Huawei Mate 8 - test i recenzja

Chcesz topowego smartfona z bardzo dobrą baterią? Chcesz Mate'a 8.

Ten artykuł ma 3 strony:

Specyfikacja; wygląd i wykonanie; wyświetlacz; wydajność

Huawei Mate 8 — specyfikacja
System operacyjny: Android 6.0 Marshmallow; EMUI 4.0
Ekran: 6 cali; IPS; 1920 x 1080 pikseli; 367 ppi
Układ: Kirin 950 (4 x A72 2,3 GHz + 4 x A53 1,7 GHz); grafika Mali-T880 MP4
Pamięć operacyjna: 3 GB RAM
Pamięć wbudowana: 32 GB
Obsługa kart microSD: tak; do 128 GB; hybrydowe złącze
Aparat główny: 16 Mpix; f/2,0; autofokus; optyczna stabilizacja obrazu; dwutonowa dioda doświetlająca
Aparat przedni: 8 Mpix; f/2,4
Łączność: LTE; Bluetooth 4.2 LE, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2,4 i 5 GHz); NFC
Wymiary i waga: 157,1 x 80,6 x 7,9 mm; 185 g
Bateria: 4000 mAh; niewymienna
Inne: czytnik linii papilarnych na tylnym panelu, dwa sloty na karty SIM (hybrydowe złącze)

Wyposażenie Mate'a 8 jest przyzwoite. Ekran ma niewyśrubowaną rozdzielczość, zastosowany układ odbiega nieco wydajnością od chipsetów stosowanych w tym roku przez konkurencję, a ilość pamięci operacyjnej jest typowa dla high-endów z 2014 i 2015 roku. Nie jest to zatem smartfon dla cyferkowych zapaleńców, ale za nieimponującymi na pierwszy rzut oka liczbami kryje się porządnie działający smartfon, o czym w dalszej części testu.

Jeśli chodzi o parametry techniczne, przed szereg wychodzi jedynie bateria. 4000 mAh to wartość ponadprzeciętna.

Jakość wykonania jest mistrzowska

Obudowa Mate'a 8 wykonana jest z metalu. Często podkreślam, że metal jest metalowi nierówny i od teraz smartfon Huaweia mogę stawiać za wzór bardzo dobrze wykonanego sprzętu.

Huawei Mate 8

To jeden z tych telefonów, które można godzinami obracać w dłoniach podziwiając precyzję, z jaką zostały stworzone. Subtelnie zaoblone szkło pokrywające ekran, gustownie ścięta przy krawędziach ramka, symetryczne rozłożenie otworów i innych elementów na obudowie — klasa.

Huawei Mate 8

Mate 8 jest również zaskakująco kompaktowy jak na 6-calowca ze sporą baterią. Obudowa ma raptem 7,9 mm grubości. Jest też krótsza (!) i tylko trochę szersza od 5,5-calowego iPhone 6s Plus (157,1 x 80,6 mm vs 158,2 x 77,9 mm). Osobom tolerującym smartfony z 5,5- czy 5,7-calowymi wyświetlaczami rozmiar Mate'a 8 nie powinien zatem przeszkadzać.

Zobacz również: Appshaker 2 #5 - gry i aplikacje na Androida

Wykonanie wykonaniem, ale sam wygląd nie zrobił już na mnie dużego wrażenia. Phablet Huaweia wizualnie nie odpycha, ale też nie zachwyca. Co tu dużo mówić, wygląda jak połowa chińczyków, które trafiły na rynek w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Jedyne, co wyróżnia go z bardzo licznego tłumu to obramowanie wokół obiektywu aparatu.

Huawei Mate 8

Na koniec kilka słów o ergonomii. Telefon bardzo dobrze leży w dłoni jak na 6-calowca. Projektanci odwalili kawał dobrej roboty upychając tak duży wyświetlacz w obudowie o takich rozmiarach.

Huawei Mate 8

Przyczepić mogę się jedynie do rozmieszczenia przycisków na obudowie. Klawisz zasilania został ulokowany tuż pod przyciskiem regulacji głośności, przez co notorycznie je ze sobą myliłem blokując wyświetlacz w chwilach, gdy chciałem tylko przyciszyć dźwięk. To oczywiście jest jednak tylko kwestią przyzwyczajenia, więc nie dyskwalifikowałbym za do urządzenia.

Ekran jest po prostu dobry

Mate 8 ma 6-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli. Jest to panel IPS-NEO produkcji JDI. Wyświetlane kolory są przyblakłe i jako że lubię mocno nasycone barwy, wyświetlacz ten nie spełnił do końca moich oczekiwań.

Nie zrozumcie mnie źle — nie jest to ekran zły. Po prostu takiego poziomu spodziewałbym się raczej po telefonie kosztującym ok. 1300–1500 zł, podczas gdy za phablet Huaweia trzeba zapłacić grubo ponad 2000 zł. Chyba każdy smartfon Samsunga, HTC czy Sony w tej półce cenowej wyświetla obraz lepszej jakości.

Zaskakująco dobra — jak na ekran IPS — jest za to głębia czerni. Zastrzeżeń nie mam także do kontrastu i kątów widzenia. Również widoczność w ostrym słońcu — wbrew moim wcześniejszym obawom — jest poprawna.

Sama rozdzielczość FullHD przy tej przekątnej przekłada się na zagęszczenie 367 pikseli na cal. Przy normalnym użytkowaniu ostrość obrazu jest w zupełności wystarczająca, a nieprzesadzona rozdzielczość ma zbawienny wpływ na wydajność i baterię. Nieukontentowani mogą być jedynie użytkownicy gogli VR - podczas korzystania z nich różnica względem paneli Quad HD jest odczuwalna na niekorzyść Mate'8.

Podsumowując: jeśli jakość wyświetlanego obrazu jest dla ciebie najważniejsza, szukaj dalej. Jeśli masz inne priorytety, a ekran ma być po prostu dobry — będziesz zadowolony.

Wydajność ma dwa oblicza

Sercem smartfona jest 8-rdzeniowy Kirin 950. Układ ten zbudowany jest z czterech wydajnych rdzeni Cortex-A72, czterech energooszczędnych Cortexów-A53 oraz grafiki Mali-T880 MP4.

CPU pod względem wydajnościowym plasuje się pomiędzy Snapdragonem 810 i Exynosem 7420 z ubiegłorocznych flagowców a Snapdragonem 820 i Exynosem 8890 z tegorocznych flagowców. GPU nie dorównuje nawet topowym chipom graficznym z high-endów z 2015 roku.

Huawei Mate 8 — wyniki testów wydajnościowych

Jak to się przekłada na faktyczne działanie?

Zadania angażujące przede wszystkim CPU wykonywane są bez zająknięcia. Uruchamianie i przełączanie się między aplikacjami trwa ułamki sekund, a przeglądanie stron internetowych jest więcej niż komfortowe. Codziennemu korzystaniu z telefonu nie towarzyszą żadne przycięcia czy spowolnienia.

Huawei Mate 8

Bardzo wydajne CPU, rozsądna rozdzielczość i świetna optymalizacja robią robotę. Telefon nieźle zarządza też 3 gigabajtami pamięci operacyjnej, dzięki czemu pracujące w tle apki i strony w przeglądarce nie są regularnie przeładowywane.

Co z grami?

Telefon odpala nawet najbardziej wymagające tytuły specjalnie się przy tym nie grzejąc. Niemniej po dłuższym graniu nie najwydajniejsze GPU daje o sobie znać i płynność zaczyna delikatnie spadać. Gry w dalszym ciągu pozostają jak najbardziej grywalne, ale można mieć obawy co do tego, czy za kilkanaście miesięcy Mate 8 wciąż będzie bezproblemowo radził sobie z nowymi tytułami. Nie każdy jest jednak zapalonym graczem, a jako narzędzie pracy Mate 8 spisuje się wyśmienicie.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Wiko FEVER - test i recenzja Huawei Mate 8 - pierwsze wrażenia Samsung Galaxy S7 edge - test i recenzja Asus ZenFone Max vs iPhone 6s vs Galaxy S6 edge+ - test baterii [wideo] Asus ZenFone Max z baterią 5000 mAh - pierwsze wrażenia LG V10 - test i recenzja Microsoft Lumia 950 - test i recenzja Withings Aktivite Steel - nie lubię smartwatchy, ale znalazłem model dla siebie Samsung Galaxy A5 (2016) - test i recenzja Lumia 950 XL - test i recenzja Galaxy A5 (2016) vs Galaxy S6 (edge+) - porównanie aparatów [galeria] Alcatel OneTouch Go Play - test i recenzja "wytrzymałego" smartfona Yeelight - inteligentna lampka nocna Xiaomi [minitest] Nexus 5x - test i recenzja Huawei Mate S - test i recenzja Samsung Galaxy A5 (2016) - pierwsze wrażenia Meizu m2 note - test i recenzja Samsung Gear S2 (classic) - test i recenzja Moto X Style - test i recenzja iPhone 6s - test i recenzja OnePlus X - test i recenzja iPhone 6s - wrażenia po 3 tygodniach użytkowania [wideo] Honor 7 - test i recenzja Moto X Play - test i recenzja

Popularne w tym tygodniu:

Sony Xperia XZ Premium - test i recenzja