Nie ufając nadal mężowi, kobieta założyła na komputerze specjalny folder o nazwie "obserwacja męża", gdzie zaczęła prowadzić statystyki jego późnych powrotów do domu, a także przeprowadzonych rozmów i wysłanych SMS-ów.
Cała sprawa nie mogła skończyć się inaczej niż złożeniem pozwu o rozwód. Mimo winy, która leżała po obu stronach, sąd uznał, że to mężczyzna zapoczątkował rozłam związku i nakazał rekompensatę w wysokości 40 milionów wonów (ok. 80 000 zł).
Źródło: Korea Times • Mobile AOL