LG Q6 - pierwsze wrażenia

LG Q6 to smartfon ze średniej półki, który odziedziczył po flagowym LG G6 jedną kluczową cechę - ekran FullVision o proporcjach 18:9, który wypełnia niemal cały przedni panel. Testuję ten telefon od kilku dni.

Do moich rąk trafił środkowy przedstawiciel rodziny Q6 z 3 GB pamięci RAM i 32 GB pamięci wewnętrznej. Do sprzedaży trafią także modele Q6a i Q6+. Jak pisałem już wcześniej, nadanie innych nazw różniącym się pd siebie wariantów uważam za praktykę godną pochwały.

Warto odnotować, że w Polsce odbyła się pierwsza prezentacja LG Q6 na świecie, a już kolejnego otrzymaliśmy egzemplarz testowy. Widać więc wyraźnie, że polski oddział firmy wiąże z tym telefonem duże nadzieje, co może zwiastować dużą akcję promocyjną i — miejmy nadzieję — atrakcyjne oferty (zwłaszcza u operatorów).

Musicie wiedzieć, że na razie wyrobienie sobie opinii na temat LG Q6 nie jest łatwe

Powód jest prosty — na razie producent ukrywa w tajemnicy cenę. Brakuje mi zatem ważnego punktu odniesienia, który pozwoliłby mi znaleźć odpowiedź na najważniejsze pytanie: "czy warto?".

LG Q6
ProducentLG Q6
RodzinaLG Q6
SegmentSmartfon ze średniej półki
System operacyjnyAndroid 7.1 Nougat
Nakładka systemowaLG UX
Data premiery2017
Ekran
Przekątna ekranu5.5 cali
Rozdzielczość ekranu2160 x 1080 pikseli
Rodzaj matrycyIPS LCD
Zagęszczenie pikseli442 ppi
Procesor
Model procesoraQualcomm Snapdragon 435
Liczba rdzeniośmiordzeniowy, 8 x Cortex-A53 1,4 GHz
Układ graficznyAdreno 505
Pamięć
Maksymalna pamięć operacyjna3 GB RAM
Maksymalna pamięć wewnętrzna32 GB
Obsługa kart microSDtak, do 256 GB
Aparat główny
Rozdzielczość matrycy13 Mpix
Dioda doświetlającatak
Aparat przedni
Rozdzielczość matrycy5 Mpix
Łączność
LTEtak
WiFi802.11 b/g/n
Bluetooth4.2
GPSGPS/A-GPS/GLONASS
NFCtak
USB2.0, microUSB
Wymiary i waga
Wymiary142,5 x 69,3 x 8,1 mm
Waga149 g
Bateria
Pojemność akumulatora3000 mAh
Wymienna baterianie

Nieoficjalne wycieki z Korei pozwalają sądzić, że Q6 będzie u nas kosztował jakieś 1300–1500 zł, ale to tylko domysły.

LG Q6 to idealny kompromis między wielkością ekranu i obudowy

Smartfon ma 5,5-calowy ekran, czyli jest nieco mniejszy od LG G6 (5,7 cala). To "nieco" robi jednak różnicę, bo Q6 pod względem ergonomii wypada o wiele lepiej od G-szóstki. Świetnie leży w dłoni i nie mam najmniejszych problemów z jego obsługą jedną ręką.

Na co dzień używam iPhone'a 7, który — jak na dzisiejsze standardy — jest urządzeniem małym. LG Q6 ma bardzo zbliżone gabaryty. Przesiadka na telefon z dużo większym wyświetlaczem, które samo w sobie dużo większe nie jest, to bardzo miłe doświadczenie.

Zobacz również: Speer Tester #1 - Samsung Galaxy S7 vs LG G5

I to jest dobre wykorzystanie wąskich ramek — danie ludziom kompaktowego telefonu, a nie cegły z absurdalnie wielkim ekranem.

LG Q6 jest ładny i nieźle wykonany, choć mam kilka zastrzeżeń

Niemal cały przód wypełniony jest przez wyświetlacz z zaokrąglonymi rogami, dzięki czemu Q6 przyciąga wzrok i wyróżnia się w z tłumu. Zwłaszcza wśród smartfonów ze średniej półki.

Obramowanie telefonu wykonano z solidnego aluminium (seria 7000). Tył natomiast pokryty jest imitującym szkło tworzywem sztucznym, pod którym umieszczono… wzór imitujący szczotkowany metal. Strasznie dziwny zabieg. Tworzywo sprawia dobre wrażenie (podobno jest odporne na uszkodzenia mechaniczne), ale jest połyskujące i z łatwością zbiera odciski palców.

Projektanci odpowiedzialni za tył mogli wykazać się trochę większą kreatywnością

O ile przód LG Q6 bardzo mi się podoba, o tyle tył kompletnie mnie nie przekonuje. Przede wszystkim nie podoba mi się niezagospodarowana pustka. Mam wrażenie jakbym trzymał w ręku prototyp, w którym zabrakło jakiegoś elementu, który jakoś przełamałby taflę jednolitego tworzywa.

Zupełnie inaczej by to wyglądało, gdyby obiektyw aparatu znajdował się na środku obudowy. Albo czytnik linii papilarnych. Chociaż jakiś kontrastujący z resztą wzór lub — w ostateczności — ładnie wkomponowane logo. Cokolwiek.

Wspomniałem o czytniku linii papilarnych, którego — niestety — nie ma

Jeśli chodzi o dodatkowe zabezpieczenia, użytkownik ma do dyspozycji:

  • PIN;
  • rozpoznawanie twarzy (działa nieźle);
  • Knock Code (odblokowywanie ekranu zdefiniowaną sekwencją stuknięć).

Nic jednak nie zastąpi dobrego skanera odcisków palców. Ciężko mi jednak stwierdzić, jak dużym jego brak jest minusem, nie znając ceny. Jeśli telefon faktycznie ma kosztować jakieś 1400 zł, będzie to spora wada.

Sporym atutem jest za to ekran Full Vision

Chodzi nie tylko o wąskiej ramki, które pozwoliły na upchnięcie wyświetlacza w kompaktowej obudowie. Doceniam także zalety proporcji 18:9, o czym szerzej pisałem na przykładzie Galaxy S8, który ma panel o podobnym stosunku boków.

LG Q6, w porównaniu ze smartfonami z ekranami 16:9, wyświetla więcej treści w pionie, co jest przydatne np. podczas przeglądania stron internetowych.

Ponadto na ekranie świetnie wyglądają filmy kinowe, których proporcje to zazwyczaj 21:9. Czarne pasy u góry i na dole są dzięki temu mniejsze.

Na LG Q6 bardzo dobrze korzysta się z dwóch aplikacji jednocześnie na współdzielonym ekranie

Jako że obszar roboczy jest spory, nawet po przedzieleniu ekranu na pół obie aplikacje mają wystarczająco dużo miejsca, by dało się z nich wygodnie korzystać. Lubię mieć jednocześnie aktywnego Twittera i przeglądarkę, aby oglądać udostępniane przez ludzi linki bez konieczności przełączania się między apkami.

Da się również jednocześnie oglądać film na YouTubie i robić coś innego. Niestety Android nie pozwala na precyzyjne wyregulowanie wielkości okna (można wybrać jeden z kilku zdefiniowanych poziomów), a okno z filmem zabiera więcej miejsca niż to konieczne.

Smartfon działa sprawnie

Zastosowany Snapdragon 435 nie jest najwydajniejszym układem na rynku, ale dzięki sensownej optymalizacji i wsparciu 3 GB pamięci RAM nie mam większych zastrzeżeń do tego, jak LG Q6 działa. Polecenia wykonywane są szybko, a drobne klatkowania animacji występują rzadko. Nawet podczas korzystania z dwóch aplikacji jednocześnie wydajność jest satysfakcjonująca.

Oczywiście byłoby miło, gdyby LG sięgnęło po któryś z mocniejszych układów z linii Snapdragon 6xx, ale — znowu — ciężko to ocenić nie znając ceny.

LG Q6 to jeden z najciekawszych średniaków na rynku

Najnowsze dziecko LG ma kilka wad takich jak brak czytnika linii papilarnych czy głośnik multimedialny ulokowany na plecach (łatwo go wytłumić, gdy telefon leży np. na poduszce), ale ma też jeden duży atut — ekran Full Vision.

Koniec końców wyświetlacz jest prawdopodobnie najważniejszym elementem smartfona. Wąskie ramki i zmienione proporcje mocno wpływają na to, jak się z telefonu korzysta. Na plus.

Czekam tylko na ujawnienie ceny.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

i7500 pierwszym Androidem od Samsunga? Statystyki SMS-ów świątecznych - Orange HTC i Dropbox zaoferują darmowe 5 GB przestrzeni dyskowej PLAY ma 300 tys. klientów Nowe Xperie z aktualizacją do Androida 2.3.4 już wkrótce AT&T nie chce Motoroli Koniec kantowania w konkursach SMS? Galaxy A9 (2016) - największy tegoroczny smartfon Samsunga z ogromną baterią Sony Ericsson: szykujemy sporą niespodziankę [wideo] Samsung ma problem. Recenzenckie egzemplarze Galaxy Folda psują się na potęgę HTC HD7 od listopada w T-Mobile? Więcej w doładowaniach

Popularne w tym tygodniu:

Cięcia kosztów ciąg dalszy. iPhone 12 ma nie mieć w zestawie nawet ładowarki Spadają ceny, więc zaczyna się cyrk. Model sprzedaży OnePlusa Nord jest upokarzający (opinia) Halo, policja? Google wypuścił dinozaury na moje osiedle Udostępnianie plików na Androidzie nigdy nie było tak wygodne. Testujemy funkcję, na którą czekaliśmy 7 lat iPhone 12 Pro z ekranem 120 Hz niemal pewny. iOS 14 zdaje się to potwierdzać Samsung Galaxy Note 20 Ultra na zdjęciach prasowych. Wyciekły na stronie producenta Xiaomi szykuje ładowanie 100 W. Bateria pełna w nieco ponad kwadrans Apple Watch uratował lekarzowi życie. Pomógł wykryć poważną wadę serca Samsung Galaxy M41 nadchodzi. Prawie 7000 mAh w całkiem kompaktowej obudowie Wszystko o ładowarkach indukcyjnych. Jak działają i czy warto ich używać? Witamy w 2014 roku, Chromie na Androida. Przeglądarka wreszcie w wersji 64-bitowej OnePlus Nord może miło zaskoczyć ceną. Podsumowanie przecieków