ASUS ZenFone 4 - test i recenzja

Ten artykuł ma 3 strony:

Aparat; bateria; podsumowanie

Niezły aparat z przeciętną automatyką

Dawno nie miałem takich problemów z oceną fotograficznych możliwości telefonu. Głównie dlatego, że nie widziałem takiego dysonansu między efektami możliwymi do osiągnięcia w trybie profesjonalnymi, a tymi osiąganymi w trybie automatycznym.

Zacznijmy od warstwy sprzętowej, która — jak na telefon ze średniej półki — jest bardzo dobra. Spore piksele (1,4 mikrona), jasna przysłona (f/1,8), optyczna stabilizacja obrazu, technologia Dual Pixel (szybkie ustawianie ostrości) - to dobry punkt wyjścia. W trybie ręcznym, który jest solidnie rozbudowany i wygodny w obsłudze, można wyczarować cuda.

Ciężko jednak oprzeć się wrażeniu, że w trybie automatycznym oprogramowanie nie wykorzystuje pełnego potencjału aparatu. Zdjęcia są ładne, ale kolory są jak na mój gust często przesycone, a kontrast zbyt wysoki, przez co giną szczegóły w jaśniejszych i ciemniejszych partiach zdjęć.

Totki zrobione ZenFone'em 4 nie są złe, ale wyglądają trochę jak po amatorskiej obróbce polegającej na zwiększeniu saturacji i kontrastu. Czy to wada? Kwestia podejścia, bo niektórym taki efekt uzyskany od razy po zrobieniu zdjęcia może się podobać. Agresywna ingerencja algorytmów sprawia jednak, że fotki tracą nieco na elastyczności; ciężko wycisnąć z nich coś więcej podczas obróbki np. w Instagramie.

Zdjęcia nocne? Tu pojawiają się szumy, a ilość detali spada, ale — biorąc pod uwagę, że nie mówimy o smartfonie z najwyższej półki — nie jest źle.

Cieszy mnie zastosowanie drugiego aparatu z szerokokątnym obiektywem

ZenFone 4 ma podwójny aparat, który — podobnie jak we flagowcach LG — wykorzystuje standardowy i szerokokątny obiektyw (120 stopni), między którymi można się przełączać. Jeśli chodzi o podwójne aparaty, jest to moje ulubione rozwiązanie.

Zobacz również: Asus Zenfone 5

Interfejs aparatu jest funkcjonalny i przejrzysty

Jakość zdjęć — jak możecie się przekonać przeglądając umieszczoną wyżej galerię — ustępuje tym z aparatu głównego, ale sama możliwość natychmiastowego "odsunięcia się" od fotografowanego obiektu, by np. uwiecznić na zdjęciu cały budynek, jest nie do przecenienia.

Link do zdjęć w pełnej rozdzielczości.

ZenFone 4 ma bardzo dobrą baterię

Smartfon ma baterię o pojemności 3300 mAh, co — biorąc pod uwagę smukłą konstrukcję — jest solidną wartością. Jeszcze solidniejsze jest to, jak bateria sprawuje się na co dzień.

Przy multimedialno-internetowym użytkowaniu (przeglądanie sieci, Messenger, YouTube, Spotify itp.) spokojnie wyciągałem dwie doby na jednym ładowaniu. Niewiele jest telefonów, o których mogę coś takiego napisać.

Dobre czasy pracy na baterii są zasługą nie tylko tego, że ZenFone 4 pobiera malutko energii w trybie czuwania. Także podczas aktywnego korzystania akumulator zdaje się być nie do zajechania. Nawet trzaskanie dziesiątek zdjęć nie robi na nim wielkiego wrażenia.

Czas aktywnego ekranu? 6–7,5 godziny to realne wyniki. Jest dobrze.

Jest i szybkie ładowanie

Czas ładowania przy użyciu oryginalnej ładowarki wyglądał w moim przypadku tak:

  • 0–36 proc. — 30 minut;
  • 0–69 proc. — 60 minut;
  • 0–87 proc. — 90 minut;
  • 0–100 proc. — 126 minut.

Ok. 2 godziny do pełnego naładowania to nie rekord świata, ale w połączeniu z ponadprzeciętną wydajnością baterii, jest w porządku. W awaryjnych sytuacjach wystarczy na dobrą sprawę z 45 minut ładowania, by przetrwać bez dostępu do gniazdka od rana do wieczora.

Podsumowując

Niełatwo jest ocenić ZenFone'a 4, oj niełatwo. Testując ten telefon miałem wrażenie, jakby Asus postanowił skopiować rozwiązania konkurencji jednocześnie ignorując zupełnie fakt, że ta konkurencja wciąż istnieje.

Telefon promowany jest hasłem "We Love Photo", które ma nawiązywać do jego fotograficznych aspiracji. I OK, podwójny aparat z szerokokątnym obiektywem to coś fajnego, ale takie samo rozwiązanie można znaleźć w LG G6, który robi dodatkowo lepsze zdjęcia, jest wodoszczelny, ma wydajniejsze bebechy oraz ekran z małymi ramkami o popularnych wśród flagowców proporcjach 18:9 i jest obecnie tańszy.

Czym zatem ZenFone 4 broni się w starciu z LG G6? Na pewno ma lepsze głośniki stereo (w G6 jest jeden kiepski głośnik mono). Ma też rozbudowane ustawienia audio, które pozwalają dopieścić dźwięk płynący ze słuchawek. Do tego dochodzi bardzo dobra bateria i — choć to kwestia indywidualnych preferencji — niektórym może bardziej odpowiadać czytnik linii papilarnych na froncie.

Szkoda, że smartfon nie był na start choć 200–300 zł tańszy. To o tyle istotne, że w Polsce jest on dostępnie wyłącznie w sprzedaży sklepowej, więc nie ma co liczyć na korzystne oferty operatorów i szybko spadek cen na aukcjach.

ZenFone 4 nie jest złym telefonem, ale — patrząc obiektywnie — w portfolio Asusa wciąż najrozsądniejszą opcją jest ZenFone 3. Ten jest urządzeniem bardzo udanym i tak na dobrą sprawę tylko trochę gorszym od czwórki (największa różnica to brak drugiego aparatu), a przy tym tańszym o połowę.

Ogólna ocena7z 10

Plusy:

  • płynność działania interfejsu
  • lekkie, konfigurowalne oprogramowanie
  • dźwięk (rozbudowany equalizer i 2 głośniki)
  • kompletny zestaw modułów łączności
  • podwójny aparat z szerokokątnym obiektywem
  • bardzo dobra bateria

Minusy:

  • nie najwydajniejsze podzespoły
  • nudne, oklepane wzornictwo
  • przeciętna jakość zdjęć
  • za wysoka cena (mocna konkurencja w tej klasie cenowej)

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Nokia Lumia 820 - niesłusznie niedoceniona siostra [test] Prestigio MultiPhone PAP7600 DUO - dual SIM-owy olbrzym za mniej niż 1000 zł - test LG G3: pierwsze wrażenia Sony Ericsson LiveView – test Sony Ericsson Xperia arc czy Nokia N8 - zdjęcia FLASHOUT 3D – polski WipEout [recenzja] Samsung Delphi B3410 – test LG G4 - test i recenzja Alcatel One Touch 991D Dual SIM - test ZTE Grand Era LTE, czyli Chińczycy radzą sobie coraz lepiej Cellna recenzja: Tower Bloxx New York Huawei P40 lite E: wrażenia po kilku dniach. Czy to był odlot?

Popularne w tym tygodniu:

Huawei P40 Pro: wrażenia po tygodniu z nowym flagowcem Samsung Galaxy S20 kontra S20 Ultra. Porównanie aparatów Samsung Galaxy Note10 kontra Galaxy S20. Porównanie aparatów