Podwójne aparaty z teleobiektywami wymagają usunięcia jednego problemu

Sposobów na użycie podwójnych aparatów w smartfonach jest mnóstwo. Coraz więcej producentów - idąc śladami Apple'a - stosuje w dodatkowych kamerkach soczewki dające przybliżenie optyczne. Z tym rozwiązaniem jest jednak jeden problem, o którym firmy niechętnie wspominają.

Krótko po premierze iPhone'a 7 Plus szybko wyszło na jaw, że ustawiając w oprogramowaniu 2-krotne przybliżenie telefon nie zawsze przełącza się na teleobiektyw. Zamiast tego wykorzystywany jest aparat główny, z którego środek kadru wycinany jest cyfrowo. Dokładnie to samo można zrobić na dowolnym smartfonie.

Phil Schiller — wiceprezes marketingu Apple'a — w odpowiedzi na skargi jednego z użytkowników udzielił takiego oto wyjaśnienia:

To nie błąd. Przy słabym świetle (lub przy zdjęciach macro) podwójny aparat może użyć szerokokątnego obiektywu 28 mm f/1,8 z optyczną stabilizacją obrazu, aby zrobić jak najlepsze zdjęcie.

Czyli "it's not a bug, it's a feature". Klasyka.

Mogę potwierdzić, że ten sam problem z teleobiektywem ma OnePlus 5

OnePlus 5 trafił do mnie na testy przed kilkoma dniami i zdążyłem już zrobić nim sporo zdjęć.

Jako że płynnemu zoomowaniu towarzyszy powinien towarzyszyć delikatny przeskok w kadrze, szybko zauważyłem, że telefon nie zawsze wykorzystuje drugi aparat. Ba, rzekłbym, że wykorzystuje go rzadko…

Powód? Dodatkowe aparaty w telefonach są za mało zaawansowane technologicznie

Przyjrzyjmy się kluczowym parametrom obu aparatów iPhone'a 7 Plus:

  • aparat główny z obiektywem szerokokątnym — 12 Mpix, przysłona f/1,8, optyczna stabilizacja obrazu;
  • aparat dodatkowy z teleobiektywem — 12 Mpix, przysłona f/2,8, brak optycznej stabilizacji obrazu.

Zobacz również: Internet rzeczy czy rzeczy internetu?

Najważniejsza różnica to jasność przysłony, która określa, ile światła dostaje się do matrycy. Aparat główny ma przeszło 2-krotnie jaśniejszą optykę, co oznacza dużo gorszą jakość zdjęć nocnych w przypadku teleobiektywu. Nie pomaga fakt, że dodatkowy układ nie jest stabilizowany optycznie.

Podobne różnice dotyczą OnePlusa 5, gdzie dodatkowy aparat ma ciemniejszą przysłonę (f/2,6 zamiast f/1,7) i matrycę z mniejszymi pikselami (1 zamiast 1,12 mikrona), które także przepuszczają mniej światła.

Skąd taki zabieg? Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Gorsze podzespoły to niższe koszty produkcji, a — jak wiemy — przy odpowiedniej skali sprzedaży dolar zaoszczędzony na produkcji może się przełożyć na dziesiątki milionów dolarów oszczędności.

Problem w tym, że taki podwójny aparat nie ma sensu!

OnePlus 5 używa do zoomowania teleobiektywu praktycznie tylko na zewnątrz, przy dobrym nasłonecznieniu. W pomieszczeniach — nawet jasnych - drugi aparat jest zazwyczaj nieaktywny i nie ma znaczenia, czy mówimy o świetle dziennym, czy sztucznym. Wyjątek stanowią sytuacje, gdy w kadrze znajduje się mocne źródło światła — np. odsłonięte okno lub lampa.

Po zmroku o teleobiektywie w ogóle można zapomnieć; podczas robienia zdjęć nocnych zoom praktycznie zawsze jest cyfrowy. Przypominam, że dotyczy to nie tylko OnePlusa 5, bo w przypadku iPhone'a 7 Plus jest to samo.

Najgorsze jest to, że telefon nie wyświetla informacji, którego obiektywu używa

Interfejs aparatu zawiera przycisk zoomu, którego kliknięcie powinno aktywować drugi aparat z teleobiektywem. Jeśli jednak oprogramowanie uzna, że warunki oświetleniowe są niesprzyjające, po prostu cyfrowo wytnie fragment kadru z aparatu głównego. To przekłada się na spadek szczegółowości.

Korzystając z OnePlusa 5 wyrobiłem sobie nawyk sprawdzania, który aparat wykorzystywany jest do robienia zdjęcia; po prostu przysłaniam teleobiektyw palcem. Jeśli telefon wykorzystuje zoom cyfrowy, wolę nie stosować przybliżenia, tylko co najwyżej wykadrować już gotowe zdjęcie. Jak widzicie na powyższym przykładzie, nocne zdjęcie z dwukrotnym przybliżeniem cyfrowym wygląda beznadziejnie.

Wolałbym, żeby aparat w momencie przełączenia się na drugi obiektyw wyświetlał chociaż komunikat w stylu "mała ilość światła, przełącz się na drugi aparat, aby uzyskać lepsze zdjęcie".

Samsung ma szansę się wykazać

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Galaxy Note 8 będzie miał podwójny aparat z teleobiektywem. Evan Blass z serwisu VentureBeat twierdzi, że zastosowane kamery będą miały takie parametry:

  • aparat główny z obiektywem szerokokątnym — 12 Mpix, przysłona f/1,7, optyczna stabilizacja obrazu;
  • aparat dodatkowy z teleobiektywem — 12 Mpix, przysłona f/2,4, optyczna stabilizacja obrazu.

Jeśli potwierdzą się informacje, że oba obiektywy będą stabilizowane optycznie, Samsung może wygrać to rozdanie. Wprawdzie optyka w drugim aparacie ma być ciemniejsza, ale nie aż tak jak w iPhonie 7 Plus czy OnePlusie 5. F/2,4 powinno wystarczyć, by zrobić dobre zdjęcie także w nieco słabszych warunkach oświetleniowych.

Mam nadzieję, że producenci szybko się ogarną i przestaną pakować wąskie obiektywy do aparatów tak słabych, że telefon musi później używać zoomu cyfrowego, żeby zapewnić lepszą jakość zdjęcia. Przecież to absurd.

Bonus: jak sprawdzić, który aparat został wykorzystany do zrobienia zdjęcia?

Jeśli masz telefon z teleobiektywem i chciałbyś sprawdzić, który aparat został wykorzystany do zrobienia konkretnego zdjęcia, taką informację możesz odczytać z danych EXIF zawierających parametry użytego aparatu.

Dane EXIF ujawniają parametry aparatu, którym zostało zrobione zdjęcie

Najprościej spojrzeć na jasność przysłony, która — jak ustaliliśmy — zazwyczaj jest inna w obu aparatach.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Artykuły:

Im więcej iPad potrafi, tym mniej widzę w nim sensu Dobry smartfon to nie tylko dobre podzespoły, czyli jak producenci dbają o oprogramowanie 5 reklam smartfonów, których oglądanie to czysta przyjemność 5 teledysków, które nakręcono smartfonami Te smartfony zobaczymy już jesienią. Będzie tego sporo iPhone 7s? Mam nadzieję, że nigdy się nie pojawi Fani nowych technologii - szanujmy się! 2-minutowe wideo zaostrzyło mój apetyt na iOS 11 i rozszerzoną rzeczywistość HBO GO? Używam, ale nie polecam. Szkoda nerwów PlayLink i smartfony to najlepsze, co spotkało PlayStation 4 od dawna "Nokia Tune" i inne. Historia kultowych dzwonków z telefonów Dlaczego smartfony na zdjęciach z przecieków wyglądają źle? Windows Phone odchodzi w niepamięć. Tych pięciu smartfonów nigdy jednak nie zapomnę LG wie, jak powinno się nazywać smartfony. Konkurencja mogłaby się uczyć Smartwatche to niewypał. Jaki będzie kolejny krok w rozwoju mobilnych technologii? Apple ARKit - zobacz pierwsze aplikacje rozszerzonej rzeczywistości. Deweloperzy przechodzą samych siebie "Nie, dziękuję Apple'u. Zróbcie proszę prawdziwego PDA", czyli co sądzono o pierwszym iPhonie Samsung Galaxy Note 8 - podsumowanie przecieków Cudze chwalicie, w swoje nie gracie. Polskie gry i aplikacje, które podbijają świat OnePlus 5 - pracownicy firmy opowiadają o nowym smartfonie z rozbrajającą szczerością 10 ciekawostek na temat Androida Nieznane telefony znanych marek: Sharp Moto G5, czyli właśnie zrobiłem coś, czego Motorola zrobić nie może Obejrzałem galę MMA w wirtualnej rzeczywistości. Zabawa była przednia, ale...

Popularne w tym tygodniu:

Kto oszalał? Świat czy my? Słów kilka o kosmicznych cenach topowych smartfonów Do iPhone'a X i Face ID jestem nastawiony sceptycznie. iPhone 8 to już w ogóle kpina Dlaczego iPhone 8, a nie iPhone 7s? Mam teorię Samsung Galaxy Note8 - wrażenia po kilku dniach "Bezramkowe" smartfony - jakiego typu konstrukcje są najlepsze? [Ankieta] Nie miałem komórki przez 4 dni. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, ile nerwów będzie mnie to kosztowało Android 8.0 Oreo - które urządzenia zostaną zaktualizowane? Oficjalna lista