LG G4 - test i recenzja

W 2013 roku LG zaprezentowało model G2. Smartfon, który dla wielu jest już urządzeniem kultowym. Rok później firma wprowadziła następcę, który pod wieloma względami ustępował świetnemu poprzednikowi. Na szczęście dla Koreańczyków było to chwilowe załamanie formy. LG G4 bliżej do świetnego G2 niż zawodnego G3.

Ten artykuł ma 3 strony:

Jakość wykonania i ekran

Jakość wykonania i wzornictwo

Nie wykluczam, że G4 pierwotnie miało być wykonane w całości z tworzywa i to działania konkurencji skłoniły LG do znalezienia — pewnie w ostatniej chwili — jakiegoś pomysłowego rozwiązania na dołączenie do klubu premium. Jeśli tak było, projektanci LG wykazali się niemałym sprytem. Doklejając cienką warstwę skóry na pokrywę baterii nie tylko wyróżnili swój produkt na tle szklano-aluminiowych produktów, ale także nie podnieśli radykalnie kosztów produkcji urządzenia. Skóra może nie jest najtańszym materiałem z dostępnych, ale nie dam się przekonać, że wyprodukowanie G4 kosztuje więcej niż One M9, Z3+ czy Galaxy S6.

Planowana od początku czy dorzucona w ostatniej chwili — nieważne. Istotne jest to, że skórzana pokrywa baterii wygląda świetnie i sprawia, że urządzenie jest niebanalne. Zwłaszcza w wersji brązowej.

Każdy zwracał na nie uwagę, gdy wyciągałem je z kieszeni. Nieco gorzej, co nie znaczy, że źle, wygląda wersja czarna. Jest jednak bardziej praktyczna — na ciemnej skórze o naturalnej teksturze ślady zużycia i otarcia są zdecydowanie mniej widoczne. Niemniej jednak nabywcy G4 muszą się liczyć z tym, że skóra będzie się niszczyć i — jeśli nie będą o nią dbać — po kilku kwartałach będą musieli wymienić pokrywę na nową lub założyć dołączone do zestawu plastikowe plecki.

Ze szlachetnym materiałem z tyłu nie licuje, nomen omen, plastikowy, łatwo brudzący się korpus. Jakość tworzywa jest dobra, ale wyobraźcie sobie, o ile ładniejszym urządzeniem byłoby G4, gdyby producent zdecydował się na zastosowanie metalu.

Testy są jednak po to, by pisać jak jest, a nie jak mogłoby być. A jest tak, że LG G4 jest wizualnie bardzo atrakcyjnym i nieźle wykonanym smartfonem, choć nieco mniej zgrabnym od G3. Dobrze jednak leży w dłoni, a skóra gwarantuje pewny chwyt.
Dla niektórych użytkowników zaletą będzie możliwość zdjęcia obudowy, pod którą znajdują się: wymienna bateria oraz sloty na karty microSIM i microSD. Jednak z mojej perspektywy już dawno przestały być to istotne cechy przy wyborze urządzenia.

W szkolnej skali za jakość wykonania LG G4 należy się czwórka, a za wzornictwo i ergonomię piątka.

Ekran

LG od dłuższego czasu stosuje we wszystkich swoich urządzeniach niezłe panele IPS. Tylko że w wypadku flagowców niezłe to za mało. Tak kultowe G2, jak i zdecydowanie mniej udane G3 miały przyzwoite matryce, ale topowe modele Sony, HTC i Samsunga miały lepsze. Sony i Samsung cały czas trzymają poziom, HTC nieco go obniżyło, a LG wreszcie przeskoczyło do ekstraklasy. G4 ma naprawdę bardzo dobry ekran.

Matryca jest podświetlona równomiernie i wystarczająco jasno, żeby można było wygodnie używać jej w słoneczny dzień. Podobnie jak w modelu z zeszłego roku maksymalna jasność jest ograniczana do 90%, gdy układ mocno się nagrzeje, ale nawet wtedy korzystanie z telefonu w ostrym świetle nie jest problemem.

Barwy na ekranie są czyste i nasycone. To zasługa wyświetlacza nowego typu, który — podobnie jak ekrany w topowych Xperiach — wykorzystuje zdobycze fizyki kwantowej. Działa jednak na nieco innej zasadzie — między innymi wykorzystuje podświetlenie w dwóch kolorach: niebieskim i białym. W ekranach Sony wykorzystywane jest wyłącznie niebieskie światło. Specjalna folia zmienia je na dowolne inne o dłuższej długości fali. Jakiś czas temu dość szczegółowo opisałem cały proces w tekście poświęconym podobnej technologii firm 3M i Nanosys.

W wyświetlaczu LG rozszerzone zostało przede wszystkim spektrum odcieni czerwieni. Nie bez powodu na większości materiałów promocyjnych są krwistoczerwone kwiaty lub czerwone nici. Sam ekran wyświetla jednak kolory w dość chłodnej tonacji. Dla porównania: w Huaweiu P8 biel jest jasnożółta, w urządzeniach z linii Galaxy jasnoniebieska, a w LG G4 bladofioletowa.

Wraz ze zwiększeniem maksymalnej jasności ekranu lepszy stał się także kontrast. Jest to konsekwencją poprawionej kontroli nad ciekłymi kryształami filtrującymi światło matrycy. Względem standardowych IPS-ów więcej światła jest przepuszczane, gdy ekran świeci na biało, a mniej, gdy celem jest wyświetlanie czerni.

Gdybym miał się do czegoś przyczepić w ekranie G4, byłyby to kąty widoczności. Choć nie są złe, to poruszając urządzeniem w pionie widać, że kolory nieco blakną. Do wad konsekwentnie zaliczam też rozdzielczość QuadHD. W wypadku G4 nie wpływa ona tak negatywnie na wydajność urządzenia, jak miało to miejsce w modelu G3. Wciąż jednak korzyść wynikająca z większego zagęszczenia pikseli jest niewielka, a bateria i SoC są niepotrzebnie obciążane.

Podsumowując, G4 ma jeden z najlepszych na rynku wyświetlaczy IPS. Pod względem jakości wyświetlanych kolorów nie ustępuje on ekranom OLED. Oczywiście gorsze są głębia czerni i powiązany z nią kontrast, ale jak na panel typu LCD i tak stoją one na bardzo wysokim poziomie.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Alcatel OneTouch Idol 3 5.5 i 4.7 cala - podsumowanie testów i recenzja Alcatel OneTouch Idol 3 (5.5 i 4.7) - test aparatów 10 nocy z pikoprojektorem Philips PicoPix 3614 [recenzja] Samsung Galaxy S6 Recenzja [WIDEO] Alcatel OneTouch Idol 3 (4,7 i 5,5 cala) - wydajność i oprogramowanie Galaxy S6 vs iPhone 6 - porównanie aparatów Asus ZenFone 2 (ZE551ML) z 4 GB pamięci RAM - test i recenzja Huawei P8 - test i recenzja Huawei P8 vs LG G Flex2 vs LG G4 - który robi najlepsze zdjęcia? Nexus 6 - test i recenzja phabletu Google'a i Motoroli HTC One M9 - test i recenzja Microsoft Universal Keyboard - test LG G4 w naszych rękach [pierwsze wrażenia] Motorola Moto 360 - wideorecenzja Huawei P8 - flagowiec made in China [pierwsze wrażenia] Samsung Galaxy S6 edge - na krawędzi ideału [test i recenzja] Alcatel OneTouch Pop C9 - test i recenzja ciekawego budżetowca z wielkim ekranem HTC One M9: test wydajności Goclever Insignia 550i - test i recenzja taniego phabletu HTC One M9 - pierwsze wrażenia Galaxy S6 edge - wydajność i benchmarki Lumia 930 - test fotograficzny Galaxy S6 (edge), Galaxy Note 4 i Galaxy S5 - fotograficzne porównanie Meizu MX4 - pierwsze wrażenia

Popularne w tym tygodniu:

HTC U Ultra oficjalnie. Topowy, muzyczny i inteligentny smartfon z dwoma ekranami