vivo Xplay7 z ekranem 4K i... 10 GB pamięci RAM? Uwierzę, gdy zobaczę
Najnowsze doniesienia z Chin wskazują, że 8 GB RAM-u w smartfonach to za mało. Firma vivo pracuje już podobno nad modelem Xplay7, który ma być wyposażony w 10 GB RAM-u, a na tym nie koniec. Czy aby na pewno?
30.01.2018 | aktual.: 30.01.2018 10:07
vivo ma szykować prawdziwe monstrum
Najnowsze przecieki z Chin, do których dokopał się serwis PhoneRadar, mówią o tym, że vivo pracuje własnie nad nowym flagowcem. Co więcej, firma miała już nawet przedstawić konkrety dotyczące urządzenia o nazwie Xplay7.
Dane z przecieku wyglądają bardzo obiecująco. Wskazują bowiem, że topowy sprzęt chińskiego producenta będzie wyposażony m.in. w:
- ekran o rozdzielczości 4K, który będzie zajmował 92,9 proc. powierzchni przedniego panelu (ma wypełniać go niemal w całości);
- czytnik linii papilarnych ukryty pod ekranem jak w vivo X20 Plus UD;
- układ Qualcomm Snapdragon 845;
- aż 10 GB pamięci operacyjnej RAM;
- 256 GB lub 512 GB pamięci wbudowanej na dane;
- podwójny aparat główny, który ma obsługiwać funkcję 4-krotnego bezstratnego przybliżania obrazu;
- ulepszoną funkcję rozpoznawania twarzy FaceUnlock 2.0.
Specyfikacja na pierwszy rzut oka może wydawać się nieprawdopodobna, ale tak naprawdę wiele nie stoi na przeszkodzie, aby w tym roku na rynek trafiły podobnie wyposażone urządzenia.
W plotce jest więcej niż ziarenko prawdy? Raczej nie
Do powyższych informacji podchodziłbym z zachowaniem sporego dystansu. Najbardziej wiarygodne wydaje się to, że vivo może rzeczywiście pracować nad nowym modelem z linii Xplay. Sama specyfikacja techniczna to raczej wymysł jednego z fanów marki.
Dość wspomnieć tylko o tym, że przedstawione na Weibo zdjęcia wyglądają jak przerobione fragmenty wcześniejszego przecieku, który dotyczył modelu Xplay7. Wtedy plotki wskazywały, że będzie on pierwszym smartfonem z czytnikiem linii papilarnych w ekranie. Teraz ktoś zdecydował się dołożyć do tego zaskakująco mocną specyfikację techniczną.
Nie dać się czarować cyferkami w specyfikacji
W 2018 roku sama specyfikacja techniczna nie powinna robić na użytkownikach wielkiego wrażenia. Większą uwagę należy przykładać do oprogramowania. Co bowiem z tego, że aparat na papierze będzie oferował niezłe funkcje, gdy w praktyce jakość zdjęć będzie niezadowalająca. To samo dotyczy choćby funkcji odblokowywania ekranu skanem twarzy czy nawet sposobu zarządzania pamięcią.
Nawet gdyby Xplay7 ma aż 10 GB RAM-u nie będzie działał tak szybko jak choćby OnePlus 5T "tylko" z 8 GB pamięci operacyjnej. Nie twierdzę oczywiście, że vivo nie potrafi zrobić dobrego oprogramowania, a jedynie przypominam, że nie wszystko złoto, co się świeci...