HTC One m8: podsumowanie testów i recenzja

HTC One m8 to udana aktualizacja zeszłorocznego modelu. Jest ładny, wydajny, świetnie wykonany i ma z tyłu dwa aparaty, dzięki którym można nakładać na zdjęcia ciekawe efekty. Czy to jednak wystarczy, by przekonać do zakupu coraz bardziej wymagających klientów?

Ten artykuł ma 3 strony:

Jakość wykonania, wzornictwo i aparat

Szczegółowe testy

Jakość wykonania i wzornictwo

HTC One m8 i HTC One m7

One m8 utrzymany jest w tej samej stylistyce co zeszłoroczny model, ale bryła telefonu została lekko zmodyfikowana. Wygląd to rzecz gustu, mnie m8 bardzo się podoba. Bez wątpienia HTC poprawiło konstrukcję urządzenia. Tajwańczycy od dawna chcieli stworzyć telefon wykonany w całości z aluminium i w tym roku wreszcie się to udało. Cały tył jest zrobiony z metalu. Front chroni szkło Gorilla i tylko maskownice głośników BoomSound są wykonane z tworzywa sztucznego. Na bokach urządzenia znajdują się szufladki na kartę microSD i nanoSIM. U góry umieszczono port podczerwieni.

M8 jest dłuższy od zeszłorocznego One'a i ma bardziej zaokrąglone rogi. Występuje w dwóch wersjach kolorystycznych. Wariant srebrno-szary już znamy — dokładnie tak były wykończone zeszłoroczne modele z rodziny One. HTC nie chwali się jednak tą wersją. Promowany jest wariat w kolorze miedziano-tytanowym, który moim zdaniem wygląda świeżo i oryginalnie, ale nie każdemu się podoba.

Na siłę można przyczepić się do dość luźno osadzonych przycisków fizycznych. Przesuwają się one na boki w gniazdach, co może nie jest problemem, jednak trochę razi w produkcie, w którym nacisk położono na wzornictwo i jakość wykonania.

Zobacz również: HTC One M9 w naszych rękach

Poza tym unibody jest dość śliskie i trzeba uważać, by telefon nie wysunął się z dłoni. Producent zdecydował się zwiększyć ekran o 0,3 cala względem zeszłorocznego One'a. W efekcie obudowa się wydłużyła i przycisk power na górnej krawędzi jest trudno dostępny. Na szczęście urządzenie można odblokować podwójnym stuknięciem w ekran, więc do włącznika nie sięga się zbyt często.

Swoją drogą z powiększonego ekranu jest niewielki pożytek, bo ikony przycisków zostały przeniesione z czarnego paska na wyświetlacz, więc realnie zmniejszyły obszar roboczy do rozmiarów porównywalnych z One'em z 2013 roku.

Aparat

One m8, tak jak poprzednik, ma sensor 1/3” o rozdzielczości 4 Mpix i optyce F2.0. HTC znów chwali się UltraPixelami, które są większe niż w urządzeniach konkurencji i mają 2 µm. Historia się nie zmieniła: zadaniem dużych pikseli matrycy jest przechwytywanie większej ilości światła, dzięki czemu aparat ma sobie lepiej radzić po zmroku.

One m8 nie ma optycznej stabilizacji obrazu, bo podobno nie dało się jej pogodzić z dwoma obiektywami. Ma stabilizację software'ową, za którą odpowiada HTC ImageChip 2. Zaskakujące jest jednak to, że urządzenie lepiej od zeszłorocznego One radzi sobie z ustawianiem ostrości w słabym świetle i łatwiej zrobić nim wyraźne zdjęcie. W ciemnościach pomaga też podwójna dioda doświetlająca. Jedna generuje ciepłe światło, a druga zimne. Podobne rozwiązanie zastosował Apple w iPhonie 5S. Jego zadaniem jest lepsze odwzorowanie kolorów na zdjęciach z lampą.

Zadaniem drugiego obiektywu One m8 jest zapisywanie informacji o głębi. Dzięki niemu niemal każde zdjęcie można później zmodyfikować lub nałożyć bazujący na rozpoznawaniu głębi efekt. Wyjątkiem są fotografie w słabym świetle, zdjęcia z diodą doświetlającą i zdjęcia makro.

Tak jak w innych urządzeniach, które oferują funkcje takie jak refocus czy automatyczne szparowanie elementów na pierwszym planie, One nakłada efekty software’owo. Drugi obiektyw stale jednak zapisuje w fotografiach dodatkowe informacje, dzięki czemu nie trzeba uruchamiać żadnego trybu ani włączać specjalnej aplikacji, a fotografie da się modyfikować z poziomu galerii. Jest to bardzo wygodne. Niestety, pomocniczy obiektyw został umieszczony w dość niefortunnym miejscu - niemal przy samej górnej krawędzi — i łatwo można zasłonić go palcem.

Jakie efekty można nakładać dzięki dodatkowemu obiektywowi? Przedstawiłem je dokładnie w szczegółowym teście aparatu. Poniżej garść przykładów:

Ufocus

Pierwszy plan

HTC zmodyfikowało interfejs aparatu i zmiany niewątpliwie wyszły na korzyść. Tryby przełącza się w menu w prawym dolnym rogu, a do ustawień aparatu można się dostać, dotykając ikony w lewym dolnym rogu.

Interfejs aparatu HTC One m8

Nowością jest rozbudowany tryb manualny, z poziomu którego da się ustawić ostrość, przysłonę, ISO, ekspozycję i balas bieli. Co ważne, balans bieli można regulować płynnie. Niestety, tylko w przypadku zdjęć; podczas nagrywania filmów do wyboru jest jeden z pięciu profili balansu bieli.

Jakość zdjęć

Zdjęcia zrobione HTC One m8

Aparat ma niemal identyczną specyfikację jak zeszłoroczny One. Niedziwne więc, że robi podobne zdjęcia, choć są oczywiście pewne różnice, na które zwróciłem uwagę w porównaniu obu modeli. One m8 siłą rzeczy odziedziczył też podstawową wadę: niską rozdzielczość matrycy, która negatywnie wpływa na szczegółowość zdjęć. To za tę cechę — skądinąd słusznie — jest przede wszystkim krytykowany. Na pewno nie można jednak powiedzieć, że m8 robi kiepskie zdjęcia.

Aparat w dobrym świetle nieźle radzi sobie z ustawianiem ekspozycji i dobrze odwzorowuje kolory. Punkt pomiaru światła ustawia się razem z punktem ostrzenia przez dotknięcie wybranego obszaru obrazu, co ułatwia fotografowanie kadrów, na których obok siebie są miejsca mocno zacienione i dobrze naświetlone. Niemniej jednak moim zdaniem minimalnie lepsze zdjęcia w dzień robi zeszłoroczny One.

Galeria zdjęć z HTC One m8

Galeria zdjęć z HTC One

M8 mimo braku optycznej stabilizacji robi dobre zdjęcia w słabym świetle. Dość szybko ustawia ostrość, na fotografiach jest umiarkowanie dużo szumów i zwykle wychodzą ostre, a kolory są poprawnie odwzorowane. Oczywiście, nieduża rozdzielczość matrycy obniża szczegółowość fotografii, ale trzeba pamiętać, że w ciemnościach nawet aparaty z większą liczbą megapikseli nie utrwalają zbyt wielu detali, a nierzadko generują zdecydowanie więcej szumów. Bardzo dobrze pokazują to nocne zdjęcia zrobione Sony Xperia Z1 Compact.

Zdjęcia zrobione Sony Xperia Z1 Compact

O ile brak optycznej stabilizacji obrazu nie przeszkadza podczas robienia zdjęć, o tyle brakuje jej trochę podczas nagrywania filmów. Nie jest jednak źle, jeśli ręce przesadnie się nie trzęsą. M8 nagrywa płynne filmy w maksymalnej rozdzielczości 1080p. Dobrze odwzorowuje kolory i zapisuje dużo szczegółów. Ciągły autofokus można zablokować, by aparat nie gubił ostrości w dynamicznych scenach.

Przedni aparat ma 5 Mpix matrycę BSI i szerokokątny obiektyw. Sprawnie radzi sobie nawet w gorszym świetle i można go wykorzystać zarówno do wideorozmów, jak i robienia uroczych selfie.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Colorovo CityTab Supreme 7,85” Boost GPS – powinni tego zabronić! [test] Tegra Note 7 - świetny tablet dla graczy i nie tylko [test] Sony Xperia Z2 w naszych rękach. Pierwsze wrażenia Nie ma aplikacji na Nokię X? Rosjanie dają dostęp do 100 tys. pozycji HTC One vs HTC One m8 HTC One m8 - jakość wykonania i ergonomia Modecom Xino Z25 X2 - dobry dual-SIM w rozsądnej cenie [test] HTC One m8 - test aparatu LG G Flex - smartfon stworzony dla geeka [test] HTC One M8 - czas na test wydajności i benchmarki Nokia Lumia 1320 – duży i tani, ale bez przyszłości [test] Sony Xperia Z2 Tablet. Ładny, wydajny i drogi LG G Flex - wygięcie to nie wszystko [test ekranu] Samsung Gamepad w naszych rękach. Granie na telefonie wreszcie jest fajne. Tylko gier mało... Sony Xperia Z1 Compact - podsumowanie testów i recenzja LG G Flex - test wydajności Sony Xperia Z1 Compact - test aparatu i jakość zdjęć Nokia Lumia 1520 - test fotograficzny Goclever Insignia 5X - jest nieźle, ale byłoby świetnie, gdyby nie... FullHD [test] Fitbit Zip - idealny na początek przygody z lifeloggingiem [test] Galaxy Note 3 - bezkonkurencyjny phablet, ale niepozbawiony samsungowych wad [test] Nexus 5 - telefon stworzony po to, by robić dobre pierwsze wrażenie [test] LG G Flex w naszych rękach. Pierwsze wrażenia i wideoprezentacja Gry na Sony Xperia Z1 Compact. Świetna wydajność, ale to nie sprzęt dla graczy

Popularne w tym tygodniu:

AirPods - test prawdziwie bezprzewodowych słuchawek Apple'a LG G6 - test i recenzja Samsung Galaxy S8+ - przedostatni przystanek w drodze do doskonałości? [Test] Samsung Galaxy Tab S3 - test flagowego tabletu z Androidem