Lenovo Moto G4 Plus - test i recenzja

Lenovo Moto G4 Plus zauważalnie różni się od swoich poprzedników. Jest droższy, w niektórych aspektach dużo lepszy, a w niektórych... gorszy. Czy smartfon wart jest swojej ceny? Sprawdźmy.

Ten artykuł ma 3 strony:

Specyfikacja; design i ergonomia; wyświetlacz; wydajność

Lenovo Moto G4 Plus
ProducentLenovo Moto
RodzinaLenovo Moto G
SegmentSmartfon ze średniej półki
System operacyjnyAndroid 6.0 Marshmallow
Data premiery2016
Ekran
Przekątna ekranu5.5 cali
Rozdzielczość ekranu1080 x 1920
Zagęszczenie pikseli401 ppi
Procesor
Model procesoraQualcomm Snapdragon 617 8952
Liczba rdzeniOśmiordzeniowy, 4 x Cortex-A53 1,5 GHz
Układ graficznyAdreno 405
Pamięć
Maksymalna pamięć operacyjna2 GB RAM
Maksymalna pamięć wewnętrzna16 GB
Obsługa kart microSDtak, do 128 GB
Aparat główny
Rozdzielczość matrycy16 Mpix
Jasność przysłonyf/2,0
Optyczna stabilizacja obrazunie
Elektroniczna stabilizacja obrazunie
Dioda doświetlającapodwójna
Autofokuslaser, detekcja fazy
Aparat przedni
Rozdzielczość matrycy5 Mpix
Jasność przysłonyf/2,2
Łączność
LTEkat. 4
WiFi802.11 a, b, g, n, dwuzakresowe
Bluetooth4.1
GPSGPS, A-GPS
USBmicroUSB
Zabezpieczenia i czujniki
Czytnik linii papilarnychtak
Czujnikiakcelerometr, żyroskop
Wymiary i waga
Wymiary153 x 76,6 x 9,8 mm
Waga155 g
Bateria
Pojemność akumulatora3000 mAh
Wymienna baterianie
Szybkie ładowanietak

Jakość wykonania jest ok, choć mam kilka uwag

Zacznijmy od tylnej klapki, którą wykonano z tworzywa sztucznego o płóciennej fakturze. Jest ono przyjemne w dotyku, nie palcuje się i nie zbiera zarysowań. Zapewnia też pewniejszy chwyt — telefon nie zsuwa się z ręki tak łatwo jak większość metalowych czy szklanych konstrukcji.

Klapkę można zdjąć i zastąpić ją inną wersję kolorystyczną lub wymienić, gdy ulegnie zniszczeniu. Coś takiego w świecie smartfonów to obecnie rzadkość, za co producentowi należy się plus. Niestety znajdująca się pod klapką bateria jest niewymienna. Szkoda.

Niestety ramka smartfona też jest plastikowa

Osobiście nie mam nic przeciwko plastikowym pokrywom baterii, bo tworzywo sztuczne jest często bardziej praktyczne niż szkło czy metal. Ramka to jednak inna pala kaloszy; metal wygląda lepiej, wzmacnia całą konstrukcję i nadaje smartfonowi choć odrobinę "premiumowości". Tymczasem ramka Moto G4 Plus została wykonana z matowego, gładkiego plastiku dość nieudolnie imitującego metal.

Co więcej, spasowanie obudowy nie jest idealne. W szczelinie między ramką a klapką łatwo gromadzi się brud i można mieć obawy odnośnie tego, czy w skutek zmęczenia materiału cała konstrukcja nie zacznie z czasem nieprzyjemnie trzeszczeć.

Zobacz również: Appshaker 2 #25: unWorded, Rocket Shock 3D i Summary Scanner

Wygląd? Tył jest ładny, ale przód wygląda komicznie

Front byłby w porządku, gdyby nie ulokowany pod ekranem kwadratowy czytnik linii papilarnych. Jego kształt totalnie gryzie się z resztą konstrukcji. Moto G4 (bez Plusa w nazwie) nie ma skanera i jest trochę tańszy. Myślę, że Lenovo spokojnie mogłoby zamienić ceny obu wariantów; pozbycie się tego paskudztwa byłoby warte dopłaty ;)

Co do tyłu nie mam zastrzeżeń — połączenie zaoblonej konstrukcji, płóciennej pokrywy, wklęsłego logo i ciekawie wkomponowanego aparatu daje miły dla oka efekt.

Pod względem ergonomii Moto G4 Plus zdaje egzamin

Smartfon jest dość duży (5,5-calowy ekran), ale kształt obudowy i użyte do jej wykonania materiały sprawiają, że dobrze leży w dłoni.

Przyciski zasilania i regulacji głośności ulokowano na prawej krawędzi. Trzymając telefon w prawej ręce bardzo łatwo jest dosięgnąć je kciukiem.

Przyczepić mogę się jedynie ulokowania gniazda słuchawkowego, które znalazło się na górnej krawędzi. Dół jest jednak bardziej praktycznym miejscem.

Niezły wyświetlacz FullHD

Moto G4 i G4 Plus to pierwsze smartfony z linii Moto G, które mają wyświetlacze o rozdzielczości wyższej niż 720p. Zagęszczenie pikseli (401 ppi) podczas codziennej pracy jest więcej niż wystarczające. Ostrość obrazu jest wzorowa.

Zastosowany panel IPS cechuje się dobrymi kątami widzenia i generuje obraz o ciepłych, naturalnych, stonowanych kolorach. Osobiście preferuję jednak bardziej nasycone barwy. Oprogramowanie co prawda pozwala podbić ich nasycenie, ale nawet po ustawieniu maksymalnego poziomu odbiega od tego, co można wyciągnąć chociażby z AMOLED-a konkurencyjnego Galaxy A5 (2016).

Nie twierdzę oczywiście, że ten ekran jest obiektywnie zły. Wszystko uzależnione jest od osobistych preferencji użytkownika. Jeśli ktoś lubi naturalnie odzwierciedlone barwy, będzie zadowolony.

Na pochwałę zasługuje maksymalna jasność tego panelu

Jest to parametr, którym nikt się na ulotkach promocyjnych nie chwali, dlatego w przypadku średniej półki cenowej często jest ofiarą cięcia kosztów. Nie w tym przypadku — panel Moto G4 jest bardzo jasny i zapewnia dobrą widoczność w świetle słonecznym.

Niestety ponadprzeciętnie wysoka jasność dotyczy także minimalnego podświetlenia. Przy najniższej jasności ekran jest za jasny, przez co ciężko używa się smartfona w nocy przy zgaszonym świetle.

Moto G4 Plus pod względem wydajności daje radę

Układ napędzający ten telefon to Snapdragon 617 zbudowany z ośmiu rdzeni Cortex-A53. Wariant dostępny na polskim rynku wspierany jest przez 2 GB pamięci operacyjnej.

Lenovo Moto w przeciwieństwie do większości konkurentów nie stosuje ciężkiej nakładki, dlatego takie podzespoły w zupełności wystarczają do szybkiej, płynnej pracy. Polecenia wykonywane są szybko, a animacje nie klatkują.

Niestety podczas bardziej skomplikowanych operacji obudowa dość mocno się nagrzewa. Wystarczy kilkanaście minut grania w zaawansowaną graficznie grę, by telefon stał się nieprzyjemnie ciepły. Wzrost temperatury przekłada się również na odczuwalny spadek wydajności — powrót z gry do menu głównego sprawia, że polecenia wykonywane są wolniej. Nie udało mi się jednak doprowadzić do sytuacji, w której wydajność spadłaby poniżej akceptowalnego poziomu, więc nie ma tragedii.

Moto G4 Plus — wyniki testów wydajnościowych

Zastrzeżenia można mieć jedynie odnośnie ilości pamięci operacyjnej. Przy 2 GB nawet relatywnie lekkie oprogramowanie cudów nie zdziała, więc aplikacje i karty przeglądarki są ubijane w tle częściej niż bym sobie tego życzył.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Honor 8, czyli tańszy brat Huaweia P9 - test i recenzja Honor 8 to smartfon bez wad? Pierwsze wrażenia Sony Xperia X Compact - test i recenzja Asus ZenFone 3 - pierwsze wrażenia Huawei P9 lite to gwarancja dobrze wydanych pieniędzy [Test i recenzja] To najfajniejszy kabel do ładowania gadżetów jaki kiedykolwiek miałem LG X power kontra Asus ZenFone Max. Wielki pojedynek długodystansowców! Nvidia Shield to najlepsza przystawka z Androidem TV. Tylko co z tego? LG X power to bezkompromisowy długodystansowiec [test i recenzja] Sony Xperia XZ w naszych rękach - pierwsze wrażenia Wiko Ufeel - sprawdzamy smartfona z 3 GB RAM-u, który kosztuje mniej niż 900 zł Samsung Gear 360 sprawił, że zapragnąłem mieć kamerkę 360. Ale nie tę Gear Fit2 udowadnia, że Samsung umie uczyć się na własnych błędach [test] Samsung Galaxy Note7 w naszych rękach. Wszystko, co musisz o nim wiedzieć Alcatel Idol 4 i Idol 4S - test i recenzja HTC 10 to najlepszy smartfon HTC od lat [TEST] LG G5 - test i recenzja Huawei Mate 8 - test i recenzja Wiko FEVER - test i recenzja Huawei Mate 8 - pierwsze wrażenia Samsung Galaxy S7 edge - test i recenzja Asus ZenFone Max vs iPhone 6s vs Galaxy S6 edge+ - test baterii [wideo] Asus ZenFone Max z baterią 5000 mAh - pierwsze wrażenia LG V10 - test i recenzja

Popularne w tym tygodniu:

Samsung Galaxy A5 (2017) - test i recenzja Withings Steel HR - test i recenzja ZTE Axon 7 - flagowiec w (prawie) każdym calu [test] Samsung Galaxy A5 (2017) w pigułce [wideo]