Gdybym mógł zostawić na telefonie tylko 10 najpotrzebniejszych aplikacji...

"Gdybyś mógł zabrać na bezludną wyspę tylko jedną rzecz..." - znacie to, prawda? Pobawmy się w smartfonową wersję tej popularnej gry.

Na smartfonie mam obecnie zainstalowanych 188 aplikacji. Jednych używam codziennie, innych raz w miesiącu, niektóre testuję tylko chwilowo, a jeszcze inne trzymam, bo kiedyś mogą się przydać.

Co gdybym z jakiegoś powodu musiał zostawić tylko 10 najpotrzebniejszych aplikacji? Zrobiłem sobie takie ćwiczenie myślowe i — choć to trudniejsze niż myślałem — znalazłem 10 takich apek. Pominąłem preinstalowane i najbardziej podstawowe narzędzia takie jak przeglądarka, aby lista nie była zbyt oczywista.

Nie uwzględniłem również takich przydatnych narzędzi jak klient poczty e-mail czy aplikacja bankowa, bo przelewy i maile i tak zazwyczaj ogarniam na komputerze. Gdybym musiał, nie miałbym większych problemów z wywaleniem tych apek z telefonu.

Oto aplikacje, bez których telefonu sobie nie wyobrażam.

Messenger

Messenger to podstawowy komunikator, którego używam zarówno służbowo, jak i prywatnie. Ciężko byłoby mi dziś bez niego funkcjonować, dlatego jest to apka, którą zawsze instaluję w pierwszej kolejności.

Nie miałbym natomiast najmniejszych problemów, żeby porzucić Facebooka. Owszem, korzystam z niego codziennie, ale gdybym musiał ograniczyć się do 10 apek, nie uwzględniłbym go na liście. Spokojnie mógłbym ograniczyć przeglądanie Facebooka do komputera.

Zobacz również: Appshaker 2 #39: Fortune City, Sumeru, SideIcon i inne

Notatki

Kilkakrotnie próbowałem wyrobić sobie nawyk tworzenia pogrupowanych list zadań w Wunderliście oraz zapisywania wydarzeń w kalendarzu. Z czasem doszedłem jednak do wniosku, że tworzenie tych wszystkich list oraz ich późniejsze przeglądanie jest po prostu zbyt czasochłonne.

Obecnie wszystko, o czym muszę pamiętać, zapisuję skrótami myślowymi w domyślniej aplikacji Notatki na iPhonie. Żeby było śmieszniej — większość rzeczy zapisuję w jednej i tej samej notatce, do której zaglądam i którą modyfikuję kilka razy dziennie.

We wspomnianej notatce trzymam dosłownie wszystko, co nie może mi wylecieć z głowy — od pomysłów na artykuły i terminów spotkań, przez tytuły filmów, które chcę obejrzeć, po tymczasowe informacje, które ktoś podaje mi przez telefon. Zapisałem w niej także listę aplikacji, którą właśnie czytacie. Notatka synchronizuje się z apką na Macu, więc zawsze mam szybki rzut oka na wszystko, o czym muszę pamiętać.

SkyCash

Często podróżuję pociągami, autobusami czy tramwajami. Nie chce mi się tracić czasu na bieganie po sklepach, stanie w kolejce czy drukowanie biletów, dlatego wszędzie, gdzie tylko się da, kupuję bilety przez apkę SkyCash. A da się już prawie wszędzie.

Tweetbot/Twitter

O ile Facebooka mógłbym przeglądać tylko na komputerze, o tyle z Twittera wygodniej korzysta mi się na telefonie. Po za tym na Twitterze ważne jest tu i teraz, dlatego zaglądam do niego w każdej wolnej chwili, aby wchłonąć choć trochę świeżych informacji.

Moja ulubiona apka do Twittera to Tweetbot, ale ta dostępna jest niestety tylko na platformę iOS. Na Androidzie korzystam z Tweetings.

Gboard

Na smartfonie piszę bardzo dużo tworząc notatki, rozmawiając przez Messengera czy nawet przygotowując szkice artykułów. Dlatego dobra klawiatura to podstawa, a Gboard to najlepsza, z jaką miałem do czynienia.

Więcej na temat Gboarda pisałem zresztą w osobnym tekście.

Spotify

Gdy jestem poza domem, muzyki z telefonu słucham niemal bez przerwy, dlatego bez aplikacji muzycznej ani rusz.

Spotify to moja ulubiona platforma do strumieniowego słuchania muzyki. Ceny nie są wygórowane, baza utworów jest ogromna, a interfejs mi odpowiada. Przede wszystkim uwielbiam system rekomendowania utworów, który co tydzień podrzuca mi 30 nowych kawałków.

Dysk Google

W chmurze Google'a trzymam wszystkie najważniejsze dla mnie dokumenty i inne pliki. Lubię mieć do nich dostęp z każdego miejsca na świecie, również z poziomu telefonu, dlatego ta aplikacja to dla mnie must-have.

Wcześniej używałem OneDrive'a, a jeszcze wcześniej Dropboksa, ale skoro i tak używam wielu usług Google'a, wygodniej jest mi trzymać wszystko na jednym koncie.

Zdjęcia Google

Galeria w moim telefonie zsynchronizowana jest ze Zdjęciami Google, więc w chmurze Google'a trzymam dosłownie wszystkie zdjęcia i filmy. Przekonuje mnie tylko darmowa i nielimitowana przestrzeń dyskowa.

Najważniejszą funkcją Zdjęć Google jest dla mnie wyszukiwarka rozpoznająca obiekty i miejsca na zdjęciach. Nie chce mi się ręcznie grupować zdjęć w albumach, dlatego wrzucam je do jednego wora, a gdy mam ochotę, wpisuję w wyszukiwarce "Londyn", "sierpień 2016" czy "jezioro" i błyskawicznie dostaję zdjęcia, których szukam.

Mapy Google

Każdego roku kilkadziesiąt dni spędzam poza moim miastem, więc ciężko byłoby mi funkcjonować bez nawigacji w telefonie. Mapy Google są darmowe, a w 100 proc. spełniają moje wymagania.

Shazam

Nienawidzę, gdy w ucho wpada mi jakiś kawałek, a ja nie znam ani tytułu, ani wykonawcy. Aplikację do rozpoznawania muzyki Shazam trzymałbym na telefonie nawet kosztem obiektywnie bardziej użytecznych narzędzi.

A jakie aplikacje są najniezbędniejsze dla was?

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aplikacje:

Telefony Windows Phone 7 Series bez kart pamięci i multitaskingu? Google naprawdę walczy ze spamem w Markecie! Real Boxing najbardziej zaawansowaną technologicznie polską grą mobilną? Total Commander na Windows Mobile, za darmo Fizyczna klawiatura dla iPhone? Task Facade, czyli szybki dostęp do otwartych programów Inertia: Escape Velocity zmierza na Androida PUBG Mobile już do pobrania. Szał battle royale ogarnie użytkowników smartfonów? "Miasto Muzyki w iPhonie!" [aktualizacja] Pierwszy emulator Nintendo 64 trafił do Android Marketu Nowy Outlook na Androida i iOS już jest. W końcu aplikacja z prawdziwego zdarzenia Appshaker #41 - Anomaly w Korei, smartfon na stoku z AlpineReplay i inne

Popularne w tym tygodniu:

Apka do robienia deepfake'ów to murowany hit. Doublicat wstawi Twoją twarz do filmu Samsung ma najlepsze gesty na rynku, ale ukrywa je przed światem