Samsung Galaxy S7 edge - test i recenzja

Ten artykuł ma 3 strony:

Aparat i bateria; podsumowanie

Aparat to największy atut S7

Względem smartfonów z linii S6 rozdzielczość aparatu zmalała z 16 do 12 megapikseli. Dlaczego? Im mniej pikseli upchnięto na matrycy, tym większe one są; bok pojedynczego piksela w S6 miał długość 1,12 mikrona, w S7 wartość ta wzrosła o 25% do 1,4 mikrona. Większe piksele to natomiast większa ilość przechwytywanego światła i w efekcie lepsza jakość zdjęć nocnych. O to dba również bardzo jasna przysłona (f/1,7).

Ok, to by było na tyle jeśli chodzi o technikalia, ale jak to się przekłada faktyczną kondycję aparatu w trudnych warunkach oświetleniowych? W przyszłym tygodniu na łamach Komórkomanii opublikujemy pełne porównanie z S6, ale już teraz zerknijcie na poniższe fotki, które zrobiłem przy użyciu S6 edge+ i S7 edge w bardzo ciemnym zakamarku.

Uwierzcie mi, w tym miejscu było naprawdę ciemno, ale matryca Galaxy S7 i tak zarejestrowała bardzo dużo światła. Imponujące. To samo słowo przychodzi mi do głowy, gdy patrzę na wszystkie zdjęcia, które zrobiłem w nocy. Są one ostre, szczegółowe, mają zaskakująco mało szumów i widać na nich nawet zalane mrokiem zakamarki.

Galaxy S7 — zdjęcia nocne

Jedyny zarzut jaki mogę S-siódemce postawić jest taki, że w przypadku zdjęć nocnych da się zauważyć działanie software'u (sztuczne podbicie kolorów i działanie algorytmów odszumiających). Dla mnie istotne jest jednak tylko to, że mogę dosłownie w każdych warunkach wyciągnąć telefon z kieszeni i zrobić dobrej jakości zdjęcie.

W dzień jest tylko lepiej. Kolory są żywe i wiernie odwzorowane, a dzięki wysokiej rozpiętości tonalnej zawierają sporo szczegółów także w cieniach. Ponadto jasne szkło bardzo ładnie rozmywa tło.

Zobacz również: Speer Tester #1 - Samsung Galaxy S7 vs LG G5

Galaxy S7 — zdjęcia dzienne

Udoskonalona została również przednia, 5-megapikselowa kamerka. Ona także dostała obiektyw o jasności f/1,7, dzięki czemu twarz widoczna jest nawet wtedy, gdy jest bardzo ciemno.

Galaxy S7 — zdjęcia z przedniego aparatu

Aplikacja aparatu jest intuicyjna, wygodna w obsłudze i uzbrojona w znany z wcześniejszych samsungów tryb HDR z podglądem w czasie rzeczywistym, który działa także podczas nagrywania wideo. Nie zabrakło również możliwości streamowania wideo na żywo na YouTube'a oraz trybu manualnego pozwalającego ręcznie wyregulować ostrość, balans bieli, ISO czy czas naświetlania.

W opcjach pojawiła się także funkcja, dzięki której — podobnie jak w przypadku Live Photos w iPhonie 6s — razem z każdym zdjęciem rejestrowany może być krótki film. Możliwe jest dzięki temu "ożywienie" zdjęcia po tapnięciu odpowiedniej ikonki w galerii.

Wrażenie robi również szybkość robienia zdjęć

Po pierwsze — aparat można wybudzić w dowolnym momencie dwukrotnie przyciskając przycisk Home. Nawet jeśli urządzenie jest zablokowane, aparat jest gotowy do działania po ułamku sekundy. Po drugie, Samsung chwali się, że Galaxy S7 to pierwszy na świecie aparat uzbrojony w Dual Pixel Sensor. O zalety takiego rozwiązania zapytałem Krzysztofa Basela z Fotoblogii.

Na matrycy w obrębie każdego piksela umieszczono dwie fotodiody. Obydwie mogą pracować niezależnie w celu ustawienia ostrości lub razem, żeby przez cały czas rejestrować obraz w najwyższej jakości. Prawie wszystkie piksele ma matrycy mogą być wykorzystywane do fazowego pomiaru ostrości. Takie rozwiazanie ma gwarantować błyskawiczne ustawienie AF w czasie fotografowania i płynne, dokładne ostrzenie podczas filmowania.

To naprawdę działa. Wystarczy, że coś pojawi się w kadrze i punkt ostrości zmienia się błyskawicznie. Musi być jednak spełniony jeden warunek: autofokus do prawidłowego działania potrzebuje dość dużo światła. Nie musi być to światło dzienne, nie musi być ostre, ale musi wypełniać większość kadru. Gdy warunek ten jest spełniony, można strzelić dobrej jakości fotkę nawet w pośpiechu.

W kwestii fotograficznych możliwości Galaxy S7 do wad zaliczyć mogę tylko proporcje zdjęć. Przy maksymalnej rozdzielczości (12 Mpix, 4032 x 3024) zdjęcia mają nietypowe proporcje 4:3, więc nie wypełniają ani panoramicznego ekranu Galaxy S7, ani większości monitorów. Aby robić zdjęcia w proporcjach 16:9 trzeba zjechać do rozdzielczości 9,1 Mpix (4032 x 2268). Nie licząc tego mankamentu, aparat S7 jest po prostu rewelacyjny.

Bateria jest satysfakcjonująca

Galaxy S7 edge zasilany jest przez akumulator o pojemności 3600 mAh. To sporo jak na 5,5-calowca i smartfon wyciąga bardzo przyzwoite czasy pracy na jednym ładowaniu. Przez dobę użytkowania — w zależności od wykonywanych czynności - ekran może być aktywny przez 5–7 godzin, czyli jest nieźle. Po przesiadce z S6 edge+ odczułem sporą poprawę.

Android 6.0 Marshmallow w standardzie wnosi tryb Doze, który usypia działające w tle procesy, gdy telefon jest nieużywany. Dzięki temu korzystając z S7 edge przez 2–3 godziny dziennie (włączony ekran) spokojnie można wyciągnąć na baterii dwa dni. Oczywiście przy założeniu, że funkcja Always On Display jest wyłączona, bo ta w ciągu dnia potrafi wyssać kilkanaście proc. energii.

S7 oferuje ponadto:

  • szybkie ładowanie przewodowe (od 0 do 100 proc. w nieco ponad 90 minut);
  • szybkie ładowanie bezprzewodowe;
  • tryb bardzo niskiego zużycia energii, w którym dezaktywowane są wszystkie funkcje smartfona poza najbardziej podstawowymi.

Z baterii S7 edge jestem zadowolony, choć do pełni szczęścia brakuje mi tego, by była ona wymienna. Cóż, może za rok…

Podsumowując

Samsung w tym roku po prostu nie mógł nie zrobić dobrego flagowca. Już S6 cieszył się bardzo dobrą opinią, więc wystarczyło wyeliminować większość wad, uzupełnić braki i dopieścić specyfikację. Początkowo brakowało mi jakiegoś killer feature'a na miarę apple'owskiego 3D Touch, który wywoływałby opad szczęki na starcie, ale Galaxy S7 edge zyskuje przy bliższym poznaniu.

Przyjemnie jest nosić w kieszeni telefon, który sprawdza się w każdej sytuacji i z którym nic nie jest w stanie cię zaskoczyć. Ani silna ulewa, gdy chcesz do kogoś zadzwonić, ani słabe warunki oświetleniowe, gdy chcesz zrobić zdjęcie, ani perspektywa spędzenia dnia w terenie, gdy za chwilę wychodzisz z domu i musisz szybko podładować baterię. Ależ to jest dobry smartfon.

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • design i jakość wykonania
  • świetny ekran
  • wysoka wydajność
  • szybki czytnik linii papilarnych
  • funkcjonalne oprogramowanie
  • fenomenalny aparat
  • wydajna bateria wspierająca bezprzewodowe i szybkie ładowanie

Minusy:

  • obudowa zbierająca odciski palców
  • system zjada za dużo RAM-u
  • umiejscowienie głośnika multimedialnego
  • niewymienialna bateria

Zainteresowany Galaxy S7? Zobacz również testy tych smartfonów:

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Sony Ericsson Xperia active - pancerny maluch [pierwsze wrażenia] Prestigio Multiphone PAP4300 DUO - pierwsze wrażenia Samsung Galaxy S I9000 - test cz.2 LG Nexus 4 zrecenzowany Moto X Style - test i recenzja Z czym biegać, a z czym pływać? Trochę o sportowych gadżetach Cellna recenzja: Worms World Party Samsung Galaxy A5 - wydajność i benchmarki Samsung Galaxy Xcover 2 GT-S7710 - test Komórkomanii Pięć dziedzin, w których Motorola Flipout wygrywa z Galaxy S Mamy Facebook Home [wideo] Interfejs w HTC One V, czyli czy Sense 4.0 ma sens?

Popularne w tym tygodniu:

Honor 9X z wysuwanym aparatem wreszcie w Polsce. Czy warto go kupić?