Sony Xperia X Compact - test i recenzja

Sony to jeden z nielicznych producentów, który wciąż wierzą w małe, mocne smartfony. Xperia X Compact to smartfon udany, ale jednocześnie dowód na to, że wiara ta zaczyna ostatnio przygasać.

Ten artykuł ma 3 strony:

Specyfikacja; wygląd i wykonanie; wyświetlacz; wydajność

Sony Xperia X Compact — specyfikacja
System operacyjny: Android 6.0 Marshmallow
Ekran: 4,6 cala; IPS LCD Triluminos; 1280 x 720; 319 ppi; Gorilla Glass 4
Procesor: Qualcom Snapdragon 650; 2 x Cortex-A72 do 1,8 GHz, 4 x Cortex-A53 1,4 GHz; Adreno 510
Pamięć RAM: 3 GB pamięci RAM
Pamięć wewnętrzna: 32 GB
Slot na kartę microSD: tak, do 256 GB
Aparat główny: 23 Mpix;½.3 cala; optyka f/2,0; 24 mm; pojedyncza dioda doświetlająca; detekcja fazy (PDAF); laserowy autofokus; nagrywanie FullHD
Aparat przedni: 5 Mpix; optyka f/2.0; 22 mm
Łączność: WiFi 802.11 a/b/g/n/ac (2,4/5 GHz),
Bluetooth 4.2 z LE, A2DP i apt-X; NFC; A-GPS/GLONASS; radio FM; USB typu C
Czytnik linii papilarnych: tak, na bocznej krawędzi
Wymiary i waga: 129 x 65 x 9,5 mm; 135 g
Bateria: 2700 mAh; niewymienna; szybkie ładowanie Qualcomm Quick Charge 3.0

Design nie do końca premium

Modele Xperia XZ oraz Xperia X Compact wymieniane są przez Sony jednym tchem jako większy i mniejszy smartfon premium (choć ten drugi jest tak naprawdę mniejszą wersją Xperii X). Owszem, można znaleźć sporo wspólnych mianowników, ale znaczących różnic też nie brakuje. Jeden z nich dotyczy wzornictwa.

Podczas gdy obudowa Xperii XZ jest wodoszczelna i wykonana z wysokiej jakości metalu, w przypadku Xperii X Compact producent postawił na plastik, a odporności na wodę brak. Szkoda, bo psuje to trochę wizerunek mini-flagowca. Poza tym nawet wspomniana Xperia X jest metalowa.

Na szczęście zastosowane tworzywo sztuczne jest twarde i sztywne, przez co obudowa nie skrzypi i nie ugina się pod palcami. To poziom iPhone'a 5c czy typowych Lumii z czasów Nokii, ale i tak wolałem matowe szkło z Xperii Z5 Compact. Dlaczego nie zastosowano go ponownie? Podobno badania rynku wykazały, że osoby sięgające po Compacty wolą telefony, które się błyszczą.

Tam gdzie jest połysk, są i odciski palców i nie inaczej jest w tym przypadku. Jeśli nie zamierzacie korzystać z etui, radzę sięgnąć po białą lub testowaną przeze mnie błękitną. Na nich zabrudzenia nie są widoczne.

Co więcej, obudowa rysuje się praktycznie od patrzenia. To kolejny powód, by wybrać białą lub błękitną wersję, na których zarysowania nie rzucają się w oczy. Zaznaczam jednak, że ta druga o tytuł najbardziej męskiego smartfona na rynku walczy o przedostatnie miejsce z iPhone'em 6s w kolorze Rose Gold.

Zobacz również: Inteligentne okulary Sony

Obudowa jest dość gruba, ale przy tych gabarytach to nie przeszkadza

Grubość całej konstrukcji to 9,5 mm. Sporo jak na dzisiejsze standardy, ale jako że mówimy o 4,6-calowcu, telefon nie sprawia wrażenie topornego. Wręcz przeciwnie — dawno nie miałem przyjemności testować smartfona, który leżałby w dłoni tak dobrze. Korzystanie z Xperii X Compact to przyjemność.

Fakt, iż Sony odpuściło sobie walkę na milimetry, ma jeszcze jedną zaletę — bateria na tym nie ucierpiała. 2700 mAh jak na urządzenie tych rozmiarów to niezły wynik.

Z ergonomicznego punktu widzenia zastrzeżenia mam tylko do bardzo nisko osadzonego przycisku regulacji głośności. Zwiększenie głośności np. podczas prowadzenia rozmowy telefonicznej wymaga przez to małej gimnastyki.

Sam wygląd nie wzbudza u mnie większych emocji

Ot prostokąt z zaokrąglonymi rogami, który niewiele różni się od innych smartfonów Sony. Również tych sprzed kilku lat. To, co doceniam, to brak widocznych oznaczeń CE na obudowie (ukryto je na tacce SIM) oraz niewystający aparat.

Ekran nie powala rozdzielczością, ale jest świetnej jakości

Rozdzielczości 1280 x 720 pikseli do rekordu świata daleko, ale przy 4,6-calowej przekątnej przekłada się ona na zagęszczenie 319 pikseli na cal. Przy zwykłym użytkowaniu pojedyncze punkty są niedostrzegalne, więc zawiedzeni będą jedynie miłośnicy wirtualnej rzeczywistości.

O jakości wyświetlanego obrazu nie mogę powiedzieć złego słowa. Kąty widzenia są bardzo bliskie ideału, a kolory tak żywe, że niewprawne oko mogłoby pomylić ten panel z OLED-em. Wysoka jasność zapewnia ponadto dobrą widoczność nawet w ostrym słońcu.

Oprogramowanie pozwala wyregulować balans bieli, więc zadowoleni będą zarówno zwolennicy chłodniejszych, jak i cieplejszych barw.

Dodano także dwa tryby, które dodatkowo podsycają kolory. Niestety działają one tylko podczas oglądania filmów i zdjęć we wbudowanej aplikacji. Szkoda, bo silnik X-Reality naprawdę sprawia, że wyświetlany obraz staje się jeszcze atrakcyjniejszy dla oka.

Nieflagowe podzespoły, ale flagowa szybkość działania

Sercem smartfona jest Snapdragon 650 wspierany przez 3 GB pamięci RAM. To jednostka zauważalnie słabsza chociażby od Snapdragona 820, który napędza Xperię XZ, i spotkać ją można w dużo tańszych urządzeniach. Nie znaczy to jednak, że Xperia X Compact działa źle. Dzięki temu, że rozdzielczość wyświetlacza jest niewygórowana, kultura pracy jest wyśmienita.

Część producentów stosuje software'owe sztuczki, które zapobiegają przycinkom (np. wyświetlają długie, rozwleczone animacje). Tutaj nic takiego się nie dzieje; wszystkie animacje są baaardzo szybkie, a bebechy bez problemu za nimi nadążają. Płynność animacji i szybkość działania stoją na najwyższym poziomie.

Z użytkowego punktu widzenia zastosowanie Snapdragona 650 zamiast chociażby 820 znanego z Xperii XZ ma jednak dwie wady:

  • bardziej skomplikowane operacje (np. renderowanie filmu w aplikacji do montażu wideo) jest zauważalnie wolniejsze;
  • smartfon nie pozwala na nagrywanie wideo 4K; maksymalna rozdzielczość to 1080p przy 60 kl/s.

650-tka radzi sobie jednak z obsługą bardziej wymagających gier. Mortal Kombat X, FIFA Mobile czy najnowszy Asphalt Xtreme nie robią na tym smartfonie żadnego wrażenia. Przy dłuższych sesjach telefon robi się ciepły, ale nigdy nie dochodzi do poziomu, który powodowałby duży dyskomfort.

Sony Xperia X Compact — wyniki testów wydajnościowych

Podsumowując: osoby, dla których wyśrubowana do granic możliwości wydajność to absolutny priorytet, mogą być zawiedzione, ale wszyscy pozostali nie powinni mieć powodów do narzekań.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Huawei P9 lite to gwarancja dobrze wydanych pieniędzy [Test i recenzja] To najfajniejszy kabel do ładowania gadżetów jaki kiedykolwiek miałem LG X power kontra Asus ZenFone Max. Wielki pojedynek długodystansowców! Nvidia Shield to najlepsza przystawka z Androidem TV. Tylko co z tego? LG X power to bezkompromisowy długodystansowiec [test i recenzja] Sony Xperia XZ w naszych rękach - pierwsze wrażenia Wiko Ufeel - sprawdzamy smartfona z 3 GB RAM-u, który kosztuje mniej niż 900 zł Samsung Gear 360 sprawił, że zapragnąłem mieć kamerkę 360. Ale nie tę Gear Fit2 udowadnia, że Samsung umie uczyć się na własnych błędach [test] Samsung Galaxy Note7 w naszych rękach. Wszystko, co musisz o nim wiedzieć Alcatel Idol 4 i Idol 4S - test i recenzja HTC 10 to najlepszy smartfon HTC od lat [TEST] LG G5 - test i recenzja Huawei Mate 8 - test i recenzja Wiko FEVER - test i recenzja Huawei Mate 8 - pierwsze wrażenia Samsung Galaxy S7 edge - test i recenzja Asus ZenFone Max vs iPhone 6s vs Galaxy S6 edge+ - test baterii [wideo] Asus ZenFone Max z baterią 5000 mAh - pierwsze wrażenia LG V10 - test i recenzja Microsoft Lumia 950 - test i recenzja Withings Aktivite Steel - nie lubię smartwatchy, ale znalazłem model dla siebie Samsung Galaxy A5 (2016) - test i recenzja Lumia 950 XL - test i recenzja

Popularne w tym tygodniu:

HTC U11 w naszych rękach. Jest piękny i skrajnie niepraktyczny HTC U11 - lustrzana obudowa i Edge Sense na naszym wideo