LG G2 - w swojej cenie bezkonkurencyjny [test]

LG G2 to smartfon, który oczarował mnie już w dniu prezentacji. Po kilku tygodniach użytkowania dobre wrażenie nie minęło.

LG G2

LG G2

W skrócie:

LG G2 z pewnością nie jest najlepszym smartfonem na rynku, bo nie da się ukryć, że w kilku aspektach odstaje na tle konkurencji. Zdaje się być jednak świetnym wyborem, gdy ktoś chce wydać na telefon nie więcej niż 2000 zł.

Specyfikacja

— procesor: czterordzeniowy procesor Qualcomm® Snapdragon 800;
— wyświetlacz: IPS, 5,2 cala, Full HD (1080 x 1920 pikseli/423 piksele na cal);
— pamięć: 16/32 GB;
— pamięć RAM: 2 GB pamięci LPDDR3, 800 MHz;
— aparat: tylny aparat 13 Mpix ze stabilizacją optyczną / przedni aparat 2,1 Mpix;
— bateria: 3000 mAh;
— system operacyjny: Android Jelly Bean 4.2.2;
— wymiary: 138,5 x 70,9 x 8,9 mm;
— kolory: czarny/biały.

Wygląd i wykonanie

Sam kształt obudowy modelu LG G2 nie wyróżnia się na rynku absolutnie niczym i w pierwszej chwili nasuwa skojarzenia z Galaxy S4. Smartfon ma jednak jedną cechę, która sprawia, że nie można go pomylić absolutnie z żadnym innym telefonem – ekran wypełniający niemal cały przedni panel. Przynajmniej tak to wygląda na pierwszy rzut oka, bo nie da się ukryć, że jest to trochę złudzenie, co jest zauważalne zwłaszcza w białym wariancie, którym dysponuję.

LG G2

Chodzi o to, że wyświetlacz, owszem, pokrywa niemal cały przedni panel, jednak obraz nie jest wyświetlany na całej jego powierzchni. Na każdej krawędzi zostaje bowiem czarny, nieaktywny pasek, którego grubość jest niewiele mniejsza od bocznych krawędzi obudowy. Jak już wspomniałem, jest to szczególnie zauważalne w przypadku białej wersji G2 i nie ukrywam, że początkowo strasznie kłuło mnie to w oczy. Po pewnym czasie się przyzwyczaiłem, ale osobom wyczulonym na takie detale radzę nie zamawiać białego modelu w ciemno, tylko przyjrzeć mu się wcześniej w sklepie lub w salonie operatora, gdyż na zdjęciach prasowych tego nie widać.

LG G2

Obudowa giedwójki została wykonana z plastiku, który bardzo ciężko porównać z jakimś innym modelem. Nie jest to ani miękkie, skrzypiące i sprawiające wrażenie delikatnego tworzywo z Galaxy S4, ani też aż tak solidna i zbita konstrukcja, jaką znamy z topowych Lumii. Rzekłbym, że jest to coś pośrodku; LG G2 sprawia wrażenie solidnego i wytrzymałego urządzenia, ale przy odrobinie chęci można wycisnąć z niego delikatne skrzypnięcie. Egzemplarzowi którego używam zdarza się lekko „chrupnąć” raz na kilka godzin, tak jakby któryś element obudowy miał tendencję do lekkiego obluzowywania się. Nie jest to jednak nic niepokojącego i tę drobną wadę można usprawiedliwić faktem, że G2 jest jednym z najtańszych smartfonów w swojej klasie.

Przejdźmy do rozmieszczenia poszczególnych elementów na obudowie. Jak już pewnie wiecie, ani na krawędziach, ani na przodzie słuchawki nie znalazł się żaden fizyczny przycisk, gdyż wszystkie trzy zostały ulokowane na tylnej pokrywie (skądinąd niezdejmowanej). Przyznam szczerze, że początkowo obawiałem się tego, ale już po kilku dniach doszedłem do wniosku, że takie rozwiązanie jest mi po prostu… obojętne. Serio, o ile jestem wrogiem wszelkich przycisków umieszczonych na górnej krawędzi telefonu, o tyle teraz nie robi mi już żadnej różnicy, czy znajdują się one z boku, czy z tyłu. Kwestia przyzwyczajenia. Rozmawiałem z paroma innymi użytkownikami G2 i wiem, że wszyscy mają podobne zdanie. Teoretycznie można stwierdzić, że regulacja głośności w trakcie rozmowy telefonicznej faktycznie jest tutaj wygodniejsza, gdyż palec wskazujący naturalnie ląduje w miejscu, w którym ulokowane są przyciski, ale w praktyce nigdy nie skorzystałem z tej dogodności, gdyż głośność rozmówcy mam po prostu zawsze ustawioną na maksymalnym poziomie.

LG G2

Zobacz również: Appshaker 2 #5 - gry i aplikacje na Androida

Trzeba tutaj jednak zaznaczyć jeszcze jedną rzecz: nie pamiętam już, kiedy ostatnim razem użyłem przycisku zasilania, gdyż jego rolę pełnić może funkcja KnockON, która służy do wybudzania i blokowania ekranu za pomocą dwóch stuknięć. Więcej o niej za chwilę.

Przyciski mogą służyć do natychmiastowego uruchamiania notatnika Quick Memo (górny) lub aparatu (dolny) nawet z poziomu zablokowanego ekranu.

Przycisk zasilania ma ponadto jedną fajną cechę – podświetlenie, dzięki czemu może pełnić rolę drugiej diody powiadomień. Jego funkcjonalność względem głównej diody (umiejscowionej na froncie) jest jednak nieco ograniczona, gdyż przycisk świeci jedynie w czasie połączenie przychodzącego, rozmowy (to już akurat zwykły bajer) i alarmu.

LG G2

Z istotnych rzeczy warto wspomnieć o umieszczeniu głośnika odpowiedzialnego za odtwarzanie multimediów. Niestety został on ulokowany w dość niefortunnym miejscu, czyli na dolnej krawędzi smartfona, przez co notorycznie zdarza mi się zasłaniać go dłonią podczas grania czy też oglądania filmów. Mogłoby się wydawać, że głośniczki są dwa, ale tak naprawdę pod drugim grillem znalazł się mikrofon.

LG G2

Wyświetlacz

LG cechuje się ekranem o rozdzielczości FullHD i przekątnej 5,2 cala, dzięki czemu obraz jest ostry jak żyleta. Ze względu jednak na obecność paska z wirtualnymi przyciskami funkcyjnymi, przez większość czasu faktyczny obszar roboczy na wyświetlaczu to ok. 5 cali. Zmienia się to jedynie podczas oglądania filmów i przeglądania zdjęć, kiedy to pasek znika.

Pod względem jakości wyświetlanego obrazu jest to bardzo wysoka półka, ale niestety nie najwyższa. O ile niczego złego nie mogę powiedzieć o odwzorowaniu kolorów, kontraście i czytelności w pełnym słońcu, o tyle lekko rozczarowują kąty widoczności; jeśli nie patrzymy na ekran prostopadle, to kolory stają się po prostu wyblakłe. Nie jest to aż tak uciążliwe jak w produktach Sony, ale bardziej zauważalne niż w smartfonach Apple'a czy HTC. Niemniej jednak w czasie normalnego użytkowania jakość obrazu po prostu zwala z nóg.

LG G2

Jak już wspomniałem, od strony funkcjonalnej ekran został wzbogacony o KnockON, dzięki któremu urządzenie wybudza się po dwóch stuknięciach. Jest to świetna funkcja, która niesamowicie ułatwia codzienne korzystanie ze smartfona (wszak wyświetlacz odblokowujemy dziesiątki razy dziennie), a korzystanie z niej wchodzi w krew na tyle szybko, że po kilku dniach można mieć problemy z odblokowywaniem innych urządzeń. Muszę jednak podkreślić, że nie działa ona idealnie i średnio w 2 na 10 przypadków konieczne jest kolejne stuknięcie, gdyż ekran nie zawsze łapie za pierwszym razem.

Kilka osób obawia się też, że funkcja ta może się aktywować przypadkowo (np. uderzając o udo w trakcie biegu), lecz na szczęście LG przemyślało to rozwiązanie; KnockON nie działa, gdy czujnik zbliżeniowy jest przysłonięty.

Mam tylko jeszcze jedną uwagę dla użytkowników korzystających z automatycznej regulacji podświetlenia wyświetlacza. G2 dość wolno reaguje na zmianę natężenia światła, więc po wyjściu z budynku na pełne słońce potrzebuje on dłuższej chwili, aby zwiększyć poziom podświetlenia. Możliwe, że problem ten zostanie rozwiązany w jednej z przyszłych aktualizacji, ale na chwilę obecną jest to dość spora i irytująca wada.

Wydajność

Topowy smartfon LG napędzany jest najwydajniejszym (w urzązeniach z Androidem) obecnie układem na rynku, czyli Snapdragonem 800 z czterema rdzeniami o taktowaniu 2,26 GHz. Wspierają go 2 GB RAM. Po raz pierwszy po przesiadce ze smartfonów Samsunga czuję, że zadaniem podzespołów nie jest jedynie imponowanie cyferkami na ulotkach promocyjnych, lecz system naprawdę wykorzystuje ich potencjał. G2 nie ma u mnie lekkiego życia: mam kilka pulpitów wypchanych ikonami i widgetami po sam sufit, często robię kilka rzeczy naraz, znienacka przełączam się między aplikacjami i testuję dziesiątki wymagających gier, lecz mimo wszystko przyłapania interfejsu na gubieniu klatek to prawdziwa sztuka. Również 2–3-sekundowe przycięcia, które na Galaxy Nocie II były dla mnie codziennością, tutaj się po prostu nie zdarzają.

Smartfon oczywiście bez najmniejszych problemów radzi sobie ze wszystkimi najbardziej zaawansowanymi grami czy też odtwarzaniem filmów FullHD. G2 to po prostu wydajnościowy potwór.

LG G2

Drobne problemy występują tylko w oficjalnym kliencie YouTube'a, gdyż po ostatnich aktualizacjach filmy potrafią lekko klatkować. Przejrzałem jednak komentarze w Google Play i zauważyłem, że problem dotyczy przynajmniej kilku smartfonów od różnych producentów, więc nie wiem kogo winić bardziej – Google'a czy LG. Na szczęście można go dość łatwo rozwiązać – wystarczy usunąć w ustawieniach ostatnie aktualizacje aplikacji YouTube i powrócić do wersji, która w telefonie zainstalowana była fabrycznie.

Na koniec benchmarki:

LG G2 - Quadrant i AnTuTu

System i dodatki producenta

Na razie LG G2 pracuje pod kontrolą Androida 4.2 Jelly Bean, choć pojawiły się już nieoficjalne przecieki na temat nadchodzącej aktualizacji do wersji 4.4 KitKat. Platforma została wzbogacona o autorską nakładkę producenta, która czerpie garściami z TouchWiza obecnego w produktach Samsunga. Na szczęście jednak LG nie skupiło się na bezmyślnym kopiowaniu, lecz raczej na udoskonaleniu rozwiązań konkurenta. Widać to chociażby po miniaplikacjach uruchamianych w ruchomych okienkach, których nie tylko jest tutaj znacznie więcej (przeglądarka internetowa, kalkulator, odtwarzacz wideo, dialer, klient SMS, kalendarz, e-mail, notatnik, menadżer plików, asystent głosowy), ale można dodatkowo regulować poziom ich przejrzystości, co jest szczególnie przydatne, gdy korzystamy jednocześnie z aplikacji uruchomionej w tle.

Bardzo przypadły mi do gustu możliwości personalizacyjne nakładki. Warto wspomnieć, że jako jedna z nielicznych obsługuje ona motywy graficzne (do pobrania z Google Play lub XDA Developers). Prawdziwym mistrzostwem świata jest natomiast wybrania układu wirtualnych przycisków funkcyjnych.

LG G2 - przyciski funkcyjne

System pozwala również na wymianę animacji towarzyszących przełączaniu się między pulpitami oraz odblokowywaniu i blokowaniu ekranu, systemowych czcionek czy też elementów wyświetlanych na pasku powiadomień. Na ten ostatni można wrzucić nawet pilota do telewizora (wszak telefon ma wbudowany port podczerwieni). Może i wygląda to dość komicznie, ale w niektórych sytuacjach jest to dość funkcjonalne rozwiązanie.

LG G2 - pilot do telewizora

Co do samego pilota: testowałem go na kilku urządzeniach i problem miał tylko z jednym – starszym telewizorem Sharpa. Konfiguracja automatyczna nie działała w ogóle, natomiast za pomocą manualnej (trzeba wycelować telefon w pilota i przyciskać poszczególne przyciski w tym samym momencie) udało mi się poprawnie skonfigurować tylko kilka podstawowych przycisków, takich jak przełączanie kanałów, zwiększanie głośności i włącznik. Zdaje się, że w ogóle nie chciało działać przyciszanie dźwięku. Jeśli więc bardzo zależy Wam na funkcji pilota, przed zakupem radzę się upewnić, że będzie on kompatybilny z Waszym telewizorem.

Co jeszcze dokłada producent? Łatwiej byłoby wymienić to, czego nie dodaje. Dyktafon, własny klient e-mail, edytor wideo, narzędzie do robienia kopii zapasowych, społecznościowy dziennik aktywności Life Square, menadżer zadań, menadżer plików, odtwarzacze multimediów, rozbudowany notatnik, tłumacz, radio FM, aplikacje do kontroli rodzicielskiej, słownik, dodatkowy sklep z aplikacjami – to wszystko tutaj znajdziecie.

Poniżej załączam kilka zrzutów ekranu z różnych elementów interfejsu.

Wspomnę jeszcze tylko, że system został wzbogacony także o dwie funkcje mające śledzić wzrok użytkownika i blokować ekran oraz zatrzymywać filmy, gdy ten nie patrzy na wyświetlacz. Cóż mogę rzec — pierwsza działa jak chce, a druga w ogóle. Czy kiedyś zaczną? Tego nie wiem, ale na razie nie warto zawracać sobie nimi głowy.

Aparat

Aparat zastosowany w modelu G2 cechuje się matrycą o rozdzielczości 13 Mpix. Jest to absolutny standard w przypadku tegorocznych flagowców, jednak na tle większości z nich topowa słuchawka LG wyróżnia się bardzo miłym dodatkiem - optyczną stabilizacją obrazu. Nie ma co się łudzić, że jeśli zrobimy ostrą jak żyleta fotkę pędząc na roller coasterze, ale w codziennym użytkowaniu OIS zdaje egzamin. Nie musimy się martwić, że ręka zatrzęsie się nam w najmniej odpowiednim momencie, a to już dużo. Optyczna stabilizacja pozytywnie wpływa także na jakość zdjęć wykonywanych w słabych warunkach oświetleniowych.

Niestety nieco gorzej sprawa wygląda z nagrywaniem wideo, gdyż autofocus pracuje tutaj bez przerwy, przez co G-dwójka ma tendencję do gubienia ostrości nawet co kilka sekund. Co więcej, problem ten występuje nie tylko w przypadku dynamicznych ujęć. Koniec końców znaczna część filmów wychodzi rozmazana i nawet optyczna stabilizacja obrazu nie jest w stanie tego uratować.

Na uwagę zasługuje intuicyjność, funkcjonalność i stabilne działanie aplikacji aparatu. Znajdziemy tutaj multum funkcji, takich jak: 360-stopniowe panoramy, zdjęcia seryjne, wykonywanie fotografii z użyciem dwóch aparatów jednocześnie, śledzenie twarzy wskazanej osoby, automatyczny retusz czy też kilka efektów wizualnych nakładanych na żywo. Z większości z nich z nich pewnie i tak nigdy nie skorzystacie, ale od przybytku głowa nie boli, więc nie ma co narzekać.

LG G2 - interfejs aparatu

Wszystkie funkcje znalazły się na jednym planszy ulokowanej pod przyciskiem "tryb" i zostały okraszone charakterystycznymi grafikami. Dostęp do nich jest zatem łatwy i wygodny.

Przykładowe zdjęcie wykonane za pomocą smartfona LG G2 znajdziecie w poniższej galerii.

A tutaj przykładowe wideo.

Bateria

LG zdecydowało się na wykorzystanie autorskiego akumulatora o dość niekonwencjonalnym kształcie, który pozwolił wypełnić niemal każdą wolną szczelinę wewnątrz obudowy. Dzięki temu na pokładzie 5,2-calowca udało się zmieścić baterię o pojemności 3000 mAh. Jak sprawuje się w praktyce? Po prostu świetnie.

Przy moim standardowym użytkowaniu bateria pada po ok. 30–35 godzinach, co uznaję za bardzo dobry wynik, z którym równać może się jedynie Galaxy Note II. Co prawda w praktyce telefon i tak każdego wieczora musi lądować w ładowarce, ale jednocześnie nie muszę się martwić, że bateria padnie mi w połowie dnia.

Z testu przeprowadzonego przez Janka wynika, że odtwarzanie wideo na YouTubie przez 4 godziny z jasnością ekranu ustawioną na 80% zabiera ok. 35% energii. Z kolei podczas grania w najbardziej wymagające gry 10% baterii wystarcza na jakieś 25 minut. Generalnie wbudowane ogniwo to jedna z największych zalet modelu G2.

Dodam jeszcze, że użytkownik oficjalnie nie ma możliwości zdjęcia tylnej klapki i, co za tym idzie, własnoręcznej wymiany baterii. Napisałem "oficjalnie", bo jak dowiadujemy się z tego filmu cały proces nie jest zbyt skomplikowany.

Podsumowanie

LG G2 to telefon, który w swojej półce cenowej jest urządzeniem po prostu bezkonkurencyjnym. Nie chodzi mi bynajmniej o to, że cechuje się najatrakcyjniejszym designem na świecie, najlepszym ekranem lub najdoskonalszym aparatem, bo — nie oszukujmy się — tak nie jest. G2 wygrywa jednak całokształtem, gdy weźmiemy pod uwagę jego wszystkie cechy, do których zaliczyć należy także cenę. 1939 zł (według Ceneo) za topowe i wciąż świeże urządzenie o wyśrubowanej specyfikacji to naprawdę atrakcyjna propozycja, dlatego po wieloletniej przygodzie z Samsungiem sam zdecydowałem się na zakup G-dwójki. To po prostu udany telefon.

Zalety
+ stosunek wielkości ekranu do gabarytów całego urządzenia
+ poziom personalizacji nakładki producenta
+ kilka fajnych dodatków (KnockON)
+ wydajność
+ odwzorowanie kolorów i ostrość wyświetlanego obrazu
+ aparat
+ stosunek cena/jakość

Wady
— nie najlepsza jakość użytych materiałów
— gubienie ostrości w czasie nagrywania wideo
— słabe kąty widoczności
— brak slotu na karty pamięci może być problem w wersji z 16GB

Komórkomania poleca
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

iPhone 5S - nie wszystko złoto, co się świeci

Popularne w tym tygodniu:

AirPods - test prawdziwie bezprzewodowych słuchawek Apple'a LG G6 - test i recenzja Samsung Galaxy S8+ - przedostatni przystanek w drodze do doskonałości? [Test] Samsung Galaxy Tab S3 - test flagowego tabletu z Androidem