Przeglądanie sieci na iPadzie

Przeglądanie sieci na iPadzie (pixabay.com)

Jak zmieniały się ceny i prędkość internetu w Polsce?

Gimby nie znajo – tradycyjna już odpowiedź, kiedy w internetowej dyskusji pojawia się nawiązanie do internetu w Polsce. To wspaniałe narzędzie jest w naszym kraju właściwie od początku transformacji i istnienia III RP. I podobnie jak nasz kraj, tak i ono przebyło długą drogę rozwoju.

Za początek internetu w Polsce przyjmuje się pewien sierpniowy dzień 1991 roku, kiedy z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego przesłano powitalnego e-maila do Centrum Komputerowego Uniwersytetu w Kopenhadze.

Jednak już w 1990 roku, 26 września, krakowski Instytut Fizyki Jądrowej PAN nawiązał połączenie ze szwajcarskim CERN-em. To analogowe (czyli kablowe) połączenie miało zabójczą prędkość 9600 bitów na sekundę, a jego miesięczny koszt utrzymania wynosił 13,5 miliona starych złotych. Dla porównania, średnia pensja plasowała się na poziomie 1,03 mln złotych. Warto dodać, że wysyłanie oraz odbieranie jakichkolwiek danych trwało czasami nawet kilka godzin (plik o "wadze" 5 MB pobierałby się w takim tempie ponad 60 minut).

IFJ PAN i szwajcarski CERN  (fot. pixabay)

Zaledwie rok później liczba internautów w naszym kraju osiągnęła zawrotne 2000.

0–20 21 22

Jednak na kolejny krok milowy przyszło czekać aż pięć lat. W 1996 roku firma Telekomunikacja Polska SA udostępniła numer, który posłużył za powyższy śródtytuł. Pod 0–20 21 22 dzwoniło się bowiem, by połączyć się z internetem. Za przekaźnik służył wtedy modem, który wydawał charakterystyczne dźwięki.

Podczas połączenia z internetem nie było możliwe wykonanie połączenia telefonicznego. Stąd też zniecierpliwione krzyki rodziców, by "zejść z internetu", bo muszą gdzieś zadzwonić.

Taka przyjemność kosztowała 29 groszy za naliczany co trzy minuty impuls – cena była uzależniona od lokalnych stawek. Modem zaś pozwalał na surfowanie po sieci z zawrotną prędkością 56 kb/s. Pobieranie piosenki zajmowało wtedy mniej niż pół godziny, co już było progresem, jeśli porównamy to do roku 1991.

Jednak ceny, dajmy na to, ośmiogodzinnej sesji mogły kosztować nawet 50 zł. Od 1998 roku wielu młodych ludzi stało się nocnymi markami, bo w życie weszła promocja – między 22 a 6 rano koszt połączenia był zmniejszony o połowę, impuls naliczano co 6 minut.

Ratunkiem okazywały się kawiarenki internetowe, w których za taką samą cenę można było surftować kilka godzin na internecie o prędkości do 1Mb/s. W tamtych czasach to była niewyobrażalna prędkość. Wszystko dzięki stałemu łączu.

Neostrada do nieba

To właśnie stałe łącze zawojowało XXI wiek, także w Polsce. Nie wymagało bowiem połączenia przez modem, a dostęp do sieci był nieograniczony. Wtedy zaczęły się pojawiać modele jak S@AGEM FAST 800 – każdy posiadacz Neostrady będzie pamiętać ten sprzęt. Charakterystyczny obły kształt, którego wnętrze pozwalało na surfowanie z prędkością 256 i 512 kb/s oraz 1 i 2 Mb/s.

S@AGEM FAST 800

Ceny takich usług były jednak ciągle nie najniższe. W 2001 roku, kiedy uruchomiono pilotaż Neostrady, za miesięczny abonament trzeba było zapłacić odpowiednio 300, 500, 1000 i 1500 złotych. Dlatego w 2002 roku uruchomiono Neostradę Plus – w jej ramach prędkość 512 kb/s kosztowała już o wiele mniej, bo 179 złotych. Nadal jednak nie była to cena na każdą kieszeń.

Dlatego w 2004 roku można było kupić abonament 128 kb/s za 59 zł. Obecnie mniej płaci się za 100 Mb/s w ofercie Orange Światłowód – to 800 (!) razy szybciej. A minęło zaledwie 13 lat.

Ceny musiały spadać, bo i coraz więcej Polaków korzystało z sieci. W 2005 roku było to już 9,55 mln osób – 27 proc. społeczeństwa. Zaczęły się również pojawiać media społecznościowe i serwisy streamingowe. Wszystko to wymagało coraz lepszych połączeń. Pod koniec zeszłej dekady prędkości wahały się od kilku do 20 Mb/s. Za połączenie 2 Mb/s płaciło się średnio 50 zł.

Początek obecnej dekady to również wprowadzenie internetu mobilnego. Standard LTE zmienił reguły gry. Za prędkość do 100 Mb/s płaciło się między 15 a 100 zł za miesiąc abonamentu. Skąd ten rozstrzał? Tutaj właśnie pojawiał się zgrzyt, bo internet mobilny sprzedawany był w pakietach danych – nie mogliśmy zużyć miesięcznie więcej niż wykupiliśmy. Prędkość po przekroczeniu transferu
znacząco spadała.

A dziś?

Orange wprowadził już ofertę na światłowód. Dzięki niej możemy cieszyć się prędkością 100, 300 a nawet 600 Mb/s – zależnie od wybranej przez nas opcji. A dzięki modemowi Funbox 3.0 nie musimy martwić się, kiedy z sieci korzysta więcej niż jedna osoba. Jego wydajność sprawia, że możemy w streamingu oglądać wideo w rozdzielczości 4K, a lagi czy długie pingi (to coś, co znają gracze) stają się przestarzałymi określeniami.

Orange Funbox 3.0

Wszystko to można już mieć od 39 zł za miesiąc. Pomyśleć, że 26 lat temu połączenie o prędkości 9600 bitów na sekundę kosztowało, nie uwzględniając inflacji, ponad 1300 zł za miesiąc. Długą drogę przeszliśmy w zaledwie ćwierć wieku.

Materiał powstał we współpracy z marką Orange

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

#wSkrócie: konferencja Apple'a na żywo, benchmarki Apple A11 i składane smartfony Samsunga #wSkrócie: promocja dla wymieniających telefon na Galaxy S8 oraz nazwy nowych iPhone'ów #wSkrócie: pierwsze zdjęcie Mate'a 10, Bose SoundLink Micro oraz zapowiedź ciekawego vivo X20 #wSkrócie: Galaxy C8, problemy z Androidem 8.0 Oreo oraz iPhone 7 z gniazdem słuchawkowym iPhone 8 i iPhone 7s - podsumowanie przecieków Google wykupi HTC? To coraz bardziej prawdopodobne! Sztuczna inteligencja a fotografia mobilna. Jak inteligentne algorytmy zmienią zdjęcia robione smartfonem Huawei Mate 10 na pierwszej wiarygodnej wizualizacji. Szału nie ma, ale Huawei może mieć jeszcze asa w rękawie #wSkrócie: nowe wieści o Xiaomi Mi MIX 2, Netflix w HDR na Galaxy Note 8 i bezramkowiec Gionee #wSkrócie: Android 8.0 Oreo dla nokii i opóźniona sprzedaż iPhone'a 8 Star Wars Jedi Challenges oficjalnie. Pokonałem Kylo Rena, czyli "Gwiezdne wojny" w rozszerzonej rzeczywistości ARCore, czyli mocna odpowiedź Google'a na ruch Apple'a #wSkrócie: Huawei Mate 10 z Androidem Oreo, bezramkowy Xiaomi Mi A1 i data premiery nowych iPhone'ów Jestem zaskoczony, że Samsung wciąż przypomina światu o Galaxy Nocie 7 Smartfon i papierowe okulary wystarczą, by wykryć raka trzustki #wSkrócie: Galaxy A (2018) z ekranem Infinity i podróbka iPhone'a 8 5 smartfonów, które wyjątkowo wolno się starzeją Sailfish OS dla Xperii X. To nie ma prawa się udać #wSkrócie: specyfikacja Moto X4, Oreo na HTC U11 do końca roku i Xperia XZ1 Compact na zdjęciach Galaxy Note 8 to coś więcej niż S8 z rysikiem [pierwsze wrażenia] Samsung Galaxy Note8 w przedsprzedaży. Polska cena i dodatki #wSkrócie: aparat w Huawei Mate 10, Bixby dla wszystkich oraz nowe wieści o Meizu M6 Note #wSkrócie: nietypowe moduły dla Essential Phone'a, Moto X4 na zdjęciach i niezły koncept Xiaomi MI MIX 2 Samsung Galaxy Note 8, czyli funkcjonalne dodatki kosztem wyglądu

Popularne w tym tygodniu:

Trzy iPhone'y w 2018 roku? Jednym z nich ma być iPhone X Plus LG V30 w końcu w Polsce. Nie jest tanio, ale gratis w przedsprzedaży ratuje sytuację Wycieka Xperia, która zostanie wprowadzona w 2018 roku Pamiętacie LG G Flexa? Jego duchowego następcę może stworzyć firma, po której mało kto by się tego spodziewał Galaxy AI UX - Samsung zdradza, co będzie główną nowością w Galaxy S9? #wSkrócie: Galaxy S9 na zdjęciach, ośmiordzeniowy Apple A11X oraz Honor 7X w Polsce Samsung Galaxy S9 - konkretna porcja przecieków #wSkrócie: rekord OnePlusa 5T, specyfikacja Xiaomi Mi 7 oraz 20 lat LG w Polsce #wSkrócie: Xperia z podwójnym aparatem, Vive Focus i optyka z 5-krotnym zoomem dla smartfonów Face ID okiem kamery rejestrującej obraz w podczerwieni. Jedna rzecz mnie zaskoczyła Google podsumowuje pierwszy rok Androida Pay w Polsce. Firma ma powody do zadowolenia #wSkrócie: Moto X w sprzedaży, testy wytrzymałości OnePlusa 5T oraz iPhone X za ponad 145 000 zł