Pierwszym telefonem wyglądającym jak iPhone 7 nie będzie iPhone 7?

Dopiero co pisałem o modelach Oppo R9 i R9 Plus, które do złudzenia przypominają iPhone'a 6. Jest jeden producent, który idzie z duchem czasu i nie ogląda się za telefonami zaprezentowanymi 1,5 roku temu.

iPhone 6

iPhone 6 (Apple)

Po kolei. Kilka dni temu do sieci wyciekło zdjęcie przestawiające ponoć projekt obudowy iPhone'a 7. Bazując na nim Steve Hemmerstoffer z serwisu NowhereElse przygotował mock-up prezentujący prawdopodobny wygląd smartfona. W oczy rzuca się przede wszystkim biegnące przy górnej i dolnej krawędzi plastikowe paski umożliwiający prawidłową pracę ulokowanych pod metalową obudową modułów łączności.

Nieco później serwis BastillePost dotarł do zdjęcia przedstawiającego podobno gotową obudowę iPhone'a 7, a konkretnie znanego z przecieków wariantu Pro z podwójnym aparatem. Również tutaj widać charakterystyczne paski.

Wczoraj na forum Feng wylądowała kolejna fotka przedstawiająca rzekomo iPhone'a.

iPhone 7? Jak się okazało - nie

O tym ostatnim wycieku zdecydowałem się na łamach Komórkomanii nie pisać, bo pachniał mi on fejkiem. Przede wszystkim wspomniany pasek wygląda nieco inaczej i jest bardziej oddalony od krawędzi obudowy niż na wcześniejszych zdjęciach. Poza tym fotka wygląda tak, jakby komuś zależało na ukryciu logo producenta i innych charakterystycznych elementów obudowy. No bo kto trzymając telefon fotografuje sam dół tylnej części obudowy?

Okazało się, że miałem nosa, co potwierdził Li Nan - wiceprezezes firmy Meizu. Napisał on wprost, że na zdjęciu, które wczoraj obiegło sieć widoczny jest nadchodzący flagowiec Meizu Pro 6.

Zobacz również: Lumia 735 vs 830

Kto od kogo kopiuje?

Oczywiście wciąż obracamy się w sferze przecieków, ale to nie przypadek, że iPhone 7 i Meizu Pro 6 mają wyglądać bardzo podobnie. Kto jednak był pierwszy? Tego być może nie dowiemy się już nigdy. Owszem, smartfon Apple'a wyciekł na zdjęciach wcześniej, ale chyba nikt nie myśli, że Meizu zdążyło skopiować pomysł i wyprodukować obudowę w dwa dni bazując na niewiadomego pochodzenia fotce.

Za każdym rozwiązaniem stoją wymyślone przez kogoś technologie i patenty, a nie jest tajemnicą, że producenci smartfonów bacznie obserwują poczynania konkurentów. W takich przypadkach dotarcie po nitce do kłębka jest niemal niemożliwe. Poza tym — jak mawiał główny bohater podziemnego kręgu - "wszystko jest kopią kopii z kopii".

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Telefony:

LG GW990 - gigantyczny smartfon z procesorem Intel Atom Touch Wood, drewniany telefon. Koncepcja DoCoMo iPhone 6 z 4,7- i 5,7-calowym ekranem zadebiutuje już w czerwcu? ZTE V3 oficjalnie. Niezłe wyposażenie, metalowa obudowa i naprawdę świetna cena Samsung W2018 oficjalnie. Klapka z rekordowo jasnym obiektywem, która będzie droższa niż iPhone X Versace opracował własny telefon z firmą ModeLabs Nokia C7 na nowych, niecodziennych zdjęciach [galeria] Aktualizacja dla HTC Incredible S, Wildfire S i Desire HD w najbliższych dniach Premiera LG G8s ThinQ w Polsce. Cena i gratisy w przedsprzedaży ujawnione Samsung Galaxy Lite - kolejne zdjęcia i specyfikacja Alcatel 1X (2019) oficjalnie. Ekran 18:9, podwójny aparat i NFC w telefonie na każdą kieszeń Prawdopodobnie na kolejnym smartfonie z Androidem znajdziesz aplikacje Microsoftu. Czy tego chcesz, czy nie

Popularne w tym tygodniu:

Galaxy S20 oficjalnie. Samsung stawia na zoom, nagrywanie 8K i ekrany 120 Hz Xiaomi Mi 10 oficjalnie. Tym razem Chińczycy zaszaleli LG K61, K51S i K41S oficjalnie. Oto trzy średniaki z poczwórnymi aparatami Huawei Mate Xs oficjalnie. Zmiany są znaczące, ale niewidoczne na pierwszy rzut oka Samsung Galaxy S20: tak upada ostatni bastion smartfonowej oryginalności Sony Xperia L4 oficjalnie. W pakiecie ekran 21:9, potrójny aparat i boczny sensor Sony Xperia Pro może zasłużyć na swoją nazwę. Ma być naprawdę skierowana do profesjonalistów