Kto korzysta z wirtualnych asystentów?

Siri wylądowała na pokładzie iPhone'a 4s w 2011 roku i szybko zapoczątkowała modę na wirtualnych asystentów. Nie trzeba było długo czekać na S Voice Samsunga, Google Now czy Cortanę Microsoftu. Problem w tym, że minęło 5 lat, a tego typu narzędzia nie zmieniły diametralnie sposobu, w jaki komunikujemy się ze smartfonami. Czy możemy już zatem uznać, że wirtualni asystenci to niewypał? Nie tak prędko.

Siri

Siri (bdobedo / depositphotos.com)

Większość ludzi z wirtualnych asystentów nie korzysta w ogóle

Firma analityczna Gartner przeprowadziła w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Chinach interesujące badanie na temat użycia wirtualnych asystentów. Przepytano 3000 użytkowników smartfonów i na tej podstawie stwierdzono, iż:

  • choć raz w ciągu ostatnich trzech miesięcy z pomocy wirtualnego asystenta skorzystało 42 proc. Amerykanów i 32 proc. Brytyjczyków;
  • 37 proc. badanych (uśrednione wyniki dla USA i UK) korzysta z wirtualnego asystenta przynajmniej raz dziennie.

Istotny jest tutaj fakt, że o ile w Polsce winę na niską popularność wirtualnych asystentów możemy zwalić na bariery językowe (tylko Google Now nadaje się u nas do codziennego użytku), o tyle w Stanach i Wielkiej Brytanii tego problemu nie ma.

Powiedzmy sobie szczerze: wyniki ankiety są dla Siri, Google Now i Cortany miażdżące. Ponad połowa mieszkańców anglojęzycznych krajów w ogóle nie dyktuje smartfonowi wiadomości, nie ustawia głosowo przypomnień i nie wyszukuje w ten sposób informacji. A miała być rewolucja.

Giganci branży technologicznej nie dają jednak za wygraną

Tylko w ciągu ostatnich miesięcy:

Google Home - domowy głośnik z wbudowanym Google Assistantem

Ostatnie pięć lat pokazało, że trudno jest przekonać ludzi do rozmawiania z telefonem, a mimo to cała wielka czwórka wciąż walczy. A właściwie piątka, bo można zapomnieć o Amazonie, który wciąż rozwija produkty z linii Echo i swoją asystentkę Aleksę.

Zobacz również: Internet rzeczy czy rzeczy internetu?

Wirtualni asystenci najlepsze lata mają dopiero przed sobą?

Tak twierdzi Gartner. Według dość odważnych prognoz firmy, w 2019 roku wirtualni asystenci będą odpowiadać za 20 proc. interakcji ze smartfonem. Co piątą czynność wykonywać ma za nas algorytm słuchający poleceń, wykrywający gesty i przewidujący nasze potrzeby.

Wpływ na nagły wzrost ich popularności ma mieć rozwój technologiczny — analitycy wierzą, że w ciągu trzech lat wirtualni asystenci staną się na tyle doskonali, że technologia ta przyjmie się na dobre.

Garner słusznie zauważa także, że rozmawiać będziemy nie tylko ze smartfonami. Rozwój Internetu Rzeczy sprawi, że bezdotykowo obsługiwać będziemy także większość domowych urządzeń. Chodzi zresztą nie tylko o komendy głosowe, ale i inne dane biometryczne, gesty czy po prostu kontekstowe przewidywanie potrzeb użytkownika. Z czasem również i bezdotykowa obsługa telefonu ma się stać czymś absolutnie naturalnym.

Ja należę do mniejszości, która z asystentów głosowych korzysta od dawna

Uwielbiam komendy w Google Now. Na iOS-ie usługa ta jest mocno okrojona, ale w domu zawsze mam pod ręką jakiegoś smartfona z Androidem, któremu mogę wydać polecenie. Poważnie myślę też o zakupie Google Home.

Moi rodzice i większość znajomych nastawieni są jednak do takich wynalazków sceptycznie i wciąż nie mogą się przemóc, by zacząć gadać do telefonu czy zegarka. Jestem niezmiernie ciekaw, czy w ciągu nadchodzących trzech lat faktycznie coś się w tej kwestii zmieni.

Źródło: Gartner

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Co ma wspólnego smartfon z medalem olimpijskim? Więcej niż myślisz Google pozwany przez... swojego pracownika. Gigant nakłania pracowników do donoszenia na kolegów? Pokemon GO w liczbach. Gracze pokonali niewyobrażalną liczbę kilometrów Jakie urządzenie HTC zaprezentuje na początku stycznia? Może być nim model X10 "The Emoji Movie" - zobacz nietypowy zwiastun filmu o emotikonach Huawei Y6 II Compact – solidny smartfon dla nastolatka Samsung ma problem z uśmierceniem Galaxy Note'a 7 Flagowa nokia ma być prawdziwą bestią. Równie ciekawy może być fotograficzny telefon Finów Galaxy S8 może się pojawić później, niż myśleliśmy. Powodu się pewnie domyślacie Polski dystrybutor Xiaomi jest zadowolony z wyników sprzedaży. Firma zapowiada nowe produkty Finowie powalczą ceną? Nokie z Androidem mogą być bardzo tanie Xiaomi Mi Electric Scooter - niedroga hulajnoga elektryczna, którą połączysz ze smartfonem Samsung i Sony olewają Androida 7.0, ale to dobra wiadomość Honor Magic - "bezramkowy" smartfon bez kompromisów? myLINGO - aplikacja z polskimi korzeniami robi furorę w USA Apple chwali się liczbą użytkowników Apple Music. Pytanie tylko, czy jest się czym chwalić Jolla przeportowała system Sailfish OS na smartwatcha. Efekt robi wrażenie Tinder stawia na... podcasty Samsung Galaxy S8 bez gniazda słuchawkowego? Oby nie OnePlus 4? Zapomnij. W przyszłym roku może się pojawić OnePlus 5 Samsung ukradł technologię, którą chwali się od ponad roku? To się nazywa rozmach. Ten facet ukradł Apple'owi 5700 iPhone'ów Samsung Gear S2 dostał ogromną aktualizację. Nie warto dopłacać do Geara S3? Szokujące dane: ponad 99 proc. nieoryginalnych ładowarek zagraża użytkownikom!

Popularne w tym tygodniu:

Nokia 3310 debiutuje na polskim rynku. Byliśmy na premierze! Dni kart SIM w telefonach są policzone Ile zapłacimy za roaming w Unii Europejskiej od 15 czerwca? Orange pozostawia konkurencję w tyle iPhone 8 na najlepszym jak dotąd wycieku Producent obiecał aktualizację systemu, ale nie dotrzymał słowa. Co możesz zrobić? Pytamy radcę prawnego Będziesz mógł współtworzyć Street View. Nadchodzą kamery 360 z certyfikatem Street View ready Xiaomi idzie po rozum do głowy! Smartfony Redmi tanieją w Polsce Stare telefony Nokii świetnie sprawdzają się jako... wibratory Galaxy Note 8 z podwójnym aparatem i 3-krotnym zoomem optycznym Aplikacja Google Maps jeszcze lepsza. Podczas nawigowania skorzystasz ze Street View myPhone Hammer 3 i 3+ oficjalnie. Konkurent dla Nokii 3310? HTC U11 będzie dostawał aktualizacje Androida przez 3 lata?