Sony Xperia Z1 Compact - test aparatu i jakość zdjęć

Xperia Z1 Compact ma w specyfikacji wszystkie najnowsze technologie, jakimi dysponuje Sony. Obok wydajnego układu i niezłego ekranu jest to między innymi zaawansowany aparat o rozdzielczości 20,7 Mpix.

Specyfikacja aparatu jest identyczna jak w modelu Sony Xperia Z1. Kluczowym elementem jest matryca Exmor RS o wielkości ½.3" i rozdzielczości 20,7 Mpix. Optyka ma jasność f/2.0, za szybkie ustawianie ostrości i odszumianie odpowiada autorski mechanizm BIONZ, a w ciemnościach można użyć diody doświetlającej.

Ergonomia

Bardzo lubię urządzenia, które mają na obudowie przycisk do robienia zdjęć. W wypadku Xperii Z1 Compact nie tylko umożliwia on wygodne ustawianie ostrości przez wciśnięcie go do połowy, ale pozwala także na robienie zdjęć pod wodą, co nie byłoby możliwe, gdyby migawkę uruchamiała ikona na ekranie. Przycisk mógłby stawiać jednak trochę mniejszy opór; wciskając go nietrudno poruszyć telefonem, co utrudnia zrobienie ostrego zdjęcia w słabym świetle.

Na pochwałę zasługuje także interfejs aplikacji do robienia zdjęć. Jest prosty i przejrzysty. W łatwy sposób można zmieniać tryby, a bardziej zaawansowani użytkownicy mogą skorzystać z trybu manualnego. Z jego poziomu można zmienić między innymi: eskspozycję, balans bieli czy rozdzielczość. Nie jest to jednak szczególnie wygodne. Na szczęście tryb auto dość dobrze radzi sobie z ustawianiem parametrów aparatu w większości sytuacji.

W Z1 Compact, tak jak w dużej Z1 jest także kilka efektownych (efekciarskich?) dodatków: między innymi tryb AR wyświetlający modele 3D na przechwytywanym przez obiektyw obrazie czy możliwość strumieniowania filmu bezpośrednio na Facebooka.

Jakość zdjęć

W teście porównawczym dużej Xperii Z1 Jakub Kaźmierczyk z Fotoblogii zwrócił uwagę na niezłe odwzorowanie kolorów. Compact ma identyczny aparat, więc równie dobrze radzi sobie na tym polu. Dzięki matrycy o wysokiej rozdzielczości Compact dobrze odwzorowuje szczegóły na zdjęciu. W dobrym świetle fotografie wyglądają bardzo dobrze.

Zdjęcia zrobione Sony Xperia Z1 Compact

Niestety zdecydowanie gorzej prezentują się zdjęcia nocne. Przy wysokim ISO fotki — ze względu na bardzo duże zagęszczenie pikseli na matrycy — byłby bardzo zaszumione. Nie są ponieważ, Sony stosuje agresywny filtr odszumiający. Niestety, jego praca radykalnie obniża jakość zdjęć. Detale stają się niewyraźne, krawędzie są rozmyte lub poszarpane, a kolory przekłamane. Zdjęcia są nadal czytelne i — trzeba o tym pamiętać — wyglądają lepiej niż z większości dostępnych na rynku smartfonów, ale fotograficzne telefony konkurencji radzą sobie lepiej. Xperia Z1 Compact ustępuje Lumiom 1020 czy 920, ale także Samsungowi Galaxy S4 czy LG G2 (które - jak wynika z testów Kuby - nie jest najlepszym urządzeniem do fotografowania po zmroku).

Zobacz również: Sony Xperia Z3

Filmy

Xperia Z1 Compact nieźle radzi sobie z nagrywaniem filmów w dobrym świetle. Kolory są dobrze odwzorowane a oprogramowanie dobrze niweluje drgania obrazu. Trochę do życzenia pozostawia płynność ruchu. Dotyczy to zarówno obiektów poruszających się w kadrze, jaki zmiany położenia telefonu podczas nagrywania. Xperia Z1 Compact w dobrym świetle sporadycznie gubi ostrość i sprawnie radzi sobie z ponownym jej ustawieniem.

Po zmierzchu jakość filmów — co zrozumiałe — wyraźnie spada, ale moim zdaniem nadal są one akceptowalne. Są wystarczająco jasne, by zobaczyć co na nich się dzieje. Można też wybaczyć mocne zaszumienie i degradację szczegółów — ostatecznie nawet kamery nie radzą sobie dobrze w słabym oświetleniu. Amatorom kręcenia po zmierzchu najbardziej będą przeszkadzać problemy z fokusem: im mniej światła, tym Xperia gorzej ustawia ostrość.

Problemy

Niestety Compact odziedziczył nie tylko zalety, ale także wady dużej Xperii Z1. Aparat przegrzewa się podczas nagrywania filmów, co skutkuje wyłączaniem aplikacji. Zdarzyło się także, że klip po prostu nie zapisał się w pamięci, co szczególnie mnie zirytowało, bo nagrywałem występ na prezentacji.
Nie ważne jak dobre zdjęcia robi smartfon. Takie błędy w wysokiej klasy urządzeniu są moim zdaniem nie do przyjęcia, tym bardziej, że Sony było świadome nieprawidłowego działania aplikacji dużej Xperii Z1.

Podsumowanie

W sprzedaży są telefony, które robią lepsze zdjęcia od Z1 Compact, ale większość użytkowników będzie zadowolona z urządzenia Sony. W dobrym świetle zdjęcia są poprawnie odwzorowane. Urządzenie zdecydowanie gorzej radzi sobie po zmroku. Najbardziej przeszkadzają jednak błędy w oprogramowaniu, które szczególnie dają się we znaki podczas nagrywania filmów. Za to należy się Sony nagana. Gdyby nie one, Compact zasłużyłby na szkolną czwórkę z plusem.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Nokia Lumia 1520 - test fotograficzny Goclever Insignia 5X - jest nieźle, ale byłoby świetnie, gdyby nie... FullHD [test] Fitbit Zip - idealny na początek przygody z lifeloggingiem [test] Galaxy Note 3 - bezkonkurencyjny phablet, ale niepozbawiony samsungowych wad [test] Nexus 5 - telefon stworzony po to, by robić dobre pierwsze wrażenie [test] LG G Flex w naszych rękach. Pierwsze wrażenia i wideoprezentacja Gry na Sony Xperia Z1 Compact. Świetna wydajność, ale to nie sprzęt dla graczy Jakość wykonania i ergonomia Sony Xperia Z1 Compact. Co jest dobre, a co nie Test baterii Sony Xperia Z1 Compact. Mniejsza rozdzielczość to lepsze wyniki Test wydajności Sony Xperia Z1 Compact Sony Xperia Tablet - KLASA PREMIUM Zopo ZP980 - wypas za grosze? [test] Acer Liquid S1 - test GPU dla gracza i nie tylko Nexus 4 rok później - wady i zalety z perspektywy czasu. Samsung Galaxy S3-Pouch Ładuj smartfona i zgrywaj bezprzewodowo dane. Kingston MobileLite czy Adata DashDrive? LG G2 - im jaśniej, tym lepiej - [fotograficzny test smartfona] Galaxy S4 Active - wytrzymalszy brat flagowca Samsunga [test] Jak długo pracuje smartfon z absurdalnie dużą baterią? Rewelacyjny smartfon do multimediów, ale bez szans na sukces Acer Liquid S1- pierwsze wrażenia Asus Transformer Book T100 - jedna z najlepszych premier tej jesieni [test] HTC Desire 500 - solidny telefon za rozsądne pieniądze

Popularne w tym tygodniu:

Samsung DeX, czyli smartfon jako komputer. To rozwiązanie lepsze niż myślałem, ale gorsze niż powinno