Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: świetne Anomaly Korea, przydatny klient 4Shared i SnapCamera
Zapraszam wszystkich na kolejny odcinek Weekendowego Zestawu Gier i Aplikacji. W tym tygodniu mam coś dla wielbicieli sucharów, ciekawych aplikacji muzycznych i innowacyjnych programów. Do tego tradycyjnie już kilka ciekawych tytułów na zabicie noworocznej nudy.
29.12.2012 | aktual.: 29.12.2012 10:00
Tower Offense.
O tym tytule wielokrotnie mogliście przeczytać na Komórkomanii. Przypomnę jednak, że jest to kontynuacja gry polskiego studia 11 bit studios - Anomaly Warzone Earth, czyli jednego z najlepszych rodzimych tytułów na smartfony.
Obie części nie różnią się za bardzo od siebie. Zadaniem gracza nadal jest przeprowadzenie konwoju przez miasto okupowane przez obcą cywilizację, która obsadziła je wieżyczkami. Misje są zróżnicowane, ale tak jak w poprzedniej części, najczęściej trzeba coś zniszczyć, osłaniać lub po prostu przejechać z punktu A do B. Za pozbywanie się przeciwników (wieżyczek) otrzymuje się pieniądze na rozbudowę konwoju. Do tego dochodzą jeszcze wspomagacze, którymi szybko można podreperować pojazdy, odwrócić uwagę wroga czy (to nowość) wzmocnić szybkość i siłę ognia konwoju.
Każda plansza rozpoczyna się od ułożenia trasy przejazdu, którą później można korygować. Jest to kluczowy moment rozgrywki, bo bezpośrednie wpakowanie się pod silną wieżyczkę wroga może mieć opłakane skutki. Nowością są dwie jednostki. Gracz otrzymuje nowy czołg Horang, a obcy wieżyczkę Flamer strzelającą ogniem. Jak widać nowych elementów jest niewiele i to chyba największa wada tego tytułu. Tak naprawdę jest to tylko zestaw świeżych misji w innym otoczeniu.
Grafika, jak była piękna, tak jest nadal. Według mnie to najładniejsza gra na smartfony. Modele są najwyższej jakości, a wybuchy i efekty robią piorunujące wrażenie. Nawet pozornie nieefektowna mapa taktyczna wygląda świetnie.
Anomaly Korea to razem z poprzednikiem dwa najlepsze tower offense'y na urządzenia mobilne i po prostu świetne gry. Wymagają myślenia, jest w nich wartka akcja i wciągają. Niestety, drugą część traktowałbym bardziej jako zestaw nowych misji niż pełnoprawną kontynuację, ale mimo to zachęcam do zapoznania się z nią.
[plus]grafika
[plus]dynamika rozgrywki
[plus]elementy taktyczne
[minus]niewiele nowości względem poprzednika
Gra logiczna.
Autorem gry jest deweloper odpowiedzialny za Cut the Rope, więc doświadczenia mu nie brakuje. Tym razem też postawiono na prosty, wciągający pomysł. Polega on na łączeniu sympatycznych żelków, tak aby stworzyć jednego dużego. Stworki rozrzucone są na planszy przypominającej szachownice. Żeby nie było za prosto, poruszony żelek pędzi do momentu napotkania przeszkody, innego żelka lub wypada poza stół. W ostatnim przypadku trzeba zaczynać od początku.
Na poziomie rozsiane są różne przedmioty, których wykorzystanie jest najczęściej kluczowe aby przejść dalej. Z czasem pojawiają się inne typy żelków, różne przejścia, maszyny klonujące itd. Aby osiągnąć maksymalny wynik trzeba połączoną już masą zakryć wszystkie pola z gwiazdkami (maksymalnie 3).
Grafika przypomina inne proste tytuły logiczne. Jest barwnie, przejrzyście i trudno się do czegoś przyczepić.
Pudding Monsters to prosty pomysł, który idealnie sprawdzi się podczas krótkiej przerwy w pracy czy szkole. Problemem jest niewielka długość gry w przypadku przechodzenia kolejnych poziomów "na szybko". Jeśli jednak zależy komuś na zdobyciu wszystkich gwiazdek, to będzie musiał pogłówkować, a gra na pewno przypadnie mu do gustu.
[plus]prosty pomysł
[plus]dobra na krótkie sesje
[minus]krótka
Zręcznościówka (Muffin Knight).
W odległej galaktyce świat zbudowany jest z pięciu elementów Niestety, pojawienie się złych smoków niszczy harmonię. Żywe istoty tracą radość i nie mogą kochać. Dwoje przyjaciół próbuje zaradzić temu problemowi i wyrusza na wyprawę. W jej trakcie muszą odstawiać magiczne kamienie na swoje miejsca, aby przywrócić harmonię. Przeszkadzają im w tym różne stwory, przeszkody i zagadki.
Gra tylko pozornie wygląda na dwuwymiarową platformówkę. Pomimo niezmiennej perspektywy gracz przemieszczać się może w dowolnym kierunku. Czasami utrudnia to pokonywanie przeszkód, ale jest to jednocześnie coś nowego. Do wyboru są dwie postacie, które różnią się od siebie jedynie statystykami. Sterowanie ograniczono do wirtualnej gałki oraz przycisków (na stałe pokazany jest atak i skok). Postacie reagują na polecenia żwawo, dzięki czemu przeskakiwanie przez rzekę czy przepaść nie frustruje. Szkoda tylko, że walkę ograniczono do uderzania w jeden przycisk, ewentualnie podskoku i ataku w celu zadania większych obrażeń.
Zagadki to najczęściej nieskomplikowane znalezienie klucza, a następnie umieszczenie go w zamku. Często też trzeba użyć przełącznika, a na mapach poukrywane są również skrytki. Zdecydowanie ciekawsze jest przeskakiwanie przez przepaście, omijanie pułapek itd.
Grafikę utrzymano w pastelowym stylu i jest ona śliczna. Zwiedzane planety są wyraziste, modele postaci szczegółowe, a całość powoduje, że chce się do tych widoków wracać.
SiliBili jest jedną z najlepszych zręcznościówek, z jaką miałem przyjemność się ostatnio spotkać. Gra łączy kilka gatunków i przyprawia je piękną grafiką, dlatego gorąco zachęcam do zapoznania się z nią.
[plus]łączy elementy różnych gatunków
[plus]piękna grafika
[plus]dobra na każdą okazję
[minus]niezmienna perspektywa czasem przeszkadza
[minus]mało emocjonujące walki
SiliBili - Video Game Trailer 1
Platformówka (Paper Monsters).
Bajkowy świat jest w niebezpieczeństwie. Ostatnią nadzieją dla niego jest postać gracza musząca ocalić świętą wodę. I to tyle jeśli chodzi o fabułę. Zabawa wygląda identycznie jak w klasycznym Mario. Są nawet magiczne rury, w które można się wślizgiwać. Po drodze spotyka się przeciwników, bonusy ukryte w klockach, w które uderzyć trzeba głową oraz złoto. To ostatnie służy do odblokowywania kolejnych plansz.
Na pierwszy rzut oka gra wygląda zupełnie klasycznie i taka faktycznie jest. W lewym dolnym rogu znajduje się wirtualny krzyżak, a w prawym dwa przyciski. Służą one do skakania oraz atakowania (po zdobyciu odpowiednich bonusów). Niestety, ekran nie zastąpi fizycznych klawiszy i o ile trafienie w nie nie sprawia problemu, to jednak brakuje tej pewności naciśnięcia ich. Innym problemem jest ociężałość postaci. Reaguje ona na polecenia ospale i powoli się rozpędza. Przez to zabawa bardziej frustruje niż bawi.
Grafika jest bardzo ładna. Pomimo dwuwymiarowej rozgrywki wszystko wykonane jest w 3D. Modele są szczegółowe, a nawiązania do Mario są ciekawym dodatkiem.
3D X Water Man byłby świetną, klasyczną platformówką, gdyby nie toporne sterowanie. Mnie granie w niego bardziej irytowało niż bawiło, dlatego tytuł ten mogę polecić tylko osobom cierpliwym.
[plus]nawiązania do Mario
[plus]grafika
[plus]klasyczna platformówka
[minus]sterowanie
Odtwarzacz muzyczny.
Od razu napiszę, że nie jest to konkurencja dla GoneMAD Music Playera czy PowerAMP. Nie mniej jest to bardzo ciekawa propozycja dla osób lubiących personalizację oraz innowacyjne rozwiązania.
Charakterystyczne dla programu są rozbudowane funkcje tworzenia list odtwarzania, zakładek i ulubionych. Zachwyceni będą fani pobierania okładek albumów czy tekstów piosenek. Z oryginalnych funkcji muszę też wspomnieć o opcji odtworzenia teledysku na YouTube do granego aktualnie kawałka. Jest też zabawa w karaoke i wiele innych mniej istotnych bzdetów.
Niezmiernie innowacyjną funkcją aplikacji jest jej okienkowość. Dzięki temu niezależnie od aktualnie używanego programu można wysunąć przeźroczyste okno ze spodu ekranu. Umożliwia ono wykonanie podstawowych operacji na odtwarzanym utworze oraz zarządzanie playlistą. Nie trzeba już przeskakiwać między aplikacjami, żeby zmienić grany kawałek. Nie marnuje się też miejsca na pasku powiadomień. Jednocześnie okno trudno wywołać przez przypadek.
Niestety, aplikacja nie jest idealna, a brakuje jej całkiem ważnych elementów. Jednym z nich jest equalizer, co skreśla ten program w przypadku wielu osób. Brakuje też podziału utworów ze względu na zawierające je foldery. O rozbudowanych funkcjach dźwiękowych znanych z PowerAMP też można zapomnieć. Nie ma również opcji wyłączenia reakcji na przyciski słuchawek.
Interfejs wygląda schludnie i minimalistycznie. Chwila pracy i można go dopasować do każdego stylu modyfikując kolory czy tła. Większość operacji wykonuje się na wysuwanych panelach, które są bardzo praktyczne i nie rzucają się w oczy. Jakość dźwięku jest przyzwoita, ale nic ponadto, a brak korektora uniemożliwia podreperowanie braków wykorzystywanego urządzenia.
Music Player (Remix) to jeden z najbardziej innowacyjnych i wybrakowanych za razem odtwarzaczy. Zawarto w nim wiele oryginalnych rozwiązań, jednak zabrakło tych już znanych i ważnych. Mam nadzieję, że program będzie rozwijany, bo po dodaniu kilku funkcji na pewno przerzucę się na niego z mojego PowerAMP.
[plus]okienka
[plus]wiele oryginalnych funkcji
[plus]rozbudowane funkcje zarządzania utworami
[minus]brak korektora
[minus]brak podziału na foldery
[minus]cena
Aplikacja fotograficzna (Night Camera).
Jedną z nowości w Androidzie 4.2 jest nowy program "Aparat", który charakteryzuje się minimalistycznym interfejsem. Snap Camera to niemalże to samo, a że niewiele osób ma przyjemność korzystać z najnowszego systemu, to warto się tym programem zainteresować.
Niestety, nie mogłem przetestować wszystkich jego funkcji, bo mój telefon nie należy już do najnowszych, a właśnie z nimi aplikacja współpracuje najlepiej. W moim przypadku dostępne były zoom, korekta jasności, autofocus, tryby scenerii, balans bieli, obsługa diody i nagrywanie wideo. Z Google Play wiem, że do tego dochodzi korekta kontrastu oraz nasycenia kolorów. Nie ma za to opcji robienia zdjęć panoramicznych, co jest sporym brakiem. Wszystkie ustawienia i funkcje wywołuje się z ośmiokątnego menu, które pojawia się po dłuższym dotknięciu ekranu. Mnie to rozwiązanie przypadło do gustu. Mniej wygodny jest zoom kontrolowany "szczypaniem".
Razem z aplikacją aparatu użytkownik otrzymuje galerię z najnowszego Androida, która pozawala na podstawową edycję zdjęć (przycinanie, obracanie, odbicie, ramki, nakładanie efektów). Działa ona całkiem sprawnie i trudno jej cokolwiek zarzucić.
W interfejsie Snap Camera brzydko wyglądają kolorowe ikonki do przełączania się między wideo, a zdjęciami i psują one minimalistyczny efekt. Brakuje też opisów pod ikonkami w ustawieniach, przez co działanie niektórych nie jest oczywiste.
Snap Camera to dobry, wygodny program do robienia zdjęć, którym osoby bez możliwości aktualizacji systemu do Android 4.2 powinny się zainteresować. Szkoda tylko, że starsze telefony nie współpracują z nim w 100%.
[plus]wygodny interfejs
[plus]minimalistyczny wygląd
[plus]dodatkowo otrzymuje się galerię
[minus]brak zdjęć panoramicznych
[minus]kolorowe ikonki
Snap Camera for Android - A Whole New Camera Experience.
Klient serwisu internetowego.
Tydzień temu opisałem aplikację do wyszukiwania muzyki na serwisie 4Shared. Tym razem mam dla Was klienta tegoż serwisu, który umożliwia pobieranie wszelkiego rodzaju plików, odtwarzanie audio, podgląd grafik oraz wykorzystywanie darmowej przestrzeni dyskowej na pliki użytkownika.
Początkowo należy założyć bezpłatne konto lub zalogować się na już istniejące. Następnie można korzystać z 15 GB darmowej pamięci lub przebierać w plikach innych użytkowników. Wrażenie robi dopracowany odtwarzacza do otwierania strumieniowanych plików audio oraz niezła wyszukiwarka. Warto też wspomnieć o opcji tworzenia folderów na swoim koncie.
Interfejs jest nieciekawy, chociaż stosunkowo wygodny. Irytuje sporej wielkości reklama w górnej części ekranu, ale pozbyć się jej można kupując płatną wersję aplikacji.
4Shared nie jest w żadnym wypadku innowacyjny w porównaniu do konkurencji, ale bardzo ułatwia korzystanie z tego serwisu na telefonie. Polecam go sprawdzić głównie ze względu na bogactwo wszelkiego typu plików udostępnianych na nim przez innych użytkowników. Od oprogramowania do telefonów, przez pliki graficzne, po muzykę i wideo.
[plus]wygodny w obsłudze
[plus]ma wszystko czego potrzeba
[plus]bogactwo różnorakich plików
Aplikacja użytkowa.
Po zapoznaniu się z tym programem zastanawiam się, dlaczego żaden z producentów nie wpadł na ten pomysł wcześniej. Na czym on polega? Zamiast ekranu połączenia przychodzącego pojawia się średniej wielkości, przeźroczysty pasek, dzięki któremu można odebrać lub zignorować rozmowę. Jest jeszcze opcja wysłania wcześniej ułożonego SMS-a do dzwoniącego. W podobny sposób obsługiwać można wiadomości tekstowe, a to wszystko bez chowania aktualnie uruchomionej aplikacji. Jest tylko małe ale...
Program nie ma możliwości wyłączenia wbudowanego dialera. Skutek jest taki, że przy połączeniu przychodzącym najpierw pojawia się domyślny ekran, który po chwili zostaje zminimalizowany i pojawia się aktualnie używana aplikacja wraz z paskiem Small Call. Bardzo szkoda, bo przez to program jest znacznie mniej użyteczny. Jeśli zostanie to dopracowane, będzie to dla mnie must have.
W ustawieniach można zmienić przeźroczystość i położenie paska oraz włączać lub wyłączać usługę. Szkoda, że autorzy nie dopasowali go do stylu Holo.
Small Call to genialna w swojej prostocie aplikacja. Gdyby twórcy rozwiązali problem działania domyślnego dialera, to trudno byłoby mi jej coś zarzucić, a tak trzeba ją traktować raczej jako ciekawostkę.
[plus]genialny pomysł
[plus]bezproblemowe działanie
Klient portalu internetowego (Tablica.pl).
Chyba każdy słyszał o stronie suchary.com, na której codziennie można przeczytać jakiś niekoniecznie ciekawy kawał lub zapoznać się z archiwum serwisu. Po co jednak na smartfonie korzystać z przeglądarki internetowej skoro można odpalić tę aplikację?
Program segreguje dowcipy na kategorie (najlepsze, nowe, poczekalnia, losowe i ulubione). Można je oceniać, udostępniać itd. Jest też bajer z wylosowaniem kawału poprzez potrząśnięcie smartfonem. Na tym jednak kończą się funkcje programu.
Co ciekawe interfejs i wygląd aplikacji jest znacznie ładniejszy niż samej strony internetowej. Nie jest on piękny, ale też nie wygląda na stworzony na kolanie. Przydatną opcją jest możliwość zmiany wielkości czcionki.
Suchary to nie jest ani wyjątkowo innowacyjna, ani wyjątkowo przydatna aplikacja. Jeśli jednak ktoś korzysta z suchary.com, to program na pewno spełni jego oczekiwania.
[plus]dowcipy pod ręką
[plus]prostota
[minus]niewiele mniej komfortowe jest korzystanie ze strony