Moto 360 Camera ma jedną ogromną zaletę i jedną ogromną wadę [Pierwsze wrażenia]

Na targach IFA 2017 w Berlinie miałem okazję pobawić się modułem Moto 360 Camera do smartfonów Moto Z. Mimo dużej wygody obsługi jest to dla mnie przykład tego, jak nie powinien wyglądać moduł do telefonu.

Jaki powinien być idealny moduł do telefonu?

Aby jakiś moduł miał rację bytu, powinien — według mnie — mieć dwie kluczowe cechy:

  • niewielkie wymiary — telefon i doczepiony moduł powinny wyglądać jak jedno urządzenie i mieścić się w kieszeni;
  • relatywnie niska cena — jako że moduł wykorzystuje podzespoły telefonu, powinien być tańszy niż autonomiczne akcesorium tego typu.

Moto 360 Camera nie spełnia niestety żadnego z tych kryteriów

Zacznijmy od wymiarów. Moto 360 Camera to akcesorium, które nie tylko zauważalnie pogrubia, ale i wydłuża telefon. Absolutnie nie ma szans, by smartfona z doczepioną kamerką wygodnie przenosić w kieszeni. Zwłaszcza że "zetki" już same w sobie są dość duże ze względu na użycie 5,5-calowego ekranu.

Byłoby idealnie, gdyby wystający element z obiektywami był odchylany i chował się w wycięciu w obudowie. W obecnej formie Moto 360 Camera jest mniej mobilna niż kieszonkowe, autonomiczne kamerki konkurencji.

Cena - 1199 zł - również nie zachwyca, bo za tyle można kupić sensowną kamerkę, która będzie działać nie tylko z telefonami jednego producenta. Gear 360 (2017) Samsunga kosztuje mniej niż 1000 zł, a robi dobrej jakości zdjęcia i filmy, współpracuje z samsungami oraz iPhone'ami, a w awaryjnych sytuacjach w ogóle nie wymaga do działania telefonu.

Moto 360 Camera broni się tylko wygodą obsługi

Wygoda obsługi to jeden aspekt, w którym kamerka Motoroli faktycznie deklasuje konkurencję. Wystarczy przyczepić moduł do telefonu i od razu jest gotowa do działania, a zdjęcia i filmy można robić domyślną aplikacją aparatu. W dodatku wszystkie materiały od razu lądują w pamięci smartfona.

Korzystanie z akcesorium również jest bajecznie proste dzięki świetnemu interfejsowi apki aparatu. Cały czas ma się podgląd na pełną 360-stopniową panoramę.

Zobacz również: Nokia: moja miłość

Inne kamerki wymagają pobrania specjalnej aplikacji, każdorazowego łączenia z telefonem przez Wi-Fi i poświęcenia czasu na późniejsze zgranie fotek i wideo. W codziennym użytkowaniu jest to bardzo upierdliwe.

Czy to wystarczy, by zainteresować się Moto 360 Camerą?

Na to pytanie każdy będzie musiał odpowiedzieć sobie sam. Mnie — nawet gdybym na co dzień używał któregoś ze smartfonów Moto Z — skutecznie zniechęcają gabaryty tego akcesorium.

Zdecydowanie bardziej trafia do mnie moduł do telefonu Essential Phone, który jest bardzo kompaktowy. Ba, producent nazywa go najmniejsza kamerą 360 na świecie.

Moduł do Essential Phone'a to najmniejsza kamera 360 na świecie

Istnieją też niewielkie kamerki takie jak Insta360 Air, które podłącza się do portu ładowania w telefonie.

Insta360 Air to kamera wykorzystująca złącze USB-C w telefonie

Parafrazując klasyka — najlepsza kamerka 360 to ta, którą masz przy sobie. Moto 360 Camerę przez spore gabaryty niestety ciężko jest mieć przy sobie. Chyba że ktoś pogodzi się z tym, że moduł do telefonu będzie musiał nosić w plecaku czy torebce.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Artykuły:

Podsumowanie ankiety "Która zapowiedź targów MWC 2008 jest warta uwagi?" Jaka jest przyszłość smartfonów HTC z Androidem? Dlaczego tak wielu czytelników Komórkomanii nie aktualizuje swoich iPhone'ów? Mamy obraz 4K, ale co z dźwiękiem? W tym roku producenci skupią się na audio! Okiem Krzyśka: Wredny kumpel Apple Waszym zdaniem: ponad 6-calowy smartfon - czy to ma sens? [ankieta] Hegemonia Apple'a oraz Samsunga na rynku smartfonów trwa, Nokia w poważnych tarapatach "Snapdragon 600 pogrąży HTC One Max!". Nieprawda Czy duży może więcej - o przekątnej ekranu słów kilka Microsoft Surface prezentuje komórki AT&T Android 4.0 - to już było Smartfony do zadań specjalnych

Popularne w tym tygodniu:

Jak wygląda składany ekran Samsunga Galaxy Fold po 10 dniach? Mateusz Morawiecki i jego potłuczony smartfon. Wiemy, jaki to model. I czemu powinien go zmienić Xiaomi Mi Note 10 wcale nie jest za drogi