - test i recenzja HTC 10 to najlepszy smartfon HTC od lat [TEST] LG G5 - test i recenzja Huawei Mate 8 - test i recenzja Wiko FEVER - test i recenzja Huawei Mate 8 - pierwsze wrażenia Samsung Galaxy S7 edge - test i recenzja Asus ZenFone Max vs iPhone 6s vs Galaxy S6 edge+ - test baterii [wideo] Asus ZenFone Max z baterią 5000 mAh - pierwsze wrażenia LG V10 - test i recenzja Microsoft Lumia 950 - test i recenzja Withings Aktivite Steel - nie lubię smartwatchy, ale znalazłem model dla siebie Samsung Galaxy A5 (2016) - test i recenzja Lumia 950 XL - test i recenzja Galaxy A5 (2016) vs Galaxy S6 (edge+) - porównanie aparatów [galeria] Alcatel OneTouch Go Play - test i recenzja "wytrzymałego" smartfona Yeelight - inteligentna lampka nocna Xiaomi [minitest] Nexus 5x - test i recenzja Huawei Mate S - test i recenzja Samsung Galaxy A5 (2016) - pierwsze wrażenia

Popularne w tym tygodniu:

Samsung DeX, czyli smartfon jako komputer. To rozwiązanie lepsze niż myślałem, ale gorsze niż powinno