HTC 11 - potężna specyfikacja nie wystarczy...

Jeff Gordon, który pełni obowiązki kierownika ds. public relations w HTC, potwierdził niedawne zapowiedzi Cher Wang. Jasno wskazał, że firma nie zrezygnuje z rynku smartfonów. Zaskoczeniem wielkim nie jest także fakt, że producent pracuje obecnie nad nowym flagowcem, który zadebiutuje najpewniej jako HTC 11.

Następca HTC 10 musi wyróżniać się bardziej na tle innych smartfonów

Następca HTC 10 musi wyróżniać się bardziej na tle innych smartfonów

Co wiadomo o HTC 11?

Nikt z HTC nie ujawnił konkretów dotyczących nowego urządzenia, więc zdani jesteśmy jedynie na przecieki. Na chińskim serwisie mikroblogowym Weibo pojawiły się sugestie, że kluczowe elementy specyfikacji technicznej smartfona będą prezentować się następująco:

HTC 11 — sugerowana specyfikacja
Ekran: 5,5 cala; 2560 x 1440 pikseli
Układ: ośmiordzeniowy Qualcomm Snapdragon 835
Pamięć operacyjna: 8 GB
Pamięć wbudowana: 256 GB
Aparat główny: podwójny; 2 x 12 Mpix
Aparat przedni: 8 Mpix
Bateria: 3700 mAh; Qualcomm Quick Charge 4
System: Android 7.0 Nougat; HTC Sense 8

Powyższa specyfikacja prezentuje się świetnie. Wykorzystanie Snapdragona 835 i wspieranych przez układ technologii Qualcomma (Clear Sight i Quick Charge 4) wydaje się oczywiste. Zastosowanie większej baterii również jest możliwe, tak jak większego niż w HTC 10 ekranu o 5,5-calowej przekątnej. Plotki mówią w końcu o możliwym wykorzystaniu panelu z zagiętymi bokami.

Wątpliwości budzi jednak wielkość zastosowanej pamięci. Ciężko uwierzyć tak w to, że HTC jako jeden z pierwszych producentów na świecie wprowadzi model z 8 GB RAM-u, jak i standardową dostępność 256 GB pamięci. Szczególnie, że cena urządzenia ma wynieść ok. 550 funtów, co w przeliczeniu daje ok. 2900 zł — HTC 10 na starcie kosztował ok. 3000 zł w wersji z 4 GB RAM-u i 32 GB pamięci flash.

Sama specyfikacja to za mało

Przedstawiona specyfikacja nie ma zapewne wiele wspólnego z rzeczywistością, ale przyjmijmy, że HTC wprowadzi tak wyposażonego smartfona. Przyciągające wzrok cyferki sprawią, że sprzęt na pierwszy rzut oka będzie prezentował się naprawdę nieźle. Pytanie jednak — co dalej?

Urządzenie HTC z wymienionymi powyżej podzespołami z pewnością nie będzie tanie. Ba, byłoby jednym z najdroższych flagowców na rynku, więc wymagający użytkownicy znajdą z pewnością tańsze i równie dobrze wyposażone modele innych marek (szczególnie chińskich), a samo Tajwańczycy nie mają pieniędzy, aby przeprowadzić głośne akcje promocyjne, jak robią to Samsung czy Huawei.

Smartfon w efekcie — tak jak HTC 10 — znajdzie się w cieniu tańszych lub lepiej promowanych urządzeń. HTC musi więc przygotować sprzęt, który będzie miał nie tylko dobrą specyfikację techniczną.

Bezprzyciskowa konstrukcja

HTC słynie z nakładki Sense, która oferowała wiele rozwiązań niedostępnych w standardowych wydaniach Androida. Od jakiegoś czasu firma stawia jednak na prostotę i przejrzystość - rezygnuje z wielu funkcji i autorskich aplikacji, pozostawiając te, które są lepsze od odpowiedników Google'a, oraz skupiając się na opcjach związanych z personalizacją systemu.

Zobacz również: HTC One M9 w naszych rękach

Nie zanosi się na to, że sytuacja zmieni się w przypadku HTC 11. Podwójny aparat i nowe funkcje Zoe również niewiele dadzą, bo większość producentów będzie stawiać na takie dodatki. Tajwańczycy potrzebują czegoś innego. Czegoś, co jednoznacznie będzie kojarzyć się z ich nowym flagowcem.

koncept HTC Ocean z Sense Touch

Czymś takim może być wspominany przez nas koncept HTC Ocean. Kryje się pod nim projekt bezprzyciskowego smartfona z interfejsem Sense Touch, czyli reagującą na dotyk ramką, której funkcje zmieniają się w zależności od wybranej aplikacji. Pisałem już o tym, że nie będzie to rewolucja w sposobie korzystania ze smartfona, ale z pewnością mogłoby pomóc HTC wyróżnić się na rynku.

W przyszłym roku królować mają (niemal) bezramkowe obudowy. Jeżeli tajwańska firma pójdzie o krok dalej i przygotuje sprzęt nie tylko z ekranem wypełniającym cały przedni panel, ale i pozbawionym większości fizycznych przycisków, to może jej się udać stworzyć urządzenie przykuwające oko, jak np. Xiaomi Mi MIX.

Warunek jest jeden - Sense Touch musi być naprawdę dobrze opracowane.

Źródło: Jeff Gordon, Weibo, Times News

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Artykuły:

Coraz więcej wskazuje na to, że mój wymarzony telefon jednak powstanie Samsung właśnie dokonał czegoś wielkiego. To ważny krok w rozwoju VR Crowdfunding? Nie, dziękuję O LG G6 wiadomo coraz więcej. Ma znacznie różnić się od G5! Nie ma czegoś takiego jak smartfon z czystym Androidem. Po prostu nie ma 3 porady jak dbać o swój smartfon Ze smartfonami Lenovo Moto jest jeden poważny problem Taxify wchodzi do Polski. Wszystko co musisz wiedzieć o konkurencie Ubera Promieniowanie smartfonów: oto najbezpieczniejsze i najmniej bezpieczne modele Tim Cook jest skutecznym szefem Apple'a, ale czy godnym następcą Steve'a Jobsa? Zabójcze selfie. Coraz więcej osób ginie przez własną głupotę Prosty sposób na to, aby Twój smartfon przyspieszył i działał dłużej na baterii Jedna z fajniejszych aplikacji Google'a jest na iPhonie 7 nieużywalna. Powód? Nietypowa dioda doświetlająca Zobacz jak wytrzymały jest bezramkowy Xiaomi Mi MIX O takim sprzęcie marzę od dawna! Dlaczego pojawia się on dopiero teraz? Elastyczne smartfony już w 2017 roku? Honor 8 to smartfon bez wad? Pierwsze wrażenia Asus ZenFone 3 - pierwsze wrażenia 5 atutów Huaweia Mate 9 w GIF-ach Huawei Mate 9 Porsche Design to symbol drogi, którą Huawei pokonał przez ostatnich kilka lat Samsung to nie tylko smartfony. Firma to nie gigant, a hekatonchejron Apple nie ma problemów z fragmentacją? Bzdura! Samsung informuje o nowościach w Galaxy S8. Chce odwrócić uwagę od Note'a 7 Bankowość internetowa – jak rozpoznać najlepszą?

Popularne w tym tygodniu:

2-minutowe wideo zaostrzyło mój apetyt na iOS 11 i rozszerzoną rzeczywistość "Nokia Tune" i inne. Historia kultowych dzwonków z telefonów HBO GO? Używam, ale nie polecam. Szkoda nerwów PlayLink i smartfony to najlepsze, co spotkało PlayStation 4 od dawna