Android Pay to teraz Google Pay. Gigant robi zamieszanie, którego można było uniknąć

Google 2018 rok zaczyna od porządków w swoim portfolio usług płatniczych. Oto Google Pay.

Google łączy swoje usługi płatnicze

Jeśli chodzi o płatności mobilne, Google ma w swoim portfolio małe zamieszanie. Dość powiedzieć, że usługa Android Pay funkcjonuje obok działającej w USA od 2011 roku platformy Google Wallet. Dochodzi do tego automatycznego wypełniania danych płatności w przeglądarce Chrome, zakupy w Sklepie Play czy płatności na YouTubie.

Gigant postanowił coś z tym zrobić i zintegrować wszystkie finansowe usługi. Od teraz za to wszystko odpowiadać będzie Google Pay.

Google Pay ma oficjalnie zadebiutować w sklepach stacjonarnych i w sieci w ciągu kilku tygodni. Firma zapowiada też, że integracja to dopiero początek; wkrótce Google Pay ma zyskać zupełnie nowe możliwości.

Google robi zamieszanie, którego można było uniknąć

Zmiana nazwy usługi wbrew pozorom nie jest prostym procesem. Zaktualizowanie stron internetowych to najmniejszy problem (choć obejmie tysiące osób), ale do tego dochodzą bankowe regulaminy czy chociażby naklejki na sklepowych terminalach, które trzeba będzie odświeżyć. W skali globalnej pochłonie to sporo czasu i pieniędzy.

Nie obejdzie się też bez zamieszania wśród klientów, którzy przyzwyczajeni do tego, że w osiedlowym sklepie mogą płacić telefonem dzięki Androidowi Pay, nagle będą mieli wątpliwości co do tego, czy Google Pay to to samo. Dla wielu właścicieli sklepów zachodzące zmiany także będą zapewne niejasne.

Google na swoim blogu wskazuje jednak, że chodzi tylko o integrację, więc nie trzeba się martwić o ponowne wdrażanie tej usługi przez banki czy sklepy, które już korzystają z Androida Pay.

A to wszystko przez krótkowzroczność Google'a

Usługa Android Pay zadebiutowała w drugiej połowie 2015 roku jako odpowiedź na Apple Pay. OK, jak na platformę płatności mobilnych dla smartfonów z Androidem nazwa mogła się wydawać w porządku, ale czy w Google'u naprawdę nikt nie założył ewentualności, że w przyszłości usługa ewoluuje i nazwa może przestać pasować? Że może pojawić się większa integracja z desktopami? Że w przyszłości może zadebiutować na innych systemach? Że mogą pojawić się nowe formy płatności, które nie będą ściśle powiązane z Androidem? Że usługa może zostać połączona z działającym od lat Google Walletem?

Zobacz również: Huawei Ascend Mate7 w naszych rękach

Google nie uczy się nawet na własnych błędach. Przecież jego wirtualny sklep początkowo nazywał się Android Market, ale z czasem wyewoluował w większą platformę multimedialną, dlatego w 2012 roku zmieniono nazwę Sklep Play. W tym przypadku także nie obyło się przez zamieszania, bo znam przypadki osób, które myślały, że to dodatek wgrany przez fioletowego operatora.

Cóż, miejmy nadzieję, że zmiana nazwy przebiegnie bez większych komplikacji.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Play zmienia ceny topowych modeli, w tym Galaxy Note'a i Sensation XL "Nikt nie kupi telefonu bez klawiatury", czyli co mówiło się o pierwszym iPhonie Orange - pakiety obowiązują również w Święta Stół bez kantów - są pierwsze efekty rozmów Samsung oficjalnie ujawnił, dlaczego Galaxy Note 7 wybuchał HTC Incredible HD ze wsparciem dla LTE już na CES 2011 Organizacja pracowniczego czasu pracy SMS’em Orange Wspólna Orbita, czyli 1200 minut na rozmowy z przyjacielem Made In China: MP7 z TV i Blue Tooth #wSkrócie: wyciek reklamy Galaxy S10+, nazwa składanego samsunga i 10-krotny zoom OPPO 2 miliony sprzedanych LG Cookie! Cenowe wojny abonamentowe?

Popularne w tym tygodniu:

Huawei P40 i P40 Pro w całej okazałości. Tak mają wyglądać nowe flagowce Samsung Galaxy A31 oficjalnie. Na pokładzie procesor MediaTeka i akumulator 5000 mAh Xiaomi Mi 10 wyceniony w Europie. Tak drogo jeszcze nie było Motorola Edge+ na zdjęciach prasowych. Smartfon odkrywa kolejne karty Caviar i koronawirus. Smartfony za 20 000 złotych mają chronić przed złem Apple reaguje na koronawirusa. Możesz kupić tylko dwa takie same iPhone'y Huawei P40 i P40 Pro niemal bez tajemnic. Wyciekają zdjęcia i specyfikacja Motorola Moto e6s oficjalnie. Cena? Mniej niż 500 zł Galaxy S10 i Note10 z lepszymi aparatami. Samsung nakarmił je funkcjami z S20 TikTok cenzurował brzydkich i biednych. Firma ma się z czego tłumaczyć Kwarantannę uprzyjemnisz muzyką. Tidal daje 90 dni słuchania za darmo Xiaomi zaprasza na polską premierę serii Mi 10. Ceny poznamy jeszcze w marcu