Apple zapowiada "coś przełomowego", wyklucza większego iPhone'a i chwali się zyskami

Tim Cook (fot. 9to5mac)

Tim Cook (fot. 9to5mac)

Apple właśnie ogłosił długo oczekiwane wyniki za drugi kwartał fiskalny 2013 roku. Wciąż są wysokie, ale — jak oczekiwano — nie rewelacyjne. Tim Cook odwrócił od nich jednak uwagę, zapowiadając nowe, rewelacyjne urządzenia.

Wyniki nie są świetne, ale…

Według oficjalnych danych w drugim kwartale fiskalnym tego roku Apple zanotował zysk w wysokości 9 mld dol. przy 43,6 mld przychodu. To słabsze wyniki niż rok temu, kiedy to gigant z Cupertino mógł pochwalić się zyskiem 11,6 mld dol. przy przychodzie sięgającym 39,2 mln dol. Apple lepiej poradził sobie również w poprzednim kwartale (54,5 mld dol. przychodu, 13,1 mln dol. zysku).

Wyniki są lepsze, niż przewidywali analitycy, ale niektórzy już teraz dopatrują się spadku zainteresowania iPhone'em. W analogicznym okresie rok temu sprzedaż smartfona kwartał do kwartału wzrosła aż 88%, a teraz współczynnik ten wynosi jedynie 7%. Apple przygotował już prognozy na kolejny kwartał, które zakładają mniejszy przychód — od 33,5 mld dol. do 35,5 mld dol. Nie wystraszyło to jednak inwestorów z Wall Street - ceny akcji giganta podskoczyły o 4,5%.

W ciągu ostatniego kwartału firma sprzedała 37,04 mln iPhone'ów, czyli o 7% więcej niż w analogicznym okresie rok temu (35,1 mln). Sprzedaż smartfonów nie jest imponująca, tabletów — owszem. Amerykański gigant w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku sprzedał aż 19,5 mln iPadów, co oznacza aż 65% wzrost w porównaniu z zeszłym rokiem (11,8 mln). Załogi Tima Cooka nie powinien martwić lekki spadek średniej ceny tabletów, spowodowany wprowadzeniem do sprzedaży sporo tańszego iPada mini.

Statystyki sprzedaży iPhone'ów i iPadów (fot. theverge)

Jak na standardy Apple'a wyniki nie powalają na kolana, ale konkurenci o takich raportach finansowych mogą tylko pomarzyć. Cook ujawnił też, że z iClouda na iOS, Mac OS X i w przeglądarce internetowej korzysta już ponad 300 mln użytkowników. To oznacza, że jest to jedna z najpopularniejszych usług chmurowych na świecie.

Jesienią Apple zaskoczy

Być może aby odwrócić uwagę od wyników finansowych, Tim Cook już teraz zapowiedział "wprowadzenie nowej, ekscytującej kategorii produktów". Zasugerował, że pierwszych nowości można się spodziewać jesienią:

Przygotowujemy wiele niespodzianek. Nasze zespoły już teraz ciężko pracują nad nowym, niesamowitym sprzętem, oprogramowaniem i usługami. Ich prezentacji, która odbędzie się tej jesieni i w 2014 roku, nie możemy się już doczekać.

Zobacz również: Internet rzeczy czy rzeczy internetu?


Zapytany o konkretne terminy, powiedział, że prace nad wyprodukowaniem naprawdę innowacyjnego urządzenia nie są łatwe (bardzo odkrywcze…). Nie zdradził też nic o specyfikacji nadchodzących produktów.

iWatch (fot. antonioderosa012)

Nowe produkty będą zdaniem Cooka innowacyjne, przełomowe, zdumiewające. Co to będzie? Od dawna plotkuje się o wprowadzeniu do sprzedaży inteligentnego zegarka z logo Apple'a. Gadżet ten miałby się opierać na systemie iOS i za pomocą asystenta Siri ułatwiać korzystanie ze smartfona. Oczywiście nie można wykluczyć, że gigant z Cupertino szykuje coś jeszcze. Tym bardziej że Cook mówił o premierach przyszłorocznych.

Nie będzie większego iPhone'a (na razie)

Z pewnością nie będzie to jednak większy iPhone. Apple nie ma zamiaru uczestniczyć w wyścigu producentów Androidów na wielkość ekranów i będzie szukać kompromisu między wielkością panelu a jego jakością (rozdzielczość, jasność, nasycenie kolorów). Nie obyło się oczywiście bez wzmianek o tym, że "iPhone ma najlepszy wyświetlacz na rynku", a konkurenci "stawiają na wielkość, a nie jakość".

Najbardziej sensowny argument jest taki, że Apple ma obawy związane z kompatybilnością aplikacji z urządzeniem o większym ekranie i nowej rozdzielczości. Jeśli firmie uda się uporać z tym problemem, może pojawić się i większy iPhone, czego Cook nie wykluczył. Nie zdziwiłbym się, gdyby jedną z tych przyszłorocznych rewolucji był właśnie 5-calowy smartfon z nadgryzionym jabłkiem na obudowie.

Źródło: The VergeThe VergeThe Verge

Podziel się:

Także w kategorii Artykuły:

Wall Street Journal: "Sprzedaż Motoroli Moto X jest rozczarowująca". Zapewne lepiej poradzi sobie Moto G Nokia też ma w planie wygięte i zginane smartfony? 1/3 użytkowników smarfonów ofiarami cyberprzestępców. Nie dbamy o bezpieczeństwo Chcesz kupić phablet? Pożegnaj się z życiem towarzyskim Samsung sprzedał już 5 milionów Galaxy Note'ów 3. Jest dobrze, ale raczej bez rewelacji Rynek smartfonów rośnie, a Samsung ma w nim rekordowe udziały Galaxy S4 już u 40 milionów użytkowników. Co z datą premiery Galaxy S5 i... plastikiem? Snapdragon 600 vs Snapdragon 800 - różnica jest naprawdę odczuwalna Fotograficzne smartfony nie są tak dobre, jak mówią producenci. Ale warto je kupować Nokia Lumia 1520 - wysoka cena zabije phablet Finów? Piszesz SMS-y podczas jazdy? Ani Mru Mru ci nie daruje LG G2 vs Sony Xperia Z1. Który jest lepszy? HTC One Max, czyli czy świetny produkt wystarczy? Nokia N-Gage - minęło już 10 lat, a my wciąż nie chcemy konsol-smartfonów Galaxy Round to pierwszy smartfon Samsunga z giętkim ekranem? Samsung Galaxy Note 3 z najlepszym ekranem AMOLED Propozycja Microsoftu ratunkiem dla HTC? 5 zasad nagrywania koncertu smartfonem [wideo] Większość producentów Androidów oszukuje w benchmarkach! Androidy wariują po aktualizacji Gmaila? Samsung znowu zawyża wyniki benchmarków Samsung: "To Apple skopiował nasze złote telefony". Tylko co z tego? Nokia Asha 500 i 502 - oby nie zabrakło 3G Gdzie lepiej kupić smartfona, aby zaoszczędzić - w sklepie czy u operatora?

Popularne w tym tygodniu:

Android 8.0 Oreo oficjalnie. Czytelnicy Komórkomanii mieli nosa Dobry smartfon to nie tylko dobre podzespoły, czyli jak producenci dbają o oprogramowanie Essential Phone - "bezramkowy" ekran ma wadę, której się spodziewałem Im więcej iPad potrafi, tym mniej widzę w nim sensu Podwójne aparaty z teleobiektywami wymagają usunięcia jednego problemu HTC, LG i Sony nie będą zadowoleni. Samsung znowu zgarnie wszystko dla siebie? iPhone 8 jako pokaz możliwości technologicznych? Jeśli Apple czymś nie zaskoczy, efekt może być odwrotny do zamierzonego