Moto Z - test i recenzja modułowego smartfona Lenovo

Ten artykuł ma 4 strony:

Skaner biometryczny; jakość rozmów; oprogramowanie

Czytnik linii papilarnych jest skuteczny

Zastosowany skaner został umieszczony na froncie, pod wyświetlaczem. Jest on niewciskalny i cały czas aktywny - wystarczy przyłożyć palec, by telefon się wybudził. Moto Z nie miał problemów ze skanowaniem odcisków nawet gdy palec był lekko wilgotny. Cały proces przebiega ponadto szybko.

Co ciekawe, skanera można także wykorzystać do usypiania telefonu. Wystarczy na ułamek sekundy położyć na nim palec, a ekran gaśnie. Fajna sprawa — używałem skanera częściej niż przycisku zasilania umieszczonego na krawędzi obudowy.

Jedyna rzecz, której mogę się przyczepić, to wygląd skanera. Nie mam pojęcia, kto zatwierdził taki design, ale ten kwadrat nijak nie pasuje do tej obudowy. Najwidoczniej producent zdaje sobie z tego sprawę, bo najnowsze smartfony z rodziny Moto G5 mają już eliptyczne czytniki.

Wbudowany głośnik nie zachwyca

Swego czasu w wielu smartfonach Moto można było znaleźć dwa frontowe głośniki umieszczone nad i pod ekranem. W Moto Z ostał się tylko jeden głośnik — ten nad wyświetlaczem. Jest to jedyny wbudowany głośnik, więc wykorzystywany jest on zarówno do odtwarzania multimediów jak i podczas prowadzenia rozmów głosowych.

Generowany dźwięk jest czysty i głośny, ale jak na mój gust brakuje mu głębi. Szkoda ponadto, że dźwięk nie jest stereofoniczny. Normalnie bym się tego nie czepiał, ale jako że temu producentowi zdarzało się już wykorzystywać głośniki stereo, jakoś ciężko oprzeć mi się wrażeniu, że zdecydowano się na mały regres, by zachęcić użytkowników do kupna dodatkowego modułu z wbudowanymi głośnikami.

Wbudowany głośnik ma jednak dwie zalety — ciężko zasłonić go dłonią podczas grania czy oglądania filmu, a w trakcie prowadzenia rozmów głos rozmówcy jest głośny i klarowny.

Zobacz również: Appshaker 2 #47: A Planet of Mine, Vector Pop, Unlucky 13 i inne

Lenovo Moto ponownie postawiło na "prawie" czystego Androida

Oprogramowanie nie ma drastycznie zmieniającej wygląd i funkcjonalność systemu nakładki, ale producent dał co nieco od siebie. Tego "co nieco" jest więcej niż w przypadku tańszych modeli z linii Moto G.

Przede wszystkim jest sporo fajnych gestów. Wystarczy wyjąć telefon z kieszeni lub machnąć dłonią nad ekranem, aby ten się aktywował i przez chwilę zaczął wyświetlać godzinę i powiadomienia.

Oprócz tego:

  • Dwukrotne potrząśnięcie telefonem włącza latarkę.
  • Obrót nadgarstka uruchamia natomiast aparat.
  • podniesienie dzwoniącego telefonu skutkuje wyłączeniem dzwonka;
  • odwrócenie telefonu ekranem do dołu aktywuje tryb "nie przeszkadzać";
  • ekran pozostaje aktywny, gdy użytkownik się na niego patrzy.

Oczywiście gesty są opcjonalne i można je wyłączyć. Większość wykrywana jest perfekcyjnie. Zwłaszcza machnięcie ręką nad telefonem wykrywane jest praktycznie w 100 proc. przypadków. Jedynie próba włączenia gestem aparatu sporadycznie skutkowała u mnie włączeniem latarki (i odwrotnie), ale to bardziej kwestia wyrobienia odpowiedniego nawyku. Gest musi być wykonany zdecydowanie, nie od niechcenia.

Oprogramowanie jest schludne i bardzo lekkie. Ładne, nieprzycinające animacje naprawdę cieszą oko.

Telefon wspiera nawet tryb Daydream

Daydream to nowa platforma Google'a, która pozwala oglądać za pomocą smartfona wysokiej jakości treści VR. Kompatybilna z nim jest na razie garstka telefonów.

Niestety konieczne jest posiadanie specjalnych gogli, których wraz z testowym egzemplarzem nie dostałem, dlatego niewiele na temat tego trybu mogę powiedzieć.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

ZTE Axon 7 - flagowiec w (prawie) każdym calu [test] Lenovo Moto G4 Plus - test i recenzja Honor 8 - wideorecenzja Chodź ze mną na basen - Apple Watch Series 2 w oczach pływaka [test] Honor 8, czyli tańszy brat Huaweia P9 - test i recenzja Sony Xperia X Compact - test i recenzja Huawei P9 lite to gwarancja dobrze wydanych pieniędzy [Test i recenzja] To najfajniejszy kabel do ładowania gadżetów jaki kiedykolwiek miałem LG X power kontra Asus ZenFone Max. Wielki pojedynek długodystansowców! Nvidia Shield to najlepsza przystawka z Androidem TV. Tylko co z tego? LG X power to bezkompromisowy długodystansowiec [test i recenzja] Sony Xperia XZ w naszych rękach - pierwsze wrażenia Wiko Ufeel - sprawdzamy smartfona z 3 GB RAM-u, który kosztuje mniej niż 900 zł Samsung Gear 360 sprawił, że zapragnąłem mieć kamerkę 360. Ale nie tę Gear Fit2 udowadnia, że Samsung umie uczyć się na własnych błędach [test] Samsung Galaxy Note7 w naszych rękach. Wszystko, co musisz o nim wiedzieć Alcatel Idol 4 i Idol 4S - test i recenzja HTC 10 to najlepszy smartfon HTC od lat [TEST] LG G5 - test i recenzja Huawei Mate 8 - test i recenzja Wiko FEVER - test i recenzja Huawei Mate 8 - pierwsze wrażenia Samsung Galaxy S7 edge - test i recenzja Asus ZenFone Max vs iPhone 6s vs Galaxy S6 edge+ - test baterii [wideo]

Popularne w tym tygodniu:

Samsung Galaxy Note8 - wielki telefon w dobrym i złym tego słowa znaczeniu [TEST]