Alcatel Idol 4: 5 pomysłowych rozwiązań, których próżno szukać u konkurencji

Do moich rąk trafił Alcatel Idol 4, czyli bardziej przystępny cenowo przedstawiciel topowej linii Idol. Smartfon cechuje się bardzo dobrym stosunkiem jakości do ceny; metalowo-szklana obudowa, głośniki stereo i 3 GB RAM-u w telefonie za 1249 zł robią wrażenie. Na tym jego atuty się jednak nie kończą.

Fenomenalnie ulokowane głośniki

Rozmieszczenie głośników to coś, do czego niewielu producentów smartfonów przywiązuje wagę. Ostatnio popularne jest umieszczanie ich na dolnej krawędzi obudowy. Efekt? Zapomnij o czystym, niewytłumionym dźwięku, gdy trzymasz urządzenie poziomo podczas grania czy oglądania filmu.

Alcatel Idol 4 ma frontowe głośniki stereo, co już samo w sobie rozwiązuje ten problem. Może się jednak zdarzyć, że np. po wyłączeniu budzika odłożysz telefon na łóżko ekranem skierowanym do dołu, prawda? Wówczas dźwięk mógłby zostać wytłumiony. Na szczęście producent pomyślał i o tym - otwory głośnikowe znajdują się zarówno na przodzie, jak i na tyle obudowy.

Nie ma zatem znaczenia w jaki sposób trzymasz czy odkładasz telefon; dźwięk zawsze wypłynie jak nie z jednej, to z drugiej strony. Oprogramowanie pilnuje również, by podczas odtwarzania multimediów dźwięk przypisany prawemu i lewemu kanałowy faktycznie dobiegał z głośników, które w danym momencie znajdują się po tych stronach.

Dodam jeszcze, że są to bardzo dobre głośniki (2 x 3,6W). Wydobywający się z nich dźwięk jest klarowny i bardzo, bardzo głośny.

Chwyciłeś telefon do góry nogami? Nie ma problemu

Symetryczne telefony bez logotypów i przycisków na froncie wyglądają ładnie, ale jest z nimi jeden problem — bardzo łatwo w pośpiechu chwycić odwrotnie, co na dłuższą metę bywa irytujące. Alcatel rozwiązał to w pomysłowy sposób.

Interfejs Idola 4 jest obracany o 180 stopni. Co więcej, głośnik i mikrofon ulokowano na górze i na dole smartfona, a oprogramowanie inteligentnie się między nimi przełącza. Nawet jeśli wyciągniesz telefon do góry nogami, będziesz mógł bez obracania go korzystać z aplikacji, a nawet prowadzić rozmowę głosową.

Tak zapakowany powinien być każdy smartfon

Gdy spojrzysz na parametry techniczne gogli wirtualnej rzeczywistości oraz smartfona, znajdziesz wiele wspólnych mianowników. Wszystko, czego potrzebuje telefon, by stać się goglami VR, to odpowiednia obudowa oraz soczewki.

Alcatel postanowił ten fakt wykorzystać i od razu zapakował Idole 4 i 4S do gogli wirtualnej rzeczywistości. Dosłownie zapakował, bo te pełnią funkcję szkatułki, w której umieszczono smartfona, instrukcję i komplet akcesoriów.

Gogle wykonano z wysokiej jakości tworzyw sztucznych, a soczewki zostały dobrze dobrane. Pomyślano nawet o dwóch przyciskach, które ułatwiają nawigację po VR-owym interfejsie oraz o specjalnym sklepie, w którym agregowane są warte uwagi gry, filmy i zdjęcia.

Przycisk, który może więcej

Prawa krawędź obudowy skrywa dodatkowy przycisk nazwany przez producenta Boom Key. Do czego służy? Cóż, to zależy od aktualnie używanej aplikacji.

Gdy ekran jest wygaszony, dwukrotne kliknięcie Boom Keya uruchamia aparat, który od razu wykonuje zdjęcie. Gdy aplikacja aparatu jest uruchomiona, Boom Key pełni funkcję fizycznego spustu migawki.

  • W galerii kliknięcie przycisku Boom Key sprawia, że oglądane zdjęcia układają się w miły dla oka kolaż, który można wysłać znajomym.
  • W odtwarzaczu multimediów Boom Key odpowiada za wzmocnienie dźwięku.
  • W grze Asphalt Overdrive Boom Key uruchamia nitro.
  • Na pulpicie po kliknięciu Boom Keya zostaje wyświetlona animacja odzwierciedlająca aktualne warunki pogodowe.
  • Podczas prowadzenia rozmowy głosowej przycisk Boom Key zwiększa głośność głosu.
  • W trakcie nagrywania wideo Boom Key uruchamia funkcję strumieniowania na żywo.
  • W odtwarzaczu wideo Boom Key nakłada na filmy ciekawe efekty.

Boom Key może służyć także do wybudzania ekranu oraz uruchamiania dowolnej przypisanej do niego aplikacji.

Fizyczny spust migawki jest zawsze miło przeze mnie widziany, a tutaj jego funkcjonalność została rozszerzona o inne aplikacje. Świetna sprawa.

Dbałość o walory estetyczne

Alcatel Idol 4 jest telefonem ładnym i dobrze wykonanym. Metal i szkło to połączenie znane z flagowców, więc widać, że producent nie oszczędzał na wzornictwie. Najbardziej urzekła mnie chyba… tacka na karty SIM i pamięci.

Jako że mamy do czynienia z konstrukcją nierozbieralną, projektanci musieli gdzieś slot na karty ukryć. Zazwyczaj mniej lub bardziej szpecące tacki umieszcza się na jednej krawędzi. W Idolu 4 rozwiązano to w pomysłowy sposób; szufladka zajmuje całą szerokość ramki i idealnie idealnie przylega do okrągłego przycisku Boom Key. Sprawia to, że wysuwana tacka nie tylko nie szpeci obudowy, ale i wręcz ciężko ją zlokalizować.

Błahostka, ale takie przywiązanie przez projektantów wagi do najmniejszych detali jest rzadko spotykane, więc ciężko tego nie docenić. Zwłaszcza że mówimy o telefonie ze średniej półki cenowej.

Materiał powstał we współpracy z firmą

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Telefony:

Oppo Find 5 - zapraszamy do Polski! Samsung Galaxy C9 Pro oficjalnie. Zapowiedź tego, co zobaczymy w Galaxy S8? Meizu Note 9 oficjalnie. Aparat 48 Mpix i Snapdragon 675 w niezłej cenie Nokia E6-00 - wyciekły zdjęcia, specyfikacja i materiały wideo nubia Z11 już wkrótce. Kolejny smartfon promowany przez Cristiano Ronaldo? Prototyp modularnego smartfona Project Ara już działa. Dokładanie modułów jest bajecznie proste Commodore - legendarna marka wchodzi na rynek smartfonów i zaczyna od Polski Samsung i600 – przenośne biuro HTC przewiduje 3 miliony sztuk Diamonda sprzedanych w 2008 roku Nexus 6P oficjalnie w Polsce i to w trzech wersjach. Oto ceny LG KU990 już jesienią ZTE Axon 7 w Polsce. To świetny sprzęt, ale spodziewałem się niższej ceny

Popularne w tym tygodniu:

iPhone 12 i 12 Pro oficjalnie. Tak dużego wyboru jeszcze u Apple'a nie było Do wyboru 90 Hz albo AMOLED w dobrej cenie. realme 7 już w Polsce [aktualizacja] Galaxy F41 oficjalnie. Samsung otwiera nową rodzinę smartfonów HTC Desire 20+ oficjalnie. Tajwański producent wciąż w grze OnePlus 8T oficjalnie. Są i polskie ceny iPhone SE jest nie mniej opłacalny niż w dniu premiery, a Mironowi urwało śmigło