Słabszy zasięg sieci komórkowej? Oto sposoby, jak sobie z nim poradzić

Zasięgiem sieci komórkowych objęte jest praktycznie całe terytorium Polski. Są jednak miejsca, gdzie nie jest tak dobry jak w centrach miast. Przykładem mogą być górskie schroniska czy położone z dala od skupisk ludzkich ośrodki wypoczynkowe. Problemy mogą też być efektem niesprawności samego telefonu.

Nowe standardy łączności wykorzystują coraz bardziej zaawansowane nadajniki, choć trudno zagwarantować idealny sygnał w każdym miejscu. Sam sposób działania nadajników sprawia, że wraz ze wzrostem liczby podłączonych do niego urządzeń zmniejsza się jego efektywny zasięg – zjawisko to określane jest jako oddychanie komórek.

Dotyczy ono głównie sieci 3G (WCDMA i UMTS), więc może wydawać się, że wystarczy przełączyć się na sieć 2G lub 4G/LTE. Niestety, opcja ta ma swoje ograniczenia. Przełączenie się na 2G sprawdza się jedynie w przypadku rozmów, gdyż ograniczony transfer danych nie gwarantuje wysokiego komfortu surfowania po sieci. Jeśli chodzi o 4G/LTE, wciąż jedynie niewielka liczba modeli telefonów korzysta z nich do połączeń głosowych. Zwykle są one prowadzone właśnie w 2G lub 3G.

Na spadek mocy sygnału wpływa również szereg innych czynników. To na przykład ukształtowanie terenu, przeszkody na drodze rozchodzenia się fal czy nawet grube ściany budynku, szczególnie te żelbetowe. Swoje robi także pogoda - fale radiowe nie lubią się z deszczem, burzami i opadami śniegu. Także zakłócenia z sieci energetycznych czy niektórych instalacji przemysłowych mogą powodować osłabienie sygnału sieci komórkowej.

Określ na początku, jaki dokładnie masz zasięg

Rozwiązywanie problemów z dostępem do sieci komórkowej należy rozpocząć od sprawdzenia, jaki zasięg sieci ma się w miejscu zamieszkania. W Google Play można znaleźć szereg aplikacji, które określają moc sygnału jak np. OpenSignal czy Cell Signal Monitor. Część smartfonów (np. iPhone’y) odpowiednie funkcje ma w standardzie.

Będąc odpowiednio uzbrojonym, należy przejść po mieszkaniu i sprawdzać, gdzie zasięg sieci jest dobry, a gdzie pojawiają się martwe punkty. Późnej należy już tylko pamiętać, aby wykonywać połączenia czy korzystać z internetu w tych miejscach, w których zasięg jest najlepszy.

Kontrola sposobu połączenia z siecią

Czasami, jeśli mieszka się na granicy zasięgu dwóch nadajników, w przypadku trudności z dostępem do sieci warto zrestartować lub na chwilę dezaktywować moduł radiowy telefonu (przełączając go np. w tryb samolotowy). Dzięki temu po ponownym zalogowaniu do sieci smartfon automatycznie wybierze ten nadajnik, który w danej chwili emituje silniejszy sygnał.

W przypadku wykorzystywania smartfona głównie do rozmów, można przełączyć się na stałe na sieć 2G. Technologia ta cechuje się większym zasięgiem i nie jest tak wrażliwa na zwiększoną liczbę podłączonych urządzeń.

To efekt zastosowanych do ich obsługi częstotliwości radiowych. W wypadku korzystania z internetu konieczne będzie znalezienie punktu, w którym zasięg 3G lub 4G/LTE jest dobry. A skoro mamy dostęp do internetu, czy to za pomocą sieci 4G/LTE czy sieci stacjonarnej, możemy rozwiązać problem ze słabym zasięgiem w jeszcze jeden, bardzo łatwy sposób.

Warto skorzystać z pomocy sieci Wi-Fi

Nie chodzi oczywiście o powrót do telefonów stacjonarnych, a o skorzystanie z Wi-Fi Calling. To rozwiązanie, które umożliwia wykonywanie połączeń czy wysyłanie SMS-ów i MMS-ów z telefonu komórkowego — za pośrednictwem domowej sieci Wi-Fi.

Jest ono jednak dostępne przede wszystkim dla nowych urządzeń z wyższej półki – telefonów Apple'a, flagowych modeli Samsunga, Huaweia czy Sony. Lista telefonów, które mogą korzystać z połączeń przez Wi-Fi różni się dla każdego z operatorów.

Niedawno Orange wprowadził rozwiązanie, które pozwala skorzystać z Wi-Fi Calling na zdecydowanej większości telefonów z Androidem, które są bardzo popularne na polskim rynku. Wystarczy pobrać aplikację ze sklepu Google Play i zainstalować w smartfonie.

Po aktywacji usługi można swobodnie dzwonić niemal bez ograniczeń. Usługa Wi-Fi Calling jest rozwiązaniem darmowym, ale rozmowy i wiadomości rozliczane są z przypisanego pakietu. Osoby z ofertami "no limit" nie muszą przejmować się żadnymi ograniczeniami.

Aplikacja WiFi Calling sieci Orange to rozwiązanie uniwersalne - korzystać z niego można niemal na każdym smartfonie (Android 5.0 i wyższe wersje). Co ważne, przyda się nie tylko przy problemach z zasięgiem w mieszkaniu. Można korzystać z niego np. na wakacjach w górach, gdzie dostęp do nadajników może być utrudniony, natomiast hotele i restauracje często oferują Wi-Fi.

Co ciekawe, klienci Orange, którzy mają w tej sieci abonament, mogą dzięki aplikacji WiFi Calling dzwonić do Polski z dowolnego miejsca na świecie, w ramach pakietu, bez dodatkowych opłat. A Wi-Fi udostępnili niedawno nawet w bazie startowej na Mount Everest.

Materiał przygotowany przy współpracy z Orange Polska

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Porady:

Jak wykorzystać smartfona do zrobienia kostiumu na Halloween? Jak chronić smartfon przed wypadkami, kradzieżą i innymi nieprzewidywalnymi sytuacjami? Samsung to nie tylko flagowa linia Galaxy S Jedziesz na wakacje? Oto, co zrobić, aby bateria w smartfonie nie padła zbyt szybko Zanim oddasz swój smartfon do serwisu Prosty trik, dzięki któremu Chrome na Androida staje się wygodniejszy w obsłudze Nie potrzebujesz już aplikacji, by wrzucić zdjęcie na Instagram. Możesz to zrobić nawet z komputera Czym Samsung Galaxy S8+ różni się od zwykłego S8? Warto dopłacić 500 zł? Chcesz czerwonego iPhone'a? Nie musisz wcale kupować nowego Skradziony lub zgubiony telefon? Jeszcze możesz go odzyskać Jak wydłużyć czas pracy na baterii? Przepis na mobilną fotoedycję: artystyczny portret cz. 2 Procesor w smartfonie - tego sprzedawcy i producenci ci nie powiedzą Przepis na mobilną fotoedycję: budynki wyrastające z fotografowanej postaci Przepis na mobilną fotoedycję: efekt obrazu Przepis na mobilną fotoedycję: ulotny portret Przepis na mobilną fotoedycję: obiekty wystające z ekranu smartfona Przepis na mobilną fotoedycję: miejska bryła Przepis na mobilną fotoedycję: Instagramowe trendy cz. 1 Przepis na mobilną fotoedycję: retusz twarzy Przepis na mobilną fotoedycję: podwójna ekspozycja [cz. 2] Przepis na mobilną fotoedycję: efekt retro i retusz zdjęć Przepis na mobilną fotoedycję: efekt malowidła Przepis na mobilną fotoedycję: podmiana elementów w kadrze