Asus ZenFone 4 - pierwsze wrażenia i przykładowe zdjęcia z podwójnego aparatu

Asus ZenFone 4 debiutuje na polskim rynku w cenie 1999 zł. Smartfon wylądował już w mojej kieszeni, dzięki czemu mogę się podzielić w wami pierwszymi spostrzeżeniami.

W Polsce smartfon dostępny jest w wersji ze Snapdragonem 630, 4 GB RAM-u i 64GB pamięci wewnętrznej.

Asus ZenFone 4 (ZE554KL — 4 GB)
ProducentAsus
RodzinaAsus ZenFone 4
SegmentSmartfon ze średniej półki
System operacyjnyAndroid 7.0 Nougat
Nakładka systemowaZenUI
Data premiery2017
Ekran
Przekątna ekranu5.5 cali
Rozdzielczość ekranu1920 x 1080 pikseli
Rodzaj matrycyIPS+
Zagęszczenie pikseli401 ppi
Procesor
Model procesoraQualcomm Snapdragon 630
Liczba rdzeniośmiordzeniowy, 4 x Cortex-A53 2,2 GHz i 4 x Cortex-A53 1,8 GHz
Układ graficznyAdreno 508
Pamięć
Maksymalna pamięć operacyjna4 GB RAM
Maksymalna pamięć wewnętrzna64 GB
Obsługa kart microSDtak, do 256 GB
Aparat główny
Rozdzielczość matrycy12 Mpix
Jasność przysłonyf/1,8
Optyczna stabilizacja obrazutak
Elektroniczna stabilizacja obrazutak
Dioda doświetlającapodwójna, dwutonowa
Autofokusdetekcja fazy z Dual Pixel
Aparaty dodatkowetak, 8 Mpix, kąt 120 stopni
Aparat przedni
Rozdzielczość matrycy8 Mpix
Jasność przysłonyf/2,0
Łączność
LTEkategoria 12
WiFi802.11 a/b/g/n/ac, dwuzakresowe
Bluetooth5.0, A2DP, LE
GPSGPS/A-GPS/GLONASS/BDS
NFCtak
USB3.1 typu C
Dual SIMtak
Zabezpieczenia i czujniki
Czytnik linii papilarnychtak
Czujnikiakcelerometr, zbliżeniowy, cyfrowy kompas, oświetlenia
Wymiary i waga
Wymiary155,4 x 75,2 x 7,7 mm
Waga165 g
Bateria
Pojemność akumulatora3300 mAh
Wymienna baterianie
Szybkie ładowanietak, Asus MasterBoost (15 W)

Jakość wykonania jest w porządku

ZenFone 4 — podobnie jak większość tegorocznych smartfonów — ma obudowę wykonaną ze szkła (plecki) i aluminium (ramka).

Spasowanie elementów stoi na wysokim poziomie, cała konstrukcja jest zrobiona z poszanowaniem dla symetrii, a obiektywy aparatu nie wystają z obudowy. Smartfon robi pod tym względem dobre wrażenie.

Pod względem wizualnym natomiast ZenFone 4 niespecjalnie wyróżnia się z tłumu. Patrząc na przód ciężko go odróżnić od telefonów Samsunga, HTC U11, OnePlusa 5, Huaweia P10, Honora 9, Xiaomi Mi 6 i wielu, wielu innych modeli.

Tył jest nieco bardziej charakterystyczny. Głównie za sprawą sposobu, w jaki odbija światło; refleksy układają się w proste linie przecinające umieszczonego na środku logo.

Zobacz również: Asus Zenfone 6

Aparat? Szału nie ma, ale cieszy obecność szerokokątnego obiektywu

Miałem okazję sprawdzić aparat ZenFone'a 4 w słoneczny dzień w Rzymie. Warunki były więc sprzyjające, ale jednak smartfon nie zachwycił.

Gdy tryb HDR jest wyłączony, ZenFone 4 ma tendencję do przepalania jaśniejszych obszarów, dlatego najlepiej jest HDR-u używać. Wówczas jednak trzeba się liczyć z nieco przekłamanymi kolorami. Coś za coś.

Jakość zdjęć możecie ocenić sami przeglądając poniższą galerię. Znajdziecie w niej fotki robione na zmianę aparatem głównym i dodatkowym z szerokokątnym obiektywem.

Aparat smartfona Asusa ma całkiem niezły tryb manualny, więc będąc uzbrojonym w statyw, podstawową wiedzę i chęci można wyczarować naprawdę dobre zdjęcia, ale automatyka nie zachwyca. Pochwalić mogę za to szybki i skuteczny autofokus (technologia Dual Pixel).

Sporą zaletą jest drugi, szerokokątny obiektyw

ZenFone 4 ma podwójny aparat, w którym dodatkowa matryca uzbrojona jest w obiektyw ze 120-stopniowym kątem widzenia. Znane z flagowców LG rozwiązanie to w mojej opinii najlepsze zastosowanie podwójnego aparatu.

Szeroki kąt w codziennym użytkowaniu jest bardzo praktyczny. Chyba każdy spotkał się z sytuacją, gdy chciał objąć na zdjęciu cały budynek, ale nie mógł odsunąć się o kilka metrów przez tłum czy zabudowania. Wówczas drugi aparat jest zbawieniem.

Bateria jest rewelacyjna

Jeśli miałbym wskazać aspekt, w którym ZenFone 4 deklasuje większość konkurentów, byłaby to bateria. Asus napakował sporo algorytmów mających wydłużyć czas pracy na jednym ładowaniu i faktycznie jest bardzo dobrze.

Używam tego telefonu od kilku dni i wciąż nie wiem, co musiałbym robić, żeby zajechać baterię w dobę. Wybierając się na fotograficzny spacer wyszedłem z hotelu o 9:00 z baterią naładowaną do 50 proc. 8 godzin, ponad 200 zdjęć i 3 nagrane filmy później wskaźnik pokazywał 27 proc. Przez cały ten czas byłem połączony z siecią i sporadycznie odpalałem przeglądarkę.

Warto również wspomnieć, że ZenFone 4 wspiera technologię szybkiego ładowania.

Co poza tym?

Oto garść pozostałych spostrzeżeń.

Ekran

Po pierwszym uruchomieniu kolory są jsk na mój gust zbyt blade. W ustawieniach da się jednak regulować nasycenie i maksymalny poziom jest dla mnie akceptowalny.

Wyświetlacz jest bardzo jasny i zapewnia dobrą widoczność nawet w rzymskim słońcu. Niestety cierpi na tę samą przypadłość co Honor 9 — warstwa polaryzacyjna jest zamontowana w taki sposób, że ekran w orientacji pionowej staje się nieczytelny w okularach przeciwsłonecznych z polaryzacją.

Szybkość działania

Smartfon ma przyzwoite podzespoły (Snapdragon 630 i 4 GB RAM-u) i działa tak jak można by oczekiwać - szybko i sprawnie. Przy wykonywaniu cięższych zadań potrafi się jednak dość mocno nagrzać.

Oprogramowanie

Nakładka ZenUI 4.0 przesadnie nie grzeszy urodą, ale jest całkiem funkcjonalna. Jest sporo narzędzi pozwalających zachować kontrolę nad baterią, aplikacjami pracującymi w tle, dźwiękiem itp.

Są nawet takie wodotryski jak funkcja upiększająca twarz w czasie rzeczywistym podczas prowadzenia relacji na żywo na Facebooku.

Gdzieniegdzie razi jedynie słabe tłumaczenie interfejsu.

ZenFone 4 nie będzie miał lekko

Smartfon został wyceniony na 1999 zł. Biorąc pod uwagę całokształt, nie jest to niska cena, a konkurencja silna. Podwójny aparat to spory atut, ale mając taką kwotę w kieszeni można polować na LG G6, który także ma aparat z szerokokątnym obiektywem. W dodatku dużo lepszy.

Nie pomaga fakt, że ZenFone 4 nie będzie dostępny u polskich operatorów, więc nie można liczyć ani na niskie ceny w abonamentach, ani na wysyp atrakcyjnych ofert na Allegro. Szkoda, bo to przyzwoity sprzęt, ale cena mogłaby być niższa choć o 300 zł.

Nieco więcej na temat tego modelu napiszę w pełnej recenzji, ale póki co zastanawiam się, czy wciąż lepszym wyborem nie jest ubiegłoroczny ZenFone 3, który tak naprawdę niewiele ustępuje młodszemu bratu, a jest znacznie tańszy. Zwłaszcza, że Asus zapowiedział, że zarówno ZenFone'y 4, jak i ZenFone'y zostaną zaktualizowane do Androida 8.0 Oreo.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Huawei Honor - gdyby był tańszy... [test] Alcatel One Touch Idol - świetny stosunek jakości do ceny [test] myPhone Hammer Axe M LTE - recenzja i test wytrzymałości Samsung Galaxy Note - gigant i mistrz w swojej klasie [test] Motorola Fire XT - odświeżony HTC Wildfire [pierwsze wrażenia] Playowisko Usług na Facebooka – jak to działa? [test usługi] LG V30 to fotograficzny kombajn, w którym można się zakochać [TEST] Motorola One. Jest śliczna, tania i zaskakująco mocna. Pierwsze wrażenia Nokia N97 mini - test Cellna recenzja: Boom Blox Sony Ericsson Xperia arc - pierwsze wrażenia Sony Ericsson Hallon – pierwszy przegląd nowego smartfona

Popularne w tym tygodniu:

Redmi Note 9 Pro: pierwsze wrażenia. Czuć potencjał vivo NEX 3S 5G to telefon tak piękny, że nie mieści się w... ręce [TEST] Taniej, ale i bardziej nijako. Test OPPO Reno 3