Google Allo? Dziękuję, zostaję przy Messengerze

Messenger, Hangouts, Telefon Hangouts, Duo - gdybyś chciał rozmawiać ze znajomymi używając codziennie innego komunikatora Google'a, utrzymałbyś z nimi kontakt od poniedziałku do czwartku. Google'owe portfolio komunikatorów zostało jednak właśnie rozszerzone o apkę Allo. W sam raz na piątek.

O aplikacji Allo po raz pierwszy usłyszeliśmy w maju w trakcie trwania Google I/O 2016. Szczegółowo pisałem o niej w tym wpisie, do którego odsyłam zainteresowanych.

Dopiero dzisiaj nowy komunikator został udostępniany do pobrania. Pobrałem go i nie potrzebowałem wiele czasu by stwierdzić, że nie mam zamiaru z niego korzystać. Facebook Messenger może czuć się na moim telefonie bezpieczny.

Przede wszystkim Allo jest wyjątkowo upośledzonym komunikatorem

Może nie tyle wyjątkowo upośledzonym, co w wyjątkowy sposób upośledzonym. Gdyby był po prostu prostą apką, która z czasem będzie rozwijana — ok, zrozumiałbym. Ale nie — widać, że aplikację przygotowano ze sporym rozmachem.

Wbudowany wirtualny asystent, sugerowane odpowiedzi, emotikony, animacje, powiększanie wiadomości i inne cuda wianki — widać, że ktoś się nad tym napracował. Jednocześnie całkowicie olano — prawdopodobnie celowo — najbardziej elementarne właściwości, jakimi powinien się cechować dobry komunikator. Przykłady?

  • Allo jest komunikatorem wyłącznie mobilnym. Aplikacja na desktopy nie istnieje, przeglądarkowa wersja usługi również, więc o odpisywaniu na wiadomości z poziomu komputera można zapomnieć.
  • Aplikacja dostępna jest tylko na platformy iOS i Android. Ok, te systemy mają większość rynkowych udziałów, ale jednak nie 100 proc. Brak apki na mobilnego Windowsa nie byłby problemem, gdyby komunikator dało się odpalić w przeglądarce, ale się nie da. A tymczasem konkurencyjny WhatsApp wie, co to znaczy multiplatformowość.
  • Archiwum rozmów nie jest zapisywane w chmurze. Wiem, że w dobie Snapchata i Periscope'a panuje moda na apki zacierające ślady zbrodni, ale ja cenię sobie dostęp do archiwalnych wiadomości.

Sytuacji Google'a nie poprawia fakt, że z Messengera korzysta już ponad miliard osób, a Allo nie bardzo daje im powód, by przesiadać się na nową — w mojej opinii dużo gorszą — apkę.

Google Assistant zapowiada się nieźle, ale to trochę mało

Bot wbudowany w ten komunikator rozumie kontekst wypowiedzi i pozwala na łatwe dotarcie do potrzebnych informacji. Przykładowo gdy rozmawiasz ze znajomym o spaghetti, Google Assistant może od razu wyszukać pobliskie włoskie restauracje.

Zobacz również: Appshaker 2 #11: PinOut, Sara is Missing, Solo Learn i inne

Assistant wyświetlany jest także na liście kontaktów i można z nim rozmawiać jak z człowiekiem. Na razie jednak głównie w języku angielskim, choć sporadycznie zdarza się, że apka zrozumie np. proste pytanie o pogodę.

Assistant nie rozumie nawet tych polskich komend, z którymi radzi sobie wyszukiwarka Google

Gdy odpalę Google'a i wpiszę/powiem "przypomnij mi wyrzucić śmieci jutro o 16:00" ujrzę coś takiego:

Tymczasem w Allo wygląda to tak:

To dla mnie dość zaskakujące. Wyszukiwarka sprawnie radzi sobie z przetwarzaniem polskiego języka i byłem przekonany, że Assistant będzie jedynie udoskonaleniem istniejących algorytmów. Tymczasem z niewiadomych przyczyn Google postanowił najwidoczniej rozpocząć pracę nad Assistentem od zera. Szkoda, bo przecież istniejąca lista komend, z którymi wyszukiwarka sobie radzi jest imponująca.

Allo — jak pobrać?

Apka dostępna jest w sklepach Google Play oraz App Store.

U wszystkich użytkowników ma się pojawić w ciągu kilku dni, a w polskim Sklepie Play w chwili pisania tego tekstu jeszcze jej nie ma. Już teraz można jednak pobrać plik instalacyjny np. z APKMirror.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aplikacje:

Appshaker powraca! Zobacz pierwszy odcinek nowej serii Twórcy WhatsAppa chyba jeszcze nie wiedzą, że Windows Phone już nie żyje SwiftKey to pierwsza klawiatura ekranowa oparta na sztucznych sieciach neuronowych. Jak działa? Boom na Pokemon GO dobiega końca, ale twórcy nie mają powodów do obawy Ostatnie zmiany w Pokemon GO to wylewanie dziecka razem z kąpielą Interfejs nadchodzących smartfonów Google'a możesz mieć już dziś Lifestage to nowa społecznościówka Facebooka, w której nie jestem mile widziany Masz gogle Samsung Gear VR? Tę aplikację musisz poznać 81 pobrań na sekundę i 10 milionów dolarów dziennie, czyli Pokemon GO w liczbach Zaczyna się. Granie w Pokemon GO oficjalnie zakazane w Iranie. Powód? BlackBerry Hub+, czyli nie musisz mieć już smartfona BlackBerry, by korzystać z najważniejszych usług firmy Microsoft Pix to aplikacja, dzięki której iPhone powinien robić lepsze zdjęcia. No właśnie, powinien... Nowa Opera Mini na Androida daje ci powód, by korzystać z niej jeszcze częściej Efekt szału na Pokémon GO? Sprzedaż powerbanków w Polsce poszybowała w górę Pokémon GO oficjalnie w Polsce! Kontrola rodzicielska w systemie Android - poradnik Co to jest Snapchat i jak działa? Polaroid wypowiada wojnę Instagramowi. Zdjęcia i filmiki to przeszłość Pokémon GO to gra, której producenci opasek fitness powinni zacząć się bać Panel Google Now od teraz nie tylko w launcherze Google'a 5 stworzonych przez Facebooka aplikacji, które okazały się ogromnymi niewypałami Allo - inteligentny komunikator Google'a Klawiatura Google 5.0 już jest. Google dodał tonę nowych funkcji, a i tak nawet nie zbliżył się do konkurencji Samsung przygotował program, który zadba o zdrowie... wcześniaków