Im więcej iPad potrafi, tym mniej widzę w nim sensu

Nie to, żeby przeszkadzał mi rozwój iPada sam w sobie. Nie wiem tylko jednak, czy ten rozwój zmierza w dobrym kierunku.

Trochę historii

Gdy w 2010 roku Steve Jobs prezentował pierwszego iPada, przekonywał, że to brakujące ogniwo między smartfonami a laptopami. W jego opinii, aby trzecia kategoria produktów miała prawo istnieć, musi być lepsza w kilku kluczowych kwestiach zarówno od telefonu, jak i notebooka. Te kwestie to: przeglądanie sieci, zarządzanie mailami, przeglądanie i udostępnianie zdjęć, oglądanie wideo, słuchanie muzyki, granie w gry wideo i czytanie ebooków.

Steve Jobs tłumaczy sens istnienia iPada

Kłóciłbym się, czy tablet lepiej nadaje się do grania niż laptop i lepiej do słuchania muzyki niż telefon, ale ogólną filozofię iPada kupowałem. Było to urządzenie bardziej prymitywne od notebooków z Windowsem czy macOS-em, ale takie miało być. Ot duży ekran do przeglądania Facebooka i zdjęć.

Ostatnio iPad zdaje się chcieć zostać laptopem

Zaczęło się w 2015 roku od premiery iPada Pro. Jest on znacznie potężniejszy od poprzedników i — jak Apple stara się przekonywać w materiałach promocyjnych — ma się sprawdzić jako podstawowe narzędzie pracy.

Ba, Tim Cook w rozmowie z "Telegraphem" otwarcie przekonywał, że z iPadem Pro komputer jest zbędny.

Dlaczego miałbyś kupić peceta? Poważnie, dlaczego miałbyś go kupić? Tak, iPad Pro zastąpi komputer wielu, wielu osobom. Zaczną go używać i dojdą do wniosku, że oprócz niego potrzebują już tylko telefonu.

Tim Cook — szef firmy Apple

I tu pojawia się zgrzyt

Gdy iPad był promowany jako trzecia kategoria produktów, jego ograniczenia były dla mnie akceptowalne i zrozumiałe. Jeśli jednak firma stara się go pozycjonować jako "Pro" narzędzie do pracy, prymitywność mobilnego systemu operacyjnego staje się poważnym problemem. Stary laptop z Windowsem XP — pomijając kwestie związane z samą wydajnością — zapewniłby mi lepszy komfort pracy i dostęp do bardziej zaawansowanych narzędzi.

iPad stanie się jeszcze bardziej "upecetowiony" dzięki iOS 11

iOS 11, który w finalnej wersji trafi do użytkowników iPadów jesienią, wnosi mnóstwo nowości. Z jednej strony mnie to cieszy, bo sporo funkcji znacznie ułatwia korzystanie z tabletu. Z drugiej jednak, jeśli Apple uważa, że dodatki typu "przeciągnij i upuść" czy menedżer plików są w tablecie niezbędne, bawi mnie ich tak późna implementacja. Oto bowiem w 2017 roku iOS zaczyna robić rzeczy, które Mac OS robił w roku 1984. Zaczyna, ale wciąż mu daleko do takiego poziomu swobody w operowaniu kilkoma otwartymi na raz oknami…

Zobacz również: Nokia: moja miłość

I właśnie — skoro iPad ma być narzędziem do pracy, dlaczego nie ma poważnego systemu operacyjnego, jakim jest macOS? Konkurencyjny Surface działa pod kontrolą dużego Windowsa, więc technologiczne ograniczenia na tym polu nie istnieją.

iOS 11 doczekał się menedżera plików

Strasznie żałuję, że Apple na razie ani myśli o dodaniu rozwiązań, których naprawdę oczekiwałbym od tabletu. Tracę nadzieję, że w najbliższym czasie doczekamy się chociażby znanego z iPhone'ów ekranu 3D Touch. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wdrożenie tej technologii w przypadku tak dużego wyświetlacza to spore wyzwanie, ale może inżynierom Apple poszłoby szybciej, gdyby do pracy używali MacBooków, a nie iPadów?

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Artykuły:

Dobry smartfon to nie tylko dobre podzespoły, czyli jak producenci dbają o oprogramowanie 5 reklam smartfonów, których oglądanie to czysta przyjemność 5 teledysków, które nakręcono smartfonami Te smartfony zobaczymy już jesienią. Będzie tego sporo iPhone 7s? Mam nadzieję, że nigdy się nie pojawi Fani nowych technologii - szanujmy się! 2-minutowe wideo zaostrzyło mój apetyt na iOS 11 i rozszerzoną rzeczywistość HBO GO? Używam, ale nie polecam. Szkoda nerwów PlayLink i smartfony to najlepsze, co spotkało PlayStation 4 od dawna "Nokia Tune" i inne. Historia kultowych dzwonków z telefonów Dlaczego smartfony na zdjęciach z przecieków wyglądają źle? Windows Phone odchodzi w niepamięć. Tych pięciu smartfonów nigdy jednak nie zapomnę LG wie, jak powinno się nazywać smartfony. Konkurencja mogłaby się uczyć Smartwatche to niewypał. Jaki będzie kolejny krok w rozwoju mobilnych technologii? Apple ARKit - zobacz pierwsze aplikacje rozszerzonej rzeczywistości. Deweloperzy przechodzą samych siebie "Nie, dziękuję Apple'u. Zróbcie proszę prawdziwego PDA", czyli co sądzono o pierwszym iPhonie Samsung Galaxy Note 8 - podsumowanie przecieków Cudze chwalicie, w swoje nie gracie. Polskie gry i aplikacje, które podbijają świat OnePlus 5 - pracownicy firmy opowiadają o nowym smartfonie z rozbrajającą szczerością 10 ciekawostek na temat Androida Nieznane telefony znanych marek: Sharp Moto G5, czyli właśnie zrobiłem coś, czego Motorola zrobić nie może Obejrzałem galę MMA w wirtualnej rzeczywistości. Zabawa była przednia, ale... iOS 11 z menedżerem plików? To już niemal pewne

Popularne w tym tygodniu:

iPhone X - wrażenia po pierwszym dniu Animoji Karaoke - użytkownicy iPhone'a X pokochali nową funkcję Jak na pijanego, to całkiem prosto chodzi, czyli kilka słów o Face ID TrueDepth w iPhonie X to coś więcej niż rozpoznawanie twarzy i animowane emotki Jak sprzedaje się iPhone 8? OnePlus 5T wydaje się w porządku, ale wciąż jest co poprawiać. Oto 6 rzeczy, które chciałbym zobaczyć w modelu OnePlus 6