Doogee MIX - minitest niedrogiego "bezramkowca"

Doogee MIX to klon "bezramkowego" telefonu Xiaomi MI MIX, z czym producent - biorąc pod uwagę nie tylko wygląd, ale i nazwę - specjalnie się nie kryje. Firma kusi jednak znacznie atrakcyjniejszą ceną. Czy to wystarczy, by zainteresować się tym modelem?

W ramach wstępu wspomniałem o atrakcyjniejszej cenie, ale ta atrakcyjność uzależniona jest od kanału sprzedaży i wariantu. W oficjalnej polskiej dystrybucji smartfon w wersji z 6 GB pamięci RAM kosztuje 1049 zł, czyli nie tak znowu mało. Z popularnych chińskich sklepów można go ściągnąć za — w zależności od wersji pamięciowej — 430–700 zł. Robi się sensowniej.

Do mnie na testy trafiła najmocniejsza wersja z 6 GB pamięci RAM i 64 GB pamięci wewnętrznej.

Doogee MIX — największy atut to wzornictwo

Na zdjęciach prasowych producent nieco przekłamuje faktyczną wielkość ramek, ale w dalszym ciągu są one bardzo cienkie. Przynajmniej te po bokach i na górze, bo pod wyświetlaczem znalazła się "bródka" skrywająca czytnik linii papilarnych oraz aparat. Niestety takie jego umiejscowienie sprawia, że przed zrobieniem selfie należy obrócić telefon "do góry nogami".

Ta "bezramkowość" sprawia, że Doogee MIX prezentuje się bardzo nowocześnie. W mojej ocenie wygląda znacznie lepiej niż wskazywałaby na to cena. Kosztujący o wiele więcej iPhone 8 postawiony u jego boku prawdopodobnie zapadłby się ze wstydu pod ziemię.

Również pod względem jakości wykonania nie mam żadnych zastrzeżeń. Szkło na przodzie i tyle, metalowe obramowanie, wszystko dobrze spasowane. Gdybym nie znał prawdy, dałbym sobie wmówić, że to markowy flagowiec za 4000 zł.

Ergonomia także stoi na wysokim poziomie

Doogee tłumaczy, że nazwa MIX wzięła się z połączenia słów mini oraz max. Smartfon ma zatem łączyć zalety dużych i małych telefonów. Wychodzi mu to naprawdę dobrze.

Zobacz również: HTC One M9 w naszych rękach

Mimo 5,5-calowej przekątnej, obsługa telefonu jedną ręką nie sprawia najmniejszego problemu. Wąskie ramki robią swoje, dzięki czemu urządzenie nie wymaga przesadnie wielkiej kieszeni.

Smartfon — jak na swoje gabaryty — jest jednak dość ciężki (prawie 200 gramów). Mnie to przesadnie nie przeszkadza, ale osoby lubujące się w lekkich jak piórko konstrukcjach nie mają tu czego szukać.

Mimo wąskich ramek, na górnej krawędzi znalazło się miejsce na głośnik

Obyło się bez stosowania wycięć w ekranie i innych magicznych sztuczek — głośnik od rozmów standardowo znajduje się nad ekranem. Jego jakość nie jest jednak najlepsza.

Generowany dźwięk jest głośny, ale nieprzyjemnie płaski. Przy wyższym poziomie głośności głos rozmówców jest zdominowany przez wyższe tony, przez co eksponuje wszelkie szelesty.

Głośnik multimedialny ulokowany jest natomiast na dolnej krawędzi. Jest głośny, ale mu również brakuje głębi. Plus za to, że jest tak skonstruowany, że zasłonięcie go dłonią nie wytłumia dźwięku.

Wyświetlacz jest zaskakująco dobry

Sama rozdzielczość (1280 x 720) przy 5,5-calowej przekątnej nie robi wrażenia, bo przekłada się na zagęszczenie 267 pikseli na cal. Oglądając ekran z bliska spokojnie można się dopatrzyć delikatnie poszarpanych krawędzi czcionek.

Doogee MIX broni się jednak zastosowaniem matrycy Super AMOLED, która gwarantuje wysoki kontrast, żywe kolory i idealną głębię czerni. Generowany przez nią obraz naprawdę cieszy oko.

Nie jest oczywiście panel idealny. Główne wady to niebieska poświata pojawiająca się, gdy patrzy się na ekran pod kątem, oraz niezbyt imponująca wartość minimalnej jasności; nawet przy najmniejszym poziomie ekran potrafi w środku nocy wypalić oczy.

Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli chodzi o jakość wyświetlanego obrazu, w tym segmencie cenowym realną alternatywę stanowią chyba tylko samsungi z linii J oraz A.

Specyfikacja nijak ma się do faktycznego działania

Sercem telefonu jest MediaTek Helio P25 zbudowany z 8 rdzeni Cortex-A53 oraz grafiki Mali-T880MP4. Układ ten w testowanym przeze mnie wariancie wspierany jest przez 6 GB pamięci operacyjnej.

Doogee MIX
ProducentDoogee
RodzinaDoogee MIX
SegmentSmartfon ze średniej półki
System operacyjnyAndroid 7.0 Nougat
Nakładka systemowaDoogee
Data premiery2017
Ekran
Przekątna ekranu5.5 cali
Rozdzielczość ekranu1280 x 720 pikseli
Rodzaj matrycySuper AMOLED
Zagęszczenie pikseli267 ppi
Procesor
Model procesoraMediaTek Helio P25
Liczba rdzeniośmiordzeniowy, 4 x Cortex-A53 2,5 GHz + 4 x 4 x Cortex-A53 1,6 GHz
Układ graficznyMali-T880MP4
Pamięć
Maksymalna pamięć operacyjna6 GB RAM
Maksymalna pamięć wewnętrzna64 GB
Obsługa kart microSDtak, do 128 GB
Aparat główny
Rozdzielczość matrycy16 Mpix
Jasność przysłonyf/2,0
Optyczna stabilizacja obrazunie
Dioda doświetlającatak, podwójna dwutonowa
Autofokustak, detekcja fazy
Aparaty dodatkowe8 Mpix, zbieranie informacji o głębi
Aparat przedni
Rozdzielczość matrycy5 Mpix
Jasność przysłonyf/2,2
Optyczna stabilizacja obrazunie
Łączność
LTEtak
WiFi802.11 a, b, g, n
Bluetooth4.0, A2DP, LE
GPSGPS/A-GPS/GLONASS/BDS
NFCnie
USBUSB typu C
Dual SIMtak
Zabezpieczenia i czujniki
Czytnik linii papilarnychtak
Czujnikiakcelerometr, żyroskop, zbliżeniowy, cyfrowy kompas
Wymiary i waga
Wymiary144 x 76,2 x 7,95
Waga193 g
Bateria
Pojemność akumulatora3380 mAh
Wymienna baterianie
Szybkie ładowanietak, MediaTek Pump Express 2.0

8 rdzeni i 6 GB RAM-u może rozpalać wyobraźnię, ale w przypadku tego urządzenia są to nic nieznaczące cyferki. Optymalizacja oprogramowania jest słaba, więc podejrzewam, że producent wpakował relatywnie dobre podzespoły nie tylko po to, by ładnie wyglądały na ulotkach, ale i dlatego, że ze słabszymi bebechami telefon byłby nieużywalny.

Smartfon nawet przy prostych czynnościach pracuje ociężale. Po kliknięciu na jakąś ikonę aplikacja uruchamia się z ok. sekundowym opóźnieniem, przez co nie wiadomo nawet, czy ekran w ogóle zarejestrował dotyk. Jest upierdliwe, gdy telefonu używa się w pośpiechu. Interfejs lubi ponadto klatkować.

Opóźnienie widoczne jest także w momencie wybudzania telefonu. Wystarczy przyłożyć palec na ułamek sekundy do czytnika, by smartfon go rozpoznał, ale ekran rozświetla się dopiero po zauważalnej chwili. Ciężko przez to wyczuć, czy palec został prawidłowo zeskanowany.

Doogee MIX nie robi również użytku z tak dużej ilości pamięci operacyjnej. Apki pracujące w tle są dość szybko ubijane, mimo że oprogramowania praktycznie cały czas pokazuje ponad 4 GB wolnej pamięci.

Lepiej jest z grami, bo smartfon bez wielkich problemów dźwiga nawet bardziej zaawansowane graficznie tytuły pokroju "Asphalt Xtreme" czy "Mortal Kombat X".

Nie twierdzę, że słuchawki Doogee w ogóle nie da się używać, bo jakieś drastyczne spowolnienia nie występują. Uczulam jedynie na to, by absolutnie nie sugerować się kuszącą specyfikacją, bo ta w żaden sposób nie odzwierciedla tego, jak MIX działa naprawdę.

W oprogramowaniu panuje burdel, w którym można znaleźć sporo fajnych funkcji

Android 7.0 Nougat został przykryty nakładką producenta, która dość mocno ingeruje w goły system.

Zacznijmy od wad. Największa to przeładowanie zbędnymi wodotryskami. Już po pierwszych uruchomieniu z górnej części pulpitu zwisa jakiś animowany zwierzak, a pociągnięcie za niego przenosi do panelu z motywami.

W odnalezieniu się w interfejsie nie pomaga fakt, że większości dodanych przez Doogee funkcji nie przetłumaczono.

Gdy już jednak poświęci się jakiś czas na zaznajomienie się z interfejsem, można się dokopać do przydatnych rozwiązań.

Wrażenie robi imponujący arsenał obsługiwanych gestów

Dzięki gestom można przykładowo:

  • wybudzać telefon dwukrotnym tapnięciem w ekran;
  • wygaszać ekran korzystając z czytnika linii papilarnych;
  • uruchamiać aplikacje rysując palcem zdefiniowane wcześniej litery na wygaszonym ekranie;
  • przeciągać palec po zablokowanym wyświetlaczu, aby uruchomić aparat czy przełączyć utwór w odtwarzaczu muzyki;
  • machać dłonią nad ekranem, aby odbierać połączenia czy zmieniać zdjęcia w galerii lub sterować muzyką.

Jak już się to wszystko poogarnia, można naprawdę przyspieszyć wykonywanie podstawowych czynności. Co najważniejsze — te wszystkie gesty naprawdę działają.

W oprogramowaniu nie zabrakło również trybu obsługi jedną ręką czy menedżera odpowiedzialnego za zarządzanie baterią. Od strony funkcjonalnej jest więc nieźle, ale nieobyta z technologiami osoba może mieć problem, by się w tym wszystkim odnaleźć.

Co ze stabilnością? W czasie kilkunastodniowych testów smartfon raz nieoczekiwanie zamknął grę oraz 2–3 razy przestał wyświetlać pogodę na widgecie. Nic poważniejszego się nie działo.

Podwójny aparat to pic na wodę

Doogee MIX ma z tyłu dwa aparaty, ale zaglądając do aplikacji fotograficznej ciężko w ogóle odgadnąć, jaka jest ich rola.

W pierwszej kolejności w oczy rzuca się przycisk 2x podobny do tego z iPhone'ów. Można by pomyśleć, że smartfon ma teleobiektyw, ale pudło — po kliknięciu przycisku aktywowany jest cyfrowy zoom z aparatu głównego.

W ustawieniach można znaleźć także tryb Mono nasuwający kojarzenia ze smartfonami Huaweia. Czyżby MIX miał monochromatyczną matrycę robiącą zdjęcia w odcieniach szarości? Znowu pudło — w tym trybie oprogramowanie cyfrowo usuwa kolory z głównego aparatu.

Ostatnia możliwość to wykrywanie głębi i rozmywanie tła. Bingo! Po odpaleniu trybu Blur i zasłonięciu jednego obiektywu wyświetlany jest komunikat o niemożności wykrycia głębi. Ale tu robi się ciekawie, bo gdy oba aparaty są odsłonięte, finalne zdjęcie wygląda tak:

Tak Doogee MIX rozmywa tło. Coś nie wyszło...

Totalnie nie wiem, po co tu druga kamerka od analizowania głębi, skoro oprogramowanie nawet nie stara się prawidłowo wykryć krawędzi obiektu na pierwszym planie. 2-latek z zamkniętymi oczami poradziłby sobie z odseparowaniem postaci od tła bardziej precyzyjnie.

Innymi słowy — Doogee wpakowało do tego telefonu dwa aparaty i wszystkie popularne tryby ze smartfonów konkurencji, ale żaden nie działa prawidłowo. Mistrzostwo.

Pod względem samej jakości zdjęć nie jest źle

Jeśli już całkowicie zignoruje się obecność podwójnego aparatu i skupi się na robieniu zdjęć, nie ma tragedii. Owszem aparat ma tendencję do przepalania jasnych punków i wydobywa mało detali z cieni, ale — biorąc pod uwagę cenę (zwłaszcza chińską) - jest przyzwoicie. Zwłaszcza że warunki pogodowe podczas testów były wyjątkowo paskudne.

Kolory są w porządku, a przesadnie nierozmyte zdjęcie da się zrobić nawet po zmroku. Jeśli jednak w kadrze znajduje się silne źródło światła, obiektyw lubi tworzyć nieprzyjemne flary.

Bateria nie zachwyca

Pojemność baterii (3380 mAh), w połączeniu z układem opartym na rdzeniach A53 oraz ekranem 720p zapowiada cuda, ale Doogee MIX po raz kolejny udowadnia, że nie warto się sugerować cyferkami, bo liczy się optymalizacja.

Przy codziennym użytkowaniu sprowadzającym się do przeglądania sieci, słuchania muzyki, korzystania z komunikatorów i wykonywania połączeń głosowych, dobijałem do 4,5 godziny aktywnego ekranu w ciągu dnia. Niby wystarczy to, by dotrwać od rana do wieczora, ale zważywszy na zastosowane podzespoły, nie jest to imponujący wynik.

Na szczęście ładowanie od 0 do 100 proc. trwa mniej niż 2 godziny, więc nie jest źle.

Podsumowując

Doogee MIX nie jest tak dobry, jak wskazywałaby na to specyfikacja, ale też ma swoje mocne strony. Największe to wzornictwo nasuwające skojarzenia ze znacznie droższymi urządzeniami oraz ergonomia. Dobry jest również zastosowany wyświetlacz.

Główna wada to natomiast wydajność niepokrywająca się z imponującą specyfikacją.

Komu mogę polecić zakup? Przede wszystkim osobom szukającym niedrogiego urządzenia, które wyróżnia się wyglądem. Oraz chcącym przeglądać sieć i oglądać filmy na dużym ekranie, który nie rozpycha kieszeni. W tych aspektach Doogee MIX faktycznie wypada ponadprzeciętnie dobrze. Jeśli jednak skusił cię podwójny aparat lub imponująca na papierze specyfikacja, mocno się zawiedziesz.

Ogólna ocena5z 10

Plusy:

  • świetny wygląd
  • wysoka jakość wykonania
  • ergonomia (duży ekran w małej obudowie)
  • niezły wyświetlacz AMOLED
  • garść fajnych funkcji w oprogramowaniu

Minusy:

  • wydajność nieadekwatna do specyfikacji
  • nieprzejrzysty i nieprzetłumaczony do końca interfejs
  • zrobienie selfie wymaga obrócenia telefonu
  • podwójny aparat to bezużyteczna ściema
  • przeciętna bateria
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

LG G3: test i recenzja telefonu Test telefonu Nokia 7510 Supernova Nokia Lumia 710 – tańszy nie znaczy gorszy [test] LG Swift 2X - pierwsze wrażenia Nokia 701 - pierwsze wrażenia Nokia 6700 slide - test Cellna recenzja: Puzzle Bobble Evolution Cellna recenzja: Tower Bloxx New York Nokia 8 Sirocco - piękność, której prawdopodobnie nie będziesz chciał kupić [pierwsze wrażenia] RHA MA750i i T20i - nie są tanie, ale można się w nich zakochać [TEST] Huawei Ascend Mate 7: wydajność i wyniki benchmarków LG Wine Smart - czy smartfon z klapką ma sens? [pierwsze wrażenia]

Popularne w tym tygodniu:

Honor 9X z wysuwanym aparatem wreszcie w Polsce. Czy warto go kupić?