Jolla przeportowała system Sailfish OS na smartwatcha. Efekt robi wrażenie

Jolla twierdzi, że jej system Sailfish OS idealnie nadaje się do kontrolowania nie tylko smartfonów, ale i znacznie mniejszych urządzeń. Firma postanowiła to udowodnić.

LG Watch Urbane z Sailfish OS

LG Watch Urbane z Sailfish OS (Jolla)

Sailfish OS przeportowany na zegarek w kilka tygodni

Zanim zobaczycie wspomniany system w akcji, musicie wiedzieć jedno: nie jest to platforma, która rozwijana jest od podstaw z myślą o inteligentnej galanterii. Jolla wrzuciła na zegarek LG Watch Urbane smartfonowy Sailfish OS wykorzystując kod otwartego systemu AsteroidOS.

Co najciekawsze, Jolla przekonuje, że prace zaczęły się w ubiegłym miesiącu; programiści chcieli ponoć sprawdzić, jaki efekt uda im się uzyskać w kilka tygodni. Struktura interfejsu i płynność animacji sprawiają wrażenie, jakby był to system rozwijany przez wiele miesięcy, jeśli nie lat.

Idealny system na smartwatche?

Jeśli chodzi o interfejs — być może. Na uniwersalność tej platformy pozytywnie wpływa fakt, że jej obsługa bazuje na gestach. Lista aplikacji rozwijana z dolnej krawędzi ekranu z dowolnego miejsca interfejsu wydaje się być rozwiązaniem wręcz stworzonym z myślą o smartwatchach.

Co więcej, interfejs Sailfish OS skrojony jest pod maksymalną ekspozycję treści. Mało jest tutaj wirtualnych przycisków i przełączników, gdyż większość akcji wykonuje się za pomocą gestów. Na urządzeniu z miniaturowym ekranem takie podejście sprawdza się chyba jeszcze lepiej niż na smartfonach czy tabletach.

Obawy wzbudzać może jedynie zapotrzebowanie na energię

Jolla pokazała jedynie działanie interfejsu. To, że działa on szybko i płynnie nie oznacza, że takie urządzenie nadawałoby się do codziennego użytku.

To smartfonowy system napędzany przez smartfonowe podzespoły, które zasilane są przez baterię o pojemności 410 mAh. Od takiego połączenia nie oczekiwałbym energetycznych cudów.

Byłoby nieźle, gdyby trochę mocniej przyłożyła się do tego systemu

watchOS działa tylko na zegarkach Apple'a. Microsoft nie rozwija zegarkowego Windowsa, który byłby licencjonowany wszystkim chętnym producentom. Android Wear przez swoją zamkniętość odstrasza kolejnych partnerów. Samsung korzysta z Tizena, który ma tak naprawdę niewielką konkurencję.

Na razie nie wiadomo jednak, jakie konkretne plany odnośnie inteligentnych czasomierzy ma Jolla, która ostatnio jest zajęta współpracą z Putinem. Firma zapewnia jednak, że będzie udostępniać nowe urządzenia z Sailfish OS swoim fanom, a więcej szczegółów poznamy wkrótce.

Źródło: Jolla

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

PadFone z Windowsem? Według Asusa ma to sens Sony Ericsson Xperia arc – wideoprzegląd Huawei P30 Pro wycieka na stronie producenta. Oto szczegóły na temat poczwórnego aparatu Konkurs Motoroli Masowe ucieczki tylko z Plusa Samsung Galaxy S8 bez fizycznych przycisków funkcyjnych? Klienci Play oszukani w salonie...? Google chce, żebyś przestał używać haseł, a zamiast tego... był sobą Play ma najlepszy wystrój salonów Letni pakiet SMS’ów w TakTak Snapdragon Wear 4100+ ma szansę znacząco wydłużyć czas pracy przyszłych smartwatchów POCO zapowiada nowy smartfon. Pora zadać pytanie: po co?

Popularne w tym tygodniu:

A jednak. LG oficjalnie kończy z produkcją smartfonów Poczta Polska z własnym komunikatorem. "Wiadomości dochodzą po miesiącu albo wcale" W GTA V zagrasz na telefonie! Kultowa gra w Xbox Game Passie Nadchodzi tańszy Samsung Galaxy S21 FE. Wyciekł jego wygląd Xperia 1 III nadchodzi. Sony zaprasza na premierę produktową Samsung znów sięga po czip kwantowy. Galaxy Quantum 2 na horyzoncie iPhone z Androidem? Samsung zabiera klientów Apple'a na jazdę próbną Czy wiesz, że iOS nie należy do Apple'a? A przynajmniej nie do końca Ten smartfon wygląda kosmicznie, ale nie bez powodu. Lenovo Legion Phone 2 Pro na zdjęciach OnePlus Watch nie wyświetla godziny przez cały czas, bo działałby tylko tydzień na baterii. Zaraz, co? Kupił iPhone'a z wadą fabryczną. Sprzedał go... 3 razy drożej Czasem Polacy mają lepiej. OnePlus 9 Pro dostępny jest u nas w wersji, której Amerykanie nie mogą się doczekać