ZTE Axon 7 - flagowiec w (prawie) każdym calu [test]

Axon 7 to bez dwóch zdań jeden z najciekawszych flagowców, jakie pojawiły się w ostatnim czasie na polskim rynku. Topowy smartfon ZTE ma być świetnie wykonany, jego specyfikacja techniczna prezentuje się bardzo obiecująco, a do tego nie straszy aż tak bardzo ceną. Warto się nim zainteresować? O tym miałem okazję przekonać się podczas długich, blisko trzymiesięcznych testów.

Ten artykuł ma 4 strony:

Wstęp, specyfikacja, zestaw i wykonanie

Pod nazwą Axon 7 kryje się następca pierwszego Axona, którym ZTE próbowało zabłysnąć przede wszystkim na rynku amerykańskim. Nowy flagowiec został zaprezentowany w maju 2016 roku, a w sprzedaży na rynku europejskim pojawił się dwa miesiące później. Urządzenie do Polski wprowadzono oficjalnie z pewnym opóźnieniem — dopiero pod koniec ubiegłego roku.

Plusem jest to, że jego startowa cena w oficjalnej dystrybucji jest znacznie niższa niż w przypadku flagowców innych producentów. ZTE Axon 7 w sklepie RTV Euro AGD został wyceniony początkowo na 2399 zł, ale jego złota wersja jest tańsza już o 50 zł. Warto dodać, że jest on objęty programem Axon VIP Serwis, który daje daje użytkownikom takie korzyści, jak:

  • dodatkowy rok obowiązywania gwarancji po upływie standardowego dwuletniego okresu;
  • jedną bezpłatną naprawę uszkodzonego mechanicznie ekranu w okresie sześciu miesięcy od daty zakupu smartfona;
  • jedną bezpłatną naprawdę uszkodzeń spowodowanych przez kontakt urządzenia z wodą w czasie trwania trzyletniej gwarancji.

To fajny dodatek, ale cena urządzenia nie należy do najniższych, więc zasadne jest pytanie, czy warto wydać tyle na sprzęt ZTE, które w Polsce kojarzone jest przede wszystkim z tanimi urządzeniami. Czas odpowiedzieć na nie.

Specyfikacja, która robi wrażenie

Zacznę od kluczowych elementów specyfikacji technicznej Axona 7.

ZTE Axon 7
ProducentZTE
RodzinaZTE Axon
SegmentSmartfon flagowy
System operacyjnyAndroid 6.0
Nakładka systemowaMiFavor 4.0 UI
Data premiery2016
Ekran
Przekątna ekranu5.5 cali
Rozdzielczość ekranu1440 x 2560
Rodzaj matrycyAMOLED
Zagęszczenie pikseli534 ppi
Procesor
Model procesoraQualcomm Snapdragon 820
Liczba rdzeniCzterordzeniowy, 4 x Kryo 2,15 GHz
Układ graficznyAdreno 530
Pamięć
Maksymalna pamięć operacyjna4 GB RAM
Maksymalna pamięć wewnętrzna64 GB
Obsługa kart microSDmicroSD, microSDHC, microSDXC (maksymalnie: 128 GB)
Aparat główny
Rozdzielczość matrycy20 Mpix
Jasność przysłonyf/1,8
Optyczna stabilizacja obrazutak
Dioda doświetlającapodwójna dwutonowa
Autofokustak, detekcja fazy i kontrastu
Druga matrycanie
Aparat przedni
Rozdzielczość matrycy8 Mpix
Jasność przysłonyf/2,2
Optyczna stabilizacja obrazunie
Dioda doświetlającanie
Druga matrycanie
Łączność
LTELTE-A Cat 6
WiFi802.11 b, g, n, ac, dwuzakresowe
Bluetooth4.2, A2DP, LE
GPSGPS/A-GPS/GLONASS
NFCtak
USB2.0 typu C
Dual SIMtak
Zabezpieczenia i czujniki
Czytnik linii papilarnychtak
Czujnikiakcelerometr, żyroskop, zbliżeniowy, cyfrowy kompas
Wymiary i waga
Wymiary151,7 x 75 x 7,9 mm
Waga175 g
Bateria
Pojemność akumulatora3250 mAh
Wymienna baterianie
Rodzaj ogniwaLi-Ion
Szybkie ładowanietak, Qualcomm Quick Charge 3.0


Flagowy model ZTE oparty został na topowym układzie Qualcomma z ubiegłego roku, czyli czterordzeniowym Snapdragonie 820. Modele dostępne na europejskim rynku mają 4 GB pamięci operacyjnej RAM LPDDR4 oraz 64 GB szybkiej pamięci wbudowanej UFS 2.0. W Chinach sprzedawany jest do tego wariant z 6 GB RAM-u i dwukrotnie większą pamięcią na dane użytkownika.

ZTE na tym jednak nie poprzestało. Inne kluczowe elementy Axona 7 to:

Zobacz również: Appshaker 2 #47: A Planet of Mine, Vector Pop, Unlucky 13 i inne

  • 5,5-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości QuadHD, który chroni warstwa szkła Gorilla Glass 4;
  • bateria o pojemności 3250 mAh, którą można szybko ładować w standardzie Quick Charge 3.0;
  • aparat 20 Mpix z optyczną stabilizacją obrazu (OIS), jasną optyką (f/1,8) i autofokusem opartym na metodzie detekcji fazy;
  • markowe układy audio firmy AKM (Asahi Kasei Microelectronics), głośniki stereo i obsługa technologii Dolby Atmos.

To wszystko sprawia, że na papierze Axon 7 wygląda na bardzo atrakcyjne urządzenie, które nie ma się czego wstydzić w porównaniu z Galaxy S7, LG G5 czy HTC 10. Co więcej, model ZTE wypada bardzo dobrze nawet na tle tegorocznych nowości, jak LG G6 czy HTC U Ultra, które oparte są na układzie Snapdragon 821.

Trzy przydatne dodatki w zestawie

Potwierdzeniem tego, że to sprzęt z najwyższej półki, jest również pudełko, w które zapakowano smartfona i cały zestaw. To stylowe, kartonowe opakowanie o czarnej matowej powierzchni, bardzo podobne do tych, które stosuje Huawei.

ZTE Axon 7 - zestaw

Podstawowe akcesoria, czyli kabel USB ze złączem typu C, ładowarka do szybkiego doładowywanie oraz zestaw słuchawkowy są białe i przywodzą na myśl dodatki, które można znaleźć w zestawach z iPhone’ami Apple’a. Są dobrze wykonane i działają bez problemów — to tyle, co można o nich napisać.

Plusem jest jednak to, że ZTE na tym nie poprzestało. W pudełku z Axonem 7 można znaleźć trzy inne akcesoria. Są to:

  • przezroczyste silikonowe etui, które doskonale przylega do smartfona — ma wycięcie na obiektyw i czytnik linii papilarnych z tyłu, a po jego założeniu tylna część obudowy nie opiera się już na osłonie obiektywu aparatu;
  • przejściówka z USB typu C na microUSB, dzięki której do smartfona można podpiąć szereg akcesoriów przygotowanych pod starszy standard (pendrive’y) - jedyne akcesorium, które nie byłem w ten sposób podpiąć to zewnętrzny DAC firmy S.M.S.L Idol+ współpracujący bez problemu z modelami ze złączem microUSB;
  • kluczyk do wyjmowania podstawki pod karty SIM/microSD, który znajduje się w gumowym breloku, dzięki czemu o wiele trudniej go zgubić.
ZTE Axon 7 w dodawanym przez producenta etui

Nie są to przesadnie wymyślne akcesoria, ale wszystkie są przydatne i — co najważniejsze — nie trzeba wydawać na nie ani grosza. Takie dodatki powinny być oferowane w każdym topowym modelu.

Wzorowa jakość wykonania

ZTE niemal na każdym kroku podkreśla, że obudowy modeli z linii Axon 7 zostały zaprojektowane przez BMW Dreamworks. Wystarczy rzut oka na smartfony, aby stwierdzić, że nie są to najbardziej charakterystyczne konstrukcje. Szczególnie, że na materiałach prasowych nie prezentują się powalająco. Wystarczy jednak chwila z Axonami, aby przekonać się, że amerykańskie studio projektowe wykonało kawał naprawdę dobrej roboty.

Axon 7 — przynajmniej według mnie — na żywo prezentuje się bardzo dobrze. Jego konstrukcja jest prosta i elegancka. Najbardziej przekonuje mnie jednak jakość wykonania urządzenia ZTE. Obudowa w większości wykonana jest z metalu o matowej powierzchni, której tylna część została wyraźnie wyprofilowana, a boki są lekko zaokrąglone. Dzięki temu smartfon dobrze spoczywa w dłoni nawet mimo sporych rozmiarów.

ZTE Axon 7

Obudowa nie należy do najlżejszych, ale jest to jedynie potwierdzeniem tego, że jest bardzo solidna. Nie ma mowy, aby w jakiejkolwiek części się wyginała, a dopasowanie poszczególnych elementów jest niemal perfekcyjne. Podczas ponad dwóch miesięcy testów na powierzchni metalu nie pojawiły się żadne rysy czy zadrapania, a nie starałem się przesadnie uważać na urządzenie.

Matowa powierzchnia Axona 7 jest dość śliska, więc sporo osób doceni silikonowy pokrowiec dodawany w zestawie. Oczywiście telefon nie jest tak śliski, jak niektóre modele ze szklanymi pleckami (Honor 8, Xiaomi Mi 5 czy Alcatel Idol 4), które zsuwają z minimalnie pochylonych powierzchni. W tym przypadku nie jest to zresztą możliwe.

ZTE Axon 7

Telefon leżąc ekranem do góry opiera się na osłonie obiektywu aparatu, co minimalizuje kontakt obudowy z powierzchnią, na której mogą znaleźć się elementy, które ją porysują. Nie jest jednak wielkim fanem modułów aparatu, które wystają ponad obrys obudowy. O wiele łatwiej je bowiem uszkodzić. W przypadku Axona nie ma jednak obawy o to, że powierzchnia szkiełka szybko się porysuje — jest bowiem wykonane z szafirowego szkła, które jest niezwykle odporne na zarysowania. Szkoda jedynie, że jest ono dość kruche (łatwiej pęka).

Charakterystycznym elementem na tylnym panelu jest także zagłębienie pod aparatem, w którym znalazł się czytnik linii papilarnych. Umożliwia to szybkie odszukanie sensora, co wydaje się przydatne, ale po prawdzie palec wskazujący i tak ląduje zazwyczaj w odpowiednim miejscu.

ZTE zastosowało jedyne podstawowe przyciski funkcyjne — osobne kontrolery głośności i włącznik, który służy też do blokowania/odblokowywania ekranu. Plus producentowi należy się za wykonanie tych elementów z metalu, który również ma matową powierzchnię. Po przeciwnej stronie znalazła się tacka na dwie karty SIM. Jest to złącze hybrydowe, więc jedną można zastąpić kartą pamięci microSD.

ZTE Axon 7

Na górnej krawędzi umieszczono gniazdo słuchawkowe jack 3,5 mm oraz mikrofon, który zbiera informacje o odgłosach dochodzących z otoczenia i wykorzystywany jest przy nagrywaniu wideo. U dołu umieszczono złącze USB 3.1 typu C oraz mikrofon do rozmów, o którym wspomnę jeszcze w dalszej części.

Większą część przedniego paneli (ok. 70 proc.) zajmuje 5,5-calowy wyświetlacz. Jest to panel AMOLED, więc przy wyświetlaniu tapet z czarnym tłem obraz wygląda jakby zlewał się z obramowaniem ekranu. ZTE udało się osiągnąć dość wąskie ramki, a lekko wyprofilowane szkło Gorilla Glass 4 (2,5D) sprawia, że boczne obramowanie wydaje się jeszcze mniejsze.

Axon 7 ma większą dolną ramkę, co wynika z zastosowania pojemnościowych przycisków funkcyjnych. Reagują one szybko i precyzyjnie, ale nie są niestety podświetlane. Podczas testów zdarzało się, że w nocy zamiast trafić w klawisz home klikałem w dolną część ekranu. Lepiej jednak, że ZTE zdecydowało się na takie rozwiązanie, niż miałoby postawić na klawisze ekranowe, jak czyni to coraz większa liczba producentów.

ZTE Axon 7 - dolna krawędź przedniego panelu

Elementem, który rzuca się szczególnie w oczy na przednim panelu, są głośniki stereo. Ich osłony — tak, jak paski antenowe — wykonane są z tworzywa sztucznego i zostały kolorystycznie dopasowane do metalowej części obudowy. ZTE nie zastosowało metalowych osłon, gdyż zastosowane tworzywo ma cechować się lepszymi właściwościami akustycznymi. Podobne rozwiązanie w ten sam sposób tłumaczyło HTC, więc coś może być na rzeczy.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Lenovo Moto G4 Plus - test i recenzja Honor 8 - wideorecenzja Chodź ze mną na basen - Apple Watch Series 2 w oczach pływaka [test] Honor 8, czyli tańszy brat Huaweia P9 - test i recenzja Sony Xperia X Compact - test i recenzja Huawei P9 lite to gwarancja dobrze wydanych pieniędzy [Test i recenzja] To najfajniejszy kabel do ładowania gadżetów jaki kiedykolwiek miałem LG X power kontra Asus ZenFone Max. Wielki pojedynek długodystansowców! Nvidia Shield to najlepsza przystawka z Androidem TV. Tylko co z tego? LG X power to bezkompromisowy długodystansowiec [test i recenzja] Sony Xperia XZ w naszych rękach - pierwsze wrażenia Wiko Ufeel - sprawdzamy smartfona z 3 GB RAM-u, który kosztuje mniej niż 900 zł Samsung Gear 360 sprawił, że zapragnąłem mieć kamerkę 360. Ale nie tę Gear Fit2 udowadnia, że Samsung umie uczyć się na własnych błędach [test] Samsung Galaxy Note7 w naszych rękach. Wszystko, co musisz o nim wiedzieć Alcatel Idol 4 i Idol 4S - test i recenzja HTC 10 to najlepszy smartfon HTC od lat [TEST] LG G5 - test i recenzja Huawei Mate 8 - test i recenzja Wiko FEVER - test i recenzja Huawei Mate 8 - pierwsze wrażenia Samsung Galaxy S7 edge - test i recenzja Asus ZenFone Max vs iPhone 6s vs Galaxy S6 edge+ - test baterii [wideo] Asus ZenFone Max z baterią 5000 mAh - pierwsze wrażenia

Popularne w tym tygodniu:

Samsung Galaxy Note8 - wielki telefon w dobrym i złym tego słowa znaczeniu [TEST]