Sony Xperia Z - potężna specyfikacja, świetne wykonanie i wodoodporność [test]

Sony Xperia Z

Sony Xperia Z

Ten artykuł ma 5 stron:

Wygląd, wykonanie i ekran

Wygląd i wykonanie

Jak już wspomniałem w pierwszych wrażeniach — nowy smartfon Sony spodobał mi się. Mimo że przy jego tworzeniu widać delikatne wzorowanie się na iPhone'ie, Xperia Z prezentuje się naprawdę dobrze. Zawdzięcza to głównie obudowie wykonanej z tafli szkła. Konstrukcja telefon sprawia wrażenie jednolitej bryły i jest niezwykle smukła, co tylko dodaje komórce uroku. To oczywiście rzecz gustu, ale nie da się ukryć, że Xperia Z jest modelem charakterystycznym zdecydowanie bardziej niż poprzednik (Xperia T).

Sony Xperia Z

Elementem, który bardzo przypadł mi do gustu jest srebrny włącznik. To bowiem nie tylko oryginalny dodatek, ale również bardzo funkcjonalne rozwiązanie — jest dobrze wyczuwalny i stawia odpowiedni opór.

Sony Xperia Z

Nieźle prezentują się również zaślepki osłaniające port MHL, sloty kart pamięci i SIM oraz gniazdo słuchawkowe. Są świetnie wkomponowane w obudowę i — do momentu ich otworzenia — niewyczuwalne. Niestety, rozwiązanie ma też jeden mały minus. Nie nie, nie chodzi o wytrzymałość zaślepek. Są na tyle dobrze zrobione, że gumowe elementy łączące nie powinny się zerwać. Denerwujący jest jednak fakt, że po wpięciu słuchawek, u góry urządzenia stale "dynda" kawałek plastiku.

Sony Xperia Z

Większe wrażenie niż sam wygląd wywarło na mnie wykonanie Xperi Z. Szklane tafle na przednim i tylnym panelu zrobione są z mocnego hartowanego szkła, podobnie jak boki telefonu. Pozostała część obudowy wykończona została lekko gumowanym tworzywem sztucznym, które jest nie tylko odporne na porysowania, ale w razie upadku ma amortyzować konstrukcję.

Początkowo obawiałem się, że noszenie telefonu w kieszeni z kluczami i drobnymi spowoduje, że szybko pojawią się na nim rysy. Szczególnie, że tradycyjnie Sony na szklane panele (także z tyłu Xperii Z) nałożyło dodatkową folię ochronną. Po blisko dwóch tygodniach testów na przednim panelu nie ma żadnych śladów użytkowania, a na tylnej części pojawiły się tylko drobne ryski.

Zobacz również: Lumia 640

Sony Xperia Z

Mając nadzieję, że Sony tego nie zauważy czytając test, napiszę o jeszcze jednej rzeczy. Mianowicie, podczas testów zdarzyło się, że telefon przypadkowo wyślizgnął mi się z ręki i dość solidnie gruchnął o twardą, betonową powierzchnię. Okazało się jednak, że nic się z nim nie stało. Nie pojawiło się żadne wgniecenie, a jedynie parę rys na folii ochronnej. Duży plus dla producenta, ale nie rekomendowałbym przeprowadzanie tego typu testów na swoich egzemplarzach.

Sony Xperia Z

Inną wielką zaleta komórki jest wodoodporność. Cała konstrukcja jest szczelna, a zaślepki wyposażone są w gumowe uszczelki, które zapobiegają dostaniu się wody do wnętrza smartfona. Rozwiązanie to sprawdza się nie tylko podczas korzystania z urządzenia w deszczu czy obsługi mokrymi rękoma. Xperię Z można dosłownie włożyć pod kran i umyć. Cieszę się, że wreszcie któryś z producentów zadbał o ten aspekt w topowym modelu.

Sony Xperia Z

Niestety, obudowa telefony Sony ma też dwie wady. Po pierwsze, przez brak powłoki oleofobowej cała komórka brudzi się niemiłosiernie. Co więcej, nawet przy pomocy ściereczek do ekranów, ciężko ją wyczyścić. Nie jest to zbyt widoczne na białej wersji kolorystycznej, ale utrzymanie czarnej w czystości graniczy z cudem. Wystarczy bowiem włożyć Xperię Z do kieszeni, a ekran od razu zbierze drobiny kurzu. Drugą zmorą mogą być małe, milimetrowe przerwy między krawędzią szklanych paneli a bokami z tworzywa sztucznego. Już po chwili używania telefonu gromadzą się tam drobimy i okruchy, co nie wygląda zbyt estetycznie.

Ogólnie jednak muszę przyznać, że Xperia Z to jeden z najlepiej zrobionych smartfonów. Imponuje szczególnie smukła i bardzo wytrzymała konstrukcja, która dodatkowo jest odporna na wodę. Rzadko można znaleźć takie połączenie.

Wyświetlacz

W Xperii Z zastosowano 5-calowy ekran Reality Display wykonany w technologii in-cell i wzbogacony o powłokę Contrast Opt, zwiększającą głębię kolorów i poziom kontrastu oraz ulepszony silnik Bravia Mobile. Jest to zdecydowanie najlepszy z zwykłych wyświetlaczy LCD (TFT TN) dostępnych na rynku, ale niestety pod względem ogólnej jakości znacznie ustępuje IPS-om.

Sony Xperia Z vs HTC One X

Widać to doskonale porównując Reality Display z Xperii Z z ekranami z zeszłorocznych flagowców, jak HTC One X czy LG Swift G. Kolory na wyświetlaczu Sony nie są tak nasycone, a czerń jest szara i daleko jej do poziomu z Super LCD 2, nie wspominając nawet o Super LCD 3 z zaprezentowanego niedawno HTC One'a. Największą bolączką topowej Xperii są kąty widoczności. Pod tym względem, model sromotnie przegrywa nie tylko z topowymi komórkami konkurencji, ale i większością modeli ze średniej półki. Nawet porównując Xperię Z ze Swiftem L9 widać wyraźnie, że nawet po lekkiej zmianie kąta patrzenia kolory tracą nasycenie i stają się wypłowiałe.

Sony Xperia Z

Reality Display z Xperii Z ma oczywiście także kilka zalet. Najważniejszą jest rewelacyjna ostrość wyświetlacza, co możliwe jest dzięki "upchaniu" rozdzielczości FullHD na 5-calowym panelu. Gęstość pikseli wynosi aż 441 PPI i w zasadzie nie ma możliwości dopatrzenia się pojedynczych plamek. Świetnie prezentuje się również silnik Bravia Mobile 2, który aktywowany jest podczas wyświetlania filmów, grafik lub zdjęć. Jego zadaniem jest znaczne ożywienie obrazu, poprzez zwiększenie kontrastu oraz podbicie kolorów. Muszę przyznać, że programowy silnik Sony w Xperii Z spisuje się rewelacyjnie – oglądanie filmów z ładnymi, nasyconymi barwami i wyższym kontrastem to prawdziwa przyjemność. Na uwagę zasługuje jeszcze fakt, że Bravia Engine w Xperii Z działa błyskawicznie, bez opóźnień znanych z poprzednich Xperii.

Sony Xperia Z z aktywnym silnikiem Bravia Mobile 2
Sony Xperia Z z aktywnym silnikiem Bravia Mobile 2
Sony Xperia Z z aktywnym silnikiem Bravia Mobile 2

Niestety, świetna ostrość ekranu i dobrze działający silnik Bravia Mobile 2 to nieco za mało. Wszyscy konkurenci stosują już w topowych modelach zaawansowane ekrany IPS LCD, które zostawiają w tyle Reality Display pod względem nasycenia kolorów, głębi czerni i – w szczególności – kątów widoczności. Będę może nieco surowy, ale Xperia Z ze wszystkich smartfonów premium z początku tego roku ma najgorszy wyświetlacz.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także: