ZTE Axon 7 - flagowiec w (prawie) każdym calu [test]

Ten artykuł ma 4 strony:

Ekran, czytnik linii papilarnych, jakość rozmów i komunikacja

Nie jest to Galaxy S Samsunga, ale i tak jest bardzo dobrze

Technologia AMOLED, która jest o wiele bardziej zaawansowana niż LCD, już lata temu pojawiła się na rynku smartfonów. Mimo to panele tego typu wciąż nie stały się standardem w modelach z wyższej półki cenowej — w niemal każdym smartfonie stosuje je obecnie Samsung, ale poza tym trafią jedynie do wybranych urządzeń. Cieszy więc, że ZTE sięgnęło po ekran AMOLED na potrzeby linii Axon.

We flagowcu znalazł sie aż 5,5-calowy panel, który pracuje w rozdzielczości QuadHD (2560 x 1440 pikseli). Axon 7 może więc pochwalić się zagęszczeniem pikseli na poziomie 534 PPI, co oznacza, że pojedyncze piksele nie są dostrzegalne nawet, gdy w ekran wpatruje się z odległości mniejszej niż 15 cm. Wysoka rozdzielczość sprawia, że nawet przy zastosowaniu matrycy RGBG (Diamond PenTile) krawędzie czcionek wyświetlane na białym tle są gładkie.

Ekran w modelu ZTE ma nieco niższy maksymalny poziom jasności niż Galaxy S7. Wynosi on ok. 350 nitów, co nie jest powalającym wynikiem. Korzystając z trybu automatycznej regulacji jasności może być on wyraźnie podwyższony, co jest szczególnie użyteczne, gdy telefon wykorzystywany jest w słoneczny dzień. Ogromny wpływ na widoczność przy mocnych promieniach słonecznych ma oczywiście rewelacyjny kontrast, który cechuje wszystkie ekrany OLED-owe.

ZTE Axon 7

5,5-calowy panel Axona 7 wyświetla oczywiście żywe i nasycone kolory, które dość dobrze odpowiadają naturalnym barwom. Dość dobrze, gdyż nie został tak dobrze skalibrowany, jak panele w topowych Samsungach. Plusem jest to, że kolory nie wydają się przesycone, a użytkownicy mogą dodatkowo sami zmienić podstawowe parametry obrazu — nasycenie kolorów i ich temperaturę.

Pod względem odbioru treści panel w Axonie 7 postawiłbym za nowymi ekranami z modeli Galaxy S7 i S7 edge Samsunga (półkę lub pół półki niżej). Nie zmienia to jednak faktu, że jego ekran i tak świetnie sprawdza się przy odtwarzaniu materiału wideo.

Podczas długich testów urządzenia, nie spotkałem się z żadnymi problemami z reakcją panelu na dotyk — jest on szybka i precyzyjna. Poszczególne czynności, poczynając od przewijania przez zaznaczanie tekstu na stronach WWW po wybieranie małych linów na ekranie Axona wykonuje się bardzo wygodnie.

Ciężko było mi jedynie przyzwyczaić się do mechanizmu aktywowania paneli po dwukrotnym dotknięciu go, gdy jest wygaszony — w większości modeli należy dość szybko stuknąć w jego powierzchnię, a w wypadku modelu ZTE należy wykonana dwa spokojne ruchy. Może wynikać to jednak z faktu, że przez cały czas smartfona odblokowywałem i tak za pomocą skanera biometrycznego.

Zobacz również: Asus Zenfone 6 (tylko u nas)

Czytnik linii papilarnych z tyłu? Lubię to

Osoby, które mają smartfony z czytnikami linii papilarnych, można podzielić na dwie grupy. Pierwsze preferuje rozwiązania umieszczone na przednim panelu pod ekranem, które obsługuje się głównie za pomocą kciuka i można korzystać z nich, gdy smartfon leży ekranem do góry. Druga to fani czytników umieszczonych na tylnym panelu, które umożliwiają błyskawiczne odblokowanie telefonu już przy wyciąganiu go z kieszeni.

ZTE Axon 7 - czytnik linii papilarnych spoczywający w zagłębieniu obudowy

Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem są czytniki wykorzystywane przez Sony, które umieszczone są na bocznym panelu — dostęp do nich możliwy jest w każdym scenariuszu. Jeżeli nie są one dostępne, to sam preferuję umiejscowienie czytnika z tyłu, jak ten w modelu ZTE. Aby z niego skorzystać nie muszę zmieniać chwytu telefonu — palec “ląduje” na czytniku, gdy tylko sięgam po smartfona. Tym bardziej, że Axon umożliwia wybudzenie ekranu w celu sprawdzenia powiadomień po dwukrotnym dotknięciu jego powierzchni.

Jak działa czytnik we flagowcu chińskiej firmy? Skaner reaguje błyskawicznie - w zasadzie w momencie dotknięcia jego powierzchni, smartfon jest już odblokowywany. Moduł nie ma problemu z różnym ułożeniem palca czy wilgotnymi opuszkami, ale nie ma szans, aby zadziałał, gdy ręce użytkownika są mokre.

Użytkownicy mogą dodatkowo skonfigurować dwie opcje. Pierwsza przypisuje do danego wzoru aplikację, co umożliwia jej szybkie uruchomienie. Łącznie może być ich pięć, bo tyle odcisków przechowuje smartfon. Druga opcja to szybkie odbieranie połączeń po dotknięciu sensora biometryczne. Znajdą się z pewnością użytkownicy, który przypadną one do gustu.

Jakość rozmów na więcej niż zadowalającym poziomie

Często w materiałach testowych wspominałem, że producenci wyposażają smartfony z coraz nowsze podzespoły i lepsze oprogramowanie, zapominają o podstawowej funkcji smartfonów, jaką jest możliwość wykonywania połączeń głosowych. ZTE na szczęście do nich nie należy.

W Axonie 7 zastosowano świetnej jakości głośniki. Słyszany w nich głos wydaje się naturalny i pozbawiony jest denerwujących zniekształceń. Nawet przy wyższych poziomach głośności nie słyszałem charakterystycznych trzasków czy charczenia. Maksymalny poziom głośności podczas rozmów jest oczywiście ustawiony o wiele niżej niż przy odtwarzaniu multimediów, ale bez najmniejszego problemu można usłyszeć rozmówcę podczas wietrznej pogody czy podróży zatłoczonymi środkami komunikacji miejskiej.

ZTE Axon 7 - górna część przedniego panelu

Zaletą urządzenia jest również wsparcie dla standardów HD Voice i VoLTE (Voice over LTE), które włączane są automatycznie, gdy są wspierane przez daną sieć operatora oraz poprawnie działający mikrofon, który precyzyjnie zbiera wypowiadane słowa i separuje je od odgłosów dochodzących z otoczenia. Dość dodać, że korzystając z wbudowanych mikrofonów można nagrywać dźwięk HD.

Podczas długich testów nie spotkałem się z większymi problemami z zasięgiem. Zdarzało się, że sprzęt utrzymywał stabilne połączenie z siecią w miejscach, w których nie gwarantowały tego Xperia X czy Mi 5, ale były i takie, gdzie nie wyszukiwał sieci LTE, na którą przełączyły się modele Sony i Xiaomi.

W kwestii jakości rozmów mogą przyczepić się więc tylko do jednego aspektu — położenia głównego mikrofonu. Ten znalazł się pod lewej stronie złącza USB na dolnej krawędzi, co jest optymalnym położeniem, gdy prowadzi się rozmowy trzymają telefon w lewej dłoni. Gdy przełoży się jednak Axona 7 do prawej, to dość łatwo zasłonić mikrofon małym palcem. Drobna niedogodność.

Co z innymi opcjami komunikacji?

Axon 7 umożliwia obsługę łączności LTE kategorii 6 zapewniające transfer danych do 150 Mb/s. Model ZTE jako jeden z niewielu flagowców znanych firm w standardzie obsługuje dwie karty SIM, ale w danej chwili tylko jedna z nich może korzystać z łączności 4G (brak dodatkowego kompletu anten). Oczywiście, zamiast drugiej karty SIM można skorzystać również z karty microSD, aby powiększyć i tak całkiem dużą pamięć wbudowaną.

Axon 7 obsługuje dwuzakresowy moduł Wi-Fi (2,4 GHz i 5 GHz) w standardach a, b, g, n i ac, Bluetooth 4.2 z A2DP i LE oraz odbiornik sieci satelitarnych GPS, GLONASS i BeiDou. Moduły, jak na urządzenie z topowym Snapdragonem przystało, działają bezproblemowo. Do pełni szczęścia brakuje jedynie radia FM oraz wsparcia dla kodeka aptX (a nawet aptX HD), które powinno pojawić się w multimedialnym urządzeniu.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Lenovo Moto G4 Plus - test i recenzja Nubia Z11 Max - pierwsze wrażenia Honor 8 - wideorecenzja ZTE Axon 7 mini zaskoczył mnie pozytywnie [pierwsze wrażenia] Chodź ze mną na basen - Apple Watch Series 2 w oczach pływaka [test] Honor 8, czyli tańszy brat Huaweia P9 - test i recenzja Honor 8 to smartfon bez wad? Pierwsze wrażenia Sony Xperia X Compact - test i recenzja Asus ZenFone 3 - pierwsze wrażenia Huawei P9 lite to gwarancja dobrze wydanych pieniędzy [Test i recenzja] To najfajniejszy kabel do ładowania gadżetów jaki kiedykolwiek miałem LG X power kontra Asus ZenFone Max. Wielki pojedynek długodystansowców! Nvidia Shield to najlepsza przystawka z Androidem TV. Tylko co z tego? LG X power to bezkompromisowy długodystansowiec [test i recenzja] Sony Xperia XZ w naszych rękach - pierwsze wrażenia Wiko Ufeel - sprawdzamy smartfona z 3 GB RAM-u, który kosztuje mniej niż 900 zł Samsung Gear 360 sprawił, że zapragnąłem mieć kamerkę 360. Ale nie tę Gear Fit2 udowadnia, że Samsung umie uczyć się na własnych błędach [test] Samsung Galaxy Note7 w naszych rękach. Wszystko, co musisz o nim wiedzieć Alcatel Idol 4 i Idol 4S - test i recenzja HTC 10 to najlepszy smartfon HTC od lat [TEST] LG G5 - test i recenzja Huawei Mate 8 - test i recenzja Wiko FEVER - test i recenzja

Popularne w tym tygodniu:

Samsung Galaxy A5 (2017) - test i recenzja Withings Steel HR - test i recenzja ZTE Axon 7 - flagowiec w (prawie) każdym calu [test] Samsung Galaxy A5 (2017) w pigułce [wideo]