Dobry smartfon to nie tylko dobre podzespoły, czyli jak producenci dbają o oprogramowanie

Obecnie przygotowanie dobrego oprogramowania dla inteligentnych telefonów jest równie ważne, a może nawet ważniejsze niż dobrego hardware'u. Należy pamiętać jednak, że nie ma jednej słusznej drogi, którą powinni podążać producenci.

Sprzęt? Wszędzie jest praktycznie ten sam

Czasy, gdy któryś z producentów naprawdę potrafił wyróżnić się na stosowanymi podzespołami i pozostawić w tyle konkurencję na rynku mobilnym już minęły. Samsung stawia na ekrany, które przez wielu uważane są za najlepsze, ale różnica w jakości między konkurencją nie jest tak duża jak kiedyś.

Wyrównany poziom hardware'u na rynku jeszcze lepiej widać na przykładzie układów ARM. Niektórzy producenci, jak Samsung czy Huawei, tworzą autorskie rozwiązania, ale po prawdzie niewiele różnią się one od produktów, które przygotowują dwaj kluczowi dostawcy — Qualcomm i MediaTek.

A może aparaty? No cóż, w ich wypadku producenci stawiają na przeróżne technologie, a poziom zróżnicowania zwiększył się jeszcze przez popularyzację podwójnych modułów. Sama jakość poszczególnych aparatów stoi jednak na podobnym, wysokim poziomie. Dość dodać, że nawet tańsze smartfony są w stanie z powodzeniem zastąpić aparat cyfrowy.

Oprogramowanie jest tak ważne jak nigdy przedtem

Brak możliwości wyróżnienia się kluczowymi podzespołami sprawia, że producenci smartfonów muszą szukać innych dróg. Firmy duży nacisk od kilku lat kładą na jakość wykonania, ale i pod tym względem poziom się wyrównał. Zdarzają się czasami gorsze konstrukcje, ale metalowe obudowy i szkło Corninga są już standardem nawet w średniej półce cenowej.

Nakładka LG dla modelu G5

Tym, co umożliwia firmom wyróżnienie się na rynku, jest oprogramowanie. To dobrze przygotowany soft decyduje, że jeden z dwóch telefonów o tych samych podzespołach działa szybciej, a do tego może poradzić sobie z większą liczbą otwartych aplikacji czy lepiej zarządza działaniem modułów, dzięki czemu nieco dłużej pracuje na pojedynczym ładowaniu.

Dobra optymalizacja to jednak nie jedyne, o czym powinien myśleć użytkownik, gdy poruszany jest temat dbania o oprogramowanie przez poszczególnych producentów. Zagadnienie to jest o wiele szersze niż początkowo może się wydawać, a przy tym ciężko określić jednoznacznie to, jakie podejście jest najlepsze.

Dodaj nowe funkcje i wyeliminuj braki Androida

Android z wersji na wersję obsługuje natywnie coraz większą liczbę funkcji, ale na wiele rozwiązań trzeba czekać latami. Dość dodać, że opcję dzielenia ekranu i możliwość jednoczesnego korzystania z dwóch aplikacji, dostępną od dawna w modelach Samsunga, Google wprowadził dopiero w wydaniu Nougat. To jeszcze nic. Android wciąż natywnie nie obsługuje nawet funkcji sprawdzania poziomu naładowania baterii w urządzeniu podłączonym technologią Bluetooth.

Zobacz również: HTC One M9 w naszych rękach

Zestaw zabezpieczeń w telefonach Samsunga, który rozszerza rozwiązania systemowe Google'a

Przykładów można wymieniać wiele, ale nie to jest najważniejsze. Kluczowy jest fakt, iż duże firmy już dawno temu zdały sobie sprawę, że dzięki dodatkom w sofcie mogą wyróżnić swoje produkty na tle konkurencji. To Samsung, HTC czy Huawei wydają miliony na stworzenie i dopracowanie nowych funkcji, a tym samym przyspieszają rozwój Androida.

Najlepsze rozwiązania z czasem trafią do stockowej wersji Androida i korzystać z nich będzie mogła jeszcze większa grupa użytkowników. Nikogo nie powinno zdziwić, gdy za jakiś czas w każdy urządzeniu na platformie Google'a można będzie korzystać np. z ramek i ekranów reagujących na zmianę siły nacisku, którymi chwali się obecnie część producentów.

Mniejsza liczba bardziej dopracowanych dodatków

Często zdarza się niestety, że producenci aż za bardzo chcą pokazać, jak dbają o oprogramowanie w swoich smartfonach poprzez liczbę wprowadzanych dodatków. Zapominają przy tym, że lepiej wprowadzić kilka naprawdę dopracowanych dodatków niż całą masę programów i funkcji, które wyglądają dobrze jedynie na materiałach promocyjnych.

Najlepszym przykładem są tu firmy Samsung i HTC, którym przez lata zarzucano zaśmiecanie oprogramowania niepotrzebnymi programami. Obaj gracze w ostatnim czasie znacznie odchudzili swoje nakładki. Samsung wciąż stawia na rozbudowaną nakładkę, ale użytkownicy mogą wybrać aplikacje, z jakich chcą korzystać.

HTC wprowadziło z kolei lekki Sense UI i skupiło się na rozwoju poszczególnych funkcji. Dodatkowe aplikacje, jakie stworzył producent, użytkownicy mogą pobierać z Google Play, za pomocą którego aktualizowana jest też większość standardowych programów. Tajwańska firma jasno przy tym eksponuje ciekawe, dobrze działające i przydatne dodatki, jak choćby USonic czy Edge Sense.

Dbać można nawet o "czystego" Androida

Działanie HTC jasno wskazuje, jak stworzyć prostą i funkcjonalną nakładkę, ale Tajwańczycy na tym nie poprzestają. Wielkim plusem firmy jest stałe dodawanie nowych funkcji i poprawienia już dostępnych, a także prace nad aktualizacjami. Nie jest to jednak jedyny producent, które w ten sposób dba o soft.

Część producentów wybiera stockowe wydanie Androida

Sony, Huawei czy Xiaomi, a więc firmy, które mają dość rozbudowane nakładki, mają podobną strategię. Nie tylko pracują nad wprowadzaniem nowych wersji Androida, ale z każdą z nich starają się wyraźnie poprawić swoje autorskie rozwiązania. Prace na oprogramowaniem przebiegają zazwyczaj nieco wolniej, ale plusem jest to, że update'y trafiają do wielu telefonu, a nie tylko flagowców.

Część producentów nad własne nakładki stawia stockowe wydanie Androida. Nie tylko nie lubię, gdy nazywa się je "czystym", ale i gdy producenci twierdzą, że gotowy soft Google'a, nad którym nie pracowali za wiele, jest wielkim atutem ich telefonów. Tym bardziej, gdy w ogóle nie wykorzystują jego atutów.

Stockowy Android ma tę przewagę nad zmodyfikowanym softem, że może być o wiele szybciej aktualizowany. Dotyczy to nie tylko wprowadzania nowych wersji Androida, ale i wydawanych co miesiąc łatek bezpieczeństwa. Skrzętnie korzysta z tego HMD Global (Nokia Mobile) - Finowie w przypadku modeli 5 i 6 starają się jak najszybciej wprowadzać zmiany w Androidzie, a ostatnio udało im się wprowadzić aktualizację zabezpieczeń w tym samym dniu, w którym trafiła na… smartfony Google'a (Pixele i Nexusy).

Sony dodaje szereg usług i aplikacji w autorskiej nakładce na Androida, ale stara się, aby oprogramowanie był szybko aktualizowane

Z zadaniem tym bardzo szybko radzi sobie też Motorola, która jeszcze parę lat temu zasłynęła z błyskawicznego wydawania aktualizacji do nowych wersji Androida. Nie dziwi więc, że oprogramowanie zbliżone do stockowego Androida zastąpi Vibe UI w smartfonach sprzedawanych pod marką Lenovo.

To, jak poszczególne firmy podchodzą do aktualizacji dla swoich smartfonów w dużym uproszeniu wygląda tak:

Jak popularni w Polsce producenci rozwijają swoje oprogramowanie
Samsung

— nakładka Samsung Experience, która mocno ingeruje w Androida

— duża liczba dodatkowych autorskich aplikacji do pobrania

— częste aktualizacje bezpieczeństwa (nie tylko dla flagowców)

— nowe funkcje pojawiają się przeważnie z dużymi aktualizacjami oprogramowania

— aktualizacje do nowych wersji Androida dla większości modeli

Huawei

— nakładka Emotion UI (EMUI), która mocno ingeruje w Androida

— aktualizacje bezpieczeństwa dla kluczowych urządzeń (linie P i Mate)

— nowe funkcje pojawiają się z dużymi aktualizacjami oprogramowania

— aktualizacja do nowych wersji Androida dla kluczowych produktów

LG

— nakładka LG UX z dużą liczną autorskich dodatków

— nowe funkcje wprowadzane są także z mniejszymi aktualizacjami (flagowe produkty)

— aktualizacje bezpieczeństwa głównie dla kluczowych produktów

— bardzo szybkie aktualizacja do nowych wersji Androida dla flagowych smartfonów

Sony

— charakterystyczna nakładka z dużą liczbą autorskich dodatków

— nowe funkcje wprowadzane głównie z dużymi aktualizacjami

— częste aktualizacje bezpieczeństwa dla wszystkich produktów

— aktualizacja do nowych wersji Androida dla dużej wszystkich nowszych smartfonów

HTC

— lekka nakładka z dużą liczbą autorskich funkcji

— autorskie aplikacje zastępują tylko niektóre usługi Google'a

— nowe funkcje wprowadzane są często z mniejszymi aktualizacjami

— dobra komunikacja przy pracach na nowymi wersjami oprogramowania

— stosunkowo szybkie aktualizacje do nowej wersji Androida dla flagowych produktów

— częste aktualizacje bezpieczeństwa dla flagowych produktów

Motorola (Lenovo)

— wykorzystanie stockowego wydania Androida

— mała liczba autorskich dodatków, które są stale rozwijane

— częste aktualizacje bezpieczeństwa dla wszystkich smartfonów

— stosunkowo szybkie aktualizacje do nowych wersji Androida dla prawie wszystkich smartfonów

Nokia

— wykorzystanie stockowego wydania Androida

— znikoma liczba autorskich dodatków

— częste i szybkie aktualizacje bezpieczeństwa dla wszystkich smartfonów

Xiaomi

— nakładka MIUI, która mocno modyfikuje system Android

— duża liczba autorskich funkci i aplikacji

— nowe funkcje wprowadzane zazwyczaj wraz z większymi aktualizacjami

— aktualizacje do nowych wersji Androida dla dużej grupy smartfonów, ale wprowadzane są z pewnym opóźnieniem

— ogromny udział społeczności w tworzeniu nowych funkcji dla smartfonów

Asus

— nakładka ZenUI, która mocno modyfikuje Androida

— nowe funkcje dodawane wraz z większymi aktualizacjami

— zbiorowe paczki aktualizacji bezpieczeńsywa

— aktualizacje do nowej wersji Androida dla sporej liczby produktów, ale mogą pojawiać się z opóźnieniem

ZTE

— nakładka MiFavor, która mocno ingeruje w Androida

— duża liczba autorskich dodatków

— zbiorowe aktualizacje bezpieczeństwa i nowe funkcje wprowadzane z mniejszymi aktualizacjami

— aktualizacja do nowych wersji Androida dla kluczowych produktów

Alcatel

— lekka autorska nakładka, która nie ingeruje mocno w Androida

— duża liczba autorskich funkcji i dodatków

— sporadyczne aktualizacje bezpieczeństwa

— sporadyczne aktualizacje do nowych wersji Androida

Ważne jest też współpraca z użytkownikami

Podejście, które w ostatnim czasie robi największe wrażenie, obrały firmy Xiaomi i OnePlus, za których sukcesem stoi bardzo mocna społeczność użytkowników. Obie badają potrzeby klientów i wprowadzają funkcje, na jakie on liczą, a do tego stale pozostają z nimi w kontakcie.

Społeczność skupiona dookoła MIUI zasypuje Xiaomi pomysłami i chętna jest wszystkie nowości testować. Podobnie jest w przypadku OnePlusa, ale firma ta ma jedną przewagę nad większym graczem — wprowadza na rynek małą liczbę urządzeń i może skupić się na pracy nad oprogramowaniem dla nich.

OxygenOS ze smartfonów firmy OnePlus

OnePlus choćby ostatnio pokazał, że po wykryciu błędu w nowej wersji OxygenOS był w stanie błyskawicznie przerwać proces aktualizacji i jeszcze tego samego dnia wprowadzić nowe oprogramowanie, w którym problemy zostały wyeliminowane. Firma jest w stanie poświęcić uwagę sprawom poszczególnych użytkowników, co z pewnością jest przez nich doceniane.

Która droga jest najlepsza?

Ciężko określić, jakie podejście jest najlepsze. To, że Samsung nie wydaje tak wielu aktualizacji jak OnePlus czy że HMD postawiło na stockowego Androida, w którym próżno szukać funkcji z EMUI Huaweia, nie oznacza wcale, że firmy ten nie dbają o oprogramowanie w swoich telefonach.

HTC Companion, czyli wirtualny asystent w smartfonach HTC

W dzisiejszych czasach nikomu nie trzeba chyba tłumaczyć, że dobry software powinien być ważniejszy niż dobry hardware. Wybierając telefon warto mieć jednak na uwadze, że firmy mają różne strategie. Jedna nie musi być gorsza od drugiej. Jest po prostu inna. Warto więc stawiać na produkty firm, których podejście do oprogramowania najbardziej odpowiadają osobistym preferencjom.

Lubisz dużą liczbę dodatków, których w standardzie jest więcej niż będzie w kolejnym wydaniu Androida? Weź Samsunga. Lubisz prostotę, dobrze opracowane dodatki, które są stale rozwijane? Warto rzucić okiem na modele HTC. Zależy ci na tym, aby producent wprowadzał wiele nowości i szybko reagował na problemy? Smartfony OnePlusa mogą okazać się idealne.

Już na starcie można dobrać tak urządzenie, aby nie tylko dostępne w oprogramowaniu funkcje, ale i jego rozwój spełniały oczekiwania. To o wiele lepsza opcja niż ciągłe narzekanie, że dany producent nie działa jak inny gracz. Mogłeś przewidzieć, że tak będzie, więc po co decydowałeś się na taki produkt?

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Artykuły:

5 reklam smartfonów, których oglądanie to czysta przyjemność 5 teledysków, które nakręcono smartfonami Te smartfony zobaczymy już jesienią. Będzie tego sporo iPhone 7s? Mam nadzieję, że nigdy się nie pojawi Fani nowych technologii - szanujmy się! 2-minutowe wideo zaostrzyło mój apetyt na iOS 11 i rozszerzoną rzeczywistość HBO GO? Używam, ale nie polecam. Szkoda nerwów PlayLink i smartfony to najlepsze, co spotkało PlayStation 4 od dawna "Nokia Tune" i inne. Historia kultowych dzwonków z telefonów Dlaczego smartfony na zdjęciach z przecieków wyglądają źle? Windows Phone odchodzi w niepamięć. Tych pięciu smartfonów nigdy jednak nie zapomnę LG wie, jak powinno się nazywać smartfony. Konkurencja mogłaby się uczyć Smartwatche to niewypał. Jaki będzie kolejny krok w rozwoju mobilnych technologii? Apple ARKit - zobacz pierwsze aplikacje rozszerzonej rzeczywistości. Deweloperzy przechodzą samych siebie "Nie, dziękuję Apple'u. Zróbcie proszę prawdziwego PDA", czyli co sądzono o pierwszym iPhonie Samsung Galaxy Note 8 - podsumowanie przecieków Cudze chwalicie, w swoje nie gracie. Polskie gry i aplikacje, które podbijają świat OnePlus 5 - pracownicy firmy opowiadają o nowym smartfonie z rozbrajającą szczerością 10 ciekawostek na temat Androida Nieznane telefony znanych marek: Sharp Moto G5, czyli właśnie zrobiłem coś, czego Motorola zrobić nie może Obejrzałem galę MMA w wirtualnej rzeczywistości. Zabawa była przednia, ale... iOS 11 z menedżerem plików? To już niemal pewne Nieznane telefony znanych marek: Nokia [cz. 2]

Popularne w tym tygodniu:

Dobry smartfon to nie tylko dobre podzespoły, czyli jak producenci dbają o oprogramowanie Im więcej iPad potrafi, tym mniej widzę w nim sensu 5 reklam smartfonów, których oglądanie to czysta przyjemność Podwójne aparaty z teleobiektywami wymagają usunięcia jednego problemu