Galaxy S6 (edge) - przegląd interfejsu. Jak zmienił się TouchWiz?

Galaxy S6 (edge) może się poszczycić nie tylko lepszą jakością wykonania niż jego poprzednicy, ale i odchudzoną oraz uatrakcyjnioną nakładką systemową. Jak bardzo zmienił się TouchWiz? Sprawdźmy porównując go z oprogramowaniem Galaxy Note'a 4.

Galaxy S6 edge

Galaxy S6 edge

Artykuł został wzbogacony o animowane grafiki GFY, lecz — jak się okazuje — niektóre mobilne przeglądarki sobie z nim nie radzą. Animacja powinna się wyświetlić po tapnięciu w czarne pole.

Ekran główny

Tutaj zmiany są czysto kosmetyczne, ale znacząco wpływają na odbiór całości. Ikony — jak możecie zobaczyć poniżej — same w sobie zostały tylko delikatnie odświeżone…

Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - pulpit główny

… ale robotę robi skryty za nimi cień, który sprawia, że ikony zdają się lewitować nad ekranem. Zwłaszcza w połączeniu z dobrze znanym użytkownikom iPhone'ów efektem paralaksy.

Zwróćcie ponadto uwagę na animację podczas przełączania pulpitów. Ikony "odrywają się" od ekranu, po czym zmienia się także kąt padania cienia. Drobny smaczek, ale TouchWiz nigdy wcześniej nie cechował się taką dbałością o detale.

Nowością jest także to, że zakładka Briefing od teraz jest po prostu jednym z pulpitów. Do tej pory nagłówki z Flipboarda, owszem, wysuwane były z bocznej krawędzi, ale następowało to z "lekkim" opóźnieniem. Teraz przechodzenie do tego panelu z pulpitu głównego i z powrotem następuje błyskawicznie.

Zobacz również: Samsung Galaxy A (2017) - wideoprezentacja

Zmienił się również wygląd folderów…

Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - foldery

… a sam pulpit główny pozwala teraz zmienić rozmiar siatki ikon. Do wyboru mamy układy 4 x 4, 4 x 5 oraz 5 x 5.

Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - edycja pulpitu głównego

Do gustu nie przypadła mi jedynie animacja towarzysząca pojawianiu się siatki aplikacji. Niby jest zgodna z założeniami stylistyki Material Design, według których aplikacje powinny pojawiać się "skądś", ale sama animacja jest moim zdaniem brzydka.

Różnice w samym app drawerze możecie zobaczyć na poniższej grafice. Oczywiście różnice w rozmiarze siatki wynikają z tego, że S-szóstkę porównywałem z Note'em 4, który ma znacznie większy ekran. Zmianą, którą warto odnotować jest jednak przeniesienie przycisku "edytuj" (zmiana układu ikon i usuwanie aplikacji) z rozwijanego menu bezpośrednio na siatkę.

Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - siatka aplikacji

Ekran blokady

Tutaj mamy do czynienia z analogiczną sytuacją. Zmiany są delikatne…

Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - ekran blokady

… ale nowe animacje wyświetlane podczas blokowania i odblokowywania ekranu cieszą oko.

Panel powiadomień

Tutaj większych zmian wizualnych nie odnotowano. Na samą górę poza datą wepchnięto jedynie godzinę, a pod przełącznikiem Wi-Fi nazwę sieci, z którą jesteśmy połączeni.

Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - panel powiadomień

O ile jednak w przypadku Galaxy S5 czy Note'a 4 mogliśmy zsunąć więcej przełączników przeciągając 2 palce od górnej krawędzi ekranu, o tyle w S-szóstce takiej możliwości nie mamy. Dziwna decyzja.

Galaxy Note 4 - panel z ustawieniami

Aplikacje systemowe

Kolorystyka każdej aplikacji ściśle związana jest teraz z jej ikoną. Jeśli na ikonie dominuje zieleń…

Galaxy S6 - ikona i dialera

… również i w samej aplikacji natkniemy się na zieleń.

Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - dialer

Dzięki temu cały interfejs jest teraz różnokolorowy, a jednocześnie bardziej spójny i logiczny. Przy okazji — wspominałem już o wszechobecnych animacjach?

Poniżej jeszcze kilka przykładów zmian w stylistyce aplikacji systemowych.

Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - S Health
Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - S Terminarz
Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - Zegar
Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - Moje pliki

Zmiany wizualne zaliczam na plus: jest bardziej minimalistycznie, schludnie, przejrzyście i spójnie. Całkowicie oderwany od reszty systemu jest jednak odtwarzacz muzyki. Grafik odpowiedzialny za ten element interfejsu ewidentnie siedział w innym pokoju niż reszta ekipy.

Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - Muzyka

Pozostałe zmiany

Jak już mogliście zorientować się wcześniej, liczba występujących w interfejsie symboli została zredukowana do minimum, a zamiast nich postawiono na proste opisy. Świetnie widać to po panelu ustawień, gdzie ikonki lupy i trzech kropek zamieniono na przyciski "szukaj" i "edytuj".

Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - ustawienia

Interfejs doczekał się nie tylko zmian wizualnych, ale i znacznego uproszczenia. Przede wszystkim zredukowano "nadmiar" opcji gdzie tylko się dało. Wcześniej wspominałem już o zsuwanym z góry panelu z przełącznikami, ale przykładów jest więcej.

Weźmy na ten przykład nastawianie budzika. Do tej pory mogliśmy włączyć drzemkę i edytować okres dzielący kolejne powtórzenia oraz ich liczbę. Galaxy S6 pozwala nam jedynie włączyć lub wyłączyć drzemkę, przy czym obejmuje ona 3 powtórzenia co 5 minut bez możliwością zmiany tych parametrów. Ta prosta zmiana zapewne u niejednego użytkownika wymusi zmianę przyzwyczajeń. Sam zawsze nastawiałem 10 powtórzeń co 10 minut, a wstawałem po 6–7 alarmie.

Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - Zegar

Tak wyglądają teraz ustawienia w odtwarzaczu muzyki. Dodam tylko, że pełna lista opcji w Galaxy Nocie 4 nie zmieściła się na jednym ekranie.

Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - ustawienia odtwarzacza muzyki

Z kolei z okna ostatnio uruchomionych aplikacji nie przejdziemy już do menedżera zadań.

Galaxy Note 4 i Galaxy S6 - ostatnio używane aplikacje

Odnoście uproszczenia interfejsu mam więc mieszane uczucia. Z jednej strony faktycznie wszystko jest teraz bardziej przejrzyste i łatwo dostępne, ale z drugiej oberwało się przez to funkcjonalności. Za pierdylionem ustawień w odtwarzaczu muzyki (o których skądinąd do tej pory nie miałem pojęcia) płakać nie będę, ale już ten nieszczęsny budzik został wykastrowany z tego, co lubiłem i do czego zdążyłem się przyzwyczaić.

Samsungowi niejednokrotnie zdarzało się już jednak eksperymentować i przywracać zaginione w niewyjaśnionych okolicznościach funkcje, więc liczę na to, że i oprogramowanie Galaxy S6 z czasem zostanie dopracowane. Zwłaszcza że w ogólnym rozrachunku korzysta mi się z niego przyjemniej niż ze wcześniejszych wydań TouchWiza.

Na koniec chciałbym jeszcze przypomnieć, że warstwę wizualną interfejsu można całkowicie zmienić za pomocą motywów graficznych, o których więcej pisałem tutaj.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Artykuły:

Ciekawostka tygodnia: co z temperaturą? Historia mobilnych technologii według Skałby. Lata 90., czyli rewolucja za rewolucją Przyszłość spod znaku okienek? Zapowiada się naprawdę nieźle W jaki sposób powstał w Lenovo tablet z podstawką? Ciekawostka tygodnia: Grafen powraca! Historia mobilnych technologii według Skałby: początek opowieści Gwarancja i serwis, czyli cała prawa o obsłudze posprzedażnej firmy Apple Ciekawostka tygodnia: wszystko o USB-C. Dlaczego warto się cieszyć z nowego standardu? Smartfon dla gracza nie musi być drogi Jak będą wyglądać smartfony za 10 lat? Pojawią się nowe możliwości... i zagrożenia Nowe szkolenia informatyczne z dofinansowaniem UE -80% HTC - mistrzem ewolucji? Nowa generacja vs stara generacja - czy zawsze warto wybierać nowe produkty? Bez tej firmy nie byłoby hybryd, a może nawet tanich tabletów 5 powodów, dla których wybrałem chmurę OneDrive Oscary 2015 oczami geeka Google Cardboard, czyli wirtualna rzeczywistość za grosze - test i recenzja Malowanie światłem z wykorzystaniem smartfona Samsung jako jedna z nielicznych firm jest innowacyjna i słucha swoich klientów? Snapdragon 810 bez tajemnic, czyli czego oczekiwać po nowych flagowcach 10 lat minęło, czyli ulotki promocyjne z 2005 roku Tydzień w krzywym zwierciadle: imponujące statystyki Androida i arcymistrzowie trollowania Jak się buduje sukces, zdobywa pieniądze i uwielbienie ludzi, czyli kilka słów o Xiaomi Zoom w smartfonie to zły pomysł!

Popularne w tym tygodniu:

TrueDepth w iPhonie X to coś więcej niż rozpoznawanie twarzy i animowane emotki Jak sprzedaje się iPhone 8? OnePlus 5T wydaje się w porządku, ale wciąż jest co poprawiać. Oto 6 rzeczy, które chciałbym zobaczyć w modelu OnePlus 6 Tak wygląda mapa głębi tworzona przez smartfony z podwójnymi aparatami