Bannister: polski rynek komórkowy oceniam na 7

logo play 2[...] trzy lata temu dałbym 1, a w zasadzie 0. Dno. Gdy P4 wygrywało licencję na częstotliwości komórkowe nie można było mówić o skutecznej regulacji rynku, bariery blokujące nowym operatorom wejście na rynek były niemal nie do pokonania. – mówił w „ostatnim-ostatnim” (już po złożeniu dymisji) wywiadzie dla Gazety Wyborczej Chris Bannister.

Teraz, te trzy lata później, jest jednak jego zdaniem znacznie lepiej – nasz rynek ocenia na 7. Przyznaje też, że otworzyliśmy się na nowe rozwiązania, choćby operatorów wirtualnych.

Co wpłynęło zdaniem Chrisa na tak drastyczne zmiany na polskim rynku telefonii komórkowej?

Przede wszystkim zdecydowana postawa pani Anny – to właśnie prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej jest wg. Bannistera liderem zmian na korzyść konsumenta, które obserwujemy od dłuższego czasu.

Istotne są też jednak poczynania najmłodszych graczy rynkowych, jak np. Fresh: Czy w Polsce byłoby kiedyś 29 gr za minutę połączenia w ofercie prepaidowej, gdyby nie ostatnia oferta Playa? – pyta retorycznie Chris, odpowiadając sobie w zasadzie od razu: Nigdy!
I faktycznie, po przyjrzeniu się najbardziej spektakularnym zmianom rynkowym można stwierdzić, że spora część obniżek cen była prowokowana właśnie przez mniejsze sieci.

Konkurencja właśnie najszybciej wymusza zmianyOrange w Wielkiej Brytanii za licencję zapłacił 3 mld funtów, znacznie więcej niż w Polsce, a ceny detaliczne dla klientów były niższe. Jak to możliwe? Bo w Anglii jest dwa razy mocniejsza konkurencja.

A przyszłość? Jak prognozuje Bannister:
Za dwa lata pozostanie pięciu graczy infrastrukturalnych – czterech dużych i jeden, który znajdzie swoją niszę. Taki model się sprawdzi. Dzięki temu spadną ceny, więc klienci będą więcej dzwonić. To sprawi, że operatorzy więcej zarobią, choć na mikrostawkach, a nie na horrendalnych stawkach, jakie mają dzisiaj.

Pożyjemy – zobaczymy. Zapewne jednak jako konsumenci i klienci sieci GSM, nie obrazilibyście się za drastyczne zmniejszenie kosztów połączeń? Ja też nie.

Kategoria posta: Aktualności, PLAY

Źródło: Wyborcza.pl

Tagi: ceny, PLAY, rynek

Regulamin komentowania

  • WTF

    najbardziej to moim zdaniem orange wpadł w szał za te 29gr

  • TKM

    Wszyscy wiedzą że na Polakach można dużo zarobić. W UK już od wielu lat są telefony w sieciach bez simlock, długość ważności konta w pre 1 rok za jedno doładowanie, pakiety kilka GB netu + minuty darmowe, darmowe minuty + net kablowy + darmowe połączenia na stacjonarne w całej europie (voip). U nas drą kasę dopóki mogą. Takie jest prawo, dziwne przepisy i podejście ludzi. Żadna komisja ani KRRiT nic nie zmieniła do tej pory. Pewnie byli lobbowani przez właścicieli sieci. Dopiero Play zmienił dużo. Dyrektor z zagranicy który pomógł playowi zaistnieć na rynku i dużo zarobić a jednocześnie dokonał zmian aby ludzie przynajmniej w tej dziedzinie byli bliżej europy. Takich ludzi trzeba nam więcej bo sami Polacy to dla własnych rodaków nie zrobią nic. Przykre.

  • Dzidek

    Chris Bannister to zarąbisty koleś podoba mi się to co robi i jak to robi.

  • Cinas

    Chris Bannister on to by mi na prezydenta pasował ;P

  • podpalacz

    Zgadza się, gdyby nie Play (a konkretnie Bannister) to do dzisiaj było by w standardzie 70 czy 80 gr za minutę. Taka jest prawda.
    Na początku istnienia Playa te 49 gr za minutę to już była rewelacja, teraz z 29 gr za min jest to rewolucja.
    Więc teraz wszyscy za Play’em gonią.
    Wiadomo teraz kto „dyktuje warunki”.

  • Paweł

    Rzecznik Orange Pan Wojciech Jabczyński ma się dobrze i nadal uważa że Orange jest najlepszy, bo to znana i stabilna marka!!!!!!!!!!! Uhaha!!!!!!!!

  • @@

    No i chociazby dlatego lubie play;P Dzieki niemu mozecie gadac w tych swoich zalosnych sieciach (orange) za 29gr i jeszcze tylko wszyscy psiocza ze play jest be i zal dupe sciska wydac 70gr na minute rozmowy z kumplem. Porazka..