Sony Xperia Z3+ (Z3 Plus) - test i recenzja

Xperia Z3+. Sugerując się nazwą można by przypuszczać, że jest to udoskonalona wersja Xperii Z3. W rzeczywistości jednak przeciwne oznaczenie matematyczne byłoby bardziej na miejscu.

Sony Xperia Z3+

Sony Xperia Z3+

Ten artykuł ma 3 strony:

Specyfikacja; wygląd i wykonanie; wyświetlacz

Słowem wstępu: Sony nieco namieszało z nazewnictwem w swoim portfolio, gdyż smartfon znany u nas jako Xperia Z3+ na niektórych rynkach zadebiutował jako Xperia Z4. Chodzi jednak o dokładnie to samo urządzenie.

Specyfikacja

  • Android 5.0 Lollipop;
  • 5,2-calowy ekran o rozdzielczości 1920 x 1080 (424 ppi);
  • Snapdragon 810 (4 x Cortex A57 2 GHz + 4 x Cortex-A53 1,5 GHz);
  • grafika Adreno 430;
  • 3 GB pamięci RAM;
  • 32 GB pamięci wewnętrznej;
  • slot na kartę microSD (do 128 GB);
  • aparat główny 20,7 Mpix;
  • aparat przedni 5,1 Mpix z szerokokątnym obiektywem (ogniskowa 25 mm);
  • LDAC (technologia poprawiająca jakość dźwięku transmitowanego przez Bluetooth);
  • IP68 (całkowita ochrona przed pyłem i 30-minutowymi zanurzeniami na głębokość do 1,5 m);
  • LTE;
  • dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac;
  • Bluetooth 4.1;
  • radio FM;
  • wymiary: 146 x 72 x 6,9 mm;
  • waga: 144 g;
  • bateria 2930 mAh z szybkim ładowaniem Quick Charge 2.0.
Sony Xperia Z3+

Oceniając specyfikację Xperii Z3+, najlepiej wykorzystać punkt odniesienia w postaci wyposażenia ubiegłorocznej Xperii Z3. Na — nomen omen — plus zaliczyć możemy przede wszystkim:

  • podwojenie wbudowanej pamięci (32 GB zamiast 16 GB);
  • zastosowanie kamerki do selfie o wyższej rozdzielczości (5,1 zamiast 2,2 Mpix) z szerokokątnym obiektywem;
  • bardziej energooszczędny moduł Bluetooth (4.1 zamiast 4.0);
  • odchudzenie obudowy (6,9 mm zamiast 7,3 mm);
  • delikatną redukcję wagi (144 zamiast 152 gramów).

Najważniejszą zmianą jest jednak wymiana czterordzeniowego układu Snapdragon 801 na 64-bitowego i ośmiordzeniowego Snapdragona 810. Choć teoretycznie jest to procesor znacznie wydajniejszy, daleki byłbym od jednoznacznego zaliczenia jego wykorzystania do plusów; jego obecność niestety ma więcej wad niż zalet, o czym w dalszej części tekstu. Ponadto odchudzenie obudowy przełożyło się na wykorzystanie nieco mniejszej baterii (2930 zamiast 3100 mAh).

Wygląd i wykonanie

Xperia Z3+ to kolejny już smartfon Sony stworzony w duchu stylistyki OmniBalance, co oznacza, że jest smukłą i prostokątną kanapką zbudowaną z dwóch tafli szkła i aluminiowej ramki. Japończycy przyzwyczaili nas już do tego, że zamiast wprowadzać większe zmiany dążą ku doskonałości poprawiając takie aspekty jak rozmieszczenie portów i przycisków czy redukując grubość. Czy takie podejście się sprawdza? Mam mieszane uczucia.

Sony Xperia Z3+

Z jednej strony nie mogę odmówić Xperii Z3+ urody. To świetnie zaprojektowany, przemyślany i przyjemny w użytkowaniu smartfon, na którym miło jest zawiesić oko. Problem jednak w tym, że niemal równie miło jest zawiesić oko na 2,5-letniej Xperii Z, a jednak wydając niemal 3000 zł na nowy telefon można by liczyć na choćby delikatny powiew świeżości.

Sony Xperia Z3+

Nie zmienia to jednak faktu, że wspomniane wcześniej usprawnienia względem Xperii Z3 doceniam. Przede wszystkim zrezygnowano ze szpecącego i upierdliwego złącza magnetycznego na rzecz tradycyjnego, odkrytego portu Micro USB, który w dalszym ciągu pozostaje odporny na działanie wody. Co więcej, złącze przeniesiono z bocznej krawędzi na dolną, co nie bez przyczyny jest najpopularniejszym rozwiązaniem. Chciałbym, żeby obok znalazło się gniazdo słuchawkowe (jest u góry), ale nie licząc tego drobnego mankamentu, wszystkie elementy na obudowie zdają się znajdować w najlepszych możliwych miejscach.

Sony Xperia Z3+

Po wzięciu Xperii Z3+ do ręki wrażenie robi jej smukłość (6,9 mm). Zwłaszcza że obudowa nie ma ani wystającego obiektywu aparatu, ani żadnego garba skrywającego głośniki czy inne podzespoły. Całość jest nieskazitelnie płaska, więc nie kołysze się na biurku czy stole. Co więcej, obudowa została tak skonstruowana, że nie ślizga się po płaskich powierzchniach, co było problematyczne w przypadku wcześniejszych konstrukcji. To jest właśnie to eliminowanie niedoróbek i dążenie do doskonałości, o którym wspomniałem.

Sony Xperia Z3+

Przyczepić mógłbym się jedynie dość luźno osadzonego przycisku zasilania, który zdobi prawą krawędź smartfona. Ten niestety nieprzyjemnie grzechocze podczas dotykania, a znajduje się w takim miejscu, że musnąć go nietrudno.

Sony Xperia Z3+ - przycisk zasilania

Niestety nie wiem, czy jest to przypadłość wyłącznie testowanego przeze mnie egzemplarza, czy też ten typ tak ma. Osobom mocno wyczulonym na takie detale polecam przed zakupem przyjrzeć się wybranemu egzemplarzowi, bo o ile jeden użytkownik może ogóle nie zwrócić na to uwagi, drugiego może to doprowadzić do szewskiej pasji.

Wyświetlacz

„Ok, na papierze ekran prezentuje się tak samo jak w przypadku Xperii Z3, ale zapewne Sony trochę go poprawiło” - pomyślałem, gdy ujrzałem Z3+. Zabrałem zatem nowego smartfona do sklepu, aby porównać go ze starszym modelem i okazało się, że wyświetlacz tegorocznego modelu jest… gorszy. Przy bezpośrednim porównaniu w oczy rzuca się niższa jasność. Owszem, widoczność w pełnym słońcu na tle konkurencji wypada bardzo dobrze, ale dlaczego Japończycy wykonali krok w tył?

Sony Xperia Z3+

Sama jakość wyświetlanego obrazu stoi na wysokim poziomie. Kolory są żywe i mocno nasycone, co mi odpowiada, a kąty widoczności satysfakcjonujące. Co więcej, w ustawieniach producent przewidział możliwość ręcznej regulacji balansu bieli, choć korzystanie z nich raczej nie jest konieczne, bo przy standardowych ustawieniach ekran daje rady.

Sony Xperia Z3+ - ustawienia wyświetlacza

Przeciętna jest jedynie szarawa czerń, ale od tego w przypadku ekranów LCD nie uciekniemy. Szkoda, że Sony nie stosuje w swoich flagowcach ekranów OLED, bo jednolita tafla szkła skrywająca przedni panel aż się prosi o nieskazitelnie głęboką czerń. Zwłaszcza w przypadku czarnej wersji kolorystycznej.

Wyśmienita jest natomiast reakcja ekranu na dotyk, bo jest to pod tym względem najlepsze urządzenie jakie kiedykolwiek miałem w rękach. Przy suchych dłoniach oczywiście żaden smartfon nie ma dziś problemów z interpretowaniem dotyku, ale schody zaczynają się, gdy w grę wchodzi wilgoć.

Sony Xperia Z3+

Przez kilka miesięcy używałem wodoszczelnego Galaxy S5 i często zdarzało mi się oglądać YouTube’a pod prysznicem. Odebranie w takich warunkach połączenia graniczy jednak z cudem, bo wiąże się z koniecznością szybkiego osuszenia dłoni i skrupulatnego wytarcia ekranu do suchości. Xperii Z3+ ten problem nie dotyczy, bo świeżo wyjęty z miski z wodą telefon nie ma najmniejszych problemów z interpretowaniem dotyku, a mokre dłonie to dla niego pikuś. Mistrzostwo świata. Osoby, które z racji zawodu lub hobby mają częsty kontakt z wodą, to grupa społeczna, której rozważenie zakupu tego smartfona mogę polecić.

Sony Xperia Z3+

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Telefony:

10 najmniejszych telefonów komórkowych na świecie Męczą Cię preinstalowane aplikacje-śmieci? Samsungowi i Oppo już się za to oberwało Render Galaxy Note'a 5 trafia do sieci. Jak będzie wyglądał nowy phablet? Samsung Z3 z Tizenem może być niezły. Koreańczycy sięgają po asa w rękawie Możesz już zamówić darmowego Cardboarda OnePlusa. Zapłacisz tylko za koszty przesyłki W samochodach Chevroleta smartfony będą miały bezprzewodową ładowarkę oraz... własną klimatyzację Turing Phone to super wytrzymały smartfon, który na dodatek będzie super bezpieczny Nadchodzi HTC Aero. Wygląda na to, że Tajwańczycy w końcu postawią na dobry aparat OnePlus 2 będzie dostępny w trzech różnych wariantach? Wyciekają nowe szkice Xiaomi Mi 5 dopiero w listopadzie, ale z lepszą specyfikacją? Oukitel K10000 to smartfon z OGROMNĄ baterią o pojemności 10 000 mAh Meizu MX5 oficjalnie. Oby szybko trafił do Polski, bo jest świetny Koniec z opłatami za roaming w UE od czerwca 2017! Za połączenia i transfer danych wszędzie zapłacisz tyle samo Honor 7 oficjalnie. Huawei odrobił zadanie domowe, bo nowy flagowiec zapowiada się fenomenalnie LG prezentuje dwa ciekawe i niedrogie smartfony: Tribute 2 oraz Volt 2 Zuk Z1 zapowiada się coraz ciekawiej. Xiaomi i OnePlus mają się czego bać? Sprzedaż Samsunga Z1 przekroczyła milion sztuk. Nowe smartfony z Tizenem już wkrótce OnePlus 2 pojawił się na pierwszym szkicu i wygląda bardzo interesująco Samsung Galaxy S5 Neo, czyli ubiegłoroczny flagowiec w nowej odsłonie debiutuje na rynku Sony E5663 dostrzeżony w sieci. Jeśli to będzie Xperia Z4 Compact, to jestem na tak Wyciekają dwie topowe Lumie. Tymczasem beta Windowsa 10 Mobile zdobywa popularność szybciej niż nowy Android myPhone Infinity LTE zmierza do Biedronki w specjalnej cenie Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy afera "Taylor Swift vs Apple" była ukartowana, już nie powinien ich mieć Technologia w służbie zdrowia, czyli dobrze jest żyć w dzisiejszych czasach

Popularne w tym tygodniu:

Xiaomi Mi 6 i Mi 6 Plus już wkrótce. Oto, co o nich wiadomo Homtom HT20 Pro w Polsce. Wytrzymałe smartfony nie muszą mieć nudnego wyglądu